TEMAT: Z psami po Europie

Z psami po Europie 05 Wrz 2026 11:51 #897885

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
No i dotarliśmy do ostatecznego celu podróży w okolice Trapani na Sycylii, na północno-zachodnim wybrzeżu.
Miejsce niezwykle urokliwe.
Samo Trapani - nic szczególnego.




Za to na górze nad tym nadmorskim kurortem leży niesamowite średniowieczne Erice.
Dojechać najlepiej linową kolejką.



Zaraz przy górnej stacji królewska katedra Fryderyka II Hohenstauffa, najwybitniejszego ponoć władcy 13 wieku.



Uliczki wyglądają jak skansen, ale mieszkają tu normalni Sycylijczycy.



Kościół świętgo Jana Chrzciciela



Zamek Wenery - powstał na miejscu świątyni Wenus





Te gołębie (z marmuru) są dziełem rzeźbiarza mającego swą galerię na terenie Erice, jego autorstwa rzeźby zdobią kilka miejsc. To antropomorficzne chomary walczące z złymi mocami.







Niezwykłe było również to, że o ile nad morzem temperatury przekraczają 30 stopni, na górze było wręcz chłodno, a wrażenie pogłębiał wicher pędzący chmury tuż nad wieżami kościołów.
Ostatnio zmieniany: 05 Wrz 2026 11:53 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, MARRY, JaNina, ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna, doras, lusinda, Rumianek


Zielone okna z estimeble.pl

Z psami po Europie 06 Wrz 2026 11:33 #897926

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3006
  • Otrzymane dziękuję: 11747
Prawdziwa wyprawa :hearts:
Od Syrakuz do Trapani kawał drogi trzeba objechać całą Sycylię - jechaliście wybrzeżem - przypuszczam.
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala

Z psami po Europie 07 Wrz 2026 08:31 #897965

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
Jeszcze większy kawał drogi z Wrocławia do Trapani, zwłaszcza nie po linii prostej ;) .
Marysiu, w tę stronę nie jechaliśmy z Syrakuz wybrzeżem, tylko superstradą przez interior, o wiele spokojniej na drodze.
Teraz jesteśmy (do jutra) w takim pięknym miejscu:



To nie ja skaczę ze skały B) . Ale opłynęłam ją kilka razy.







Dwa dni temu podjechaliśmy kilka kilometrów do bardzo ciekawego skansenu, gdzie można poznać warunki życia pierwotnych sycylijskich pasterzy. Nazywa się znacząco "Mangiapane".


Widać ci, co tu żyli, mieli chleb.







Żłóbek w jaskini, jak w Ewangeliach.



Reszta już chyba z domu, na razie!
Ostatnio zmieniany: 07 Wrz 2026 09:18 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): MARRY, JaNina, ewakatarzyna, Babcia Ala, lusinda

Z psami po Europie 13 Wrz 2026 20:17 #898223

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
Jesteśmy z powrotem w domu, lekki szok termiczny złagodziła ostatnia doba z noclegiem w Alpach. Jednak wcześniej nieźle się jeszcze wygrzaliśmy. Ostatnia wycieczka na Sycylii to krótka wyprawa do oddalonej o około 40 km od Trapani Segesty z dorycką świątynią,słynną, bo najlepiej zachowaną spośród umiejscowionych na terenie Włoch. O ile nad morzem mieliśmy cywilizowane pi razy oko 30 stopni, to we wnętrzu wyspy prawdziwy piekarnik.
Do świątyni trzeba się wdrapać dość stromą drogą, kilkaset metrów od parkingu.



Za Wikipedią:

Starożytne miasto Segesta założone zostało i zamieszkane było przez lud Elymów. Niezależne politycznie, walczyło z miastami greckimi, głównie z Selinuntem i Syrakuzami. W 307 p.n.e. zostało spustoszone przez syrakuzańskiego tyrana Agatoklesa, a w 241 p.n.e. zdobyte przez Rzymian.
[....}
Świątynia stoi wśród gór. Pochodzi z około 430 p.n.e. Była budowana na planie doryckiego peripterosu (6 × 14 kolumn) o wymiarach 23,25 × 57,50 m.

Koniec cytatu B)

Mimo iż nieukończona, robi wrażenie.





Dookoła wypalone słońcem wzgórza.



Droga widoczna na zdjęciu prowadzi do amfiteatru. Można i pieszo, niecałe 2 km, ale o tej porze roku to sport ekstremalny. Wybraliśmy autobus.
Amfiteatr dobrze zachowany, w oddali widać morze.



Wracając do domu wstąpiliśmy na spożywcze zakupy, a pod marketem w Trapani - nasi tu byli :lol:



No i trzeba było pakować walizki. Nie umiem sobie odmówić kilku widoczków z naszego " zachwycającego miejsca odosobnienia" (ludzi - pojedyncze sztuki, no, w weekend kilkunastu).
O świcie:



O zmierzchu:



Tu mieszkaliśmy, w tej wyższej części (zresztą akurat dom nie był najmocniejszym punktem pobytu, sporo mankamentów)



W tym się pływało :hearts:



A we wtorek, 8 września, arriverderci, Sizilia!

Prom z Messyny...



...i do Pompejów. A ja złapałam jakiegoś paskudnego wirusa i Pompejach leżałam dwie noce i dzień pomiędzy w łóżku, gdy moje towarzystwo zwiedzało - przynajmniej psy były dopilnowane B)

Ostatni nocleg w Italii w Alpach Julijskich, w naszej ulubionej Starej Mleczarni:





Młode byczki (nie chodzi o tego siwego staruszka :silly: )



Ranek w Pontebba, tuż przy austriackiej granicy:



I do zobaczenia w kolejnej podróży - może szybciej, niż zakładaliśmy. :flower1:
Ostatnio zmieniany: 13 Wrz 2026 20:50 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala, doras, lusinda, Klarkia25

Z psami po Europie 18 Wrz 2026 08:03 #898409

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 258
  • Otrzymane dziękuję: 1157
Aniu! Dzięki za wspaniałe zdjęcia. I jak to miło zobaczyć, że na Sycylii są odludne, piękne plaże. My byliśmy jedynie pod Palermo i w Cefalu i te zatłoczone plaży potwornie mnie rozczarowały, nawet nogi nie umoczyłam. Na szczęście nie plaże były celem mojej wycieczki . Chodząc po Palermo nie raz myślałam o Tobie i Twoim mężu z podziwem, że poruszacie się samochodem po Sycylii, ja bym (przynajmniej po tym Palermo) się nie odważyła, mam wrazenie, ze tam nie przyjęły się żadne reguły ruchu drogowego!
Kamila
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala

Z psami po Europie 18 Wrz 2026 09:35 #898411

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
Kamilko, a bo my jesteśmy takimi dziwakami, że szukamy ustronnych, cichych miejsc bez "atrakcji" w postaci dyskotek, knajp na plaży i hektarów parasoli z leżankami. Są takie, tylko nie zawsze przy plaży, często kilka km wgłąb i wtedy naprawdę potrzebny samochód. Warto też rozmawiać z "lokalsami", gdzie oni się kąpią i plażują, bo rzadko są to miejsca oblegane przez turystów. I rzadko figurują w przewodnikach.
Owszem, na przykład w Cefalu zachwyca mnie katedra, ale to dobre na godzinę. Potem szybki odwrót.

Co do jeżdżenia - wcale nie jest tak źle, jak się człowiek odrobinę przyzwyczai. Owszem, zwłaszcza na Południu interpretacja przepisów o ruchu drogowym jest często hm, swobodna, odnosi się to szczególnie do parkowania w niewyobrażalny dla północnego Europejczyka sposób. Z drugiej strony nie ma tam tyle agresji, co na polskich drogach, naprawdę! Przejechałam wiele tysięcy km za kółkiem, więc chyba upoważnia mnie to do takiego twierdzenia. Wręcz odwrotnie, kierowcy wykazują dużo cierpliwości widząc, że inny pojazd ma "pod górkę", doświadczyliśmy tego mnóstwo razy (na przykład ostatnio wpakowawszy się w wąziutką uliczkę, na końcu której ktoś postawił...rusztowania). Obcy człowiek otworzył bramę ogrodu umożliwiając "nawrotkę".
Rozumiem, że rzadko kto ma tak długie wakacje, by przemierzać pół kontynentu, ale wynajem samochodu na miejscu jest bardzo dobrym pomysłem.

Zawsze całą podróż organizujemy zresztą sami, nie korzystając z usług żadnych pośredników. Warto robić rezerwacje (z prawem odwołania) dużo wcześniej i nie w miejscowościach okrzyczanych. Teraz to łatwe, wystarczy na portalu oferującym wynajem dać parametry rozszerzające obszar akceptowalnej lokalizacji - i obejrzeć miejsce w streetview na przykład.

Nie wiem, czy i kiedy wrócimy na Sycylię (coraz gorzej u mnie z prowadzeniem po zmierzchu), ale do Kalabrii...o tak, oby tylko zdrowie dopisało.
Ostatnie widoczki:







I sycylijskie lody - częstujcie się!

Za tę wiadomość podziękował(a): MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala, Rumianek


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.411 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum