TEMAT: Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 13 Mar 2025 19:28 #873355

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Mirko, ja mam Lemon Rokoko, w górach.
Przez szereg lat róża po prostu wegetowała w cieniu, lecz jeśli zajrzysz do przytoczonego wątku zobaczysz, że w ostatnim sezonie, przesadzona, zabrała się.
W każdym razie zdjęcia bez żadnej elektronicznej obróbki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babcia Ala


Zielone okna z estimeble.pl

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 13 Mar 2025 21:11 #873366

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Na Twoich zdjęciach jest prześliczna,ojj, kusi :P 8

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 14 Mar 2025 07:15 #873375

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Zgodnie z moim skromnym doświadczeniem róże z serii Rokoko są odporne i rosną na pewno z większą energią, niż większość moich angielek. Mam jeszcze Playful Rokoko, prawdziwą terminatorkę mimo trudnych warunków, Hot Rokoko, nówkę z 2024 roku oraz Magic Rokoko, ta nie spisuje się za dobrze, pewnie z mojej winy. Wszystkie te kwietne dzieła Tantau mają wadę, brak zapachu, przynajmniej ja z chronicznym zapaleniem zatok nic nie czuję. Ale poza tym godne uwagi, jak komu niekoniecznie zależy na perfumach.
Ostatnio zmieniany: 14 Mar 2025 07:16 przez Łatka.

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 14 Mar 2025 12:04 #873389

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Co do perfum, Aniu, wczoraj popełniłam czyste szaleństwo :oops: Zawsze mówiłam: tej róży nigdy! Niepotrzebne mi problemy..
Ale zawsze po cichu o niej marzyłam no bo jak się raz ją powącha to już przepadło :lol: To kwintesencja zapachu róży, mówię oczywiście o Papa Meilland. Potrzebuje intensywnej ochrony, solidnego zabezpieczania i ogólnie cackania się z nią ale trudno, to wszystko zrobię byle mi tylko pachniała :woohoo: Przyjedzie pod koniec marca.
A dziś to już całkiem bez zastanowienia te pięknotki z Dino, jeszcze gdyby nie pachniały, ale pachną :lol: Więcej o nich w dziale Róże/Róże miniaturowe.

Za tę wiadomość podziękował(a): broja, Łatka, ewakatarzyna, malinaa

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 15 Mar 2025 15:37 #873456

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Mojej bardzo nieśmiałej wiosny ciąg dalszy (ale może to dobrze że nie jest taka wyrywna bo nocą jeszcze przymrozki do -4).Po niedzieli spróbuję się przyjrzeć bzom, widzę że mają już duże pąki, trzeba by czymś sypnąć pod korzonki. Teraz czas na rabatę, z lekka oczyściłam tylko tę mniejszą część przy płocie, naprawdę z lekka. Są miejsca gdzie jest zieloniutko ale to mniej cieszy bo to mech i wszelkie zielsko, na razie tam nie dłubię bo nie wszystko wychynęło ziemi więc łatwo uszkodzić.



Jak już będzie można to do tego czasu zielsko nieźle się umocni na pozycjach ;) Ślicznie kwitną teraz wiosnówki, to chwast ale jaki ładny i te pierwsze wiosenne kwiatki są takie optymistyczne:



Ładnie ruszają już miniaturowe iryski, to te od Joli:



A to Peppito:



Zielone łączki śniedków, sporo ich wyrzuciłam bo lubią trochę łazić po ogródku podobnie jak szafirki:



Szałwia pod jałowcem na którą tak pomstowałam ocaliła życie hiacyntom:



\Nie mogą tam się rozrosnąć i kwitnąć ale żyją, te które były bliżej trawnika wszystkie "wyleżane". Taka mała niespodzianka kiedy człowiek myśli że już wszystko wie i nic go nie zaskoczy, dwa lata temu sadzone do doniczek oporne piwonie, to zdaje się Philomele i wrzosowa NN, zapomniałam je podlewać w okropną suszę i wszystko wyschło. Miałam wykopać i wyrzucić te doniczki i też zapomniałam, a dziś patrzę:







No, zbyt bujne to nie są ale szok że w ogóle żyją a te na rabacie przecież podlewane od czasu do czasu i zasilane, w ogóle nie zdradzają śladów życia. Myślę że bardzo dużo będzie martwych karp bo normalnie o tej porze byłoby już widać różowe noski.
Hm, nie chwal (psa) przed zachodem słońca..







Po namyśle wycięłam Paulince tylko niecałkowicie jeden pęd a resztę powiązałam sznurkami w stronę płotu, wygląda teraz jak baleron;





Może z niego coś jeszcze wypuści i to coś pójdzie w górę a reszta mam nadzieję przez sezon przyzwyczai się do narzuconego

położenia i w przyszłym roku będzie można zdjąć sznurki. Za chwilę liście je zakryją i nie będą rzucać się w oczy.

Katalpa obok już ma gości, trzeba sięgnąć po karbid zanim Baton czując kreta rozkopie wszystko na metr głęboko:



W tym roku definitywnie wykopujemy borówki chociaż ładnie się obudziły i chcą rosnąć ale wiem dobrze że w pełni lata znowu liście złapią plamy i zaczną zamierać, dość tej zabawy.



Już są zamówione w to miejsce maliny, one potrzebują lekko kwaśnego podłoża więc się dobrze składa. Maliny odmiany Delniwa.
Agapantom wymieniłam górną warstwę podłoża i nie wyjmowałam ich z donic, to dopiero początek ich kariery więc myślę że nawet tego nie potrzebują. Dwa rosną jak na nie nieźle, trzeci dopiero się zbiera:



Mają tu słońce od świtu do mniej więcej południa, na razie im to wystarcza a później pójdą pod folię, razem z hipkami.
Z czterech sadzonek datur trzy żyją, to wystarczy:



Ta trzecia dopiero coś wypuszcza z boku.
Ostatnio zmieniany: 15 Mar 2025 15:38 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Nimfa, ewakatarzyna, malinaa

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 15 Mar 2025 16:16 #873459

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Agapanty mają na moje aż za luźno, ja moje przesadzam, jak już wychodzą z donic.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 15 Mar 2025 17:36 #873463

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6772
  • Otrzymane dziękuję: 31888
Mirko, czyli borówki na hasiok (śmietnik)? Maliny mają płytki system korzeniowy, też trzeba je podlewać niestety. Lubię Delniwę, ale u mnie trochę kiepsko rośnie, lepiej radzi sobie Polesie.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 16 Mar 2025 13:40 #873524

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Aniu to dobra wiadomość że nic ode mnie nie chcą bo za chwilę będę miała ponad setkę hipków do przesadzenia :jeez: Niektórym też wymienię tylko górę ale jest dużo takich które będą potrzebowały większych doniczek bo przyrosły.
Alu chyba je gdzieś zakopię na uboczu żeby nie zarażały innych ewentualnych w sąsiedztwie (o ile takie są bo nie widziałam). Maliny mam (Poranna Rosa) ale o nie nie za bardzo dbałam to są w zaniku. Co do podlewania to moje borówki miały pełen wypas a jak się odwdzięczyły :angry: Coś mogło nie dostać wody w suszę ale dla borówek zawsze była, miękka, studzienna. Chyba ani razu przez te wszystkie lata nie dostały twardej wody z wodociągu. No to maliny też będą a dobra wiadomość jest taka że nie muszę całego podłoża w dołkach wymieniać, tylko trochę użyźnię kompostem. Chyba maliny nic trefnego nie złapią od borówek, to inny gatunek?
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 16 Mar 2025 14:50 #873530

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6772
  • Otrzymane dziękuję: 31888
Mirko ja mam poważne obawy co do tej wody studziennej, bo ona też zawsze twarda, może nie aż tak jak ta z wodociągu, ale jednak wapienna, bo takie są pokłady skał. Ja swoje borówki podlewam tylko deszczówką. Masz jakie zdjęcie co to im dolegało, borówki nie są chorowite, objawy były na liściach czy na pędach?
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 16 Mar 2025 17:22 #873544

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Alu woda w mojej studni to miękka woda podskórna, dlatego ona zwykle wysycha w przedłużającą się suszę. Zresztą to widać przy użyciu detergentów, dobrze się pienią nawet w niewielkiej ilości. W twardej wodzie zbiera się zwykle taki osad, kożuch.
Co do borówek, one zawsze były zadbane począwszy od podłoża w którym rosną; dołki 60 x 80 głębokości są wyłożone grubą czarną folią, podziurawioną na dole coby korzenie mogły oddychać i żeby woda nie zalegała, substrat do borówek wymieszany z kwaśnym torfem i z rodzimą ziemią, na wierzch grubo kora przekompostowana, od czasu do czasu uzupełniona trocinami z drzew iglastych. Podlewanie obfite co trzy, cztery dni w sezonie suszowym, po dwadzieścia litrów na głowę. Koniec marca, koniec kwietnia i koniec maja nawóz do borówek. "Com mogła uczynić jeszcze winnicy mojej, czego nie uczyniłam?" A wygląda to tak (tu po radykalnym odmłodzeniu 10 letnich krzewów cztery lata temu) start wczesną wiosną:



Kwitną normalnie o swojej porze i wszystko wygląda ok:









Owocki zawiązują się też normalnie:





I właśnie wtedy kiedy zaczynają się wybarwiać trafia je szlag:



Przestają rosnąć, zasychają na krzakach i twardnieją, nie opadają tylko trzymają się mocno gałęzi:



Również w tym samym czasie zasychają liście, gałęziami, pojedynczo a potem to już idzie na cały krzew:





Są takie które bardzo cierpią i takie które lepiej to znoszą, chyba zależnie od odmiany. Co roku wiosną zaczynają wegetację normalnie i wszystko jest ok do momentu dojrzewania owoców, tyle że krzaki są z roku na rok słabsze. Moim zdaniem nie ma na co czekać, trzy lata wystarczą.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 16 Mar 2025 20:56 #873561

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6772
  • Otrzymane dziękuję: 31888
Mirko, masz piękne krzewy i to na Twoich piaskach :supr3: Na 99% to choroba grzybowa - zamieranie pędów borówek (charakterystyczne pastorały), do infekcji dochodzi wiosną, a objawy pojawiają się później. Przesadzenie ich nic nie da, jeszcze je osłabi. Bardzo dobrym preparatem na 3 najczęstsze choroby borówek: szara pleśń, antraknoza i zamieranie pędów jest Switch 62,5 WG. Opryski należy przeprowadzić trzykrotnie:
1/ przed kwitnieniem lub na początku
2/ w środku kwitnienia
3/ w końcowej fazie kwitnienia lub tuż po
różne źródła trochę różnie podają, ale mniej więcej to samo ;)
Środkowy oprysk należy wykonać innym preparatem, aby patogeny się nie uodporniły. Najlepiej z grupy SDHI, bo Switch nie należy do tej grupy, są to: Embrelia 140 SC, Kenja 400 SC, Signum 33 WG i Bellis 38 WG.

Krzewy borówek prześwietlić, by zapewnić dobrą cyrkulację powietrza. Podczas cięcia usuwać zainfekowane pędy. Na pierwszym zdjęciu usunęłabym wszystkie te cienkie, niskie pędy. Z nich nigdy nie będzie solidnego owoconośnego pędu. Nie jestem ekspertem w cięciu borówek, robię to trochę intuicyjnie, pooglądałam kilka razy na YouTube Holendra co uczy polskich plantatorów cięcia, od tej nauki już się nauczył trochę polskiego ;)

Tu są wiarygodne strony o chorobach borówek:
jagodnik.pl/najwazniejsze-choroby-grzybowe-borowki-wysokiej/
jagodnik.pl/grozne-choroby-borowki-w-tym-sezonie/

Masz dosyć miejsca, by maliny posadzić gdzie indziej, tym bardziej, że malina musi rosnąć w słońcu, a tam gdzie borówki jest chyba trochę cienia.
Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ja tylko podaję wędkę :lol:

Edit: maliny też chorują na zamieranie pędów, ale nie wiem czy wywołuje to ten sam grzyb co u borówek, musiałabym szukać
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 16 Mar 2025 21:08 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 18 Mar 2025 08:40 #873653

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ogród od nowa
  • Posty: 1031
  • Otrzymane dziękuję: 985
Ależ kolorowo u Ciebie :ohmy: ile różnych roślinek :jeez: piękna kolekcja :bravo:
Warzywniak też niczego sobie ....
Dużo pracy aby utrzymać wszystko w takim porządku :)
Pozdrawiam serdecznie
Edyta
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 18 Mar 2025 08:49 #873655

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ogród od nowa
  • Posty: 1031
  • Otrzymane dziękuję: 985
Też bym nie przeszła obojętnie obok takich cudów :jeez:
Ja w tym roku zaszalałam i dokupiłam ok 20 szt.: okrywowe, pnące i rabatowe. Miniaturowe mam 3 reszta została na działce...., zawsze proszę o kupowanie na dzień kobiet nie ciętych, tylko miniaturowych różyczek i wtedy wsadzam do ziemi i latami cieszą oko.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 18 Mar 2025 18:32 #873703

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Alu dziękuję Ci serdecznie za informacje które wyszperałaś sądzę jednak że to wirus ponieważ rośliny zachowują się dokładnie tak jak w opisie tego dziadostwa, jednym z takich objawów jest zasychanie owoców na krzewie które nie spadają.
Może jeszcze powrócimy do borówek za parę lat :) Tak naprawdę to wszystko ma swoje bolączki więc z malinami też pewnie będzie jazda, parę lat temu z białymi porzeczkami sprzedano mi przeziernika porzeczkowego, nigdy wcześniej nie miałam przyjemności mieć z nim do czynienia. Białe porzeczki zamarły po jakimś czasie a ja teraz boje się tam wsadzać kolejne. Miałam wielką ochotę na różową deserową porzeczkę Lubawa, ona ma fajne słodkie owoce, nawet udało mi się znaleźć taką w formie krzewu (bo w większości sprzedają na pniu) ale co, posadzę a za dwa lata wykopię suche mumie? A innego miejsca nie mam, nie chcę wtykać krzewów to tu to tam, to musi jakoś wyglądać, niech jagodnik będzie w jednym miejscu.



Dziękuję Edyto :) To prawda, dużo miejsca nie zabierają a bardzo cieszą.
Ostatnio zmieniany: 18 Mar 2025 18:45 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 20 Mar 2025 14:52 #873789

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Dziś wreszcie ten dzień, tunel ma już "skórkę" na sobie. Przed chwilą zniosłam ze strychu hipki które tam jeszcze drzemały i na razie stoją w garażu na grubym kartonie. Na noc przyrzucę je włókniną bo blaszak może je nie dość ochronić, pewnie na minusie nie będzie ale chłodno już tak.
A jutro całe towarzystwo przetransportowane zostanie na właściwe miejsce i jeszcze zostanie miejsce na pomidorki które właśnie pięknie wykiełkowały, za jakieś dwa tygodnie dołączą do hipków.
Kupiłam 10 m lekkiej włókniny, w razie czego będę je chronić gdyby powróciły bardzo zimne noce, w dzień w słońcu trzeba wręcz wietrzyć tak jest w środku ciepło.
Dwie trzecie rabaty już na wyjściowo, mam nadzieję jutro albo w sobotę skończyć a za jakieś tydzień sypanie nawozu jeśli w międzyczasie ziemi nie zmrozi. Pierwsze dostaną miniaturowe iryski bo one będą kwitły już w kwietniu, potem te wysokie a później to już całe pozostałe towarzystwo. Co z piwoniami nie wiem, zaledwie kilka pokazuje noski, może większość pożegnała się z życiem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, Łatka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 20 Mar 2025 15:55 #873790

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Mirko, na pewno jeszcze wylezą spod ziemi, u kogo, jak nie u Ciebie?
Ja chyba dwie jednak straciłam, ale to były przesadzone nie w porę, marne egzemplarze.
Już sobie wyobrażam Ciebie biegającą z tymi doniczkami, przy Twojej ilości cebul! :jeez: :jeez: :jeez:
Moje okupują parapety, no ale ja łącznie z nowymi mam może 30 doniczek. I 6 siewek pomidorków. :rotfl1:
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 20 Mar 2025 20:17 #873803

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
U kogo Aniu jak nie u mnie jest taka cholerna susza? I to rokrocznie, jak zapisał :angry: No ale pamiętam że jak już pożegnałam się ze Sweet 16 to ona po jakimś czasie wylazła z ziemi. To bieganie z hipkami to tylko raz, kiedy idą na redyk :lol: Później co prawda trzeba być czujnym (a zwłaszcza być na miejscu) kiedy siąpi deszczyk albo zbliża się burza ale to tylko wstawianie i wystawianie na zewnątrz, blisko. Przy okazji muszę też im wymienić górną warstwę podłoża, odpuszczę sobie przesadzanie, chyba tylko te co już wyłażą z doniczek. Przy okazji przegląd i co nie rokuje, pa, pa. Problem polega na tym że ja oczekuję nie wiadomo czego od tak wiekowych hipków że chyba nikt tu na forum nie ma tak starych, niektóre mają po dwanaście, czternaście lat.
Po raz pierwszy moje hipki idą na zewnątrz tak wcześnie, zwykle wędrowały pod koniec maja. Może lepiej przyrosną, mając o dwa miesiące dłużej wywczasów niż zwykle? A i o prawie miesiąc dłużej mogą się byczyć pod chmurką bo dzięki folii która je osłania trzymam je prawie do połowy listopada.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 20 Mar 2025 20:34 #873804

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6772
  • Otrzymane dziękuję: 31888
Piwoniom daj czas :garden1: , też nie wierzę, że nie wyjdą u Ciebie.
No, z tym redykiem to roboty huk, tylko wstawiać, wystawiać, zwolniliby mnie z pracy ... tym bardziej, że w sezonie codziennie potrafi być burza.
Mirko mam pytanie, wiesz może co to za wirus na Twoich borówkach?
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 20 Mar 2025 20:35 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 1.000 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum