TEMAT: Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 07 Mar 2026 16:38 #890723

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Aniu JA RYZYKUJĘ, więc nikogo nie namawiam. Mam zwykle wiosną dużo pracy więc muszę zaczynać wcześnie. Nowy sekator jest świetny, wart swojej ceny, wreszcie bez bólu rąk. Trochę ciężki i nadgarstek o tym przypomina ale gdy powycinał mi gładko stare uschnięte gałęzie w głębi krzewu do których nie mogłam się dostać to już go kocham. I to bez ran szarpanych i kłutych a jak przyjemne są ułamane czubeczki kolców w skórze to pewnie dobrze wiesz. Dziś przycięłam Mary:





Zostały tylko grubsze gałązki, cała cienizna wywalona. Może nie będzie miotłą pełną cienkich gałązek i liści a za to będą kwiaty. Może.



W poniedziałek o ile pogoda się nie popsuje a ma być podobno ładnie, pójdzie pod nóż Luiza.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 14 Mar 2026 17:16 #890998

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
W ogrodzie wciąż pusto i cicho ale na parapetach zaczyna się dziać; Temptation:





Jedna z ulubionych, wymarzonych i wyczekanych, namierzona w końcu w Holandii. Hercules:







Krzyżówka z 2017 roku, Bolero x Minerva. Ma dwa pąki i przybyszówka która wciąż siedzi przy mamie też ma pąk ale nie zakwitną razem:







Czasami róż Bolero jest bardziej widoczny, czasami mniej, tym razem tak średnio. Rozwija pąk Royal Velvet, jedna z moich najciemniej kwitnących ale zdarza się że Carmen miewa ciemniejszy kwiat. Z tą akurat cebulą się nie spotkają "kwiatowo" ale druga cebula RV ma mniej więcej pąk tej wielkości co Carmen więc może uda się porównać.



U mnie już jest tak na parapetach, i tak szczęśliwie że to nie styczeń. Zawsze staram się tak sterować kwitnieniem żeby jak najkrócej zawalały parapet i mogły iść zaraz po kwitnieniu do tunelu:



W werandzie stoją jeszcze takie które nie dopchały się na parapety a mają już duże pąki jak Naranja:

Za tę wiadomość podziękował(a): broja, Łatka, ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 18 Mar 2026 11:18 #891190

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Ciąg dalszy mojej szarej i dość opornej wiosny. U innych dywany z krokusów i innych wiosennych kwiatuszków, u mnie zero jakiegokolwiek kwiatka, obudziły się trzmiele a tu stołówka zamknięta. Trzy dni zajęło mi czyszczenie rabaty z pozimowych śmieci, dużo było nawianych liści i wszystkie irysy do obcięcia, także ususzone pędy chryzantem bo zawsze je zostawiam żeby chroniły młode listki które już wyrosły u podstawy.Rabata:



To z daleka, z bliska widać trochę wychodzących liści liliowców, ostróżek, floksów i młode listki rozchodników, one też wyrastają już wcześniej u podstawy starych pędów:













Maki ruszają bardzo wcześnie:



Złotnicy musiałam skrócić czuprynkę bo wyschły jej końcówki liści, możliwe że przemarzły:



Bodziszek korzeniasty zwykle zimę przeczekiwał pięknie zielony ale nie tym razem; -18 plus skorupa lodowa przez wiele tygodni skutecznie mu to uniemożliwiły:



Kilka tulipanów które jeszcze się ostały:



Ten rośnie sobie wesoło w kępie irysa miniaturowego Smerfetka, będę musiała w tym roku trochę uporządkować sprawy lokalowe bo sporo roślin w siebie powrastało. Jak będzie czas bo z tym jest różnie. Kępa Bright Eyes, powinien dobrze zakwitnąć:



Inne miniaturowe lepiej lub gorzej ale szału nie ma. Wysokie miały trudno tej zimy, nawet na moim piasku, wiele z nich straciło główną rozetę liści z powodu gnicia, przyczyniła się do tego warstwa zlodowaciałego śniegu, wciąż poprawiana przez kolejne marznące opady. Żyją ale tej wiosny nie zakwitną, trzeba będzie czekać rok lub dwa aż się odbudują z bocznych odrostów. Teraz najpilniejsze jest odcięcie gnijących czubków kłączy i zasypanie węglem drzewnym (lekarskim), ja akurat nie mam pod ręką więc po prostu odgarniam ziemię i wystawiam takie kłącze na działanie osuszającego wiatru, szczęśliwie wieje i nie pada bo to by wszystko utrudniło.





Obcięte i suszące się:



Ale dużo jest takich które dobrze zniosły trudne zimowe warunki i już startują nowymi zielonymi liśćmi, oczywiście już usunęłam suche końcówki liści:



Ratowany ze zlikwidowanej wewnętrznej rabatki pasiasty tulipanek greigii żyje, raczej nie zakwitnie ale cieszę się że udało się go utrzymać przy życiu. Na tej byłej rabacie startują teraz nowymi listkami te których nie zabierałam , trudno, już muszą tam zostać zresztą Batonik zadba o to żeby zbyt bujnie nie wyrosły.



Truskawki żyją ale już są okrutnie zarośnięte, nie mogę tam przegracować bo co noc ziemia zmarznięta a potem się maże a zielsko nie czeka:



Budzą się porzeczki:



I kolkwicje, miałam im podsypać kompostu ale ograniczyłam się na razie do wygrabienia starych liści:



Przycięty jakiś czas temu bzowy żywopłot ma już zielone pąki:



Ale cięłam go jeszcze ręcznym sekatorem więc tak po łebkach i góry nie ruszałam, niech ładnie zakwitnie. W dali widać nowy tunel,

metr dłuższy i pół metra szerszy i wyższy:





Ekskluzywnie to on nie wygląda ale wszystko się zmieści. Bardzo bym chciała już tam wywalić hipki ale zapowiadają spływy arktycznego powietrza pod koniec marca, nie ma co ryzykować. Teraz jest tak:



Świata to ja nie widzę. W kuchni:



Te jeszcze nie mają najgorzej, bo w werandzie na półce na buty tuż nad podłogą to już w ogóle tragedia:



Trochę lepiej na szafce ale pąki są małe i będą słabo wybarwione. Hm, nie powinno się mieć tylu cebul jak nie ma warunków ale z której zrezygnować kiedy wszystkie są cenne więc się wszystkie tak męczymy, one i ja. Za to latem będzie wypas.
Przekwitają pierwsze kwiaty krzyżówki Bolero x Minerva, przypominają mi kwiaty odmiany Russian Halo:





Kwiaty są bardzo duże. Przekwita też pomału Hercules:



Taka mała niespodzianka, Mont Blanc nie został położony spać bo uznałam go za zbyt małego na pąk:



Żadna nie dostała jeszcze nawozu bo nie chcę żeby liście się pokładły.
Róże już wszystkie przycięte, tak została w tym roku przycięta Luiza:







Łapka po to żeby było widać grubość gałązek. Warto zostawiać wszelkie rozgałęzienia bo to na nich najobficiej zakwitają. Po namyśle ścięłam wszystko Madame na krótko:



Muszę jeszcze powiązać to całe towarzystwo póki nie ma ruszających pąków bo łatwo je obtrącić. Na Polce są już takie:



Czy żyje Jugendliebe i Bremer jeszcze nie wiadomo, czekam z cięciem:





Kolorowy akcent na koniec:



Batuś towarzyszył mi przy sadzeniu wtykając wszędzie nochal i nie popsuł ani jednego kwiatka a stoją już trzy dni :lol:
Ostatnio zmieniany: 18 Mar 2026 11:24 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, ewakatarzyna, Bobka, doras, Klarkia25

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 18 Mar 2026 11:39 #891193

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1678
  • Otrzymane dziękuję: 5210
Mirka jestem pełna podziwu...ogarnąć tak duży ogród.. :whistle: I zaraz, za chwilę, wybuchnie takimi kolorami, że tylko podziwiać :)
A zgapiony od Ciebie irys Dusky Challenger jest w świetnej formie po zimie, już posadzony na stałe miejsce
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 22 Mar 2026 14:33 #891324

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Będziesz zadowolona z Daskiego, wspaniały irys! Ja po rozglądnięciu się dokładniejszym stwierdzam że nie jest źle, jednak znakomita większość irysów ma się dobrze. Trochę stłamszone po zimie ale ogarną się, ciekawe czy zakwitną te które zeszłego roku nie ucieszyły. Najgorzej zima obeszła się z Daring Deception a tak bardzo na niego czekałam, w zeszłym roku był zbyt mały na zakwitnięcie. To przepiękny irys i bardzo w moim guście no ale na te z Zielonym do Góry trzeba z reguły poczekać.
Nadal hipki, one nie grymaszą i nie zawodzą; siostrzane krzyżówki Bolero x Red Lion minimalnie się różnią, cebula nr 1 jest nieco bardziej różowa:



Na rewersie jaśniejsze smugi, to za Bolero:



Są cztery ładne duże kwiaty, dziś:





Cebula nr 2, nasycona czerwień w ciepłym odcieniu:







Jestem z nich zadowolona, mogły być gorsze. Otwiera się gigant Christmas Gift:





Drugi gigant Royal Velvet powoli schodzi ze sceny:





Pozostałe dwa RV też mają pąki ale dużo mniej zaawansowane. Naranja; tym razem duże kwiaty i mniej wysoka łodyga, w zeszłym roku śmignęła aż do nieba ale kwiaty były mniejsze:





Otwiera się Desire:



Lada chwila otworzą się Barbados i Showmaster. Niektóre już byczą się w słonku w tunelu ale przed wieczorem przewożę je do blaszaka i przykrywam czterema warstwami włókniny, dzisiejsze -3 nic im nie zrobiło. Trzeba będzie trochę się nalatać zanim naprawdę się ociepli. Reszta wciąż zawala parapety.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 22 Mar 2026 17:35 #891330

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1678
  • Otrzymane dziękuję: 5210
No musiałaś wspomnieć o Daring Deception?.. Musiałaś???? Nie mam miejsca.....chyba że coś zimy nie przeżyło
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 24 Mar 2026 18:51 #891403

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
:wink4: Cudny, prawda? Moje wielkie chciejstwo od kilku lat. Teraz stracił wszystkie liście od zgnilizny ale z boku są widoczne maleńkie zaczątki nowych pędów i w tym moja nadzieja. U mnie jest już bardzo sucho, mogłabym trochę przekropić rabatę z węża ale chyba wolę żeby zaschły te wszystkie rany na kłączach po oczyszczeniu z gnijących liści. Później sobie poradzą, to bardzo odporne rośliny ale ważne żeby najpierw wszystko zaschło.
Troszeczkę mojej skromnej wiosny, gdzie mi do Ani u której wiosna bucha wszystkimi kolorami :woohoo: Piwonie na tym etapie i jest to ta najbardziej zaawansowana:



Sasanusie:



Orliki:



Jedyny kolor chociaż naprawdę biel, to te kwiatki, z roku na rok mniejsza kępka:



Fioletowe potrzebują jeszcze trochę czasu:



Forsycja zdąży chyba na święta:



"Nieutulony w sercu żal, bo za jedną siną dalą druga dal..." A zrobiłam dopiero 18 krzaczków z 90:



Ale przetrwały złą zimę nieźle, jak na nieukorzenione dobrze sadzonki z jesieni:



Żeby było milej na święta:



Zarzekałam się że ich nie posadzę ale w końcu się złamałam. Do pelargonii jeszcze długo, ze dwa miesiące. Tak została obcięta Luiza, gałązki nieco dłuższe niż w ubiegłym roku, będzie wyższy i bardziej rozłożysty krzak:



A część gałązek Golden Gate udało mi się przygiąć, pozostały jeszcze dwie najdłuższe ale może też mi się uda bez połamania, już wiem jak to robić:



Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, Chiarodiluna, doras, lusinda, Klarkia25

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Mar 2026 20:01 #891577

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Wschodnie okno na pięterku ma co robić; agapanty i inne towarzystwo:



I pytanie do Ani-Łatki o ile zechce tu zajrzeć bo nie chcę zaśmiecać jej wątku moimi zdjęciami; czy to normalne u białego którego mam od Niej, pąk w marcu??



Trochę mnie zszokował tym bardziej że nie spał głęboko bo on jako jedyny stał w chłodnym pokoju a nie zimnym strychu jak pozostałe. I jeszcze jedno pytanie, czy to są młode szachownice, tak mają wyglądać?



Za to nigdzie nie mogę dostrzec tej dużej która powinna już chyba startować z pąkiem a tymczasem nic. Chyba że ją zeżarły nornice, moje są takie zawzięte że wcale bym się nie zdziwiła chociaż niby szachownica ma je odstraszać.
Kolorowe mordki, dziś dosadziłam dziesięć kolejnych przy bramie gdzie zwykle stoją pelargonie:







W domu przekwita sobie spokojnie Bolero x Minerva:



A pod nią swoje kielichy zaczyna otwierać Benfica która tak zmalała że nie kwitła kilka lat:



Ale odbiła się od dna i zdążyła już wydać pięć przybyszówek. Obok potężny Fireball, czerwień którą najbardziej lubię, nie taka krzykliwa jak u Red Liona tylko mocna nasycona "poważna" czerwień:



On potrzebuje jeszcze chwilki a drugi pęd dopiero wyszedł z cebuli. W tunelu czysta masakra z tym codziennym przewożeniem, pod wieczór do blaszaka i rano apiać do folii, one to źle znoszą. Łamią się liście bo są kruche od braku światła i w ogóle się pokładają, codziennie zbieram po kilka:



A tu noce zapowiadają wciąż poniżej zera jeszcze co najmniej przez tydzień, dziś ma być -3. Ale wszystkie mają pąki, w różnej fazie:



























Niektóre tak małe że raczej nie powinny ale co im zrobić jak chcą. A tak wygląda Adele, te białe liście to skutek braku światła:



W tunelu stoi na razie około jednej piątej/szóstej wszystkiego, więcej nie dałabym rady przewozić bo i w blaszaku za dużo miejsca nie ma.



Moja wiosna za bardzo nie podgoniła, wciąż mało zieleni:



Jedna z sasanek która się wyrwała nie wiadomo czemu, może miała "cieplej w nogi" w tym floksie? Inne w fazie zamkniętych puchatych kulek tuż nad ziemią:



Bez zwyklaczek, na razie tylko nieco większe pąki liściowe:



W sumie to chyba nie ma po co się wyrywać skoro ma być jeszcze -6 w nocy. Katalpy już przycięte ale jeszcze śpią i dobrze, w zeszłym roku zmarzły im pierwsze listki:



Powojniki mizernie ale żyją, odbijają powoli od podstawy:





Oczywiście wszystko u góry zmarzło. Z różmi jest różnie, te na które wcale nie liczyłam jak Papa Meilland żyją choć trzeba będzie mocniej przyciąć:







A rabatówka więc niby odporna, Lampion, cały czarny, Bremer i Jugendliebe też:



Przy czym i Jugendliebe i Bremer coś tam mają zielonego tuż nad ziemią więc może długo ale jednak się odbudują, jest szansa. A Freisinger Morgenrote już w listkach i miała w nosie -18:





Nie musiałabym jej niczego odcinać ale ją trochę skróciłam żeby była zgrabniejsza. Natomiast maleństwa marketowe rożnie, pudroworóżowa na którą najmniej liczyłam całkiem nieźle:



Inne jeszcze się nie określiły ale widać coś zielonkawego u podstawy, trzeba poczekać.
Ostatnio zmieniany: 27 Mar 2026 20:06 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, Chiarodiluna, lusinda

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Mar 2026 22:33 #891586

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
Mimbla wrote:
I pytanie do Ani-Łatki o ile zechce tu zajrzeć bo nie chcę zaśmiecać jej wątku moimi zdjęciami; czy to normalne u białego którego mam od Niej, pąk w marcu??



Trochę mnie zszokował tym bardziej że nie spał głęboko bo on jako jedyny stał w chłodnym pokoju a nie zimnym strychu jak pozostałe. I jeszcze jedno pytanie, czy to są młode szachownice, tak mają wyglądać?


Mirko, Ania-Łatka zawsze zagląda, jak napiszesz coś nowego. Tylko nie zawsze się odzywa, oniemiała i w szoku z powodu ilości pokazanych pędów kwiatowych agapantowych i nie tylko.
Pytanie 2: tak, to są pędy szachownic cesarskich z cebulek przybyszowych. Główna cebula niekoniecznie pożarta, mogła zgnić na przykład , a boczne ocalałe łuski dały początek tym maluchom. U Ciebie stworzą piękny bukiet za jakiś czas. Z szachownicami mam tak, że na wsi, gdzie ziemia przepuszczalna, nie dbam kompletnie, a mnożą się i kwitną, a w mieście, w glinie, żeby nie wiem co, ich żywot króciutki.
Pytanie 1: pięęęknie, zanosi się na rekordowo wczesne kwitnienie, zapewne dlatego, że agapant miał cieplarniane jak dla niego warunki.
Moje od co najmniej miesiąca wywalone na taras, jak tylko ustąpiły większe mrozy.
A Blaue Donau, który traci stare liście na zimę, dopiero odbił na jakieś 5-10 cm. Postaram się jutro zrobić zdjęcia i wstawię w moim wątku, o ile nie będzie lać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 28 Mar 2026 10:23 #891612

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3621
  • Otrzymane dziękuję: 13504
O mamo, hipki już w foliaku :woohoo: . Ja się jeszcze nie odważyłam. Wyniosłam za to pelargonie i szybko musiałam przynieść z powrotem te najdelikatniejsze: angielki i rosebudy, bo im listki zważyło. Będziessz dogrzewała w przypadku znacznego ochłodzenia? U mnie co nieco tam stoi, to zamierzam palić znicze.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 28 Mar 2026 18:14 #891636

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Aniu to nie jest potomstwo dużej bo Ty mi przysłałaś dużą i kilka małych i bardzo mi szkoda że duża nie dała rady. A może jeszcze wyjdzie? Na jakim etapie powinna teraz być, może za głęboko posadziłam? Bieda że nie pamiętam w którym miejscu bo może bym trochę pogrzebała.
Jolu ja ich tam nie trzymam non stop bo noce wciąż zimne. Wędrują tam rano około 9 i wracają pod wieczór, mniej więcej o 18. Chociaż mają dość chłodno to i tak jest im lepiej niż w domu gdzie mają za ciemno. Na stałe pójdą jak będzie około 10* nocą, mogę dodatkowo nakrywać też włókniną.

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 28 Mar 2026 18:25 #891638

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
No popatrz, Mirko, a ja kompletnie nie pamiętam, żebym Ci dawała cebulę szachownicy. Czyli - demencja postępuje. :teach:
Teraz u mnie już prawie ciemno z powodu okropnej pogody, ale jakbyś zajrzała do mojego wątku kilka wpisów wstecz, to tam jest zdjęcie szachownic na wsi, czyli w górach, sprzed 10 dni. A myślę, że wegetacja tam porównywalnie do przodu (lub do tyłu B) ), jak u Ciebie.
Tu mam tylko jedną cebulę, w donicy tarasowej i ona ma spory pęd, co nie do końca miarodajne, bo taras ma inny hm, mikroklimat. Przymrozki rzadko sięgają, to jednak około 2 m nad poziomem gruntu.

Edit: wstawiłam zdjęcie "doniczkowej" w wątku tematycznym szachownic.
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2026 18:40 przez Łatka.

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 28 Mar 2026 18:47 #891643

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Dzięki, dzięki :)

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 30 Mar 2026 07:51 #891671

  • doras
  • doras's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 232
  • Otrzymane dziękuję: 787
Dzień dobry Mirko :)
Myślałam wczoraj o Tobie - robiłam przegląd rabat pt. Co tam nowego pojawiło się w ubiegłym tygodniu... i co trzy kroki taka myśl: to od Mirki, to od Mirki i to od Mirki :P wszystko pięknie rośnie. I mam wrażenie, że w tym roku doczekam kwiatów na tym ciemnym beziku (oczywiście nazwa uleciała).
Pozdrawiam wiosennie!
Pozdrawiam, Dorota

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 30 Mar 2026 18:28 #891722

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Dorotko to dla mnie ogromna przyjemność wiedzieć że ktoś się cieszy roślinami ode mnie :) I że one wciąż są i cieszą właściciela bo niestety miałam już do czynienia z osobą która taśmowo marnowała rośliny ode mnie a potem przychodziła i domagała się kolejnych. Wcale nie dlatego że popełniała błędy w uprawie z braku doświadczenia tylko nie chciało jej się dbać.
Mam nadzieję że pięknie zakwitną Ci wszystkie :lol:
Aniu, przysłałaś mi cebule razem z agapantem :) Miałam nadzieję powiedzieć Ci że wszystko pięknie rośnie a tu cebula zrobiła brzydki numer ;)

Dzisiejsze hipeczki; Benfica i Showmaster:







Showmaster z krzyżówką Magnum x Daphne:



Teraz czekam na Ambiance:

Ostatnio zmieniany: 30 Mar 2026 18:32 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, doras

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 31 Mar 2026 15:20 #891768

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Christmas Gift na drugim pędzie:



Drugi pęd Naranhy:



Wybitny długodystansowiec, Bolero x Minerva:

Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, doras

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 02 Kwi 2026 17:49 #891852

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5340
Troszeczkę podrosło to i owo chociaż wciąż zimne noce, dziś o 6 rano -4 i zupełnie białe dachy i trawniki. Rośliny jednak wykorzystują ciepło w ciągu dnia i powoli rabata zaczyna się zielenić.









Te ciemne miejsca to piwonie, wcześniej zasilone nawozem posypowym a później podlane roztworem kaptanu, postanowiłam że w tym roku nie pozwolę żeby szara pleśń sobie używała :angry: Później jeszcze opryskam pąki jak będą już widoczne. Chociaż w zeszłym roku zrobiłam wszystko na czas a pąki i tak zmarzły, nigdy nie wiesz z której strony dostaniesz. Piwonie mniej lub bardziej się gramolą, widoczne w zależności od stopnia wczesności, są takie których w ogóle jeszcze nie widać, jak najpóźniejsze u mnie Jacorma, Dinner Plate i Pink Parfait. Dwie Alicje dość dobrze:



Przesadzona jesienią Avis Varner:



Czy tam jest pąk, nie śmiem marzyć, ona dość mocno podupadła na starym miejscu, nie było dla niej korzystne. Dwa albo trzy grubsze kiełki widzę, może, może... Tak szeroko startują młodsza i starsza Festiva, tu raczej kwiaty będą:





Henry Bockstoce:



Młoda Edulis Superba, chyba dwa pąki kwiatowe są:



A ta co latami nigdy nic, zdaje się kontynuuje tradycję, miała kiedyś mizerny pąk ale zasuszyła:



Chociaż te kilka pąków z prawej strony na dole daje jakąś cichutką nadzieję, oby. Niechże się dowiem co za jedna zanim umrę ze starości :angry: Madame de Verneville, może tak, może nie, na dwoje babka wróży:



Bardzo młoda więc ma prawo tak mizernie. Tu nic nie będzie, same pióropusze liści:



To Myrtle Gentry, zależało mi na tym żeby jakiś kwiatek zobaczyć. To piwonie, a irysy całkiem, całkiem; tu Williamson, irys nie do zabicia:



Choroby? Złe warunki? Tylko się z tego śmieje. Filon sobie dobrze poradził, wszystko co podgniwało ładnie zaschło, on też należy do tych przy których można odpocząć:



Za to marnie wygląda Got Milk i będę musiała się przyłożyć żeby go trochę postawić na nogi. Dostanie nawóz mineralny po świętach a na to kompost. Zresztą chyba wszystkie zasilę w ten sposób po świętach. Florence Nicholls, szału nie ma a ma już czwarty rok u mnie:



Startują lilie, najpierw małe przybyszówki:



A na rabacie w nieoczyszczonej części, trochę większe, nornice nie zauważyły?



No, no. Mak urósł:



Samosiejka sasanki pokazuje różowe liczko:



Inne jeszcze trochę:



Tak wyglądają przycięte przemarznięte Jugendliebe i Bremmer Stadtmusikanten:





Laguna w tym roku tak, nieco dłuższa czuprynka, ciekawe czy kratka da radę:



Madame:



Elegantka, wszystkie sznurki nowe. W domu potężny Fireball:



I Christmas Gift na drugim pędzie:



I taka mała niespodzianka, Szarlotka pozazdrościła białemu :happy:



A jak bujnie ruszyła, po wystawieniu ze strychu była mizerotką:



Pierwszy kolorowy przylistek na bugenwilli:



I sadzonka datury:



Jedna z kilku ale największa.



:bye:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 02 Kwi 2026 18:26 #891861

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
No, no, Mirko, wiedziałam, ze w Twoich rękach agapanty będą spektakularnie kwitły.
Cieszę się, że je zdaje się polubiłaś.

Piwonie moje troszkę do przodu w stosunku do tych z Twoich zdjęć, no ale mam przecież prawie same hybrydowe lub wręcz międzysekcyjne. A drzewiaste to ho ho, wielkie pąki. Mogłabyś sobie sprawić jedną, by się Pani podobało. B)
Natomiast irysy - :jeez: drobnica i mizeria. Ale piszę to, bo chcę zostać podniesiona na duchu. Otóż musiałam - naprawdę musiałam przesadzić kilka, gdyż nieopatrznie rosły zbyt blisko ścieżki wskroś rabaty. Ja uważam, lecz suki stąpające tą smą trasą już niekoniecznie. I te mizeroty były w dodatku przydeptywane. Czy przesadzane teraz wyżyją Twoim zdaniem?


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.939 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum