TEMAT: Wspomień czar

Wspomień czar 01 Gru 2013 12:45 #207516

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Załowałam nieraz, że " w dawnych czasach " nie miałam dobrego aparatu fot., nie było też internetu. Ale dwa dni wpadłam na pomysł żeby zrobić zdjęcia ze starych fotek . Eureka !! coś tam widać..
Zawsze miałam i mam jakąś pasję. W tamtych czasach,które chcę przedstawić, był mój pies - pudel imieniem Full, Fulczyński, Pieskotek, i parę innych. Pudel to rasa bardzo pojętna , chętna do współpracy i do popisu.. Gdy ćwiczyliśmy podstawy to znaczy "noga, siad, zostań, czołgaj się itp" potem sztuczki, zbierało się nieraz grono widzów, Full wpadał w trans i bez mojego rozkazu zaczynał taśmową produkcję, po kolei. Musiałam zacząć zmieniać kolejność.
Fotki to Wrocław i wczasy. Aha ! miałam kiedyś 29 lat..słowo !! na fotkach pojawia się nazwisko, ale to panieńskie, więc dekonspiracji nie ma
PB280021_2013-12-01.JPG


PB280022_2013-12-01.JPG


PB280023_2013-12-01.JPG


PB280024_2013-12-01.JPG

a teraz sztuczek,, "spacerkiem"
PB280027_2013-12-01.JPG


PB280029_2013-12-01.JPG

skok na rękę, bez hasła głosowego,hasłem była wyciągnięta w bok ręka lewa
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 01 Gru 2013 12:50 przez Ewogrod. Powód: zniknął orazek, więc podpis mylny
Za tę wiadomość podziękował(a): markussch01, chester633


Wspomień czar 01 Gru 2013 13:12 #207517

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
No dalszy ciąg
PB280030_2013-12-01.JPG

baczność
PB280031.JPG

"zdechł pies"
PB280032.JPG


PB280033.JPG

baczność
PB300135.JPG


PB300134.JPG


PB300144.JPG


PB300137.JPG

Można było psa ustawić jak się chciało... i hasło "zostań', ani nie drgną .Po usłyszeniu klik aparatu, czuł się zwolniony
Przedstawię jeszcze drugą wspomnień - ddługo póżniej , dog de bordo
Ostatnio zmieniany: 18 Sty 2015 15:06 przez Gosia.
Za tę wiadomość podziękował(a): markussch01, chester633, ewa1953, IwOnagn

Wspomień czar 01 Gru 2013 18:06 #207552

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Potem, już nie we Wrocławiu, tu na wsi były inne pieski. I w 97 r nastał pierwszy bordog - Major inaczej Słodzio, Miodzio,Słoneczko, wspaniałe psisko. Niestety krótko cieszyłam się jego towarzystwem - 4 lata - białaczka. Nie da się zapomnieć !!
PB280043_2013-12-01.JPG


PB280044_2013-12-01.JPG


PB280045_2013-12-01.JPG


PB280046_2013-12-01.JPG


PB280051.JPG


PB280056_2013-12-01.JPG
Za tę wiadomość podziękował(a): chester633

Wspomień czar 01 Gru 2013 18:55 #207561

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Major na wczasach
chodziliśmy na dziką plażę, gdzie już nie było ludzi... wielu wczsowiczów znało Majora, dzieciaki wieszały się na nim,a z plaży dochodziły mnie okrzyki " SIŁA SPOKOJU ". idzie
PB300126.JPG


PB300133.JPG


PB300149.JPG


Byliśmy Sianożętach, tam okazało się, że pies jest chory, kilka wizyt u dr w Kołobrzegu, okazało się ,że białaczka i psa trzeba uśpić.Wracałam sama, było żle, bardzo żle..
PB300128.JPG

jeszcze Major z kumplem , to jeszcze nie koniec
Za tę wiadomość podziękował(a): markussch01, chester633

Wspomień czar 02 Gru 2013 09:53 #207675

  • piku
  • piku's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6364
  • Otrzymane dziękuję: 5034
Gratuluję Ci Ewo umiejętności układania psiaków :bravo: . Masz piękne wspomnienia, które pozostaną z Tobą na zawsze, mimo tego, że odejścia pozostawiają smutek.
Czekam na kolejne wspominki :)
pozdrawiam - Wiesia :bye:


"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."

Wspomień czar 02 Gru 2013 11:08 #207683

  • ewa1953
  • ewa1953's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 792
  • Otrzymane dziękuję: 501
Ja też czekam na ciag dalszy.Wspomnienia są bolesne,wraz z kolejnym psijacielem ubywa cząstka serucha..mimo świadomosci cierpienia przygarniamy nastepna istotkę.Bo szukając prawdziwej wierności ,bezgranicznej milosci nie mozemy żyć bez psa.
Myślę,że wielu obecnych na tym watku zgodzi sie z moimi refleksjami.

Wspomień czar 02 Gru 2013 12:59 #207692

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Ewo dzięki za odwiedziny, już myślałam, że nikt nie zagląda do tego działu.To jest dla mnie trudny temat, nie powinnam już teraz mieć psa. Jestem sama ,parę chorób, w każdej chwili może być szpital, i był,


PB220672.JPG


PB220674_01.JPG


ale miał kto wtedy , choć trochę zająć się psem. Mam, co prawda nie bordoga, choć mi się marzyło. To jest wielki pies, nie dałoby się nikogo skłonić by się o niego zatroszczył. Mam buldoga angielskiego.... to była moja duża pomyłka. Jak ktoś pyta : co to za pies ? odpowiadam, że to nie pies, to buldog.. Trudno, może Gaga jest niechlubną przedstawicielką swojej rasy. Gdyby nie to ,że ciągle wraca myśl o szpitalu, wzywać w razie czego pogotowie ? to by było jako tako
Za tę wiadomość podziękował(a): chester633

Wspomień czar 02 Gru 2013 13:10 #207695

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4647
  • Otrzymane dziękuję: 3794
Ewo, ja tez zaglądam, oglądam fotki i czytam z wielkim zainteresowaniem, bo kocham psy i nie wyobrażam sobie życia bez nich :hearts:
Sama mam dwa, a chętnie miałabym więcej...I, wyobraź sobie, mój malutki maltańczyk Ptyś, podobnie jak Twój pudelek, też śpiewa!
Wystarczy puścić mu odpowiednią muzykę (uwielbia śpiewy chóralne) a zaczyna wydawać niesamowite dźwięki w takt melodii :)
Napisz więcej o Twoim buldożku. Co jest z nim nie tak? Dlaczego uważasz, że pomyliłaś się w wyborze rasy?
Pozdrawiam serdecznie :bye:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017

Wspomień czar 02 Gru 2013 13:27 #207697

  • piku
  • piku's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6364
  • Otrzymane dziękuję: 5034
Moim najwspanialszym przyjacielem był doberman ale to trudna i bardzo wymagająca rasa a ja jestem coraz starsza więc kolejnego adoptowaliśmy futrzastego misiaczka z nadzieją, że łatwiej będzie z zastępczą opieką. I tu niewypał, okazało się że nasz misiaczek to portugalski pies wodny i zupełnie niezły charakterek ;)
Też jestem ciekawa dlaczego sądzisz, że buldog angielski to niewypał? :think: Gaga wygląda bardzo przyjaźnie :)
pozdrawiam - Wiesia :bye:


"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."

Wspomień czar 02 Gru 2013 16:08 #207707

  • ewa1953
  • ewa1953's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 792
  • Otrzymane dziękuję: 501
Ja bylam milośniczką bokserów ! 4 kolejne boksie a każdy miał inny charakter /niby ta sama rasa a różnice ogromne !/.Po stracie ostatniego boksia oczywiście .."żadnego więcej"...ale jak zyć bez futrzaka i mam trikolorka w typie Berneńczyka.Jest inny niż boksiurki ale absolutnie nie załuje wyboru tej rasy.
Buldożek angielski po Bordziaku ...fakt moze być niedosyt.
Piku też w dziecinstwie mialam Dobermankę ale nie wspominam jej z rozrzewnieniem ,moze blędy wychowania,może taka linia hodowlana ale wykazywała niespodziewaną,niepochamowaną agresje.Potrafiła przyjść na przytulanki i w pewnym momencie poważnie dziabnąć /blizny pozostały/ale i tak miała u nas dożywocie /11 lat/.

Wspomień czar 02 Gru 2013 20:06 #207771

  • piku
  • piku's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6364
  • Otrzymane dziękuję: 5034
ewa1953 wrote:
Potrafiła przyjść na przytulanki i w pewnym momencie poważnie dziabnąć /blizny pozostały/ale i tak miała u nas dożywocie /11 lat/.

Jeżeli była u Ciebie od szczeniaka to być może masz rację. To psy którym należy poświęcić wiele pracy a oddadzą to z nawiązką. Ja teraz prostuję takie zachowanie u mojego nowego futrzaka, ale w jego wypadku to reakcja na duży stres i wcześniejsze przeżycia. Przybył do nas w wieku sześciu lat ze schroniska, gdzie spędził ostatnie pół roku.
pozdrawiam - Wiesia :bye:


"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."

Wspomień czar 02 Gru 2013 21:08 #207782

  • ewa1953
  • ewa1953's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 792
  • Otrzymane dziękuję: 501
Tak byla od szczeniaczka ,ale moj Tato mial swoiste podejscie do psiaków /lubil draznic,prowokowac/ i w/g mnie to spowodowało ,że byly z nią takie problemy.

Wspomień czar 02 Gru 2013 22:05 #207805

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Miłe Panie, fajnie, że jesteście !!
Gaga po pierwsze ma bardzo dużą wadę, nieusuwalną - jest lękliwa. Z początku zgłaszałam problem hodowcy, a On, zresztą weterynarz, opowiadał jak to ojciec GAGI przestraszył się na wystawie ... no i co ? Gdybym dostała ją od kogoś innego, to bym dała głowę, że ją ktoś straszył, dręczył. Gdy wzięłam miała 3 m-ce.Jest tu 3 lata. Uważam żeby przypadkiem drzwi nie trzasnęły, gdyby spadła łyżeczka wyskoczyła by z kuchni, jak z procy, nie można postawić np wiadra na środku, bo nie przejdzie przez pokój. Z początku nie mogłam pojąć dlaczego ona nie chce wyjść z domu , a potem po spacerku wejść, .Niepojęte , ale ona bała się drzwi. Nie boi się ludzi, ich kocha,gdyby jakiś awanturnik dobierał do furtki... ani szczeknięcia, może go zalizać na śmierć. Zawsze moje pieski, w lecie, w kojcu, " robiły" za dzwonek, którego w dalszej części ogrodu, nie słychać, ona się nie odezwie, żeby Bóg wie, co się działo. Tym razem nie ze strachu, nie obchodzi jej to, bo śpi sobie spokojnie w kojcu. Nie jest głupia, wprost wszystko wie lepiej, po drgnięciu uszek widać ,że mnie słyszała, ale nie jest zainteresowana
Kocha samochód /to już tak jak każdy pies /, ale znów problem, bo nie może pojąć potem że, nie zabieram jej za każdym razem
Można by długo, na pewno same wiecie !

Wspomień czar 02 Gru 2013 22:17 #207809

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
PB280053.JPG


PB280050.JPG


PB280048.JPG
Za tę wiadomość podziękował(a): chester633

Wspomień czar 03 Gru 2013 07:28 #207845

  • piku
  • piku's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6364
  • Otrzymane dziękuję: 5034
Ewo1953, mój M też lubi takie zabawy i od szczeniaka uczył go atakować ale szybko nauczył się, że pana się nie gryzie i tylko delikatnie łapał za rękę.

Ewogrod, lęki u psa to najtrudniejsze, ale można z tym sobie radzić. Wspaniałą książką dla każdego właściciela czworonoga jest "Zapomniany język psów" Jan Fannell, jeżeli nie czytałaś to mogę Ci podesłać.
pozdrawiam - Wiesia :bye:


"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."

Wspomień czar 03 Gru 2013 10:05 #207881

  • ewa1953
  • ewa1953's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 792
  • Otrzymane dziękuję: 501
piku wrote:

Ewogrod, lęki u psa to najtrudniejsze, ale można z tym sobie radzić. Wspaniałą książką dla każdego właściciela czworonoga jest "Zapomniany język psów" Jan Fannell, jeżeli nie czytałaś to mogę Ci podesłać.
Zgadzam sie z Piku nad lękami trzeba popracować i udaje se je wyeliminować. Moje futro wyciągnięte z ciemnego chlewika panicznie balo sie WSZYSTKIEGO /szmer wody,szelest zakładanej kurtki ,obcy ludzie,drzewkaitp itd/ wpadal w szał ucieczki.Jednak stopniowo jak nabierał do mnie zaufania ,pokazywałam ,że to nie jest straszne stopniowo przełamywał strachy.Do teraz odgłos np odkładanej łużeczki powoduje lekkie wzdrygnięcie,widok lezącego worka foliowego -"ja mam boja tam nie idziemy" ale nie jest żle.
Ewogród jestem przekonana ,że i Tobie uda sie odstresować swojego pupilka tylko to wymaga czasu i cierpliwości.Jednak o strożowaniu hmmm to raczej zapomnij..

Wspomień czar 03 Gru 2013 10:18 #207886

  • Ewogrod
  • Ewogrod's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1435
  • Otrzymane dziękuję: 4302
Tej książki nie mam, ale nie będę już się dokształcać, bo już nie będę miała psów A Gaga jest nieformowalna bo ..... znam to doskonale z własnych doświadczeń. Mam fobię społeczną i nie tylko. Zwalczyć to można przez ćwiczenia przyzwyczajania się do trudnych sytuacji.... przerwa i wszystko wraca. Więc ją rozumiem i staram się nie narażać na stresy.
A inna sprawa, to mój pierwszy pies, który nie rozumie, właściwie, to rozumie, ale nie widzi powodu by posłuchać : ani siad, ani zostań ani ch0dz tu, do kojca, szczekaj, - owszem, biszkopcik wyjęty z kieszeni zmienia sytuację, z wyjątkiem polecenia "do kojca",tu nic nie pomoże,bo gdy goście czekają pod bramą, to nie może zrezygnować z okazji witania,lizania,skoków. Ten typ tak ma i koniec
PC030192.JPG

Wspomień czar 03 Gru 2013 10:24 #207887

  • piku
  • piku's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6364
  • Otrzymane dziękuję: 5034
Książka o której pisałam jest zbiorem różnych przypadków z jakimi spotkała się autorka, nie koniecznie traktowana jako podręcznik. Warto przeczytać po prostu z ciekawości. Mam wersję elektroniczną.
pozdrawiam - Wiesia :bye:


"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."

Wygenerowano w 0.205 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum