TEMAT: Mój [za] wielki kawałek zieleni

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 21:30 #642847

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
Gabriel, tej pracy mogłoby być więcej tym bardziej,że pogoda sprzyja ale.... :jeez:
Ciebie nie lubią piwonie a mnie trawy.I to chyba nie jest kwestia nie lubienia tylko nie zrozumienia.Ja po prostu czuję niechęć do zgłębiania ich tajemnic czyli.cięcie,podwiązywanie na zimę i tym podobne.Nie potrafię tego jakoś ogarnąć/Mam kilka ale nawet nie wiem jakie i nie jestem z nich zadowolona.
Czy trawy można przesadzać bez większego uszczerbku? :jeez:
Te nowe odmiany floksów są ładne i dobrze je mieć ale nic nie zastąpi tych tradycyjnych ,babcinych,pachnącyh :flower2:

Ciepło jak na tę porę roku. Ja niestety na rehabilitacji mam takie ćwiczenie po którym nie wolno mi nic dżwigać,schylać się itd. żeby nie zrobić sobie krzywdy.Dlatego jeszcze pauzuję .Mąż w wolnych chwilach przycina jabłonki.Nie robił tego 2 lata i teraz drzewa wydają mi się takie gołe ..To są bardzo,bardzo stare jabłonki-antonówki.Sporo uschniętych konarów musiał wyciąć.Ale liczę,że jeszcze kilka niedziel palmowych pobędą u nas

P2140164.jpg


P2140165.jpg


P2140166.jpg


i kwitnąco

P2140170.jpg


mizerota biedronkowa. Powykrzywiana w kartoniku takie piękne kwiaty dała

P2140163.jpg


P2140161.jpg


Dzisiaj po powrocie chwyciłam za pędzel , zobaczyłam świat na różowo.I wiosennie się zrobiło

IMG_20190214_145540.jpg


IMG_20190214_145212.jpg


to chyba za sprawą narcyzów

IMG_20190214_145219.jpg


te doniczki były brązowe a,że nie lubię takiego plastiku pomalowałam na biało.Też mi nie pasowało. Więc wyszedł taki.Kurcze,generalnie ten kolor miał być wrzosowy :jeez: a wyszło różowe.Za mało koloru dałam.

IMG_20190214_143150.jpg


IMG_20190214_143147.jpg
Ostatnio zmieniany: 14 Lut 2019 21:53 przez Aszka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Anna96, Łatka, zanetatacz, CHI, Zibi77, Maggie


Zielone okna z estimeble.pl

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 21:55 #642856

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 12072
  • Otrzymane dziękuję: 43083
Olu kochana - weź tę "mizerotę" wyciągnij z tego więzienia, nawet, gdybyś miała rozciąć sekatorem tę "pokrywkę"
One są sprzedawane dosłownie w trocinach, nie w ziemi. Poza tym hippeastrum w tym stadium należy zacząć mocno zasilać - więc porządna gleba, wsadzić tak, by 2/3 cebuli było nad ziemią - i przy każdym podlewaniu nawóz. Odpłaci się, odbudowując cebulę.
Też miałam takie jabłonki - niestety, nie antonówki (które są pyszne i trudne do kupienia). Została mi jedna, a i to prowadzę wojnę podjazdową, by zmusić mojego małżonka do skrócenia konarów. Bo przycinać drzewa to muszę ja. Niezależnie od samopoczucia. Albo nikt. :(
Ciemierniki wielkie, tak rozwiniętych nie mam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 22:04 #642859

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
Teraz w trakcie kwitnienia je wyciągać ? myślałam,że one tam mogą siedzieć i kwitnąć.Ten zakwitł wielkimi kwiatami po 4 na łodydze inne też tak mają :jeez: Dobrze, jutro te co jeszcze w pąkach przesadzę. Wiedziałam ,że zrobię coś nie tak :) :hammer: chociaż zasilam bo tyle doczytałam :comp:
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 22:26 #642865

  • Anna96
  • Anna96's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1491
  • Otrzymane dziękuję: 2237
Łatka ma rację, cebulka Hippeastrum długo nie pożyje w złej ziemi. Moje cebule jeszcze śpią, mam cztery różne cebule...nie wyglądają za rewelacyjnie. Cebule nie były zasilane odżywkami, w tym roku się poprawię...za radą Łatki :garden1:
Olu cebula pięknie zakwitła, kolor ma rewelacyjny :hearts: Wiesz że ostatnio wyszperałam filmik jak rozmnożyć Hippeastrum, zawsze się zastanawiałam jak je rozmnożyć. Przeczytałam tylko o rozmnażaniu z nasion. Tylko kwiat zawsze zasychał, nie zawiązywał nasienników ;)
Jeszcze zapytam o jedną rzecz...jaką farbą malujesz doniczki? Całość fajnie wygląda :thanks:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 22:53 #642871

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 12072
  • Otrzymane dziękuję: 43083
Możesz, Oleńko, przesadzić nawet kwitnącą cebulę - byle ostrożnie. Nic jej nie będzie.
Co do rozmnażania - w sieci krążą filmiki pokazujące, jak naciąć cebulę - ale nikt doświadczalnie tego nie zweryfikował - nikt na naszym forum. A jest trochę specjalistów. Ja to dopiero terminuję. :P
Natomiast można zabawić się w pszczółkę - i owszem, wielu osobom siewki rosną i kwitną. Po kilku latach :jeez: Ja jestem za stara. :teach:
Tak w ogóle - zajrzyjcie, kobitki, do naszego zwartnicowego "kółka różańcowego" - warto.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, Anna96, CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 14 Lut 2019 23:06 #642876

  • Anna96
  • Anna96's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1491
  • Otrzymane dziękuję: 2237
Łatko, i po co mi to było...stara i głupia...już planuję od wczoraj...poświecić cebulę w czerwonym kolorze. Widziałam jak jest nacinana...łuski podsychają, z czasem wyrastają nowe cebulki. Sposób chyba jest dobry. Podpatrzyłam w ogrodzie, rozgnieciona cebulka tulipana...łuski miała przyschnięte, od spodu pokazały się mini cebulki. Cebulki w widocznie tak się ratują przed wyginięciem. Sprawdzę na sto procent, zobaczę co z tego wyjdzie :)
Rozmnażać z nasion nie mam zamiaru, za długo trzeba czekać na efekty :dry:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 15 Lut 2019 12:30 #642923

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
Aniu, Anno...przesadziłam pierwszą.Dla reszty zabrakło ziemi.Będzie po południu.Przy okazji uświadomiłam koleżankę co ma zrobić bo też biedronkową kupiła.
I miałaś rację, :thanks: same rude trociny [to ta Lidlowska].
Boję się zaglądać do wątków tematycznych :jeez: bo znam siebie :evil:
Co do zapylania...cały ubiegły sezon robiłam za pszczółkę.Syn posiał nasiona ostrych papryczek,posadził do doniczek i pomimo,że ma w swoim domu parapety zostawił je na moich.I brałam patyczek i przenosiłam pyłek z kwiatka na kwiatek.Miałam 85 procent zapylenia :happy4:
papryczek nie chciałam bo malutkie , ostre , i piekielnie palące.

Anna,moje malowałam zwykłą farbą akrylową.Są specjalne do doniczek i nie tylko ,Viva Garden bodajże ale ta też się sprawdza.I można sobie dobierać kolory z buteleczki.Zamierzam wiosna pobawić się w malarza, nie tylko doniczek.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, zanetatacz, CHI

Mój [za] wielki kawałek zieleni 21 Lut 2019 18:59 #644026

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
Witam :bye:
Pewnie jesteście zarobieni w ogrodach :jeez: ja niestety na luzie.Chodzę na rehabilitację po której raczej niewiele mogę robić.Muszę niestety przerwać część ćwiczeń bo skacze mi ciśnienie i nie chcemy ryzykować.Zostało jedno ,dobre i to.Nie mam wrażenia,że mi pomaga .No ale ja nie o tym chciałam
Złamałam się znowu i zamówiłam kolejne liliowce.Niech już ta wiosna przyjdzie :flower2:

Hemerocallis „Ikebana Star” -
Hemerocallis „Bowl of Cream” -
Hemerocallis „Bonibrae Sharky” -
Hemerocallis „Siloam Double Success”


I jeszcze jeden zakup
Książka Elizabeth i jej ogród
Elizabeth von Arnim

Opis z internetu.Ja będę dopiero czytała.Dużo dobrego o niej czytałam

Opowieść Angielki, która pokochała Pomorze. Książka jest równocześnie fascynującym pamiętnikiem namiętnej ogrodniczki, która tworzy swój mały raj wśród pomorskich kartofli, łubinu i łanów zboża...

Był marzec 1896 roku. Na szczecińskim dworcu, który do dzisiaj niewiele się zmienił, wysiada z pociągu hrabina von Arnim i jej mąż. Czeka na nich powóz, którym jadą do pomorskich włości hrabiego, do wsi Nassenheide. Jest w zwyczaju, by nową szkołę otwierała żona dziedzica. Później Elizabeth idzie na samotny spacer do opuszczonego ogrodu. "Nie wiem, czy to zapach mokrej ziemi a może zbutwiałych liści przypomniał mi nagle dzieciństwo i wszystkie szczęśliwe dni, które przeżyłam w ogrodzie". W autobiograficznej powieści dowcipnie i z lekką ironią opisała codzienność pomorskiej wsi.

"Przeżyłam liczne rozczarowania, ale chyba się już dużo nauczyłam. Pokora i upór są prawie tak samo konieczne w ogrodnictwie jak deszcz i słońce, a każde niepowodzenie musi być odskocznią do uzyskania pożądanych rezultatów."
autorka

Kilka zdjęć

52599342_2304565972900458_3017734972397060096_n.jpg


52896801_2304566016233787_8189270630693076992_n.jpg


52427890_2304566392900416_8091063536295346176_n.jpg


52446254_2304566122900443_2605946302764154880_n.jpg


52590350_2304566259567096_736704642087387136_n.jpg


52717087_2304566552900400_314115315116015616_n.jpg


52762334_2304566339567088_6159159492475879424_n.jpg


52948775_2304566432900412_3509581329916231680_n.jpg


Chyba dobra pozycja w biblioteczce ogrodnika
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, Łatka, zanetatacz, Szafirek

Mój [za] wielki kawałek zieleni 21 Lut 2019 20:02 #644036

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 12072
  • Otrzymane dziękuję: 43083
Olu, książka fantastyczna, wydawało mi się, że pisałam o niej w wątku "Czytamy" - ale nie, pewnie wystawiam na jakiejś licytacji... :think:
I jak to miło dowiedzieć się, że tyle, tyle lat temu te same odmiany róż wywoływały mrowienie w koniuszkach palców u ogrodniczek - choć zamawiały je przy pomocy stalówki i atramentu, a nie w internecie :lol:
Liliowce - świetny wybór!
Też nic nie robię, bo pogoda wywinęła w drugą stronę - a przy próbie grzebania w górskiej ziemi okazało się, że rozmarzła na 2-3 cm, przynajmniej na kwiatowej rabacie (śnieg z dachu na nią spada, tworząc istne hałdy).
I popieram - niechby już definitywnie przyszła! :fly:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 08:58 #644120

  • Szafirek
  • Szafirek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1595
  • Otrzymane dziękuję: 6852
Wydaje się , że będzie ciekawa ta książka. Nie słyszałam o niej dotychczas, a chętnie bym przeczytała. Też nic nie robię w ogrodzie , bo zimno piekielnie. Pozdrawiam i życzę zdrówka :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 10:11 #644141

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
Aniu, u nas dzisiaj przymroziło,słońce świeci i zimno.Właściwie to czemu się dziwimy :jeez: wszak jeszcze zima ,wrrrr .Trochę nas rozpieściła
i teraz :mad2: ale idzie ku lepszemu
Cieszę się,że liliowce zyskały aprobatę :hug:

Szafirku, nie martw się ja tez 2 dni temu dowiedziałam się o książce. Zawsze jestem do tyłu .Tak jak z amarylisami.Ale nadrabiam i wczoraj kupiłam kolejną bulwę

P2220178.jpg


Nie pamiętam żeby wiosna na parapecie było tak ...eergetycznie

P2220194.jpg


P2220195.jpg



P2220196.jpg



Robię sadzonki pelargonii. Wyjęłam z piwnicy donice,powycinałam suche,podlewam i co urośnie odcinam i do małych doniczek.Ale w jednej z donic wszystko uschło,wykopałam i chciałam wykorzystać zasiloną ziemię do posadzenia szczawiką.
I chyba wiem co było przyczyną złej kondycji zarówno latem jak i teraz.W środku było pełno małych pędraków.Przesiałam całą ziemię pedrali zutylizowałam, dosypałam świeżej ziemi i szczawik posadzony

P2220191.jpg


P2220192.jpg


nauka na przyszłość- jak bierzesz ziemie z pryzmy to przesiewaj :club2: chociaż równie dobrze mogły się dostać do niej latem

Pędraki zniszczyły mi również bulwy begonii. Zostawiłam je na zimę w donicy , kilka dni temu chciałam wyjąc i wsadzić do świeżej ziemi a tam w każdej robale zrobiły sobie przechowalnię w bulwach.Wszystko zgniło.
nauka na przyszłość- przesiewaj ziemię , wyciągaj na zimę z ziemi i włóż do torfu :club2:
Nie będę kupowała nowych bulw.Latem kupię już kwitnące bo nie zamierzam z nich rezygnować a nie mam miejsca na parapetach żeby je pędzić

Uffff,ale dałam sobie "nauk" :evil: :evil: :evil:

Wspomniane pelargonie

P2220185.jpg


P2220186.jpg


P2220187.jpg


P2220197.jpg


i jeszcze kilka na parapecie u góry.Czy coś mi z tego wyjdzie to dobrze a jak nie ...hmmmm,to zawsze jest Lidl,Biedronka ze swoim wielopakami
Ostatnio zmieniany: 22 Lut 2019 10:13 przez Aszka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, zanetatacz, Szafirek

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 13:43 #644186

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1527
  • Otrzymane dziękuję: 4380
Oleńko, o jabłonki po cięciu nie martw się. Zobaczysz na wiosnę, jakie będą piękne. Mój kilka lat temu też tak zrobił. Mam pytanko - proszę napisz, gdzie można kupić farby do malowania wyrobów ceramicznych? Najlepiej, żeby była biała z możliwością kupna pigmentów. :hug: Kolory umiem sama robić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 14:06 #644190

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
merlin wrote:
Oleńko, o jabłonki po cięciu nie martw się. Zobaczysz na wiosnę, jakie będą piękne. Mój kilka lat temu też tak zrobił. Mam pytanko - proszę napisz, gdzie można kupić farby do malowania wyrobów ceramicznych? Najlepiej, żeby była biała z możliwością kupna pigmentów. :hug: Kolory umiem sama robić.

Mąż zawsze [tzn.przez 2 lata tego nie robił] tnie je tak mocno.Odrastają w sezonie a i antonówki są większe.W tym były takie bżdzieje :) "Zimówka" ma zawsze dużo owoców.Tyle ,że musimy je obrywać po zapyleniu.Bo wyglądają jak winogrona.

Co do farby...nigdy nie malowałam na porcelanie, ceramice .Musisz popatrzeć w sklepach plastycznych
artykulydlaplastykow.pl/pl/c/Farby-do-ceramiki-porcelany/411
albo u tych co zajmują się dekupażem itp.

Ostatnio maluję stare donice z plastiku farbą akrylową i też dodaję pigment.Ceramicznych [nie szkliwionych] i glinianych nie ruszam ale miałam jedną taką o paskudnym kolorze.I potraktowałam ją farbą akrylową z dodatkiem błękitu
Ale chyba nie o takie malowanie ci chodzi :jeez:
Za tę wiadomość podziękował(a): merlin

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 15:19 #644202

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 12072
  • Otrzymane dziękuję: 43083
Aszka wrote:
Nie pamiętam żeby wiosna na parapecie było tak ...energetycznie
Prawda?
To jest powód, który wciągnął mnie "w zwartnice", jak odpływ w wannie :lol:
Olu, moje pelargonie przechowywane w piwnicy wyglądają podobnie, te z chłodnego, ale jasnego ganku jednak sporo lepiej.
Jeszcze nie cięłam, zrobię to pewnie w niedzielę.
Muszę przenieść pelargonie w cieplejsze miejsce, bo to chłodne potrzebne mi na rozsady kwiatów, których nasion nakupiłam sobie, jak durna. :silly:
Ale hippeastra nie są specjalnie wymagające - chyba się zgodzisz?
Ostatnio zmieniany: 22 Lut 2019 15:19 przez Łatka.

Mój [za] wielki kawałek zieleni 22 Lut 2019 19:38 #644239

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1527
  • Otrzymane dziękuję: 4380
Dziękuję Oleńko za informację :hug: . Gdybym chciała kupić potrzebne ilości farby w sklepie plastycznym, to znacznie taniej kupiłabym piękne donice, ale jak się myśli, to zawsze coś się wymyśli. Opiszę moje zmagania z renowacją donic. Może ktoś "w potrzebie" z nich skorzysta. :bad-idea:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, Dorota15

Mój [za] wielki kawałek zieleni 23 Lut 2019 11:17 #644335

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
merlin wrote:
Dziękuję Oleńko za informację :hug: . Gdybym chciała kupić potrzebne ilości farby w sklepie plastycznym, to znacznie taniej kupiłabym piękne donice, ale jak się myśli, to zawsze coś się wymyśli. Opiszę moje zmagania z renowacją donic. Może ktoś "w potrzebie" z nich skorzysta. :bad-idea:

Można jeszcze w budowlanych marketach popatrzeć.No i czekam na efekty :comp:

Zimno, minus 8 .Ale już bez słońca czyli idzie ocieplenie. Niestety dzisiejszy dzień będzie domowy a takie plany miałam :jeez:

Mimo wszystko miłego dnia :flower1:
Za tę wiadomość podziękował(a): merlin, Łatka

Mój [za] wielki kawałek zieleni 24 Lut 2019 20:40 #644658

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4003
  • Otrzymane dziękuję: 4628
Widzę Aszko, że zaczynasz sezon z impetem, nauki udzielasz przy tym i napomnienia :) tyle lat zajmujemy się tym a i tak cos nam umknie a potem kłopot albo niemiła niespodzianka. Książkę tę mam kilka lat i warto ją przeczytać, zobaczyć, że szaleństwo ogrodowe to nie wymysł dzisiejszych czasów, dawno przed nami też kwitło, pewnie w mniejszym zakresie ale jednak. Pozdrawiam Cie serdecznie i zyczę dużo zdrowia.
Ostatnio zmieniany: 24 Lut 2019 20:40 przez sierika.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka

Mój [za] wielki kawałek zieleni 25 Lut 2019 20:00 #644855

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2498
  • Otrzymane dziękuję: 2651
sierika wrote:
Widzę Aszko, że zaczynasz sezon z impetem, nauki udzielasz przy tym i napomnienia :) tyle lat zajmujemy się tym a i tak cos nam umknie a potem kłopot albo niemiła niespodzianka. Książkę tę mam kilka lat i warto ją przeczytać, zobaczyć, że szaleństwo ogrodowe to nie wymysł dzisiejszych czasów, dawno przed nami też kwitło, pewnie w mniejszym zakresie ale jednak. Pozdrawiam Cie serdecznie i zyczę dużo zdrowia.

Ewa, muszę siebie strofować :hammer: bo....mam rację
Dzisiaj zauważyłam,że jesienią nie wykopałam eukomisa.A był już taki piękny :cry3: :cry3: Nie wierzę żeby przeżył.Boję się go odkopać,chociaż może pod tą warstwą liści :jeez:
Dla książki nie miałam jeszcze czasu.Czasu który przelatuje mi przez palce


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.193 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum