TEMAT: Mój ogród w Dolinie Wieprza

Mój ogród w Dolinie Wieprza 02 Lip 2026 22:25 #895450

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Po opadach i ochłodzeniu pogoda stała się istotnie przyjemniejsza, spacerowa ...


001-17.jpg



002-15.jpg



003-15.jpg



004-14.jpg



005-13.jpg



006-14.jpg



007-12.jpg



008-12.jpg



009-12.jpg



010-12.jpg



011-12.jpg



012-12.jpg



013-10.jpg



014-5.jpg



015-2.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, Marlenka, ewakatarzyna, Bobka, doras, lusinda, Sonka, Rumianek


Zielone okna z estimeble.pl

Mój ogród w Dolinie Wieprza 03 Lip 2026 10:22 #895463

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Jak pięknie, ten bezmiar, żadnej urbanizacji, patrząc na Twoje zdjęcia czuję się wolnym, szczęśliwym człowiekiem :hearts:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 05 Lip 2026 06:14 #895538

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Dla odmiany przyszedł chłód nocny i porywiste wiatry w dzień, wywiewające efekty niedawnego opadu deszczu, ale dając wentylację pomidorom po zawilgoceniu.

Ogórki od razu przestały rosnąć:


01-80.jpg




"Małe sianokosy" skutecznie odciągnęły uwagę szpaków, co pozwoliło skutecznie dojrzeć wiśniom. Pracy sporo. Zbiory trudne, bo na wysokości. Po kilku latach słabszych plonów, teraz okazale i nawet ścinałem od razu górne gałęzie z owocami:


02-79.jpg



03-77.jpg



04-78.jpg



05-78.jpg




Porzeczki przetrwały w dobrej kondycji, ponieważ ulokowane są w obramowaniu ogrodu, w leśnej ścianie zadrzewień. Nie doszło do ich „ugotowania”. Wystarczyło podlewać wykamienowane i wyobrzeżowane krzewy w najtrudniejszym czasie:


06-77.jpg



07-75.jpg



08-76.jpg




Borówka amerykańska też w tym trudnym roku w parametrach „king size premium”:


09-73.jpg




W szklarni pomidorowej wszystko dobrze, bez żadnej SZW po upałach:


10-71.jpg




Odmiana Crushed Heart w tym roku pierwsza dojrzewa:


11-72.jpg



W gruncie tymczasem także ładnie idą:


12-60.jpg



Krzyżówki pomidorowe wyjątkowo dobrze się udały. Przejrzałem od nowa wątek Misiuli i chyba zacząłem wybierać odpowiedniejsze rozwojowo kwiatki, ale nadal bez ryzyka samozapylenia. Pyłku w tym roku także było dużo więcej:


13-58.jpg




Fasolka szparagowa „Stanley” F5 już zaraz, już za chwilę. Inne warzywa także. Ostatni deszczyk wyraźnie pomógł:


14-45.jpg



15-22.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 05 Lip 2026 07:09 #895541

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Fasolkę to ja bym zbierała już, szybko. Nie mam pojęcia, dlaczego panuje u nas zwyczaj czekania, aż warzywa staną się hm, nie bardzo młode, za to maksymalnie duże. Cukinie, pyszne nawet surowe wielkości powiedzmy kwaszeniaków, a nawet korniszonów - muszą być co najmniej półkilowe, a ogórki to najlepiej, jak mają wyczuwalne pestki, nie? ;)
Kiedyś ludzie pewnie bali się niedoboru, chyba tak zostało, czy co? Bardzo lubię fasolkę, ale francuską, jak jest oferowana mrożona w dyskoncie, napełniam sobie szufladę w zamrażalniku taką "extra fine".
Nie, żeby to była krytyka, ot, z gustami nie dyskutuje się, jak wiadomo.
Ptaszyska niesamowite, żurawie w takiej odległości :woohoo:
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 05 Lip 2026 07:43 #895543

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Trudny rok, ale wszystko Paweł Ci pięknie rośnie, a pomidory :flower2:. Moje pomidory mają dietę nisko azotową, nie nadają się do prezentacji.
A z uwag, fasolkę to ja bym też juz oskubała, tym bardziej, że sucho i szybko robi się włóknista, a wiśni (kwas) to ja bym nie gotowała w aluminiowym garnku. Najlepiej przeznacz go do celów gospodarczych i nic w nim nie gotuj, kup z nierdzewki. Tego aluminium jest tyle wszędzie (m.in. opakowania), że mamy go za dużo w organizmach.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 05 Lip 2026 07:57 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 05 Lip 2026 22:58 #895590

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Ni susza, ni grad go nie zdobyły,
Ogródeczek przytulny, cichy i tak miły.

Gdyby tylko możliwym było chcieć,
Najlepsze wszystko chciałbym bardzo mieć.


01-81.jpg




z20260702_194611.jpg




03-78.jpg



04-79.jpg



05-79.jpg



06-78.jpg



07-76.jpg


Wykamienowane obrzeże faliste znalazło nieoczekiwanie nowe zastosowanie.


15-23.jpg




Bez chmurki jednej nastał błękit nieba,
Niedzielny spacerek zrobić było trzeba.

Stoją więc ptaszki zawsze tam, gdzie stały.
Piękny to jest widoczek, niemal doskonały.


08-77.jpg



09-74.jpg



10-72.jpg



11-73.jpg



12-61.jpg



13-59.jpg



14-46.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 05 Lip 2026 23:01 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Perełka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, Lilu, lusinda, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 15 Lip 2026 23:07 #895931

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Ostatnimi dniami aura pogodowa zwalniała ogrodnika z podlewania, ale było dziwnie. Co chwilę moczyło liście, czemu towarzyszył nienaturalny ziąb. Teraz nagła zmiana i wraca gorąc. A więc znowu nienaturalnie dziwne lato. Nowa tradycja.


01-82.jpg



Ilość ślimaków rudych przeraża. Nie wiadomo, czy próbować je zbierać, czy dać sobie już spokój. Nabrałem się totalnie na kosztowny preparat granulowany z fosforanem żelaza. W konfrontacji z zielonym pokarmem roślinnym, ślimaki w najmniejszym stopniu nie są nim zainteresowane. Miejscowe podkaszanie trawy i pielenie ogrodu ukazało nie tylko ogromną ilość ślimaków, ale i ich niezdrowe zainteresowanie tymi wyrwanymi z ziemi produktami. To dało mi do myślenia. Wolą zatem mini-kompostownik niż prawdziwą kapustę. Ich ilość na tych kupkach organicznych o zmierzchu jednak zastrasza. Upał i kosztowne paliwo wyeliminowały w tym roku koszenie łąki.


02-80.jpg



Zapotrzebowanie na ogórki na cele przetworowe w zasadzie zaspokoiłem. 30 krzewinek to jednak dużo. W tym roku zaplanowałem wyjątkowo rzadkie sadzenie i nienaturalnie szerokie alejki, a i tak wychodzi, że można było jeszcze rzadziej. Na 30 sadzonek odmiany „Monisia” dwie krzewinki rodzą zupełnie inne owoce. Typowe ogórki mają wyraźne brodawki, a te z tych dwu krzewinek małe i gęste, niczym drobna tarka, czy kaszka manna. Dziwi mnie trochę ta zmienność.


03-79.jpg



04-80.jpg




Papryki opóźnione. Wiele z nich stoi w rozwoju w miejscu, jak zaczarowane. Tylko kilka z wczesnego lutowego siewu z podcinaniem wierzchołka cokolwiek wyrodziło. Gruntówki nawet jeśli ruszą, to znowu okaże się, jak w roku ubiegłym, że nie zdążą dojrzeć na czas.


05-80.jpg


Jimmy Nardello


Zastanawiam się, czy pomidor Serafima RL to rzeczywiście pododmiana właściwej odmiany Serafima PL, jako oddzielna linia selekcyjna, czy po prostu nieoczekiwana spontaniczna krzyżówka, która zamierza się dalej różnicować. To dlatego, że mi dziwnie spomarańczowiała. Ale przynajmniej ładnie rodzi.


06-79.jpg


Dziwaczna Serafima RL. Znowu coś nie tak.


Przy próbie pylenia krzyżówek wyszło jednoznacznie, że pyłek od jednej odmiany zapyla znakomicie, a pyłek od innej nie chce prawie wcale, i to przy podobnych warunkach jego pozyskiwania i bardzo podobnej ilości pozyskanego materiału pyłkowego. Błąd w wyborze kwiatka, albo przymus wyboru określonego kwiatka skutkuje natomiast tym, że samo zapylenie jest skuteczne, ale zawiązek wchodzi w proces uśpienia i jako śpioch stoi dalej tygodniami w miejscu. Tak się właśnie zaryłem z kilkoma krzyżówkami. Udało się, ale nic dalej nie idą. Pytanie, czy zdążą potem do jesieni, kiedy już zbiorę dojrzewające obecnie owoce. Tylko urwanie dojrzewających pomidorów może uruchomić te śpiochy do dalszego wzrostu. Ale na szczęście najważniejsze krzyżówki zrobiłem na dolnych gronach i niskich piętrach i idą one normalnie.


07-77.jpg


Self-bred tomato cross F1, after „Tajga” variety.



Dochodzą pierwsze pomidory ustalone heirloom. Cherokee Purple miał znakomicie efektywny pyłek.


08-78.jpg


Cherokee Purple


Na tarasie i schodach rośliny w donicach wchodzą w miły dla oczu etap zaawansowanego rozwoju.


09-75.jpg



10-73.jpg




To dobry rok dla borówki amerykańskiej.


11-74.jpg




Kwiaty letnie już gotowe, pomimo ogólnie słabej aury.


12-62.jpg



13-60.jpg



W szerszym otoczeniu błogi spokój. Słoneczniki tuż przed kwitnieniem.


14-47.jpg




Żurawie coraz bardziej wyluzowane. Reagują ucieczką z dużym opóźnieniem. Najpierw się przyglądają i przemyśliwują sprawę obecności człowieka. To wystarcza do pstryknięcia zdjęcia, które jakoś tam wychodzi, pomimo użycia fatalnego, już ponad dwudziestoletniego sprzętu, który w miarę dobry ma jedynie obiektyw.



15-24.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, jagodka27, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, doras, lusinda, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 16 Lip 2026 08:14 #895935

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Och, jak Ci zazdroszczę tych "wyluzowanych żurawi"! W Sudetach co najwyżej bociany w obu wersjach bieli z czernią.
Piękna lilia, zapewne Mister Cas? Ta akurat pachnie słabo, przy schodach chciałabym jakąś mocno perfumowaną trąbkę, ale to mój gust, może mężczyźni nie lubią pachnideł?
A w donicach te duże liście - co to? Hibiskusy błotne?
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 16 Lip 2026 17:20 #895952

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2057
  • Otrzymane dziękuję: 10994
Och...
Mi pozostało tylko wzdychać...
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 16 Lip 2026 22:09 #895963

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Re: Łatka


Lilia drzewiasta to z całą pewnością odmiana „Mister Pistache”:


01-83.jpg




Liściasty krzew znalazłem swego czasu pod wielką skarpą, na skraju lasu, w piaszczystej niecce. Potem ustaliłem, że to Nikandra miechunkowa. Kwitnie niczym wilec. Potem tworzy piękne i widowiskowe lampiony. W lampionach są gładkie kule wypełnione nasionami. Liście drobno kropkowane czarnymi punkcikami. Obsadziłem nimi w tym roku skraj ogrodu warzywnego przy łące. Na razie są małe, ale bliżej jesieni pojawić się ma ciekawy efekt. Zagrożeniem dla nich pozostaje ewentualny wczesnowrześniowy przymrozek. Ponoć to roślina toksyczna, ale urokliwa:


02-81.jpg



Powoli pięknieją kalie. Ale w tym roku sporo gorzej wszystko przebiega. Trudno zrozumieć dlaczego?:



03-80.jpg



04-81.jpg




Forty dla dyniowatych roślin na łące wydobywają się na prostą z lepszym lub gorszym skutkiem. Brak koszenia szkodzi, ale będzie, co będzie:


05-81.jpg



06-80.jpg




Pomimo plagi rudych ślimaków, na razie jakoś kapusta się udaje:


07-78.jpg



08-79.jpg



Znowu gorąc. Owoce pomidora spore. Zrezygnowałem więc z oprysku saletrą wapniową na rzecz oprysku octanem wapnia. Poszedł późnym wieczorem, na noc:


09-76.jpg



10-74.jpg



11-75.jpg



12-63.jpg




13-61.jpg


Self-bred tomato cross F2, na stanowisku gruntowym.



14-48.jpg


Self-bred tomato cross F2, na stanowisku gruntowym.



15-25.jpg


Self-bred tomato cross F1, after „Tajga” variety, ze szklarni.
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 16 Lip 2026 22:10 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, doras, lusinda, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 16 Lip 2026 22:19 #895966

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Mister Pistache i Mister Cas podobni niemal bliźniaczo. Piękni.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Chiarodiluna, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 19 Lip 2026 22:24 #896103

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Częstotliwość opadów deszczu w ostatnich dniach zaczyna być irytująca. Częstotliwość, bo nie ilość sumaryczna dostarczanej wody. Na szczęście większość opadów odbywała się w dzień i liście wrażliwych na choroby roślin relatywnie szybko wysychały. Niemniej dziś zapowiada się długotrwałe nocne siąpienie. Zdecydowałem o oprysku pomidorów gruntowych, ogórków i ziemniaków środkiem Revus. Czuję, że już trudno dłużej zwlekać. Co dziwne na opakowaniu środka Revus widnieje informacja o zwalczaniu mączniaka rzekomego cukinii i ani słowa o stosowaniu tego środka na ogórkach. Dziwne to bardzo.

Plonowanie ogórka znakomite. Pracy przez to także dużo:


01-84.jpg



Jak suchy wkład stosuję dużo kopru. Do tego chrzan, czosnek, gorczyca, ziele angielskie i pieprz czarny:


02-82.jpg



Zalewa:

1 szklanka octu
1 szklanka cukru
7 szklanek wody
Sól do smaku
Zagotowanie
Dodanie musztardy do smaku (najlepiej takiej, która jest w promocji w sklepie i mało kosztuje)


03-81.jpg



Szukam okien pogodowych bez opadów i bez upału żeby zbierać ostatnie owoce. Obecnie ciemny agrest pozostaje szczególnie smaczny:


04-82.jpg



Papryka w tym roku tymczasem nie zachwyca:


05-82.jpg


Odmiana „Baron Cygański”



W wolnych chwilach podziwiam kwiatki:


06-81.jpg



07-79.jpg



08-80.jpg




Makrofotografia w szklarni pomidorowej:


Mój stary aparat z rozdzielczością 6 MPix sprawdza się już tylko wtedy, kiedy znajduję się blisko fotografowanego obiektu. Wówczas niska rozdzielczość nie ma istotnego znaczenia i ciągle widać dostatecznie wiele szczegółów. Niestety do ptaków nie da się tej koncepcji zastosować. Za to z owadami jest już łatwiej:


09-77.jpg



10-75.jpg




Na samym dnie doliny jest cicho i spokojnie:


11-76.jpg




Niektóre sektory zostały niedawno wykoszone, wabiąc szpaki i ratując sytuację w moim sadku z czereśniami i wiśniami. Teraz szpaków już nie ma. Pojawiły się natomiast dzikie łąkowe pieczarki:


12-64.jpg



13-62.jpg



14-49.jpg




Często teraz delektuję się odgrzewanymi na patelni naleśnikami z serem z własnymi owocami z ogródka i z własnoręcznie przygotowywaną polewą jogurtową:


15-26.jpg




Oby lato znormalniało jak najszybciej!
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala, doras, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 20 Lip 2026 07:20 #896112

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Naleśniki wyglądają powalająco.
Nie mam ogórków, natomiast mączniak dotyka moje azalie w górach, walka z nim trochę przypomina atak na wiatraki. I tak masz dobrze będąc - jak rozumiem - na miejscu i mogąc reagować w odpowiednim momencie.
Calle wielkiej urody.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 23 Lip 2026 07:50 #896173

  • doras
  • doras's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 270
  • Otrzymane dziękuję: 901
Pawle, mieszkasz w przepięknym miejscu. Oglądam Twoje zdjęcia i przypominają mi się dawne czasy, gdy jeszcze istniał dom rodzinny mojej mamy, w malutkiej wioseczce nad Baryczą. Podobne klimaty, niestety pozostały jedynie wspomnienia.
Za każdym razem zachwycają mnie Twoje kalie. I za każdym razem jak je oglądam, to postanawiam kupić sadzonkę i spróbować uprawy. Potem zapominam i mija kolejny rok :) Poradź mi proszę: mogę kupić teraz taką kwitnącą w kwiaciarni i porządnie się nią zająć, czy lepiej już zacząć dopiero na wiosnę i poszukać jakichś porządnych cebulek np. u jakiegoś producenta?
Pozdrawiam, Dorota
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 26 Lip 2026 13:25 #896259

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
doras wrote:
Pawle, ( ..... ) mogę kupić teraz taką kwitnącą w kwiaciarni i porządnie się nią zająć, czy lepiej już zacząć dopiero na wiosnę i poszukać jakichś porządnych cebulek... ?


Zakup kwitnącej to gwarancja zdrowotności i zdolności do kwitnienia w kolejnym sezonie. Bulwy sprzedawane przed sezonem są zazwyczaj bardzo małe. W pierwszym roku zazwyczaj jeszcze nie kwitną. Czasem nawet dopiero w trzecim. Może nawet na tym polega segregacja sprzedażowa. Te, które na pewno nie zakwitną idą do handlu bulwami, a te które z pewnością zakwitną do donic. Ja zaczynałem od czterech malutkich bulwek po kilka gram wagi z każdego koloru. Obsadzenie takiej donicy, jak poniżej, wymaga już 10 - 12 bulw o wadze kilkadziesiąt gram każda. Tylko wtedy może być 20 kielichów kwiatowych. Niestety wysoka wrażliwość na mróz. Na szczęście wysoka odporność na opóźnienie podlewania, np. na rozpalonym balkonie po 4-dniowej nieobecności:


01-85.jpg




U mnie dyniowate jednak pokonały ostatecznie niekoszoną łąkę. Gdy trawa się wyłożyła rozłożyły swoje baldachimy z liści. Najważniejszy jest zatem solidny kompostownikowy kopczyk na samym początku ich uprawy:


02-83.jpg



03-82.jpg




Od kilku lat uprawa kalafiora sprawiała mi kłopot. Nigdy nie wiedziałem dlaczego. W tym roku nareszcie się udało. Także jednak nie wiem dla czego:


04-83.jpg





To natomiast zazwyczaj się udaje. Wystarcza tylko deszcz. Wygodniej, gdy ktoś najpierw pokosi dno doliny, ale ostatecznie nie jest to wymagane:


05-83.jpg



06-82.jpg



07-80.jpg



08-81.jpg



09-78.jpg



ZAPIEKANKA z CUKINI:

Obrać i wydrążyć cukinię, pociąć z półksiężyce. Wyłożyć na dnie prodiża. Dołożyć wyplasterkowanej marchewki, papryki Jimmy Nardello, wyplasterkowanej kiełbasy kruchej. Posypać uniwersalną przyprawą o typie „Kucharek”.

Oddzielnie podsmażyć cebulę. Dodać do niej pokrojoną dziką łąkową pieczarkę nadwieprzańską i mielone mięso oraz czosnek. Podsmażyć jeszcze dalej. Dodać wszystko do prodiża nakładając na cukinię. Podpiec lekko.

Dodać jeszcze na sam wierzch koncentrat pomidorowy, natkę pietruszki naciowej, tarty ser żółty, młode piórka kopru nowozelandzkiego Dopiec do końca. Podawać na gorąco z oddzielnie przygotowanym sosem ketchupowo-majonezowym.


10-76.jpg



11-77.jpg




Pasztet z cukinii także się udał:


12-65.jpg





Zwykle o tej porze bocianki mają już pokoszone zboża i gromadzą się na rżyskach na małe posiadówki. W tym roku zboża ciągle stoją niepokoszone. Bociany widuję więc w zastępczych miejscach:


13-63.jpg



14-50.jpg



15-27.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, doras, lusinda

Mój ogród w Dolinie Wieprza 27 Lip 2026 07:33 #896293

  • doras
  • doras's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 270
  • Otrzymane dziękuję: 901
Dziękuję za podpowiedź w sprawie kalii.
Przepis na zapiekankę brzmi pysznie, skorzystam. Tylko mogę mieć mały kłopot ze znalezieniem w okolicach Wrocławia dzikiej łąkowej pieczarki nadwieprzańskiej :happy:
Pozdrawiam, Dorota
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 28 Lip 2026 16:43 #896343

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
„Północne Wrota” -


01-86.jpg




…otwierają przejście do rozległej trawiastej równiny na dnie doliny:


02-84.jpg



03-83.jpg



04-84.jpg



05-84.jpg



06-83.jpg



07-81.jpg



08-82.jpg



09-79.jpg



10-77.jpg




…obramowanej obecnie usłonecznikowowaną „Rubieżą Zachodnią”:


11-78.jpg



12-66.jpg



13-64.jpg



14-51.jpg




… i Wschodnią:



15-28.jpg




Południe domyka trudno dostępna linia rzeki.


A za chwilę znowu upał...
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, koma, ewakatarzyna, Babcia Ala, doras

Mój ogród w Dolinie Wieprza 28 Lip 2026 18:41 #896345

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Chiarodiluna wrote:


07-81.jpg



Niesamowity, dla mnie absolutnie egzotyczny widok. Bociany, nawet czarne - tak, ale jak sobie "wyguglałam", na Dolnym Śląsku żurawie tylko w Dolinie Baryczy, Stawy Milickie - a to sporo na północ i nie mój kierunek. Cóż, potrzebują, cytuję "bagien i torfowisk", a te w Karkonoszach są, i owszem, ale na głównych grzbietach, gdzie świadczą o lodowcowej spuściźnie. Żuraw chyba tak wysoko nie poleci. Zwłaszcza zakładać rodzinę. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Chiarodiluna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.567 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum