TEMAT: Mój ogród w Dolinie Wieprza

Mój ogród w Dolinie Wieprza 04 Cze 2026 10:04 #894294

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Nowe wnioski i spostrzeżenia przychodzą zwykle pod koniec sezonu. W tym roku, już na obecnym etapie, jest materiał do zanotowania.


W wymiarze ogólnym -

Babcia Ala wrote:
… odnoszę wrażenie, że z roku na rok, to ogrodnictwo jest trudniejsze, …



mdbc.jpg




W pomniejszych szczegółach:


KALIE pozostawione do przechowania na całą zimę w mieście, bez ich wyjmowania z donic, a pozostawione koniecznie w całkowicie przesuszonej ziemi, bardzo wcześnie rozpoczynają swoją wegetację. A ponieważ nie mają żadnej odporności na przymrozek, muszą być stale chronione i serwisowane. Z jednej strony, skoro rosną, to muszą być już na zewnątrz, ale każde ochłodzenie to konieczność reagowania. Pod koniec maja osiągają pełnię kwitnienia. Przez resztę sezonu, już po usunięciu przekwitających kwiatów, liście będą pracować na powiększenie masy bulw pędowych. To plus, ale przy zimnej wiośnie nakłady pracy pozostają dalece męczące i chyba nie do utrzymania.


1-115.jpg



2-110.jpg



3-103.jpg



4-90.jpg



Tymczasem kalie pozostawione w wiejskich zimochowach, w bardzo niskiej temperaturze, wegetację rozpoczynają bardzo późno. Na początku czerwca łatwiej w donicach o młody szpinak i koper nowozelandzki, niż pierwsze kiełki liści. W zasadzie można utrzymywać kwitnienie roślin przez cały sezon. Tzn. grupa miejska kwitnie jako pierwsza, a następnie może być zastąpiona mocno spóźnioną grupą wiejską.


5-69.jpg




Dostrzegam przewagi dla siania papryki o 3 tygodnie wcześniej, celem obcięcia im wierzchołka. Roślina staje się jednak o bardziej krępym pokroju i silniej rozkrzewiona. Produkcja pierwszych owoców jest także szybsza. Dodatkowo uprawa w dużych donicach zapobiega efektowi minionego sezonu, kiedy papryki gruntowe nie zdążyły dojrzeć. Mobilne donice można wycofać pod ogrzewane zadaszenie jesienią. Tylko, że to kolejne dźwiganie i przewożenie donic, a już są w nich kalie i borówki amerykańskie.


6-46.jpg



Bo borówki amerykańskie także lepiej owocują u mnie w dużych donicach, niż w stanowiskach terenowych. Te w donicach zawsze są podlane i zasilone odpowiednim nawozem efektywniej, niż krzewy gruntowe, w czasie trudnego sezonu. A teraz każdy sezon jest na swój sposób trudny.



Wreszcie wygląda i zanosi się powoli na to, że uprawa cebuli z nasion na dymkę własnej produkcji najlepiej wychodzi w doniczkach i skrzynkach w szklarni, pomiędzy pomidorami lub na obrzeżach tego zadaszenia. Po pierwsze można przygotować podłoże prawie bez nasion roślin pionierskich i nie ma trudnego pielenia. Zachodzi lepsze podlewanie i zasilanie. Prawdopodobnie penetracja przez śmietkę cebulankę będzie mniejsza. Zbiór plonu także pozostanie dokładniejszy.


7-27.jpg



8-22.jpg




Kapusta staje się u mnie warzywem szczególnej troski, nawet jeśli po surowszej zimie i suchej wiośnie nie ma bezskorupowych ślimaków. Liście sadzonek są smaczne i stale atakowane. Potrzeba plastikowych skrzynek i agrowłókniny do ochrony. Ale kapusta jest odporna na chłód, a agrowłóknina ma być do ochrony ogórka, truskawek, etc. A jest jej zawsze za mało. Potem pojawiają się mrówki, które potrafią zgilotynować nasadę łodygi, względnie robi to karczownik. Tak więc, nie wiadomo, czy warto uprawiać kapustę, skoro obecnie w Kauflandzie jest po 2,50 zł.


9-11.jpg



Można by powiedzieć, że wygląda całkiem nieźle. Ale z kapustą powinno być prosto i przyjemnie, a nie tak, jak było do tej pory.
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 04 Cze 2026 10:41 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, Nimfa, Babcia Ala, doras, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Mój ogród w Dolinie Wieprza 04 Cze 2026 11:51 #894297

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
U mnie od kilku lat kapusta wymaga troski. Ja z kolei mam wilgotny klimat (deszcze nawalne na podgórzu) i kapusta choruje na choroby grzybowe wszelakiej maści. Na ten moment uprawiam głównie odmiany heterozyjne, lepiej sobie radzą. W zeszłym roku rozłożyłam kompost trawiasty suchy, który nie trzyma tak wilgoci jak moja glina, a z góry dostała siatkę termorefleksyjną (może być też multiklima, ale nie było akurat) i to był strzał w 10. Prawdopodobnie z tego powodu nie miałam szkodników i chorób grzybowych na kapuście.

Pawle, a to gilotynowanie, to nie jest śmietka kapuściana?

Smak tej kapusty z Kauflandu z pewnością niezastąpiony :happy3: , więc się nawet nie zastanawiaj :happy4:

A to moje pole kapuściane, pozwolę sobie wstawić zdjęcie w Twoim wątku, mam nadzieję, że nie będziesz zły
Kapusta z góry
IMG_20250823_153913917.jpg

a tak wygląda pod siatką termorefleksyjną

IMG_20250823_153742921.jpg
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 04 Cze 2026 12:06 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, Nimfa, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 04 Cze 2026 13:59 #894303

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Babcia Ala wrote:
Smak tej kapusty z Kauflandu z pewnością niezastąpiony :happy3: , więc się nawet nie zastanawiaj :happy4: [/attachment]


Tak tylko mam tyrać, zasuwać i użyć jak „pies w studni”. A inni to na prawdziwe R-O-D-O-S i jeżdżą nawet. A miastowi to już jakby na pewno. :oops:


00-10.jpg


Babcia Ala wrote:
a tak wygląda pod siatką termorefleksyjną [/attachment]


U mnie to teraz straszna „Baba Jaga” kapusty pilnuje. Są realne efekty nawet. :oops:


.......................


Trudno wiedzieć mimo plotek, o czym myśli sobie kotek.
Trudno myśleć także tobie, że ten kotek wnet coś powie.


Stwór leniwy to, choć śliczny, na dodatek AUTYSTYCZNY.
Nie ma „Pana”, nawet brata, trawę w łące mi wygniata.


Nie pracuje - (nigdy z rana), całkiem lepiej ma od „Pana”.
Kopie „Pan”, sadzi do tego, a nic prawie nie ma z tego.


Nie mieć „Pana” trochę kłuje, strawa mu nie przysługuje.
Ale wolność pełna za to, lecz czy moda jest dziś na to?


Sprzedać siebie jest wygodniej, by w komforcie żyć - dogodniej.
Kotki dzikie jednak wszędzie, kompromisu tu nie będzie.


01-74.jpg




Zboże szargać, nic nie robić, jak ten kotek w świecie pobyć.
Wygnieść trawę „Pan” też by chciał, czy ktoś pomóc by nie zechciał?




02-73.jpg


źródło: Dušan Hanák - „Różowe Sny” (1977) // Słowacja // dafilms.pl i Pinterest


Lecz, że wiosna znowu była, kicia? – „Opus”, zaciążyła?!
Zimę przetrwał, mróz miał dopiec, więc myślałem, że to chłopiec.

Ach, „próżniacy” będą nowi!, gmina znowu nic nie zrobi.
Wręcz zapisy już przyjmuję, darmo oddam dzikie zbóje.

„Miglanc”, „Śnieżnik” i „Węgiełek”, „Opus”, „Rudzik”, „Biały Kiełek”,
Imion tyle teraz trzeba! Pomidorów mniej się miewa!



03-71.jpg


„Miglanc”


04-72.jpg


„Śnieżnik”


05-72.jpg


„Węgiełek”


06-71.jpg


„Opus”



A nad wodą cichość blada, hałasować nie wypada.
Wszystko dzieje się powoli, stoją ptaszki wedle woli.

Parzą dziwnie, kto się skrada, i czy zwiewać już wypada.
Susza, całkiem wody mało, co się będzie dalej działo?



07-69.jpg



08-70.jpg



09-67.jpg



10-65.jpg



11-66.jpg



12-54.jpg



13-52.jpg



14-39.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 04 Cze 2026 14:02 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, Marlenka, Nimfa, Perełka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Lilu, Mimbla, doras, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 04 Cze 2026 14:18 #894304

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Ubawiło mnie to, jakbym o swoim kocie czytała :lol: Jedyna troska, jak się walnąć w miarę wygodnie na większość dnia w zaroślach i czy aby karma dosypana na czas. Pracą się brzydzi.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, Perełka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 04 Cze 2026 14:42 #894308

  • Nimfa
  • Nimfa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1906
  • Otrzymane dziękuję: 14150
Pawle, też hoduję Kalie, ale mam tylko jedną donicę ze względu na ilość jeszcze innych cebul, które są do wykopywania na zimę i ich przechowywania. Wiem, że można je przechowywać w suchej ziemi, ale ja wykopuję wyrzucam na kompost tę starą i przechowuję cebule w doniczce, jedna na drugiej. Wiosną wyciągam je, układam w kartonie i spryskuję wodą. Dość szybko pojawiają się kiełki i po jakimś czasie wsadzam do ziemi. A wiesz dlaczego tak robię? Za nic w świecie nie umiem się zorientować, gdzie jest góra i dół cebuli. W pierwszym roku ich uprawy posadziłam wszystkie "do góry nogami". Ale powiem Tobie, że w masie wyglądają cudnie u Ciebie.
Ogród - mój optymizm.

Znalazłam się tutaj, bo chciałam sama uprawiać warzywa.
Ale kwiaty zajmują nie mniej miejsca w mojej głowie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, Perełka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Chiarodiluna, doras, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 05 Cze 2026 13:50 #894346

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Chiarodiluna wrote:
00-10.jpg

[

Na moje oko to śmietka kapuściana jest sprawcą takiego stanu rzeczy. Też czasem ją miewam, to zależy od roku.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, pszczolka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 13 Cze 2026 22:02 #894775

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Stan pogody w tegorocznym sezonie jednak zaskakuje brakiem spodziewanego gorąca, a nawet nadmiernym chłodem i silnymi wiatrami. Z opadami bywa już różnie, w zależności od regionu. U mnie akurat występuje głównie nadmiarowo częste moczenie liści, bez szczególnego namaczania podłoża. To czasem nawet gorsze, niż brak opadów. Choć jedno większe naturalne podlanie ogrodu także się na dniach na szczęście odbyło.


Pomimo pamiętnego przymrozku w czasie Zimnych Ogrodników i obaw o stan roślin sadowniczych, o dziwo nie widać u mnie szczególnie jego negatywnych następstw. W wybranym asortymencie wręcz przeciwnie. Jest więc u mnie rekordowy rok dla jagody kamczackiej. Nigdy bowiem jeszcze nie zebrałem 10 kg owocu z moich niewygórowanych i rozproszonych nasadzeń. Inne krzewy jagodowe także bardzo pięknie się prezentują – borówki amerykańskie, porzeczki, agresty. Nawet wiśnie o które było tyle strachu zapowiadają plon, jeśli tylko nie będzie zrzutu owocu i chorób:


01-75.jpg



02-74.jpg



03-72.jpg

Samica kwietnika


04-73.jpg



05-73.jpg



06-72.jpg

Pigwowiec japoński.



Kwiatki już całkiem letnie się pojawiły, mimo niedostatków w pogodzie:


07-70.jpg



08-71.jpg



09-68.jpg



10-66.jpg




Papryki wiążą. Pomidory też ładnie idą. Nie ma upału, pyłku przez to więcej. Robię więc pomału nowe krzyżówki:


11-67.jpg

odmiana "Baron cygański"


12-55.jpg



13-53.jpg

własna krzyżówka F1 z 2025 roku



A kto tu panu pomidorków dogląda w dzień i nawet? Dobrze, dobrze… Pracować całą dobę najlepiej jest. Pan sobie teraz może i poleżeć.


14-40.jpg



15-17.jpg




A jutro przy niedzieli to i wycieczkę po okolicy trzeba jakąś zrobić chyba…
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, doras, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 14 Cze 2026 07:37 #894781

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Jeżyk pierwsza klasa, miałam małą rodzinkę chyba dwa lata temu - niestety, wyprowadzili się gdzieś w świat.
"Brak gorąca" to eufemizm, w Karkonoszach zimno jak w kwietniu, a lato, nawet to kalendarzowe, wyłania się przecież zza horyzontu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 14 Cze 2026 22:39 #894825

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Rzeka zniknęła całkowicie, skąpana i zatopiona w zieleni traw. Tylko linia nadbrzeżnych zadrzewień zdradza, gdzie się jej spodziewać należy:


01-76.jpg



02-75.jpg





Bociania rodzina nad brzegiem samym ma się dobrze, a i nikt podejść teraz ku nim nie zdoła:


03-73.jpg




Grobelka tylko jedna na krótkim zaledwie odcinku wykoszona. I jak tu pan ma chodzić?

A co ja tu widzę? Łabędź krzykliwy pierwszy raz się pojawił w okolicy, a i dzieci też ze trzy ma nawet. Dzioba z szerokim żółtym klinem ma on, w Arktyce mieszka. A, że zimno, to go nawet rozumiem, że do mnie na pobyt zleciał roku tego. W czerwonej księdze zagrożonych gatunków on też wpisany. Ale aparat z 2006 roku, 6Mpx , 10x zoom i nic się nie da ptaszków lepiej zrobić. Tylko statyczny krajobraz jakoś się jeszcze udaje:


04-74.jpg



05-74.jpg



A zawołanie jego takie, jak tu podają:
www.glosy-ptakow.pl/labedz-krzykliwy/?type=wolania-1724



Wody w tym roku mało, jak na lagunie jakiejś:


06-73.jpg



07-71.jpg


Łyska



A co na wzgórzach?

Spotkany jelonek szczekał na mnie bezczelnie, niczym pies, aż się nabzdyczyć musiałem, żeby mu pokazać, że ważniejszym panem jestem i aż uciekł był od tego. Najgorsze to są teraz zające. Siedzą przycupnięte w trawie do samego końca i myślą, że pan je ominie. Ale pan to grzybiarz wielce zdolny i nigdy niczego nie omija. Spod nóg się wtedy nagle zrywają, że aż serce panu na chwilę staje i aparat z rąk leci. Dobrze, że taki stary i straty byłyby niewielkie. Lustrzankę potłuc to byłoby przykro.


08-72.jpg



09-69.jpg



10-67.jpg



11-68.jpg



12-56.jpg



13-54.jpg



14-41.jpg



15-18.jpg




A więc lato…
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 14 Cze 2026 22:41 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Babcia Ala, doras, lusinda, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 14 Cze 2026 23:07 #894826

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Chiarodiluna wrote:
A kto tu panu pomidorków dogląda w dzień i nawet? Dobrze, dobrze… Pracować całą dobę najlepiej jest. Pan sobie teraz może i poleżeć.


14-40.jpg



15-17.jpg




A jutro przy niedzieli to i wycieczkę po okolicy trzeba jakąś zrobić chyba…

Jeże w zasadzie w dzień nie wychodzą, jeśli, to jest to samica karmiąca własnym mlekiem dzieci. Proszę ustaw jej jakieś płaskie naczynie z wodą na ziemi, ona potrzebuje wody, by produkować mleko i w dzień wychodzi by się napić, zwłaszcza jeśli tej wody w tym roku mało wszędzie.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 14 Cze 2026 23:10 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 27 Cze 2026 13:28 #895273

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Takiego rekordu nie sposób nie odnotować, choć nie ma pewności, czy to w istocie rekord, czy tylko prolog do dalszych wydarzeń:



01-77.jpg


źródło: ICM / modele matematyczne prognoz regionalnych / Uniwersytet Warszawski


Ogrodu nie sposób na to przygotować. Nie posiadam oddzielnego licznika na wodę dla domu i dla celów ogrodniczych (ta bywa tańsza), a rachunek za podlewania wiosenne do małych nie należał. Podlewanie wielkopłaszczyznowe nie wchodzi zatem już w grę, a i w dużej mierze, w takich temperaturach, to podlewanie nieefektywne (wyparowanie wody). Zatem zostaje tylko podlewanie punktowe:



02-76.jpg




03-74.jpg




04-75.jpg




Koper czeka już na ogórki. Te już są prawie gotowe do pierwszego zbioru. Na razie ustawione zostały na małosolne:


05-75.jpg




Ze szklarni wymontowałem wszystko, co tylko było możliwe. Patenty wprowadził Jacek (jack90) w innym wątku. Zastosowałem oprysk z kationem wapniowym. Nawet gruntowe pomidory tak potraktowałem. Wzmogłem częstotliwość podlewania z samego rana. Ale za każdym razem w inne miejsce, aby nie przelać korzeni. Raz leję do obrzeża wokół nasady krzewu (każdy pomidor ma u mnie w szklarni swoje własne), innym razem do luków wodnych powstałych przez zamontowanie na stałe w podłożu donic płytkich i głębokich. Krzewy mają zatem stale wodę, ale laną nie w to samo miejsce:



06-74.jpg




Kiedy nie jest koszmarnie gorąco, owady jeszcze działają, gdy temperatura rośnie prawie ich nie widać:



07-72.jpg




08-73.jpg




09-70.jpg




10-68.jpg




11-69.jpg




12-57.jpg




Ziemniaki też ładnie zakwitły:



13-55.jpg




Porzeczki już do koniecznego zbioru:



14-42.jpg




Radykalne przycięcie (wczesną wiosną) lawendzie wcale nie szkodzi. Będę to zatem ponawiał już zawsze:



15-19.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 27 Cze 2026 13:30 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 27 Cze 2026 13:39 #895275

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
[quote="Chiarodiluna" post=89



11-69.jpg

[/quote]

Jaki sympatyczny maczek! Polny czy jakaś specjalnie siana odmiana?
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 28 Cze 2026 13:28 #895298

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Łatka wrote:
Jaki sympatyczny maczek! Polny czy jakaś specjalnie siana odmiana?

Jego przybycie do ogrodu pozostaje nieznane. Występuje w dwu kolorach, choć z dominacją czerwieni. Ten mak zachowuje się jak roślina trwała. Potrafi też samowolnie ukotwiczyć się na kolejnych nowych stanowiskach i to na trwałej, regularnej łące. Prawdopodobnie z pomocą kretów i po naruszeniu struktury darni.

Łatka wrote:
Pawle, bardzo nisko tniesz tę lawendę, masz pewność, że odbije?
Kocham lawendę, jej tak bardzo śródziemnomorski zapach, tylko cóż, brak mi gleby odpowiedniej (nie wspomnę o słonecznym stanowisku). Jedyna kępa, co ma się dobrze, żyje dzięki...staremu betonowi umacniającemu wjazd do garażu …


Po radykalny cięciu roślina dobrze i korzystnie się odradza, ale podlewanie w czasie wczesnowiosennej suszy musi zaistnieć.


01-78.jpg




Gorąc z nieba dziś się leje,
Nikt nie chadza raczej w knieje,
W domu jeno siedzieć trzeba,
Chłodnik jeść, gdy się go miewa.


02-77.jpg




Ogóreczki dopisują,
Pięknie się mi zawiązują,
Liści mało, krzaczki zwarte,
Inne marki nic nie warte.


03-75.jpg



04-76.jpg



To Monisia taka miła,
Tak wspaniale wyrodziła.
A w prezencie ją dostałem,
Czego się nie spodziewałem.


05-76.jpg



06-75.jpg



Z własnych nasion zaś ogórek,
Piękny ma on garniturek.
Zgrabny i jasno zielony,
Lecz dla plonów nie stworzony.


Dużo liści głównie miewa,
I na pana wciaż się gniewa.
Ogoreczki późno daje,
Liści za to wielkie gaje.


07-73.jpg




Jeżyk przepadł w dniach tych kilku,
Nawet trzasków nie ma kilku.
Tacka z wodą zawsze stoi,
Lecz się nikt chyba nie poi.


08-74.jpg




Cztery cycki odessane,
Cztery kotki gdzieś schowane.
Maści nieznanej są one,
Tylko gdzie pozostawione?


09-71.jpg




Gdy się pytam, gdzie gromada?
Milczy, nic nie odpowiada.
Mleczka chętnie się napije,
Nerkę z wieprza też spożyje.



10-69.jpg




W ogrodzie górnym wysycha trawa. W niekoszonych miejscach tylko szczaw potrafi się utrzymać na stanowiskach. Pająki wszędzie snują pajęczyny. Nie było jeszcze ataku ćmy bukszpanowej, ale przędziorki wymagają uwagi. W tym roku bardzo dużo biedronek wszędzie.


11-70.jpg



12-58.jpg




Skuty żarem ogród dolny ratują teraz wysokie boczne zadrzewienia. Bywają przekleństwem, ale w czasie upału rzucają cienie i skracają czas bezpośredniego operowania słońca. W czasie wiatru blokują jego napór. Dodatkowo teren opada „odchodząc od słońca” w kącie rozwartym, a nie wystawiając się na jego oddziaływanie. Promienie słoneczne trochę „ślizgają się po nim”, a nie uderzają w niego niszcząco, jak to bywa na stokach w nachyleniu południowo-zachodnim do słońca.


13-56.jpg



14-43.jpg



15-20.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 28 Cze 2026 15:08 #895301

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Ja mam skłon południowy, lekki, ale jednak. To wada lub zaleta - zależy od pogody.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 29 Cze 2026 21:59 #895343

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 701
  • Otrzymane dziękuję: 4337
Utrzymanie ogrodu w kulturze w takiej aurze, jak aktualna, staje się coraz trudniejsze. Nie ma takiej ilości wody, którą można by uznać za wystarczającą. Zaczynają powoli usychać nawet maliny. Mając nadzieję na jakikolwiek deszcz staram się jak najlepiej używać wody.

Fasola szparagowa zielonostrąkowa „Stanley”, z własnych nasion potomnych, chyba już nawet w F5, nie zmienia charakterystyki względem F1. Zajmuje nie tak wiele płaszczyzny. Podlewam regularnie. Są efekty. Fasola szparagowa tyczna „GoldMarie” i „Piękny Jaś” mają założone okrągłe obrzeża faliste i podlewanie idzie punktowo.


01-79.jpg



02-78.jpg



03-76.jpg



04-77.jpg



05-77.jpg





Forty w tym roku silnie zarosły. Najpierw było wyjątkowo drogie paliwo, potem gorąco. Moment na koszenie minął niejako bezpowrotnie... Utrzymuję tylko ścieżki dojściowe. Coś tam będzie … . Podlewanie punktowe idzie do „kopca”. Ilości wody znośnie małe. Kopiec dobrze zatrzymuje wilgoć, bo to de facto - kompostownik !


06-76.jpg



07-74.jpg



08-75.jpg




Ogórki podlewane są punktowo codziennie. Mają swoje małe zagłębienia bez obrzeżowania (zabrakło). Pomidory gruntowe i papryki wyobrzeżowane i idzie podlewanie punktowe. Niektóre selery także z obrzeżem, inne z wałkiem ziemnym wokół bulwy korzeniowej.

Kapusta, ziemniaki, koper, marchew, pietruszka stoją wyłącznie siłą woli.


09-72.jpg



10-70.jpg



11-71.jpg



12-59.jpg



13-57.jpg




Cebula tak ładna, że się złamałem i też podlałem. Podlewanie wielkopłaszczyznowe. Duże straty wody. Ale wszystko w nadziei na naturalny deszcz. Żeby jakoś dotrwać.



14-44.jpg



15-21.jpg




Resztę czeka śmieć. Ręce i tak zerwane od noszenia wody.


Wykoszono groble. Wieczorem pokrzykują ptaki. Trzeba by się w końcu wybrać… i nacieszyć oczy wodą,... bezmiarem wody.
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 29 Cze 2026 22:01 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Babcia Ala, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 29 Cze 2026 22:31 #895344

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2411
  • Otrzymane dziękuję: 17276
Pawle jestem pod wrażeniem Twojej pracy i osiągnięć. Wielkie brawa, że w tak ciężkich warunkach masz takie piękne warzywa.
Ja to już sobie odpuszczam. Co będzie to będzie. :dazed:

Najpierw upały, teraz przyjdą burze...rok temu 4 lipca grad zniszczył mi wszystko. Nie wiem co robić...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 30 Cze 2026 01:12 #895346

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Paweł, też mam ręce po kolana od podlewania. Żadnej innej roboty mi nie ubywa, bo stale podlewam. Dziś rano zużyłam 1000 litrów wody ratując truskawki i nowo posadzone piwonie, trochę fasolki, czosnek, 20 pomidorów i bób. Groszku już nie podlałam, bo brakło mi wody :jeez: Wieczorem była burza, tj. grzmiało i dmuchało, a deszczu tyle, że nawet liści orzecha nie przepadało. Zaczynam się zastanawiać dlaczego jestem taka głupia i po co mi to.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 30 Cze 2026 08:41 #895351

  • Sonka
  • Sonka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 400
  • Otrzymane dziękuję: 2980
Witam. Pawle, sprawdź czy u Was jest uruchomiony program na zbieranie deszczówki. Warto z niego skorzystać jeśli nie korzystałeś. Ja wykorzystałam i bardzo ułatwia mi to podlewanie. Odpadnie Ci noszenie wiader. Pozdrawiam. Warto się pospieszyć bo u nas przyjmowali tylko tyle wnioskow na ile mieli funduszy. Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.546 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum