TEMAT: Ogródek Robaczka

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 09:47 #433114

  • Aguniada
  • Aguniada's Avatar
Kasiu, dzięki za wszelkie objaśnienia :kiss3:
Tak jak pisałam, niektóre rozwiązania mnie zaskoczyły, ale rozumiem zamysł całości koncepcji.
Trudno mi powiedzieć, czy zrobiłabym podobnie, bo ja od fragmentów formalnych podświadomie uciekam - chociaż też je u siebie mam :) Tyle, że bardziej swobodne jednak - taki tam oksymoron ;)
Łąkę powinnam zapewne wypatrzeć w projekcie, ale umknęło mi to.
Osobiście bardzo pochwalam tego typu założenie - nie musisz się martwić o miejsce, więc fragment tak pięknie współgrający z prerią cudownie zespoli się z całością krajobrazu i zmiękczy ten ogrodowy. Widziałam tego rodzaju łąkę u jednego z ogrodników (tylko na filmie) i byłam szczerze zachwycona... Koszona była chyba tylko pod koniec sezonu, ale cóż za cudownym, bioróżnorodnym rajem była dla owadzich mieszkańców ogrodu! Zapach, ciepło, sielanka - to wszystko dosłownie uderzało we wszystkie zmysły...
Słowem, świetny pomysł!
Wrzosy... sama lubię, tu jednak średnio je widzę... jakoś mi zgrzytają z koncepcją angielskiego ogrodu...

Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję!
Temat został zablokowany.


Zielone okna z estimeble.pl

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 10:59 #433122

  • Monika-Sz
  • Monika-Sz's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4321
  • Otrzymane dziękuję: 2471
W angielskich ogrodach nie ma wrzosów :blink: Nie wpadłabym na to..a Wichrowe Wzgórza i te słynne wrzosowiska :dry:

Z tym, że ja się nie znam na stylach :P i nie umiem do końca ich nazwać.. bardziej działam na zasadzie skojarzeń.. jak brzozy to i wrzosy, przecież to sama natura :whistle:
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 13:00 #433141

  • Aguniada
  • Aguniada's Avatar
Monika, ja wyraziłam tylko swoje odczucia wobec tego konkretnego ogrodu, którego plan się tworzy :) Wiesz, że wrzosy lubię.
W ogrodach przydomowych nie obowiązują w mojej opinii żadne sztywne ramy, które zakazywałyby zastosowania jakiegoś konkretnego gatunku roślin... w dodatku, sama koncepcja (i mody, trendy!) ogrodów angielskich na tyle ewoluowała na przestrzeni wieków, iż był czas, gdy kwiat jako taki w ogóle odchodził na dalszy plan... założenia bagienne, wrzosowiska, skalniaki - a jakże - występowały i funkcjonują do dziś... Jak słusznie wspomniałaś - sama natura... Myślę, że Kasia skłania się jednak bardziej do inspiracji Gertrude Jekyll (Kasia, popraw mnie, jeśli tak nie jest ;-)), która stawiała na rabaty wypełnione kwiatami, skomponowanymi wg konkretnego kolorystycznego klucza... No i widzę tu także podział na pokoje różniące się stylem nasadzeń, od naturalistycznych, bylinowych, poprzez akcenty preriowe, różane, czy łąkowe... z tego, co pamiętam, Arts&Crafts się nam tu kłania... Ja generalnie jestem pod nieustającym wrażeniem, w jaki sposób Kasia ukształtowała swoją własną wizję ogrodu osobistego. Literatura, inspiracje i własne doświadczenie - wszystko razem budzi podziw.
Cz Kasia zastosuje wrzosy czy nie, nie wpłynie to na niezwykłą urodę tego, co ma w planach wdrożyć w życie, a może raczej, tego, co chce wpleść w krajobraz ;-)
Kasik, sorry, że o Tobie w trzeciej osobie ;-) Już się nie wymądrzam...

PS. Aha, zapomniałam napisać, że moim prywatnym ideałem ogrodu jest ogród wyspowy Bloom'ów w Bressingham... marzę skrycie, że kiedyś dane mi będzie zobaczyć...
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2016 13:07 przez Aguniada.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 14:22 #433157

  • Monika-Sz
  • Monika-Sz's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4321
  • Otrzymane dziękuję: 2471
Boszzzz,co ja tu robię.. z moją znajomością ogrodów na poziomie "ładny kwiatek, ładne drzewo" :jeez:

Pozostaje mi przekazać pozdrowienia i podziwiać w milczeniu :)
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2016 14:23 przez Monika-Sz.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 14:30 #433159

  • Aguniada
  • Aguniada's Avatar
Bez przesady :)
Ja niektóre pozycje z historii ogrodów zwyczajnie musiałam przyswoić... inna sprawa, że z niekłamaną przyjemnością :)
Poza tym sama jestem na etapie, w którym mniejsze znaczenie ma dla mnie nazwa rośliny czy w ogóle zapędy kolekcjonerskie, które też przeżyłam... zwyczajnie cieszę się zwykłym ogrodem składającym się z drzew, krzewów, bylin etc :)
Pozdrawiam również :)
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 19:20 #433248

  • Bozi
  • Bozi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4472
  • Otrzymane dziękuję: 2418
Kasiu, w Gardeners World wrzesień/październik 2015 było pokazane jak stworzyć oczko przyjazne naturze. Na brzegach oczka wyglądają bardziej naturalnie niezbyt duże kamienie zasłonięte roślinami. Oglądałam program, w którym Alan Titchmarsh łagodził duże formy drobnymi kamieniami.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 08 Lut 2016 19:44 #433265

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4102
  • Otrzymane dziękuję: 4952
W angielskich ogrodach łąka kwietna jest obecna, pozytek dla owadów, to nie tylko trendy....wystarczy spojrzeć w katalogi Sarah Raven, ilez tam mieszanek nasion dobranych pod kątem gleb czy nasłonecznienia.....co do wrzosów, miałam małe wrzosowisko bo ziemia u mnie dla nich w sam raz....ale po 7-8 latach wrzosowisko znika, wyradza się, a w takie upalne lata jak obecnie konieczne podlewanie, niemal codzień...więc nie jest tak, że to bezobsługowe rosliny, znacznie bardziej żywotne są wrzośce jeżeli juz......a teraz idę obejrzec jesienny ogród....
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 13:21 #433505

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9346
  • Otrzymane dziękuję: 2381
Kasiu tak oglądam ten Twój projekt ogrodu i oglądam, i oglądam :lev: nie wiem co napisać od kilku dni :lev:
Podziwiam zdolności w projektowaniu, wiedzę i zapał.
Idę dalej myśleć, ale pierwsza myśl .... ile to grabienia tych liściastych :silly:
Trzeba chyba ze 2 ogrodników na stałym etacie, co ;)
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 18:52 #433597

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4102
  • Otrzymane dziękuję: 4952
Mnie urzekł warzywnik, od pewnego czasu intryguje mnie ten temat, więc z przyjemnością odnotowuję jego uwzględnienie..
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 19:11 #433602

  • Robaczek
  • Robaczek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2526
  • Otrzymane dziękuję: 2972
Dzień dobry!
U Was też tak wiało w nocy? Słabo przez to spałam i dzisiaj chodzę na rzęsach.. :sleepy:
Ale przynajmniej jest jasno jak wracam do domciu, więc można przed zmrokiem zrobić szybki obchód :)
Przebiśniegów coraz więcej, czekam na pierwsze krokusiki i inne cebulkowe :flower2:
W weekend planuję cięcie glicynii i porządki w różach. Trochę liści zacznę zbierać, a jak coś mi się nawinie na sekator, to ciachnę, a co ;) Nowy sekator już gotowy na otwarcie sezonu, a roboty mnóstwo, zwłaszcza, że mam tylko dwie ręce do dyspozycji (M się angażuje w takie prozaiczne czynności jak porządki ogrodowe :wink4: ).
W przyszłym tygodniu wyjeżdżam na urlop, potem Gardenia i już niewiele tych weekendów do wiosny zostanie, więc nie ma na co czekać, trzeba odtrąbić początek sezonu :drink1:

Monia, drzewa, krzewy i rawy będą na pewno trzonem nasadzeń w części krajobrazowej. W części preriowej planuję coś w stylu matrix planting, czyli niewiele gatunków, w dużych ilościach z plamami innych, głównie bylin. Stawiam na sucholubne twardziele na słoneczne stanowiska i ubogie gleby. Przynajmniej w teorii ;-)
Jeśli idzie o wrzosy i wrzośce to między sosnami wyglądają fajnie, temat do przemyślenia. Jak będę miała kształt rabat to łatwiej będzie je umiejscowić. W każdym razie liczę na Twoją pomoc :hug:
Majutku, zamysł jest taki, żeby dominowały gatunki rodzime, łatwe w uprawie, bo tamta ziemia nie wybaczy błędów i dobór właściwych roślin do stanowiska będzie kluczowy. Dlatego min. z różami nie mogę przesadzić, bo przygotowanie ziemii pod te rabaty to będzie niezła orka...w porównaniu z moją gliną, tam jest pył i piach. W dodatku suchy jak pieprz :unsure: Najbliższe 2 lata będę pracować nad ziemią, ale wiosłem rzeki nie zawrócę ;-) więc i tak wskazana jest wstrzemięźliwość w doborze roślin wymagających opieki. O wszystko będę dbać sama, więc chciałabym większość rabat obsadzić tak, żeby rośliny nie wymagały stałej pielęgnacji. Podejrzewam, że opadające liście to będzie najmniejsze z moich zmartwień ;) M kosi, więc zbiera kosiarką, a resztę można zdmuchiwać na rabaty. Ziemii na pewno przyda się zastrzyk próchnicy. Żywopłoty będą cięte i tu przewiduję graby, cisy i bukszpany. Pochłania to sporo czasu, wie to choćby w małej skali u siebie, ale na szczęście tylko 2 razy w roku ;-) Przy pielęgnacji róż, takie cięcie żywopłotów to spacerek ;-) Pewnie myślisz, że to pobożne życzenie, żeby ogarnąć taki metraż samemu, popołudniami? :laugh1: Niewykluczone, że porywam się z motyką na księżyc.. :whistle:
Gabi, super, że to dostrzegasz, to dla mnie wielki komplement. Widziałaś tyle wspaniałych ogrodów w Anglii - prywatnych i publicznych - że na odległość wyczuwasz moje ukochane klimaty :hearts: Co byś poprawiła? Mów śmiało, biorę na klatę wszelką krytykę, bo traktuję to jako serdeczne, konstruktywne wskazówki.
Aguś, dziękuję za cenne uwagi i komentarz, kochana jesteś :kiss3:
Cieszę się, że pomysł łąki zyskuje aprobatę..choć kompletnie nie wiem jak to się sprawdzi w praktyce. Czytam o tym w czasopismach, literaturze, o specjalnych mieszankach na suche, ubogie gleby etc, ale pewnie jak zwykle rzeczywistość zweryfikuje plany. Chciałabym trochę bylinowych roślin polnych na te łące, żeby trawy nie zdominowały jednorocznych kwiatów, więc pewnie będą konieczne systematyczne dosiewki. Napatrzyłam się na te wszystkie stylizowane łączki na Chelsea, a to przecież kontrolowane dzieło człowieka, które tylko udaje naturę.. ;)
W ogóle to czytasz ze mnie jak z otwartej książki hahaha Gertrude Jekyll, Lutyens, ale też Oudolf, T. Stuart-Smith..inspiracji jest wiele, bo tak jak piszesz, koncepcja angielskiego ogrodu jest też bardzo pojemna. Od krajobrazowych, naturalistycznych założeń po sentymentalne, nastrojowe ogródki wiejskie..można swobodnie się w tym odnaleźć, bez względu na osobiste preferncje. Moja ogrodnicza natura jest nieco przewrotna, więc zapożyczenia są różne, ale zamysł ogólny leży pewnie gdzieś po środku. Chciałabym aby ogród łagodnie przechodził w to, co poza nim. Stąd zaplanowałam różnice poziomów, pagórki i zagłębienia terenu, żeby zapożyczyć nieco pomorenowy krajobraz za płotem i wpleść ten kawałek ziemii w otoczenie. Drzewa i krzewy też będę dobierać do rodzimej flory, z korzyścią dla ptaków i innych stworzeń, które mam nadzieję, znajdą u nas swój dom. Formalne otoczenie domu to moja mała fanaberia, chciałabym, aby najbliższa część ogrodu przydomowego była przedłużeniem wnętrza domu, stąd pokusa do tworzenia "saloników", alejek etc. Nie wiem czy znasz ogród Titchmarsha? W tym względzie jest dla mnie absolutnym wzorem :lev:
Ogród w Bressingham znam tylko ze zdjęć, ale faktycznie jest urzekający. Co ciekawe, jest bardzo atrakcyjny zimą - można zaczerpnąć masę inspiracji, a stosunkowo proste kompozycje sprawiają, że dość łatwo je zaimplementować nawet w małym ogrodzie.
Monia, przywołałaś wichrowe wzgórza...i zrobiło się tak romantycznie :hearts: szkociego krajobrazu tam na próżno szukać, ale na pewno leśna rabata z brzozami i sosnami na pewno będzie pasować :)
Bozi, kamienie na pewno pomogą zniwelować brzegi..będę ich potrzebować baaaaardzo dużo ;-) W każdym razie jest o czym myśleć. Jeśli w przyszłym roku jakimś cudem udałoby się wykopać staw, to przez kolejne lata będę zbierać kamienie :lol:
Sieriko, dzięki za wpis odnośnie łąki - właśnie czytałam ostatnio o tych mieszankach traw i kwiatów polnych, bardzo interesujące. Myślę, że skuszę się na jakieś próbne wysiewy takich mieszanek, będę testować. Może w przyszłym roku wykroję fragment poletka i spróbujemy? :think:
Pamelko, Ty też masz sporo liściaków, naprawdę tyle z nimi pracy? U nas drzew jest niewiele ( w obecnym ogrodzie), ale to co spada, np. z brzozy, M zbiera kosiarką. Resztę zdmuchuję odkurzaczem na rabaty jako ściółkę. Zebrałam też kilka worków na kompost liściowy i uważam to za prawdziwe złoto ogrodnika...pewnie do czasu? ;-)
A tak serio, to wydaje mi się, że liście opadłe na rabaty (które będą bardzo szerokie, pow. 5 metrów), mogą, a nawet powinny tam zostać, a to co wydmucha wiatr, można zebrać kosiarką. Wokół stawu nie przewiduję dużych drzew, żeby uniknąć ciągłego czyszczenia wody, ale w głębi ogrodu jakoś nie potrafię sobie wyobrazić rabat bez dużych drzew...Za iglakami nie przepadam, więc ograniczyłam je w projekcie do kilkunastu sosen, jodeł, świerków i oczywiście cisów. Dużo cisów :wink4:


Dzisiaj wiosna z domu:















Pozdrowionka :-) Kasiek
Ogródek Robaczka
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): dodad, Margo2, Amarant, inag1, Krzysia

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 20:05 #433628

  • edulkot
  • edulkot's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2906
  • Otrzymane dziękuję: 3009
Kasiek dobrze że zamierzacie pracować sami tylko wydaje mi się że jednak czas zweryfikuje Wasze zamiary. Koszenie liści kosiarką trwa 3-4 razy dłużej niż samej trawy, prozaiczny powód - liście bardzo szybko zapakowują kosz pod sam dekiel ;) Brzozy to pikuś, ale jak dojdą liście owocowych drzewek, choćby tylko ozdobnych, grabów czy buków to już jest spora objętość. No i na rabatach takie duże i ciężkie nie mogą leżeć bezkarnie, po lekkiej zimie pod warstwą liści lipowych i dębowych pojawiła się pleśń i dlatego uwijałam się dzisiaj żeby odkryć jak najwięcej ternu :angry: Każdy jeden badylek zatrzymuje liście na rabacie a wygrabiać bez uszczerbku dla roślin się nie da, wszystko rękami zgarniałam i do koszyka.

Do zbioru iglaków proponuję jeszcze choinę kanadyjską, mam jeną malutką i już jestem w niej zakochana :hearts:

Ps nie rezygnuj z róż, one rosną także na piaskach, ale potrzebują czasu na dobre zakorzenienie, no i raczej z tych półdzikich a nie full wypas angielski :wink4:
Ostatnio zmieniany: 09 Lut 2016 20:07 przez edulkot.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 20:32 #433638

  • Robaczek
  • Robaczek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2526
  • Otrzymane dziękuję: 2972
Majutku, zapewne masz rację. Z drugiej strony..liście sypią się tylko jesienią, więc nie będę przedwcześnie rozpaczać i jeśli będzie trzeba fachowej pomocy ogrodnika do pomocy ze zbieraniem liści to też się nie zawali. Zbieranie odkurzaczem na kompost też jest jakimś rozwiązaniem, byle nie były różane, bo tych nie kompostuję. Swoją drogą, z róż nigdy nie zrezygnuję, to pewne, bo za bardzo je :hearts: ...tylko już nie planuję kolekcji 300 ;-) Jakie odmiany polecałabyś na słabsze ziemie?
ps. M już planuje zainwestować w traktorek, może wtedy będzie chętniej pomykał po tych przepastnych trawnikach :lol:
Pozdrowionka :-) Kasiek
Ogródek Robaczka
Ostatnio zmieniany: 09 Lut 2016 20:34 przez Robaczek.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 20:39 #433642

  • elsi
  • elsi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1277
  • Otrzymane dziękuję: 611
Kasiu, obejrzałam filmik - ogród ciekawy i z rozmachem :) .
Zastanawiałam się, czy planujecie zatrudnić kogoś do pomocy ?
Dziś doczytałam, że nie, chcecie sami to wszystko ogarnąć :garden: :garden1: .
Jest dwa razy większy niż powierzchnia mojego a ja już czasem ..... czuję,
że to nie ogród dla mnie..... tylko odwrotnie :ouch: .
Chyba trzeba założyć, że do niektórych prac sezonowych trzeba będzie kogoś zatrudniać.
Inna sprawa, że zakładanie ogrodu od podstaw pozwoli na przygotowanie gleby,
pozbycie się uporczywych wieloletnich chwastów - o tyle będzie potem łatwiej.
Z praktycznych uwag - przejście między warzywnikiem a kompostownikiem ułatwi pracę.
Szkielet ogrodu to drzewa, po przygotowaniu gleby trzeba je posadzić jak najszybciej,
rabaty bylinowe po dwóch sezonach wygladają dojrzale a na cień trzeba jednak kilka lat poczekać.
Będę kibicować, Kasiu. ;)
Pozdrawiam.
Elżbieta

W moim ogrodzie
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 20:56 #433648

  • Robaczek
  • Robaczek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2526
  • Otrzymane dziękuję: 2972
Elu, staram się planować "z głową", choć wciąż mi się wydaje, że ten projekt mnie przerasta :unsure:
Założyłam od początku, że praca nad ziemią to podstawa, bo to marne piaski 5 klasy..i stąd nie spieszę się z obsadzaniem, ale oczywiście jak ziemia będzie gotowa, to w pierwszej kolejności posadzimy drzewa. Najpierw jednak czeka nas kopanie studni, bo z wodociągów nie będę tego podlewać ;-)
W pobliżu są niezłe szkółki, więc będziemy szukać lokalnie, może uda się też kilka większych posadzić. Planujemy sporo brzóz, a te szybko rosną, więc za kilka lat powinno być coś widać. Klony, głogi, jarząby, wiśnie, jabłonie już wolniej, ale jak się przyjmą to jakoś pójdzie ;-) Dlatego tak ważne wydaje się przygotowanie ziemii, zwłaszcza pod owocowe drzewa. Kompostowniki zaplanowałam w dwóch miejscach - w sadzie i koło warzywnika, przejścia też są, rzecz jasna, bo dojście musi być praktyczne i na tyle szerokie, żeby manewrować z taczką :)
Dzięki za kciuki, przydadzą się!
Przy okazji, masz u Ciebie sporo owocowych drzew, prawda? Twoja ziemia znacznie lepsza, ale może polecisz mi jakieś sprawdzone odmiany jabłoni? Chciałabym też wiśnie, czereśnie i brzoskwinię :yummi:
Pozdrowionka!
Pozdrowionka :-) Kasiek
Ogródek Robaczka
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 21:07 #433658

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9346
  • Otrzymane dziękuję: 2381
Kasiu nie , nie zrozum mnie źle proszę :wink4: Ogród jest piękny i zaprojektowany z rozmachem w każdym calu.
Oglądam go bo po pierwszym i drugim razie za dużo wrażeń ;)
Mam kilka niedużych jeszcze drzew i już się zastanawiam jak to będzie kiedy urosną :think: to dlatego moje pierwsze skojarzenie ;) krzaczory też liściaste przecież :silly:
No ale zapewne tak mówię, bo wolę jednak jesienią iglaste zakątki :silly: Skoro masz duszę kolekcjonera i artysty, to może w tym iglastym pomyśleć o czyś ekstra, co :happy4: Sosny długoligielne, cudne, sosny kolumnowe, cyprysiki nutkajskie .... za dużo egoztyki?
Proponuję w kółku taki Pinus nigra Oregon Green. :hearts: wygląda jak eraukaria :hearts:
Z pewnością warty wyeksponowania :happy-old:
Albo może Pinus jeffrey Joopi, podoba się?
Takie tam fantazje :happy4:
Trzymam kciuki za realizację, pięknie będzie kiedy skończycie, ale spacer po takim wielkim ogrodzie to zajmie chyba całe popołudnie :hearts:

A wracając do domu, planuje cie poddasze? Może ze dwa okna połaciowe, aby doświetlić ;) Można by przetrzymywać coś zimą, jeśli dach docieplony.
Tak sobie gdybam, bo mam parterowy dom i okna w dachu dołożone przeze mnie się przydają ;)

Ale będzie cudnie :hearts: :hearts:
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 21:14 #433662

  • Krzysia
  • Krzysia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1466
  • Otrzymane dziękuję: 1569
Kasiu, chapeau bas :bravo: :bravo: :bravo: .
Największe wrażenie na mnie zrobiła część preriowa, o nie :jeez: wrażenie zrobiła całość, ale taką prerię chciałabym mieć u siebie :P .
...Bo marzenia się spełniają tylko tym, którzy je mają...

Próbuję spełnić jedno z nich
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 21:14 #433663

  • ewamaj66
  • ewamaj66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1864
  • Otrzymane dziękuję: 572
Niesamowity projekt :)
Wrzosy są niewdzięczne, mam kilka i już ich nie chcę. Ale wrzośce to co innego, nie potrzebują uwagi ;)
W ogrodzie mam i słabsze miejsca-radzą sobie rugosy i historyczne, bardziej wymagających w piaski (a właściwie szary pył) nie sadziłam.
Temat został zablokowany.

Ogródek Robaczka 09 Lut 2016 21:24 #433666

  • elsi
  • elsi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1277
  • Otrzymane dziękuję: 611
Kasiu, z drzewami owocowymi nie bardzo Ci pomogę, moje były sadzone wiele lat temu
i niewiele ich zostało.
Minionego lata burza zwaliła ostatnią jabłoń, która przygniotła wiśnię,
obie zostały wycięte. Wcześniej ten sam los spokał gruszę - jakieś wiry tu są, czy co?
Sąsiadka twierdzi, że nasze ziemie nie są dobre dla drzew owocowych [klasa IVb, warstwa 'spieku' i wysoki poziom wód gruntowych], mąż to słyszał i chyba jej uwierzył, bo nie chce żadnych owocowych dosadzać ;) .
Ja się nie poddaję, posadziłam kilka młodych, ale odmiany to raczej przypadek niż świadomy wybór.
Brzoskwinia to raczej krótkowieczne drzewo, jeśli nie chronione chemią; miałam już kilka odmian, najlepiej wspominam Velvet. Obecnie mam Saturn [takie płaskie] i Royalvee, smaczne.
Trochę źle wybrałam, bo obie dojrzewają w jednym czasie i trudno owoce przejeść, lepiej inny termin dojrzewania każdej z odmian, wówczas można jeść brzoskwinie od lipca do września.
Na czereśnie chodzę na podwórko Taty [na jabłka także ;) , ale stare odmiany, nazw nie znam],
wolę te wcześniejsze, bo zjadamy je zanim robaki zorientują się, że już dojrzały ;).
Pozdrawiam.
Elżbieta

W moim ogrodzie
Ostatnio zmieniany: 09 Lut 2016 21:26 przez elsi.
Temat został zablokowany.


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.757 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum