TEMAT: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 23 Mar 2012 09:38 #15135

  • Roma
  • Roma's Avatar
Już dobrze, kokolidku,nie podskakuj, sam wróciłam i nawet przyznałam się do grzechów które popełniłam :hammer:
a młoteczkiem,też już się popukałam ;)
Basiu,jeśli mam być szczera to teraz widzę, że gdybym ściśle przestrzegała zasad ,waga byłaby o wiele niższa. No nic to, zobaczymy ile przez najbliższy miesiąc spadnie.Postaram się ściśle stosować do reguł gry :hug: oprócz czarnej kawy i 1 słodzikiem( inaczej się nie da)
Ostatnio zmieniany: 23 Mar 2012 09:39 przez Roma.


Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 23 Mar 2012 22:56 #15427

  • Barabella
  • Barabella's Avatar
ja już kawę bałą pokonałam, ale chyba mój organizm zaczął uważać i próbuje mnie przechytrzyć...... Raz w górę, raz w dół.... Przejdę chyba na same pieczarki, fasolkę, brokuły i kalafiory..... Dziś zrobiłam buraczki gotowane, zobaczymy co jutro waga na to..... :whistle:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 24 Mar 2012 08:28 #15469

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
Barabella wrote:
Dziś zrobiłam buraczki gotowane, zobaczymy co jutro waga na to..... :whistle:

Basiu - o Ciebie już jestem spokojna :kiss3: To jest właśnie to - po to Bozia dała rozum, żeby z niego korzystać.
Zasady Kokolidka to tylko wskazówka, żeby nauczyć się żyć i nie szkodzić sobie.
Bo Kokolidkowi to "rybka" czy ktoś będzie chodził o własnych siłach czy będzie się turlał po tym świecie - ale Wam to obojętne być nie powinno.
Jakby to powiedzieć :whistle: Kokolidek nie powiedział nieczego, o czym byście nie wiedzieli. Nie bardzo mogę zrozumieć na czym polega fenomen Kokolidka. Lekarze trąbią Wam : schudnąć i co? Każda przychodzi do domu i natychmiast zaczyna przegląd lodówki.
Kokolidek walnie :hammer: i słuchacie :lol: :lol:
Tylko proszę mnie nie oskarżać o stosowanie przemocy :lol: :garden1:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 25 Mar 2012 12:51 #15926

  • Barabella
  • Barabella's Avatar
Kobieto.... a któż by śmiał Cię o cokolwieg oskarżać! Młotek jest potrzebnym narzędziem.... marchewka też :flower2: Czasem trzeba rąbnąć, a czasem pogłaskać..... :dry: Myslę, że Twój sukces polega na tym, że nie nakazujesz, że każda z nas ma wybór i to mobilizuje........ Na dukanie schudłam 16 kg.... wróciła szybko..... To zbyt drastyczna dieta....... teraz siedzę z lampką wytrawnego winka i robie to z czystym sumieniem...... przed obiadem :) I wiem, że nic mi nie bedzie........ :kiss3:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 25 Mar 2012 17:59 #15986

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
Jak wypijesz tę lampkę wieczorem - też nic Ci nie będzie, ale dobrze by było gdybyś spaliła kalorie :lol: :lol:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 25 Mar 2012 21:45 #16110

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
Barabella wrote:
Myślę, że Twój sukces polega na tym, że nie nakazujesz, że każda z nas ma wybór i to mobilizuje........

Kochanie - to nie jest mój sukces. To jest TWÓJ sukces, to TY schudłaś, to Ty pokonałaś własne lenistwo, TY wzięłaś się w garść, TY zaczęłaś się uczyć siebie.


Zrób eksperyment - zjedz na obiad wieprzowinę i zobacz co się będzie działo (ja jem kiełbasę wieprzową zamiast Xenny - jeżeli zachodzi taka potrzeba, aczkolwiek w moim przypadku jedzenie wieprzowiny jest bardzo ryzykowne, bo jestem uczulona na penicylinę i ampicylinę i kilka razy miałam już stan ciężki po spożyciu u kogoś np, schabu czy szynki. Mówię oczywiście o mięsie upieczonym w domu, bo co jest w wyrobach gotowych chyba nie uda się nikomu zgadnąć).

Ja podzieliłam się jedynie swoją wiedzą, wynikającą z mojego doświdczenia. Tylko tyle.
I wcale nie uważam, że jest ono jakieś "wyjątkowe".

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 26 Mar 2012 09:00 #16233

  • Barabella
  • Barabella's Avatar
Skromność....... i tak wiemy, że odwalasz kawał dobrej roboty..... Co do spalanych kalorii, to moja norma tygodniowa jest ponad 4000... Piszę o dodatkowych, wypracowanych, a nie podsumowanie dnia..... :flower1:
Ostatnio zmieniany: 26 Mar 2012 09:00 przez Barabella.

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 01 Kwi 2012 17:30 #19268

  • bella
  • bella's Avatar
Czy Ty Basiu juz schudlas z kolidkiem 12 kilo? Brawo :thanks: Brawo Roma :thanks:

Ja zrzucilam 3 lata temu w ciagu roku 30 kilo, ktore mi nagle wpadly i nie wiedzialam dlaczego. Potem znowu wrocily i dalej nie wiedziala czemu. Czulam sie jakbym puchla, a to byly hormony na menopauze, ktorej jeszcze nie mam, a ginekologmnie nimi zywila ponad 6 lat :club2: . Dowiedzialam sie calkiem niedawno :rotfl1:
Ostatnio zmieniany: 01 Kwi 2012 17:35 przez bella.

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 03 Kwi 2012 13:39 #20183

  • JolantaG
  • JolantaG's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 33
  • Otrzymane dziękuję: 1
ALU ,czy mogła byś napisać ,jak postępować ,gdy się już osiągnie zamierzoną wagę .Co robić ,aby nie przytyć .Na co można sobie pozwolić ,a co zabronione jest ,na zawsze .

Wiem ,że mąż i kochanek razem ,wykluczeni są na zawsze .

POZDRAWIAM przedświątecznie :kiss3: ,życząc miło spędzonych chwil ,w gronie rodziny i przyjaciół. :bye:
SERDECZNIE POZDRAWIAM .

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 03 Kwi 2012 21:55 #20368

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
Jolu - jakby to powiedzieć... zasada jest jedna: jak chcesz mieć spokój - unikaj trójkącików.
Ale Ty o tym wiesz. O pozostałych zasadach też. Wiesz, co Ci służy a co szkodzi.
Co zrobisz z tą wiedzą to już Twoja sprawa.
Ja od lat żyję stosując zasady i kontrolując wagę. To nie oznacza, że w trakcie spotkań ze znajomymi, czy np. w restauracji odstawiam cyrki. W ubiegłm tygodniu zamówiłam placek ziemniaczany z polędwiczkami wieprzowymi w sosie kurkowym (oczywiście śmietana :) ). Złamałam wszystkie zasady i nie pozostało to obojętne dla organizmu, bo następnego dnia +0,9 kg.
3 dni fazy pierwszej wyrównały bilans.
Kochana, gwiazdy filmowe się głodzą, woda, marchew, sałata i ćwiczenia. Ty jesz po kokardkę, dobrze się czujesz a najważniejsze - poznałaś siebie. Czego Ci jeszcze do szczęścia potrzeba? Jogurtu? To próbuj - metodą prób i błędów sama dojdziesz do tego co będziesz a czego nie będziesz jeść.
Podziel się z nami swoimi spostrzeżeniami :)

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 08:06 #20445

  • JolantaG
  • JolantaG's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 33
  • Otrzymane dziękuję: 1
Poznałam już siebie na tyle ,że nawet przed grzeszeniem wiem ,że następnego dnia waga podskoczy .Trójkąciki takie przyjemne ,a takie brzemienne w skutkach . :whistle: :rotfl1:
Brakuje mi takich zwykłych kanapek ,na śniadanie ,ale wiem ,że po nich waga idzie w górę .
Jednego dnia zjem coś łamiąc zasady i przez kilka kolejnych dni odrabiam ten nadbagaż .
Obiady ,podwieczorki i kolacje mogę jeść takie według zasad do końca życia .Odpowiada mi to .Jednak I i II śniadanie troszkę będę szaleć .Nie muszę już chudnąć .Wystarczy utrzymać wagę .Nadal codziennie się ważę .Jak jednego dnia troszkę podskoczy ,to przez następne dni odrabiam straty i jest ok .
Schudłam 13 kg
Musiałam wymienić całą garderobę .Znajomi wybałuszają oczy ,na mój widok .Pytają skąd wytrzasnęłam taką figurę .To cieszy .Jestem dumna z siebie .
Dziękuję Ci Alu za pomoc :kiss3: .Sama bym tego nie dokonała .Pomogły Twoje rady , :club2: i wsparcie innych Kokolidkowych dziewczyn .
Przyznam się ,że nie wierzyłam ,że mi się uda .Cieszę się ,że się myliłam .
Rodzina też powątpiewała,czy mi się uda .Na złość im i żeby nie było wstydu ,że wymiękłam ,zaparłam się i doszłam do celu .
Ważyłam 78 kg .Najpierw moim celem było 70 kg i tak chciałam pozostać .Potem widząc ,że idzie dobrze stawiałam nowe cele .68 ,66,może 60 .Mam 65 i widzę ,że bardzo się zmieniłam .Nogi mam bardzo chude i całe ciało ,poza brzuszkiem .Jeśli schudnę jeszcze te 5 kilo ,to uważam ,że będę za chuda .Postaram się tylko zgubić troszkę brzuszka .
Życzę pozostałym Kokolidkom, osiągnięcia wymarzonej wagi i przede wszystkim utrzymania jej . :hug: :bye:
SERDECZNIE POZDRAWIAM .

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 12:42 #20526

  • fiołka
  • fiołka's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • fiołkowy fioł fiołki
  • Posty: 202
  • Otrzymane dziękuję: 26
Jolu serdeczne gratulacje,jesteś wzorem do naśladowania,zazdroszczę samozaparcia.Romciu Ty też oczywiście jesteś super babka.Jak Wy to robicie ,że tak szybko Wam schodzi waga,jestem pełna podziwu. :thanks:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 14:26 #20574

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
JolantaG wrote:
Nie muszę już chudnąć .Wystarczy utrzymać wagę .Nadal codziennie się ważę .Jak jednego dnia troszkę podskoczy ,to przez następne dni odrabiam straty i jest ok .
Schudłam 13 kg
Jolu, jestem pod ogromnym wrażeniem. I pamiętaj - to jest TYLKO TWOJA ZASŁUGA.
:bravo: :bravo: :bravo:
Wiele osób czyta o moich zasadch - a kto osiągnął taki efekt? (myślę, że kilka osób jest B) ). Tylko ten, kto się postarał :lol: Wirtualna :club2: nie ma takiej siły sprawczej.
Ćwiczenia na brzuszek podam Ci na pw, bo z tego co pisałaś wcześniej - to Ty tylko rozbudowujesz sobie mięśnie brzucha. Gimnastyka łóżkowa jest dużo skuteczniejsza :rotfl1:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 19:10 #20655

  • JolantaG
  • JolantaG's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 33
  • Otrzymane dziękuję: 1
ALU ,czekam na PW .
Wiem ,że spadek wagi to w dużej mierze moja zasługa ,ale gdyby nie Twoja pomoc ,zasady i młoteczek nic bym nie wskurała .Wiele daje też to ,że robimy to w grupie .Uczymy się na cudzych błędach .Wzajemnie wspieramy . :hug:

Robię wiele ćwiczeń na mięśnie brzucha min.Aerobiczna 6 WeideraPoza tym takie szkolne ćwiczenia .Pompki, skłony ,nożyce ,itp .oraz ćwiczenia skośne (na leżąco -prawy łokieć do lewego kolana ,lewy łokieć do prawego kolana )
Ćwiczeń łóżkowych też nie brakuje :whistle:
FIOŁKA ,przy kokolidkowych zasadach waga szybko spada .Jednak trzeba w 100 % ją stosować .Żadnego upraszczania ,zmieniania itp .
SERDECZNIE POZDRAWIAM .
Ostatnio zmieniany: 04 Kwi 2012 19:12 przez JolantaG.

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 19:19 #20659

  • Roma
  • Roma's Avatar
Jolu-moje gratulacje i uznanie :thanks: z tego co widzę jesteś rekordzistką u mnie waga mniej o 12 kg ale ja po drodze dosyć często pozwalam sobie na trójkąciki, taka już moja natura :P
Zaraz po świętach ostro biorę się do roboty bo mam jeszcze dużo do zrobienia.Gdyby nie ten wredny kokolidek :rotfl1: i Wasze wsparcie to mowy nie ma abym była w stanie to osiągnąć
Ostatnio zmieniany: 04 Kwi 2012 19:48 przez Roma.

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 19:33 #20667

  • JolantaG
  • JolantaG's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 33
  • Otrzymane dziękuję: 1
ROMCIU trzymam kciuki ,za dalsze postępy w gubieniu nadbagażu . :kiss3:
ALA ,jest jaka jest ,niekiedy mnie też wkurzała ,ale dzięki temu jaka jest ,wytrwałam ,nie poddałam się i osiągnęłam swój cel .
Teraz pozostaje tylko ,wytrwać w postanowieniu nie grzeszenia zbyt często ,by utrzymać wagę ,być zdrowym i szczęśliwym .
SERDECZNIE POZDRAWIAM .

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 04 Kwi 2012 19:49 #20678

  • Roma
  • Roma's Avatar
Święte słowa :kiss3:

Odp: Kokolidkowe zasady w kuchni - etap II 05 Kwi 2012 12:55 #20990

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
JolantaG wrote:
ALA ,jest jaka jest ,niekiedy mnie też wkurzała .

TY WREDOTO ! ( :lol: :lol: )

To ja dniami i nocami z młotkiem czatuję, nie dojadam, nie dosypiam - a Ty mi tu z wkurzaniem? A po kiego grzyba do moich wątków właziłaś, kazał Ci ktoś? :rotfl1:
A co to Ala - łapanki robiła? :rotfl1:

Kara moja będzie przeokrótna - oj poczekasz Ty sobie na przepis na "gimnastykę łóżkową", bo to nie to o czym myślisz :rotfl1: :rotfl1:

A w związku z tym przypomniał mi się dowcip na temat dewiacji seksualnych, więc zadam Wam pytanie:

Idą ulicą trzy kobiety, każda z nich ma loda. Jedna tego loda gryzie, druga liże a trzecia ssie. Która z nich jest mężatką? B)
Ostatnio zmieniany: 05 Kwi 2012 12:56 przez kokolidek.

Moderatorzy: TeBe, pszczelarz5
Wygenerowano w 0.127 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum