TEMAT: Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II.

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 09 Lis 2017 08:04 #573924

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Dzięki, lektura na wieczór ;) Mietku mam pytanie ponieważ tak jak pisałam powyżej pomyliły mi się dni i będę miała problem z przeoraniem dolomitu i gipsu po rozsypaniu jak długo gips może leżeć nie przeorany ? bo dolomit to wiem że wieczność ;) ale z gipsem nie miałam wcześniej styczności.
Pozdrawiam
Aga


Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 09 Lis 2017 12:32 #573940

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6541
  • Otrzymane dziękuję: 12759
Powinien być zaraz przyorany, ale jak nie ma możliwości , to trudno. Nawet jeśli stwardnieje, to się rozkruszy przy obróbce gleby.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 09 Lis 2017 12:47 #573941

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Ta orka to będzie kwestia kilku dni bo zapewne znajomy się nie zgodzi żeby mi działkę w święto orać ;) dzięki Mietku za odpowiedź a już się martwiłam że coś zwalę
Pozdrawiam
Aga

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 09 Lis 2017 13:15 #573948

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6541
  • Otrzymane dziękuję: 12759
Żeby tylko zima Cię nie zaskoczyła. :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 09 Lis 2017 13:17 #573949

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Tegoroczna aura jest mało przewidywalna, śniegu się nie boję a przed mrozami myślę że zdążę :happy:
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, CHI

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 07:38 #574077

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Dziś pogoda taka jak wczoraj czyli pochmurno, ciepło, bezwietrznie. Wszystkim życzę udanego końca tygodnia i miłego weekendu :)Przydałby się taki jeden wolny dzień pomiędzy sobotą a niedzielą żeby odpocząć i nadrobić tygodniowe zaległości ;)
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia, Marysia80, CHI, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 08:49 #574082

  • Marysia80
  • Marysia80's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 685
  • Otrzymane dziękuję: 1462
U mnie, niestety nie dość, że mży i wręcz jest ciemno, to jeszcze hula nieprzyjemny, zimny wiatr. Moją rodzinkę chyba łapie grypa, a ja na dokładkę przytrzasnęłam sobie palec drzwiami od samochodu :angry:
Pozdrawiam, Ania.
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia, CHI, Agusiak, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 08:52 #574083

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Aniu współczuję :kiss3:
Ja jak przytrzasnęłam palec dźwigami od samochodu to musiałam przez 3 miesiące hybrydę na paznokcie kłaść bo tak paskudnie pękł że nie szło z nim nic zrobić a bałam się o coś zaczepić. A bolało tak potwornie że nie widziałam czy trzymać się za palec czy za serce.
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80, CHI, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 09:13 #574084

  • Marysia80
  • Marysia80's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 685
  • Otrzymane dziękuję: 1462
Walnęłam się tuż nad paznokciem. Bolało jak diabli (dalej boli), ale nie jest tak źle. Mój mąż przeżywał bardziej nż ja. Myślałam, że mi na zawał zejdzie ;)
Pozdrawiam, Ania.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Agusiak, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 09:40 #574088

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1816
  • Otrzymane dziękuję: 2183
Mój też się przestraszył bo wyszedł do domu zanieść zakupy a jak wrócił to ja klęczałam przy samochodzie, teraz jak na to spojrzę to wydaje się to śmieszne :happy: Ale to dobrze że się przejmują to oznaka że jeszcze nas kochają :kiss:
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80, CHI, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 10:24 #574093

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 819
  • Otrzymane dziękuję: 1692
Dziewczyny współczuję, mam uszkodzony paznokieć od lat - zawsze gdzieś nim przywalę, to boli.


+8 i ciepło...
Dopijam drugą kawę i idę ogarniać rzeczywistość zewnętrzną :devil1:
Zima coraz bliżej, bo sikorki & reszta konsumują 1 litr :supr3: ziaren słonecznika dziennie...

Tu jest kowalik (serio, serio :wink4: )
PB080002.jpg


Sikorka
PB080004.jpg


Trochę słońca dla Was - z dziś (to te uratowane ze śmietnika w ogrodnictwie)
PB100058.jpg


Miłego dnia
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80, Tachikoma, Agusiak, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 10:31 #574094

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6541
  • Otrzymane dziękuję: 12759
Kowalik, znaczy się " tramwajarz " ?
Za tę wiadomość podziękował(a): Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 10:38 #574097

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 819
  • Otrzymane dziękuję: 1692
pomodoro wrote:
Kowalik, znaczy się " tramwajarz " ?

Nie rozumiem dowcipu :cry3:

Kowalik zwyczajny - Sitta europaea

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 10:43 #574099

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6541
  • Otrzymane dziękuję: 12759
Nieporozumienie. Ja myślałem, że chodzi o tego kowalika pl.wikipedia.org/wiki/Kowal_bezskrzydły. Właściwie- kowala, ale u nas się mówi na niego zdrobniale.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 10:47 #574101

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 819
  • Otrzymane dziękuję: 1692
:happy4:

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 12:00 #574106

  • Renia
  • Renia's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 135
  • Otrzymane dziękuję: 250
CHI wrote:
Tu jest kowalik (serio, serio :wink4: )
PB080002.jpg



Spryciarz-dobrze sie ukrył


kowalik.jpg
Pozdrawiam, Renia :)
Ostatnio zmieniany: 10 Lis 2017 12:03 przez Renia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80, CHI, Pestka, Tachikoma, Agusiak, Zielona

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 17:36 #574139

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 9147
  • Otrzymane dziękuję: 13371
Małgosiu, świetny kamuflaż, gdyby nie czerwona obwódka, nie wypatrzyłabym intruza ;-); poszukaj przy okazji, czy na drzewie, pod którym żeruje kowalik, jest jakaś dziupla czy otwór. Jestem też ciekawa, czy wśród liści znajdziesz pozostałości jego uczty - kawałki skorupek orzechów lub wyjedzone szyszki. Nie jestem pewna, czy dobrze widzę, ale przy dziobie ptaszka chyba jest właśnie szyszka albo jakiś nasiennik ?

W Poznaniu bardzo nieprzyjemnie : pochmurno, zimno i mży, na szczęście bezwietrznie, a kolejne dni zapowiadają się podobnie.
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80, CHI

Pogoda - a nasz warzywnik cz III cz II. 10 Lis 2017 22:23 #574216

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 819
  • Otrzymane dziękuję: 1692
Aniu - kowalik to mój "karmnikowiec". Na razie wyżera słonecznik sikorkom. Ciągle zapominam mu dać orzechy...
Drzewo to tulipanowiec (ja sadziłam ;)) , nie ma dziupli.

Ale oko masz dobre - nasienniki bielunia - mam zgryza spalić czy zostawić - przylazł ze zbożem dla kaczek...

Moderatorzy: Adasiowa, otojolka, Kasionek
Wygenerowano w 0.634 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum