TEMAT: Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:02 #622946

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
Popieram Anię w obronie drzewa. U mnie ogórki pną się po śliwie i brzozie, no bo przecież ich nie usunę. Wszelkie poszerzenia areału upraw robię kosztem tzw. "trawnika" lub starych rabat, które nie rokują nadziei na rozwój.
Wczoraj wracając z urzędu przechodziłam obok osiedlowego trawnika, na którym jakimś cudem uchowały się dwie jabłonie nieznanej mi, z pewnością starej odmiany, rosnące obok drzewka z rajskimi jabłuszkami.
Teren wokół drzew ( a więc trawnik, chodnik, a nawet ulica ) był zaścielony opadłymi owocami, większość z nich już nie nadawała się do "użytku". Pozbierałam więc kilka jabłek, dużych, o pięknej złotej skórce z delikatnym rumieńcem, zapakowałam do plecaka i przyniosłam do domu - cudownie pachną ....
Identyczną sytuację spotykałam wracając codziennie z pracy - tuż obok pewnego bloku mieszkalnego rośnie wiekowa śliwa węgierka - rodzi owoce co roku i co roku mnóstwo śliwek gnije na przylegającym trawniku i chodniku.

Moja działkowa "sąsiadka", "Terechą zza płota" zwana, po prostu wycina owocowe drzewa, ponieważ "owoce w marketach są tak tanie, że bezsensem jest uprawa na ogrodzie" - tym sposobem pozbyła się gruszy, śliwy i wiśni oraz jabłonki. Jest wielbicielką i czcicielką trawnika .... niestety - Natura bez ceregieli obeszła się z ową kobietą ( Terecha zawsze sypie nawóz bezpośrednio na trawę ) i trawnik wygląda jak krowie placki. Cóż za okrucieństwo :evil:

Aby pozostać w temacie wątku: dzisiaj Poznań upalny, słoneczny i suchy - czyli na Zachodzie bez zmian.

edit: Józiu, dzięki na informację o wyjeździe - odpocznij, odpręż się i wracaj cały i zdrowy :drink1:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 09:03 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, rozalia, Kajtkowa


Zielone okna z estimeble.pl

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:39 #622954

  • rozalia
  • rozalia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1823
  • Otrzymane dziękuję: 7801
U mnie też zapowiada się kolejny dzień upalny.Ogród podlany a na kuchni pichcę z przepisu Józka sos paprykowy z 5kg i mam pytanie- z tymi już połączonymi składnikami ile się mają pichcić jeszcze? Chodzi o sos ambrozja.Proszę mi odpowiedzieć.
Pozdrawiam.Rozalia
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:48 #622956

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
Rozalko, Ambrozja to nazwa dla keczupu z pomidorków, natomiast sos paprykowy Józia to zupełnie inna bajka :)

Tutaj jest przepis na Józiowy sosik forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/4...ryki?start=90#568530
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 09:50 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:52 #622958

  • rozalia
  • rozalia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1823
  • Otrzymane dziękuję: 7801
Ja robię sos paprykowy. Coś pokręciłam jak czytalam forum i ta nazwa mi się wbiła w głowę . A ten z paryki słodkiej, ostrej, czosnku , oliwy, cukru i przypraw ile się go smaży.
Pozdrawiam.Rozalia
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:53 #622959

  • rozalia
  • rozalia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1823
  • Otrzymane dziękuję: 7801
Dzięki Ania.
Pozdrawiam.Rozalia
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 09:57 #622960

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
Kiedy robiłam ów sos ( z ilości podanej w przepisie ) , to odparowywałam go dość mocno - docelowa gęstość przypominała jogurt lub kwaśną śmietanę. Trudno określić konkretny czas zagęszczania, ponieważ soczystość papryk bywa różna.
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 16:16 #622994

  • Adriаn
  • Adriаn's Avatar
Upał okropny 35 stopni i ostatnia w tym roku ciepła noc ma być aż 25 stopni później noce będą chłodniejsze ma nie być więcej niż 12 stopni w nocy a w dzień ma być do 25 truskawkom to nic nie przeszkadza w owocowaniu
20180823_132103.jpg
ale winogrona jeszcze nie dojrzały
20180823_154128.jpg
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 19:53 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 19:13 #623005

  • tadeo68
  • tadeo68's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 383
  • Otrzymane dziękuję: 998
Adasiowa wrote:
Popieram Anię w obronie drzewa. U mnie ogórki pną się po śliwie i brzozie, no bo przecież ich nie usunę. Wszelkie poszerzenia areału upraw robię kosztem tzw. "trawnika" lub starych rabat, które nie rokują nadziei na rozwój.
Wczoraj wracając z urzędu przechodziłam obok osiedlowego trawnika, na którym jakimś cudem uchowały się dwie jabłonie nieznanej mi, z pewnością starej odmiany, rosnące obok drzewka z rajskimi jabłuszkami.
Teren wokół drzew ( a więc trawnik, chodnik, a nawet ulica ) był zaścielony opadłymi owocami, większość z nich już nie nadawała się do "użytku". Pozbierałam więc kilka jabłek, dużych, o pięknej złotej skórce z delikatnym rumieńcem, zapakowałam do plecaka i przyniosłam do domu - cudownie pachną ....
Identyczną sytuację spotykałam wracając codziennie z pracy - tuż obok pewnego bloku mieszkalnego rośnie wiekowa śliwa węgierka - rodzi owoce co roku i co roku mnóstwo śliwek gnije na przylegającym trawniku i chodniku.


Moja działkowa "sąsiadka", "Terechą zza płota" zwana, po prostu wycina owocowe drzewa, ponieważ "owoce w marketach są tak tanie, że bezsensem jest uprawa na ogrodzie" - tym sposobem pozbyła się gruszy, śliwy i wiśni oraz jabłonki. Jest wielbicielką i czcicielką trawnika .... niestety - Natura bez ceregieli obeszła się z ową kobietą ( Terecha zawsze sypie nawóz bezpośrednio na trawę ) i trawnik wygląda jak krowie placki. Cóż za okrucieństwo :evil:

Aby pozostać w temacie wątku: dzisiaj Poznań upalny, słoneczny i suchy - czyli na Zachodzie bez zmian.

edit: Józiu, dzięki na informację o wyjeździe - odpocznij, odpręż się i wracaj cały i zdrowy :drink1:

Należało by w grudniu lub styczniu pobrać zrazy i na wiosnę zaszczepić na innej jabłoni, trzeba ratować stare odmiany.
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 19:14 przez tadeo68.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 19:22 #623008

  • Pestka
  • Pestka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1624
  • Otrzymane dziękuję: 8502
Pogoda przepiękna ,ale susza dokucza coraz bardziej .Dzisiaj byłam na działce i zebrałam jeszcze sporo pięknych pomidorów

20180823_174032.jpg

Juz dawno przestałam je podlewać ,krzaki zaczynają podsychać z braku wody ,ale nadal pomidory dorodne,
Coraz więcej jest papryki.Owoców jest bardzo dużo ,a papryczki piękne.

20180823_132035.jpg
pozdrawiam Grażyna

Ogrodnictwo to ćwiczenie optymizmu.
Czasami jest triumfem nadziei nad doświadczeniem
(Marina Schinz)
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 19:23 przez Pestka.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Adasiowa, Łatka

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 19:56 #623012

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
tadeo68 wrote:

Należało by w grudniu lub styczniu pobrać zrazy i na wiosnę zaszczepić na innej jabłoni, trzeba ratować stare odmiany.

Tadzik - poproszę o wytyczne; nie zawaham się w biały dzień podejść z nożem do jabłonki i zrobić, co trzeba. Mam na działce dwie takie jabłonki, którym mogę "wszczepić" zraz.
Nie ma na co czekać - tych drzew może już za moment nie być. W tym kraju wycina się wszystko, co przeszkadza....
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 20:02 #623013

  • tadeo68
  • tadeo68's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 383
  • Otrzymane dziękuję: 998
Teraz to i za późno i za wcześnie. Na oczkowanie za późno a na pobranie zrazów jeszcze czas.Dopiero grudzień najwcześniej. Choć na upartego można by było jeszcze zaoczkować, termin podają do początku września, ale osobiście uważam że już trochę późno.
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 20:10 przez tadeo68.
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 20:14 #623015

  • koma
  • koma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4406
  • Otrzymane dziękuję: 37547
Wczoraj o 5 rano termometr wskazywał tylko 4 stopnie.Nie mogłam uwierzyć i kilka razy sprawdzałam termometr.Dzisiaj o tej samej godz.12 stopni.Kolejny bardzo ciepły ,słoneczny dzień.Temp 27-30 stopni.
Dzień zaczyna się od zbiorów,a potem na ile czas pozwoli przetwory.Już zaczyna brakować mi miejsca w spiżarni,a jeszcze tyle do przerobienia.
Pomidorów na krzaczkach jeszcze sporo,będzie czym obdarować rodzinę i znajomych.
20180819_082216.jpg
Maria
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Adasiowa, Łatka, Kajtkowa

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 20:15 #623016

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
O.K. Poczekamy do grudnia, a ja będę monitorować te dwa drzewa - rosną niedaleko mnie, na terenach, które kiedyś uprawiali Bambrzy.
Przed chwilą spróbowałam jedno jabłko ( to spad, więc o prawdziwym smaku trudno coś powiedzieć ) - jest kruche, słodko-kwaskowe, bardzo aromatyczne, trochę przypomina mi Kosztelę kupioną na Rynku Wielkopolskim w ub. roku.
Tadzik - musimy pomóc tym jabłonkom, nawet, jeśli są to zwykłe jabłka .... Ale nie są.
Jutro wrzucę zdjęcia.

A dzisiaj, idąc Waszym tropem, zamieszczę moje wczorajsze "plony" - nie ma ich wiele, od ostatniej wizyty na działce minęły dwa dni.

Jak zwykle skrzynka pomidorków i taca "niespodzianek", jako że pierwszy raz w życiu zebrałam z krzaczków słodkie papryki :dance:



Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 20:20 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Kajtkowa

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 20:41 #623023

  • carbon
  • carbon's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 426
  • Otrzymane dziękuję: 1017
Czasami jedyna pomoc takim drzewkom to je zaciąć i posadzić nowe.W przypadku mojego klona jego los jest już przesadzony kwestia kiedy Jest to bardzo stare drzewo spróchniałe , byle większa wichura może go złamać jak zapałkę i narobić szkód , albo przygnieść kogoś. Sorry ale moja ziemia i podporządkowuje ja pod własne potrzeby a nie pod spróchniałego klona, który zabiera wodę innym roślina a na dodatek zaslania wszystko ze na ogrodzie wyglada jak w ciemnym lesie. Ps zaraz obok niego są jeszcze dwa. W Polsce ta cała wycinka na prywatnych posesjach nie była podyktowana kosmetyką przyrody i współpraca z nią a poprostu chęcią napalenia w centralnym . Moj klon pójdzie na zrębki i na kompost no i może na ognisko a nie by nim ogrzewać dom.W to miejsce pewnie posadzę jakieś owocowe drzewko Zreszta dziwie się jak działa prawo własności w Pl ze ktoś na własnej ziemi za która płaci jeszcze podatki nie może wyciąć drzewa bo zaraz zieloni się zleca i będą się przywiązywać , szkoda ze tego nie robią w Niemczech czy w skandynawi , tu w USA tez tego nie zrobią bo wiedza dobrze czym grozi postawienie nogi na czyjejś własności bez pozwolenia. Szkoda ze w PL własność nie jest respektowana bo próbuje się ja zniszczyć za pomocą pieniędzy Sorosa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 21:07 #623029

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
Jeśli spróchniałe, to rozumiem - trudno było na zdjęciu ocenić stan drewna...
Nie musisz tak się denerwować ..... po prostu wyraziłam swój żal z powodu wycinanego drzewa, nic ponad to ...
Skoro śledzisz informacje z Polski, to z pewnością dotarły do Ciebie wiadomości o wycince starych dębów, buków w Puszczy Białowieskiej, bo "kornik je zjadał"; jeszcze nie tak dawno pod piłę szły setki zdrowych drzew, ponieważ deweloperzy akurat w tych miejscach postanowili wybudować koszmarne blokowiska, hotele, parkingi, etc.

Masz już plany, jakie drzewka owocowe nasadzisz :)?
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 21:31 #623036

  • carbon
  • carbon's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 426
  • Otrzymane dziękuję: 1017
Nie absolutnie nie chce być zrozumiany ze mam jakieś pretensje , oczywiście zgadzam się z wami z bezmyślna wycinka , właściwie to raczej komercja i chęć nabicia kabzy a to nie służy nam wszystkim . Moim zdaniem najgorsze jak ktoś zabiera przyrodzie a nie daje nic w zamian. Moj klon ma już grubo ponad 30 lat , sąsiad mieszka na naszej ulicy już 30 lat mówił mi ze on już był spory wtedy W 56 r powstało tu nowe osiedle gdzie mieszkam i poprzedni właściciel posadził drzewa Na jesień była wichura i potezny konar poszedł jak zapałka Z sąsiadem obczailismy ze główny pień jest spróchniały i ma dziury . Planuje posadzić brzoskwinie , bardzo ładnie w moich rejonach owocują do tego przy płocie porzeczki bo na razie nic tam nie urośnie ze względu na cień od klona.
Ps . W moim rodzinnym domu w Polsce w tym roku obchodzi 20 lecie winogron który posadziłem ze szczepki przed wyjazdem do USA . Wyglada teraz tak :

580BAC69-9ED9-4A13-A373-862A00ABB1E3.jpeg
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2018 21:35 przez carbon.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 21:36 #623040

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20706
  • Otrzymane dziękuję: 68331
Dlatego lubię wszystko wyjaśnić, ponieważ nie ma gorszej rzeczy jak niedomówienia.
Mam nadzieję, że niebawem pokażesz nam urodę kwitnących brzoskwiń ... a winogrono - przepiękne !

Dziękuję - wiesz za co ?
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): carbon

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 23 Sie 2018 21:43 #623042

  • Adriаn
  • Adriаn's Avatar
Lasów i tak jest coraz więcej mój sąsiad mówił że 60 lat temu było niecałe 30% zalesienia teraz jest około
50% a lasów i tak jest coraz więcej
Temat został zablokowany.


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.768 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum