TEMAT: Piwonie- uprawa, porady

Piwonie- uprawa, porady 06 Sie 2025 21:14 #881770

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Mnie znowu się zdaje, że w przycinaniu liści chodzi o ograniczenie respiracji, ponieważ takie wykopki są dość brutalnym zabiegiem, zawsze poważnie naruszającym system korzeniowy.
Dodam, że z przesadzonych trzech jedna - największa - dziś dość mocno klapła, mimo podlania, nocnego deszczu i niezbyt wysokiej jak na sierpień temperatury. Jutro przytnę część liści. Dwie pozostałe wyglądają nieźle.

Pewnie, że doświadczenie drogą do wiedzy, ale piwonii żal, nieodpowiednio przesadzona latami nie kwitnie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Klarkia25


Zielone okna z estimeble.pl

Piwonie- uprawa, porady 06 Sie 2025 22:03 #881775

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Zaburzona równowaga pomiędzy częścią nadziemną a częścią podziemną po wykopaniu rośliny występuje zawsze bez względu na rodzaj organów spichrzowych, dlatego po przesadzeniu rośliny więdną. W drugą stronę to działa tak, że im mocniej przycinamy, tym mocniej rośliny odbijają. To co nad ziemią równoważne temu co pod ziemią, dla mnie to jest logiczne.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, Klarkia25

Piwonie- uprawa, porady 06 Sie 2025 22:14 #881778

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1678
  • Otrzymane dziękuję: 5205
Masz rację Alu, dodam z mojego doświadczenia i z tego co pamiętam, kiedy przesadzałam kilka 'swoich' - sama nie dałam rady udźwignąć brył korzeniowych, były wielkie i b.ciężkie, u moich liście nie zwiędły na pewno, może po prostu aż tak nie uszkodziłam korzeni, kopałam z dużym zapasem. Teraz krzewy są duże, ale wg mnie niewielkie w stosunku do brył korzeniowych

A z ciekawości Aniu zapytam - czy pączki w sierpniowych krzewach są już widoczne?
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka

Piwonie- uprawa, porady 06 Sie 2025 22:21 #881780

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Piwonia ma organ spichrzowy, więc gdy korzeni ubędzie, czerpie z zapasów. Ja bym równoważyła część nadziemną po przesadzeniu, czyli wycięła najstarsze i najbrzydsze liście, tak jak u drzewek czy krzewów się to robi, róże na przykład przed wykopaniem jesienią pozbawia się liści, hurtowo robi się to defoliantami, ale to ja, każdy robi co uważa za słuszne, a niektórzy mają zielone ręce i kij od szczotki wsadzony w ziemię wypuszcza liście :woohoo:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, jagodka27, Klarkia25

Piwonie- uprawa, porady 07 Sie 2025 07:01 #881789

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Tak, "kły" już są oczywiście, choć dość małe.
Trudno orzec, czy to jedynie zapowiedź pędów, czy są tam również mikroskopijne pąki kwiatowe.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Klarkia25

Piwonie- uprawa, porady 09 Lis 2025 17:38 #885012

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Mam nadzieję, że tu zajrzą piwoniowe ekspertki, ponieważ mam dylemat. Otóż Nate Bremer z Solaris Farm na swojej stronie w informacjach o uprawie piwonii pisze tak: "Wybierz miejsce, w którym nie będzie konkurencji ze strony innych roślin – zwłaszcza krzewów i drzew. Bzy i niektóre inne krzewy wytwarzają systemy korzeniowe, które konkurują z korzeniami piwonii o te same składniki odżywcze."

U mnie w miejscu przeznaczonym pod uprawę piwonii drzewiastych rośnie lilak/bez "Meyera Palibin", najmniejsza odległość od jego środka do środka piwonii drzewiastej wynosi ok. 2,2 m i nie wiem czy mam go wykarczować? Macie jakieś doświadczenia z lilakami obok piwonii?
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 09 Lis 2025 17:39 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka

Piwonie- uprawa, porady 09 Lis 2025 18:12 #885017

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5339
Oszczędź życie lilaka :lol: Spokojnie sobie poradzą oboje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Babcia Ala

Piwonie- uprawa, porady 09 Lis 2025 20:57 #885037

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3621
  • Otrzymane dziękuję: 13504
Alu nie znałam tej mądrości o sąsiedztwie lilaków i piwonii. Natomiast widziałam zdjęcia i filmiki z ogrodu piwoniowego Moniki, gdzie dla piwonii pięknym tłem są lilaki. I to nie miniaturowe. Tak mnie to urzekło, że koło swoich piwonii posadziłam jednego lilaka, właśnie miniaturę, czyli jak u Ciebie. Mój to 'Miss Kim'.
Pożyjemy - zobaczymy. :lol:
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala

Piwonie- uprawa, porady 07 Mar 2026 17:28 #890730

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2851
  • Otrzymane dziękuję: 11026
Nawiozłam obornikiem piwonie, jeszcze posypie mączki bazaltowej.

Przeczytałam u Riviere w poradach, że cenne jest wzruszanie ziemi wokół piwonii, wiadomo delikatnie, jakoś wcześniej mi to umknęło a u mnie ziemia ma tendencje do zbijania się. Na pewno to znacie :bye:
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala

Piwonie- uprawa, porady 11 Kwi 2026 07:55 #892203

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3621
  • Otrzymane dziękuję: 13504
Zamieszczam tu ściągawkę ze środków grzybobójczych i najniższych temperatur stosowania, zaczerpniętą ze strony wpolu.pl/porada/121-wplyw-temperatury-na..._3iT6Jz8ACEXQaQednYZ

Anilidy (np. boskalid) – optymalna temperatura stosowania substancji czynnej to 10-24°C.
Anilinopirymidyny (np. pirymetanil) – działa dobrze w niższych temperaturach, zaleca się jej stosowanie w temperaturze pomiędzy 5°C a 20°C.
Morfoliny (np. fenpropidyna, fenpropimorf) – minimalna temperatura 5°C.
Quinozololiny (np. proquinazid) – minimum 5°C, optymalnie 8-25°C.
Strobiluryny (azoksystrobina, pikoksystrobina) – dopuszczalnie 6-7°C, ale lepiej nie mniej niż 10°C, a optymalnie 11-25°C.
Triazole (np. propikonazol, penkonazol, cyprokonazol, tubekonazol, metkonazol, difenokonazol) – minimum 7-10°C, optymalnie 10-25°C. Każda z substancji czynnych wykazuje nieco inne optimum.
Qksazolidyny – jw.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, MARRY, ewakatarzyna

Piwonie- uprawa, porady 11 Kwi 2026 09:13 #892210

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
To mnie podniosłaś na duchu, jak pryskałam, zmieściłam się w ramach określonych dla tubeknazolu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, ewakatarzyna

Piwonie- uprawa, porady 25 Kwi 2026 09:42 #892808

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3621
  • Otrzymane dziękuję: 13504
Przymrozki wiosenne.

Jako że sezon na przymrozki trwa, przedstawię Wam moją strategię przetrwania tego okresu. W ubiegłym roku mi się sprawdziło i przy spadku temperatury do -7 *C nie miałam strat w piwoniowych pąkach.

U mnie na południu jest teraz dość ciepło, co przyspiesza wegetację roślin, a takie wybujałe rośliny są i trudne do okrycia i bardzo narażone na uszkodzenia mrozowe. Na tydzień przed zapowiadanym większym mrozem piwonie dostały nawóz wieloskładnikowy w oprysku, aby były silne. Na dwa dni przed "godziną zero" zastosowałam oprysk krzemem (Optysil), który wzmacnia ściany komórkowe. Dzień przed mrozem - oprysk biostymulatorem Asahi.
Dzień, po którym ma być noc z mrozem - porządnie podlewam rośliny.
Noc z mrozem - nastawiam budzik na godzinę przed spadkiem temperatury i opryskuję rośliny mgiełką z wody. Robię to w przypadku bardzo silnych mrozów, jak w ub.roku. Jeśli mróz ma być taki w okolicach zera, minus jeden, to oprysk wodą robię przed nocą i śpię spokojnie do rana.

Po przymrozkach można wzmocnić rośliny opryskiem z siarczanu magnezu (5-10 g na litr wody) i to dotyczy całego ogrodu, nie tylko piwonii. Ten oprysk możemy stosować zawsze dla wzmocnienia roślin po stresie, nawet jak nie robiliśmy żadnej akcji przed przymrozkowej.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): MARRY, ewakatarzyna

Piwonie- uprawa, porady 25 Kwi 2026 12:53 #892814

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Jola, podziwiam jak zwykle ogrodowy heroizm.
Mnie tam się zdaje, że krótkotrwałe -1/-2 przy gruncie nad ranem zniosą i bez cudowania, inaczej po wiejskich ogrodach nikt by piwonii nie uświadczył. Wiem, teraz inne odmiany itepe itede, te wrażliwce w dużych , pokazujących kolor płatków pąkach może rzeczywiście trzeba chronić.
Kilka dni temu rano była u mnie w mieście siwa trawa, piwonie zgięte w kabłąk, ale "wróciły do żywych", jak tylko dosięgły je promienie słońca. Się pokaże, czy nie ma uszkodzeń, na razie na to nie wygląda.
Ostatnio zmieniany: 25 Kwi 2026 17:53 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, MARRY, ewakatarzyna

Piwonie- uprawa, porady 25 Kwi 2026 15:40 #892820

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3621
  • Otrzymane dziękuję: 13504
Małe przymrozki faktycznie znoszą z godnością. W końcu są to rośliny bardzo popularne w Rosji.
Tylko tam później rozpoczynają wegetację. Najgorzej, gdy rośliny wystrzelą w górę, pąki zaczynają pokazywać wnętrze, a tu bach -7, jak w tamtym roku na Opolszczyźnie. Przecież Paeony World odwołało coroczne dni otwarte z powodu wielkich strat w kwitnieniu.
Moje sposoby opisuję na wypadek ekstremalnej sytuacji. W duszy mam nadzieję, że do niczego takiego nie dojdzie.
A co do heroizmu, to w moim przypadku wielkim heroizmem byłby spokojny sen, gdy moje wychuchane roślinki doznawałyby okrutnego sponiewierania przez Macochę Naturę :happy3:
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, MARRY, ewakatarzyna

Piwonie- uprawa, porady 26 Kwi 2026 14:06 #892851

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Ja mam takie przemyślenia, że Matka Natura celowo to robi, rośliny też potrzebują odpoczynku od produkowania, jak drzewom owocowym zmarzną kwiaty, wszak to nie przemysł spożywczy ;) , to sobie odbijają to z nawiązką wzrostem, a pod ziemią też pewnie się dzieje. Byle nie co roku :)
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Fafka
Wygenerowano w 0.332 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum