TEMAT: Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 10 Lis 2025 08:11 #885048

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Leopold Staff – Jesień

Dnie coraz krótsze, od mgły co dzień chmurniej,
Na łąkach szrony i tchnienia już mroźne...
Drzewa straciły liście swych koron różnobarwne,
Z pól znikły kwiaty, wonie i zboża.

Smutno, jak w grobie... Lecz w duszy mej ciemnej
Jesień się pali w złocie i purpurze,
I jak w kominku ogień się rozżarza,
I ciepłem darzy serce i rozumie.

20251108_112155.jpg


20251108_115057.jpg


20251108_113931.jpg
Ostatnio zmieniany: 10 Lis 2025 08:12 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): sierika, Marlenka, CHI, jagodka27, Bobka


Zielone okna z estimeble.pl

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 10 Lis 2025 12:48 #885058

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
I na pochybel jesieni mały wilczek wskoczył do doniczki:

20251110_105209.jpg


Na razie nie podoba mu się oderwanie od matczynej rośliny, mam nadzieję że pozbiera się jak reszta zimowanych w domu.
Oto słynne sosnowieckie figi

20251110_105555.jpg

I koleusy i reszta

20251110_105217.jpg


20251110_105221.jpg



20251110_105228.jpg


17627756697744800317430496200085.jpg


Figi od Newroma trochę mi podmarzły ale liczę na wskrzeszenie:

20251110_125657.jpg
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 10 Lis 2025 12:58 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, jagodka27, Babcia Ala, Bobka

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 12 Gru 2025 23:22 #886664

  • KaLo
  • KaLo's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3713
  • Otrzymane dziękuję: 8260
Święta za pasem , czy planujecie już co przygotować do jedzenia?
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, jagodka27

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 13 Gru 2025 06:35 #886670

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Sławkowi wczoraj rolnik przytargał półtusze, więc on zapewni stół " mięsno-wędliniarski"
Nasi synowie nie dogadali się u kogo Wigilia, organizują każdy u siebie będziemy więc krążyć od jednego do drugiego.
Ode mnie chcą tylko makowe strucle i czeskie ciasto.
My zrobimy obiad w Nowy Rok, jak zwykle choć nie do końca, bo zawsze była gęś a w tym roku nie udało mi się kupić.
Ostatnio zmieniany: 13 Gru 2025 06:37 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, jagodka27, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 13 Gru 2025 11:26 #886687

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4211
  • Otrzymane dziękuję: 23022
Beatko napisałam Ci PW. Ale coś pyszczy, że nie może być wysłany.
Daj znać czy doszło.
Ostatnio zmieniany: 13 Gru 2025 13:26 przez CHI.
Za tę wiadomość podziękował(a): whitedame, jagodka27, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 13 Gru 2025 12:00 #886692

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36347
Co to za czeskie ciasto, nie znam choć mam bliżej do naszych sąsiadów niż Ty
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): whitedame, jagodka27

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 13 Gru 2025 20:31 #886716

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Alutka, napiszę przepis okraszony rodzinną anegdotą ale jutro, bo dziś świętujemy 10 urodziny wnusi Zuzi.

20251213_174900.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, jagodka27, JaNina, renmanka, zwykły chłop, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 13 Gru 2025 21:41 #886717

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Małgosiu za pioruna nie mogę tego Wysłać na PW
Messenger_creation_7170091123736443355.jpeg
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 14 Gru 2025 09:25 #886727

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Ciasto czeskie, Miodownik, Marlenka - to nazwy tego ciasta, które charakteryzuje się tym, że jest lepsze im starsze :wink4:
U nas zawsze nazywaliśmy je "Ciasto czeskie" lub po prostu "Czeskie"
Przepisów na nie jest od groma ale nasz jest najlepszy (IMHO).
Wymaga trochę więcej wysiłku ale nie piecze się blatów tylko 1 gruby blat na największej.blasze w piekarniku a potem przecina.
No i kiedy piekłam je po raz pierwszy to zamiast na pół w poziomie przecięłam na pół w pionie, blaty były za grube, nie przeszły kremem, zjedliśmy ale WOW nie było :jeez:
Teraz często moje dzieci jak proszą o Ciasto czeskie to mi przypominają jak się je tnie :idea1:

Moja Marlenka
​Musimy wszystko gotować, żeby ciasto wyszło puszyste i supermiękkie i miało porządaną teksturę.

​Składniki na Ciasto

​Masło 200gr
​Miód płynny 200gr
​Soda 1,5 łyżeczki (nie więcej, żeby nie było gorzkie!
​Jajka 4 duże sztuki (koniecznie w temperaturze pokojowej)
​Cukier puder 0,5 - 1 szklanki ( ja daję mniej, choć w przepisie jest 1 szklanka)
​Szczypta soli
​Mąka pszenna 2 szklanki przesiane.


​Bierzemy duży garnek! To ważne, bo zaraz będzie kipieć.
Wrzucam tam masło i miód.
​Stawiam na małym ogniu. Mieszam, aż się wszystko rozpuści i ładnie połączy.
​Jak już się zagotuje, dodaję sodę.
Masa natychmiast zaczyna rosnąć, robi się puszysta i zmienia kolor na taki piękny, bursztynowy (to jest karmelizacja!).
​W tym momencie szybko ściągam garnek z ognia, żeby się nie przypaliło, i całkowicie odstawiam do wystudzenia.
Masa musi być zimna, zanim połączymy to z jajkami.


​Włączam piekarnik na 180(góra-dół) albo 170 (termoobieg) i przygotowuję największą głęboką blachę z papierem.
​Teraz ubić jajka z cukrem pudrem i szczyptą soli – około 10 minut ale może być i dłużej ( nabiszkopty tortowe ubijam 15 minut i nic się złego nie dzieje)
​Do tej puszystej piany wlewam tę naszą zimną, miodową masę z garnka. Mieszam krótko, tylko żeby się połączyło.
​Na koniec dodaję przesianą mąkę i mieszam delikatnie szpatułką albo rózgą.

​Wylewam całe ciasto na blaszkę wyłożoną papierem (można sobie troszkę pomóc szpatułką, żeby się równo rozlało).
​Wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę jakieś 20 minut.
Pilnuję by nie za długo, bo ciasto nie może być suche.
​Wyjmuję ciasto, od razu odklejam papier i studzę.

​Teraz krojenie: całe ciasto dzielę na pół ( w pionie :happy: ) Potem każdą połówkę kroję w poziomie na dwa cieńsze blaty.
I mam cztery idealne blaty.
​Wszystkie te nierówne boczki i okrawki odkładam! Zmielę je potem na posypkę na wierzchu.

Krem można zrobić z budyniu, z grysiku a teraz jest nowomoda z kajmaku.i mascarpone.
Ja robię z budyniu:
2 budynie, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, litr mleka, cukier do smaku ( ja daję naprawdę mało)
Ugotować budyń, wystudzić.
Ubić nasło, wbić zimny budyń i przesmarować każdy blat włącznie z wierzchnim.
Wierzch posypać orzechami i zmielonymi okrawkami.
Owinąć folią pojemnik w którym składaliśmu ciasto i do lodówki.
Ostatnio zmieniany: 14 Gru 2025 09:46 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, pszczolka, jagodka27, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 22 Gru 2025 07:33 #887022

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
I znów rok nam minął, nie wiedzieć kiedy, zmarszczek nieco przybyło, a kręgosłup po sezonie zrobił się "bardziej chrupiący".
Jesteśmy zadowoleni i niezadowoleni, bo zawsze jest coś co mogło udać się lepiej.
​Teraz, gdy natura zwolniła my również mamy chwilę by przemyśleć, zreflektować i zrobić plan wymiany marzeń w rzeczywistość.
​Często słyszę: po co ci to, po co tego tyle, szczepisz drzewka a nigdy nie zjesz z nich owoców i wtedy przypominam sobie:
"Kto sadzi drzewa, wiedząc, że nigdy nie będzie odpoczywał w ich cieniu, ten przynajmniej zaczął rozumieć sens życia."

​Właśnie to robimy każdej wiosny i jesieni. Sadzimy z nadzieją, planujemy z rozmachem i wierzymy, że świat z każdym nowym krzewem staje się odrobinę lepszy. Choć kręgosłup czasem protestuje, to serce rośnie, gdy patrzymy na nasze zielone królestwa.

​Z okazji Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim zdrowia,spokoju ducha i radości z każdej małej roślinki, która przebije się przez ziemię.
​Niech nasze ogrody będą miejscem wytchnienia, a nadchodzący sezon przyniesie obfite plony, zero szkodników i pogodę zawsze taką, jakiej akurat potrzebują nasze drzewa, krzewy, warzywa i kwiaty.
Życzę też nam wszystkim trochę więcej odpoczynku na leżaku i oby nie skończyło się jak zwykle na wyrywaniu chwastów "przy okazji".

​Wesołych Świąt i zielonego Nowego Roku!
Ostatnio zmieniany: 22 Gru 2025 07:43 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Mikar, Adasiowa, Marlenka, CHI, pszczolka, jagodka27, JaNina, renmanka, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 24 Gru 2025 20:38 #887128

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
FB_IMG_1766605069002.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Marlenka, CHI, jagodka27, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 26 Gru 2025 09:09 #887158

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Zbliża się Nowy Rok – ten magiczny moment, w którym naturalnie zwalniamy, by podsumować to, co za nami i z nadzieją spojrzeć w kalendarz na rok 2026.
Rok 2025 był dla nas czasem wielkich przełomów. Wiele się zmieniło. Mati wybudował piękny dom i wyprowadził się z rodziną "na swoje". Nie będę ukrywać – bardzo brakuje mi Zosi i jej codziennych odwiedzin, tego tupotu małych stóp i dziecięcej radości. Ale, jak to w życiu bywa, każdy medal ma dwie strony. Po latach, gdy dom zawsze tętnił życiem, gdy wiecznie coś się działo i nigdy nie było naprawdę cicho, doczekaliśmy się upragnionego spokoju. Ta zmiana była nam potrzebna, choć... nie potrwa długo. Już z Nowym Rokiem poddasze ożyje na nowo, bo wprowadza się tam rodzina kolejnego syna-chrześniaka. Taka jest kolej rzeczy – dom musi oddychać ludźmi.

Największym cieniem minionego roku było zdrowie mojego eMa. Wyniki wciąż nie są dobre, ale od kilku miesięcy sytuacja się ustabilizowała i przestała pogarszać. W naszej sytuacji to już bardzo dużo – to punkt zaczepienia, który daje realną nadzieję na przyszłość.

Ja też uczę się słuchać swojego ciała. Mój kręgosłup, w końcu nieobciążony nadmierną, ponadsiłową pracą w ogrodzie, pozwala mi odetchnąć a z innymi.problemami ( mam nadzieję) udało mi się pożegnać z nauczką na przyszłość że lekarze nie zawsze widzą całokształt a leki, szczególnie długo zażywanie może i leczą ale szkodzą w innych segmentach ciała.

Plany na przyszłość? Mam ich sporo! Nie spinam się jednak, że muszę zrealizować je wszystkie. Ile się uda, tyle będzie. Najważniejsze, że wciąż mam tę chęć, by rano wstać i planować kolejny sezon.

W tym roku stawiam na minimalizm. Likwiduję jeden tunel – w pozostałym bez problemu zmieszczę moje pomidory i ogórki. W ziemi śpi już około 100 ząbków czosnku, a wiosną dosieję tylko to, co u mnie czuje się najlepiej: marchew, pietruszkę, buraki, pory, selery, brukselkę, kapustę i kilka odmian fasolki szparagowej. Zrezygnowałam z tego, co mi się nie udaje – szkoda sił na walkę z naturą.
Za to będzie sporo kwiatów! Planuję też reorganizację ostatniej "starej" rabaty – czas pożegnać się z tujami.
Ale to, co najbardziej mnie kręci, to szczepienie drzew. Znalazłam sad ze starymi odmianami, a w nim prawdziwy skarb: Kosztelę. Muszę pobrać zrazy.
Ta praca ze starymi odmianami jabłoni, tak jak wcześniej ze starymi ofmianami pomidorów, daje mi niesamowitą satysfakcję – to jak ratowanie kawałka historii.

Ogród to dla mnie jedyny prawdziwy oddech od współczesnego świata.
Patrzę z boku na to dzisiejsze szaleństwo: młodzi zapatrzeni w ekrany smartfonów, budujący relacje przez kciuki i lajki, świat opętany konsumpcją.
Ja czuję, że potrzebuję coraz mniej. Patrzę na moje pełne szafy ubrań i myślę: po co to wszystko?
Czasem przejdę się po sklepach dla czystej przyjemności, ale wychodzę z pustymi rękami.
Mam wszystko. Nie potrzebuję najmodniejszych rzeczy, nie przeszkadza mi, że coś nie jest "najładniejsze" według dzisiejszych standardów.
W moim świecie wartość ma to, co żyje, co smakuje i co pozwala mi rano wyjść na taras bez poczucia, że muszę za czymś gonić.
W Nowy Rok wchodzę z pokorą, nadzieją i wdzięcznością za każdą chwilę stabilizacji.
Bo ostatecznie to nie nowe przedmioty, ale spokój ducha i zdrowie bliskich są tym, co warto pielęgnować najbardziej.
Życzę wszystkim takiego Nowego Roku 2026 jaki Wam się zamarzy.
Czego pragniecie, na co macie nadzieję niech się ziści.


1766740495951.jpg
Ostatnio zmieniany: 26 Gru 2025 10:15 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jagoda254, Adasiowa, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, Bobka, jack90, Ewaewa

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 26 Gru 2025 12:35 #887166

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
whitedame wrote:

Za to będzie sporo kwiatów! Planuję też reorganizację ostatniej "starej" rabaty – czas pożegnać się z tujami.

O jak się cieszę! Z góry proszę o dołączenie do wątków kwiatowych relacji, choćby jednozdaniowych, o nowych kwiatach. A już teraz o planach: co Ci się kołacze po głowie? Jednoroczne? Byliny jakieś? A może letnie cebule? Dalie? Lilie moje ukochane? Wiosną można sadzić jak najbardziej, wybór o wiele większy, a jedynie nowe martagony lepiej przezimować w glebie.

Życzę zdrowia Wam obojgu, jak najlepszego. Borykając się od pewnego czasu z dość poważnymi problemami nas obojga wiem, o czym piszesz.
Ostatnio zmieniany: 26 Gru 2025 12:40 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): whitedame, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 27 Gru 2025 11:21 #887192

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Aniu postaram się spełnić Twą prośbę i pokazać co zrobię.
Kwiaty kocham wszystkie ale mając na względzie mój pesel bardziej stawiam na krzewy a pomiędzy coś małego, byliny i cebule.
Tak by wtedy gdy braknie sił zrobił park, a raczej skwerek biorąc pod uwagę rozmiary tych rabat.

Dzisiaj trochę odpoczywam po trudach ostatnich 3 dni a potem na ślub i wesele.


Ale zacznijmy od początku:

Słowo się rzekło, czyli dziesięć kilogramów obietnicy

​Mówią, że niektóre obietnice przedawniają się z czasem. Nic z tych rzeczy! Przekonałam się o tym w ten weekend, gdy przyszło mi spłacić „dług honorowy” zaciągnięty lata temu przy dziewczyńskim grillu.
​W naszej paczce mamy tę Jedyną – kobietę o posągowej urodzie i jeszcze większych wymaganiach. Przez lata obserwowaliśmy jej poszukiwania ideału z lekkim przymrużeniem oka: ten był za niski, tamten za chudy, inny miał „niewłaściwy rozmiar stopy”. Kiedyś, żartując z tego jej wiecznego przebierania, rzuciłam: „Jak już wreszcie znajdziesz tego jedynego i zatańczę na Twoim weselu, to zrobię Ci taki tort, że wszystkim oko zbieleje!”.
​Cóż… los bywa cierpliwy. W wieku sześćdziesięciu pięciu lat nasza „zatwardziała panienka” w końcu spotkała kogoś, kto przeszedł przez to gęste sito wymagań. Wszystko się zgodziło: od wzrostu, przez nienaganny styl, aż po wspólne wartości.
​Nadszedł czas na mnie.
​Muszę Wam przyznać, że to było wyzwanie. Moje umiejętności cukiernicze i kręgosłup pamiętają czasy sprzed dekady, a dzisiaj ręka przy dekorowaniu potrafi już zadrżeć, a worek z kremem stawia większy opór niż kiedyś. Ale obietnica to obietnica!
​Włożyłam w ten projekt całe serce i resztki sił. Przed Wami dziesięć kilo tortu – moja osobista walka z grawitacją i precyzją. Może linia kremu nie jest już tak idealna, jak u mistrzów z Instagrama, ale zapewniam Was: jest w nim tyle samo słodyczy, co naszej wspólnej historii.
​Dziś, po spakowaniu i szczęśliwym dostarczeniu tego kolosa na salę weselną, czuję przede wszystkim wielką ulgę i radość. Czasem warto czekać sześćdziesiąt pięć lat – i na miłość, i na taki tort.
​Poniżej obiecane zdjęcia mojego dzieła

Każdy z tych 5 kg kolosów to osobna historia smaków i aromatów.
Męski jest orzechowo-czekoladowo-karmelowy z żelką " pijana śliwka"
Damski waniliowo-czekoladowo-malinowy z żelką malinową.

20251225_131300.jpg


20251225_131729.jpg


20251225_134507.jpg


20251227_085621.jpg
Ostatnio zmieniany: 27 Gru 2025 11:56 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, Bobka, surk

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 27 Gru 2025 14:24 #887201

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
whitedame wrote:
Kwiaty kocham wszystkie ale mając na względzie mój pesel bardziej stawiam na krzewy a pomiędzy coś małego, byliny i cebule.
Tak by wtedy gdy braknie sił zrobił park, a raczej skwerek biorąc pod uwagę rozmiary tych rabat.

To dokładniutko jak ja.
Czy 10 magnolii (+trochę drobnicy) na 600 m2 (w tym mały budynek mieszkalny) to skwerek? :crazy:
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, whitedame, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 27 Gru 2025 14:54 #887203

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Ja po ustaleniu wreszcie granic mam 10 arów ale mocno zabudowanych.
To długi, wąski pas jak startowy w Pyrzowicach ale pod górkę.
Między dołem a górą 7 m różnicy poziomów, gdzie nie wkopiesz łopatę tam wapień czy piaskowiec, już całe piargi mam z nich usypane. :devil1:
Mam stare, 45 letnie orzechy włoskie, sporo młodych drzewek na górce w sadku, warzywnik i rabaty kwiatowe.
3 młode magnolie, które wciąż na " tymczasie" bo nawet jak trochę dię zasymilują to po jakimś czasie korzenie trafią na wapień i zaczynają mi chorować.
Za to derenie u mnie jak ryby w wodzie, pączki w maśle tak im dobrze :wink4:

Tu rzut działki:

Screenshot_20251227_151955_SamsungInternet.jpg
Ostatnio zmieniany: 27 Gru 2025 15:23 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 28 Gru 2025 13:48 #887241

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
A propos piaskowvów, piarg i różnicy poziomów tak wygląda u mnie zagospodarowanie wykopalisk :wink4:
20250513_170431.jpg
Ostatnio zmieniany: 28 Gru 2025 13:50 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Mamma mia herbu zielona pietruszka 2025 30 Gru 2025 21:51 #887327

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36347
Jak ja Ci zazdroszczę tych kamulców, u mnie ani na lekarstwo, trzeba kupić.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, whitedame


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.446 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum