No i powtórka z rozrywki , powróciły zimne noce , trzeba ganiać ze skrzyneczkami do mieszkania

szkoda pracy i roślinek które może i nie zmarzną ale odchorują a tego bym nie chciała więc sobie noszę . Wczoraj wynalazłam sobie nowe zajęcie , wycinanie mniszka , oraz pokrzyw i podagrycznika które posłużą mi do sporządzenia wyciągu do zasilania kwitnących a nadmiar podsuszonego zielonego ląduje w kompostowniku . Miejscami mniszek już zaczyna kwitnąć trzeba będzie się przybrać do robienia miodku

robota bardzo upierdliwa ale efekt wart zachodu . Część warzyw czyli te którym zimne noce nie straszne już posiane , za kilka dni rozpocznę wysiew ogórka i mini ogórka na rozsadę , czekam też na zrobienie płotka dla fasoli z orzełkiem , anielicy i jakiejś nowości , groch Shiraz się zowie

To jedna z mich fasoli z orzełkiem ze zbiorów ubiegło rocznych
Fasola po bretońsku często gości na naszym stole
Się rozpisałam a dzisiaj wyjątkowo narzekam na brak czasu

trzeba ogarnąć chatę i zacząć przygotowania do obiadku bo dzisiaj towarzystwo wcześniej wraca do domku . Córa nie ma wykładów tylko rano w ogrodzie uniwersyteckim bawi się swoimi liliami , nawozi mierzy opisuje , później laboratorium i po robocie. Fajnie bo wszystko na spokojnie , luzik ........Zapomniałam napisać , że jutro wybieram się na targi

....
Adrian witaj
Bardzo bardzo dziękuję za tak miłe słowa

Warzywnik nie jest tak duży jak wygląda na zdjęciach za to zgodzę się co do różnorodności , bo było straszne zagęszczenie . Masę różności popróbowałam , jedne zostaną inne wypadną ich miejsce zastąpią nowe odmiany . Póki się da z warzywniaka nie zrezygnuję , zauważyłam że on mnie bardziej kreci niż rabaty kwiatowe

Co do rybek , karpia swojskiego jadłam amurka nie i chyba nie będę , za ładny jak dla mnie , niech rośnie a ja będę go podziwiać

Chlebek nie tylko na zdjęciu wygląda smacznie , świeżutki z masełkiem szybko znika .
Za życzenia zdrówka serdecznie dziękuję i odwzajemniam bo tego nigdy za wiele
Pozdrawiam
Elu 
w ubiegłym roku asortyment był szerszy , odpadło kilka odmian np czarne i białe rzodkwie które mi za bardzo nie schodziły a zajmowały dużo miejsca , na górze i na dole porosły jak głupie , sałata pod folią na zapas wysiana gęściej , sporo zostanie przepikowane na rabaty a w ubiegłym roku robiłam rozsadę w doniczkach , kilka odmian , szaleństwo

i tak by można jeszcze wymienić kilka rzecz z którymi radzę sobie na skróty

Dyń do przechowania miałam ponad 50 sztuk , nie licząc niedobitków które nadawały się od razu do przeróbki , zmuszona zostałam do szukania przepisów i improwizacji w kuchni . Teraz już odważne dodaję dynie do różnych potraw .
Wieczorkiem jak znajdę chwilkę to spiszę chodź niektóre z ozdobnych , teraz tylko o tej o którą pytałaś . To złocień wieńcowaty , roślina jednoroczna . Z sadzonek zakwitnie wcześniej a dodatkowo wysieję na rabaty i będe miała późniejsze kwitnienie
..A na koniec zapodam zdjęcie chlebka z dynią white swan , oznak dodanej dyni żadnych
Uciekam do pracy
Miłego dzionka