TEMAT: Z psami po Europie

Z psami po Europie 11 Lip 2024 10:50 #862146

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Niedaleko Brukseli, ale bez konieczności wjeżdżania w korki metropolii, leży opactwo Villers-la-Ville, a w zasadzie ruiny ogromnego klasztoru, założonego przez Bernarda Clairvaux w 1146 roku. Dzieje klasztoru były burzliwe, lata świetności to późne średniowiecze, był wielokrotnie rozbudowywany, zaś w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej mnichów wypędzono, a olbrzymie budynki sprzedano handlarzowi materiałów budowlanych (co Wam przypomina ta historia? Niektórzy czerpali jak widać pełnymi garściami z francuskich wzorów).
Gdy powstało państwo belgijskie, odkupiło ruiny i uznało za dziedzictwo narodowe.
Tak to wygląda.









Ruiny kościoła








Wśród murów odbywają się imprezy kulturalne, w tej chwili w budowie scena teatralna i widownia dla spektaklu "Proces Joanny d'Arc". Bardzo adekwatna scenografia.



Tym, co ożywia te dość ponure ruiny, są ogrody. Historyczne odnośnie miejsc (lecznicze w dawnym leczniczym ogrodzie itd), dość pieczołowicie odtwarzające nasadzenia, które mogły istnieć w dawnych czasach. Rośliny lecznicze, przyprawowe, ale także służące do wyrobu kosmetyków.



Nie wiem, co to za róża, pachniała szaleńczo.



Róże historyczne i gatunki, akurat panowie bardzo starannie docinali po kwitnieniu, tylko kilka kwiatuszków się ostało.



Ta to R. gallica



Ta krzyżówka chyba spinossimy



Jeszcze z dziesięć gatunków, ale ogolonych dokumentnie. Różany ogród był założony końcem 19 wieku i kilka egzemplarzy żyje nadal. :woohoo:

A to Ogród Opata, współczesne róże, lawendy i trochę bylin.









Peace? W sumie odmiana też nie nowa.



Ruiny można zwiedzać z psami, nasze poczekały godzinkę w samochodzie (wcale tu nie jest gorąco!), bo zwłaszcza dla operowanych kolan Lutni krążenie po schodach jest wyzwaniem,
Ostatnio zmieniany: 11 Lip 2024 10:56 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Malkar, CHI, bietkae, Carmen, MARRY, Szafirek, Nimfa, Bea612, ewakatarzyna, PomiDorka, renmanka, Mirek19, Bobka, JaKasiula


Zielone okna z estimeble.pl

Z psami po Europie 14 Lip 2024 10:16 #862358

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Pora dokończyć belgijską relację.
W czwartek przy pięknej pogodzie pojechaliśmy 70 km na południe, by obejrzeć pałac i ogrody Freyr.



Posiadłość położona jest nad brzegiem Mozy, w miejscu, gdzie jest przełom rzeki; można dotrzeć i stateczkiem.



My nie mieliśmy czasu na przejażdżkę, wykorzystaliśmy go na oglądanie pięknie zachowanych wraz z przeważnie dziewiętnastowiecznym wyposażeniem wnętrz.







Kolekcja majoliki



Pokój dziecięcy



Dla mnie oczywiście równie interesujący był spacer po ogrodach, gdzie zimą w zachowanej rokokowej oranżerii (na zdjęciu poniżej w tle), a teraz "na wybiegu" zgromadzono kilkadziesiąt hodowanych niejednokrotnie od ponad 200 lat cytrusów.

















Inne rośliny też mają ;) .





Wracając do Louvain zatrzymaliśmy się na chwilę w uroczym miasteczku Dinant, będącym siedzibą lipcowego festiwalu jazzowego. Miasto w dużej mierze "robi" szeroka już Moza.











A w piątek dosłownie o świcie ruszyliśmy na wschód; w porze drugiej kawy przejechaliśmy Ren...



...czyli limes, czyli znaleźliśmy z powrotem po stronie barbarzyńskiej B) .
Jeszcze tylko mały stop, dla mnie trochę sentymentalny, w ojczyźnie niemieckiej klasyki, Weimarze.
Dom Goethego - minister, zwłaszcza pierwszy, zawsze jakoś tam wiąże koniec z końcem B)



Schiller mieszkał dużo biedniej.



Ratusz i Rynek





Gdańszczanie, to nie u Was :P



Teatr z sławnym pomnikiem



Wszyscy chcą mieć fotkę z wieszczami :lol:



Pałac Republiki Weimarskiej z pięknymi kwietnikami w tonacji żółtej



I tyle. Do następnej podróży, jak zdrowie pozwoli. :flower1:
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Carmen, jagodka27, ewakatarzyna, Mirek19, Bobka, JaKasiula

Z psami po Europie 17 Lip 2024 10:41 #862610

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 202
Łatko, bardzo dziękuję za jak zawsze ciekawą relację. Zawsze czekam na te Twoje zapiski z podróży, tym bardziej, ze zazwyczaj wybierasz takie mniej oczywiste (przynajmniej dla mnie - miejsca). Tylko tym razem chyba na żadnym zdjęciu nie widzę Twoich Łaciatych!
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna

Z psami po Europie 17 Lip 2024 13:06 #862614

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
No strasznie przepraszam!
Tym razem byliśmy w dość chłodnym miejscu, a że moje suczyska już nie są, oględnie mówiąc, młode - pozwalaliśmy sobie zostawić je w samochodzie (z mocno uchylonymi oknami), gdy na przykład zwiedzaliśmy jakiś obiekt.
Ale po polach miały spacerów aż nadto.

Lutnia w lnianym polu - trudno zrobić dobre zdjęcie, trzymając jedną ręką smycze.



Ale oto dowód, że były , z hotelu:





Nie włóczymy ich po Europie wyłącznie z widzi mi się, naprawdę nie mamy z kim ich zostawić; a oddanie takiej Lutni do hotelu - :jeez: . Nadal potrafi użyć zębów, gdy ktoś jej się nie spodoba (ale dla przyjaciół jest najkochańszą sunią).
Z powodu psów niestety, nie wyjeżdżamy prywatnie poza Unię i nie latamy samolotami. Wszystko ma jakieś koszta uboczne, psy też.
Ostatnio zmieniany: 17 Lip 2024 14:05 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, Carmen, jagodka27, Nimfa, JaNina, ewakatarzyna, renmanka, Bobka, JaKasiula

Z psami po Europie 17 Lip 2024 13:12 #862616

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 202
Łatko, bardzo dziękuję. To ostatnie zdjęcie mnie zabiło! Dzisiaj w ten skwar pewnie wszyscy się tak czujemy, ja na pewno. Moja siostra miała przez wiele lat bardzo ostrego sznaucera, też nie mogli go z nikim zostawić, bo był zbyt agresywny i tak zaczęli z nim jeździć samochodem po Europie, głównie do Włoch, ale byli z nim nawet na Sycylii, także w Hiszpanii i Francji na Lazurowym Wybrzeżu. Teraz już mają innego sznaucera, bardziej zsocjalizowanego, ale też co roku jeżdżą razem z nim za granicę. Tak więc dla mnie to nic nienormalnego, ze zabieracie swoje pupilki ze sobą :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, jagodka27, ewakatarzyna

Z psami po Europie 30 Sie 2024 19:06 #864699

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Rumianku, dziękuję za miły wpis. :kiss3:
Swoją drogą, dla mnie "na Sycylii" to nie jest "nawet", byliśmy tam z psami w sumie trzy razy i to nie najdalsze podróże z nimi.
Na przykład teraz jesteśmy chyba dalej, ale pomału, pomału... ;)
Bo jak zwykle, podróżujemy "rzemiennym dyszlem", a nawet krótszymi odcinkami, niż zwykle (mój mąż około 6 tygodni temu doznał dość poważnej kontuzji oka i przeszedł na szczęście udaną operację, więc muszę znakomitą część trasy być woźnicą).
Wyruszyliśmy 18 sierpnia i pierwszego dnia dotarliśmy tylko do Dolnej Austrii, konkretnie do Wachau.
To urocza kraina, a także apelacja winiarska w przełomie Dunaju.
Zatrzymaliśmy się w Dürnstein, historycznym miasteczku z starym opactwem.



Wokół oczywiście winnice, to ojczyzna weltlinera.



Idziemy do opactwa - podobno był w nim więziony Ryszard Lwie Serce. Dziś w części znajduje się sympatyczna restauracja z widokiem na Dunaj.



Ale zasadnicze widoki to te na stole; nie umieliśmy sobie odmówić klasycznego sznycla wiedeńskiego



i gulaszu z szpeclami



Kuchnia Austrii słynie z potraw mącznych, oprócz omletu cesarskiego (Kaiserschmarren) księciem jest Marillenknödel.



Knedel jest robiony z ciasta z ziemniakami i skrobią ziemniaczaną, w środku oczywiście morela (Wachau to morelowe zagłębie), do tego sos morelowy i prażona w masełku posypka.

Winorośl jest wszędzie.





Dunaj w Dolnej Austrii to już imponująca rzeka.





Mostów nie ma tak dużo, za to sporo przepraw promowych; tu w Spitz, innym starym miasteczku.







Można też skorzystać z rejsu statkiem rzecznym - my tylko patrzyliśmy sobie.




Ale naczelnym punktem była wizyta w opactwie w Melk, perle baroku.





Do opactwa należą wspaniałe ogrody.



Jednak brylantem i numerem jeden jest niesłychana biblioteka.



W Dolnej Austrii siedzieliśmy dwa dni, potem - jak zwykle, na Południe. Jak internet pozwoli, cd niedługo.
Ostatnio zmieniany: 30 Sie 2024 19:25 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, Carmen, jagodka27, Nimfa, JaNina, ewakatarzyna, renmanka, Bobka, JaKasiula, lusinda

Z psami po Europie 30 Sie 2024 19:26 #864701

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1338
  • Otrzymane dziękuję: 9463
Ja tak myślałam, ze znów gdzieś wyskoczyłaś. Pyszności pokazujesz, a Austria jest piękna, aż chce się z domu ruszyć. Austria u mnie to zawsze zimą, narty. Pod koniec września coś planuję, będę śledziła Twoje wpisy, to może też w tamtym kierunku ruszymy.

Czekam na kolejne pejzaże, ciekawe zakątki i dania "Szefa Kuchni". :P
Pozdrawiam Ewa

Nowy rok, kolejne wyzwania, spełnianie najróżniejszych marzeń!!!
Ostatnio zmieniany: 30 Sie 2024 19:34 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna

Z psami po Europie 31 Sie 2024 13:09 #864714

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Ewo, jeśli idzie o narty w Austrii, to akurat Niederösterreich jest raczej mało popularne, to jeden z bardziej płaskich - i jak nazwa wskazuje, niezbyt wysokich landów. Jest to natomiast na pewno świetne miejsce na wędrówki, jazdę rowerem (ścieżki wzdłuż Dunaju mają bodaj koło 1000 km) oraz rozkoszowanie się winem i czymś do wina. :drink1:
Znad Dunaju przejechaliśmy zwykłą naszą trasą do Umbrii; tyle razy pokazywałam miasteczka wokół Asyżu, że robi się to pewnie nudne, więc tylko parę zdjęć z krótkiego skoku do Montefalco, stolicy wybornych win sagrantino (oraz młodszego ich brata, rosso di Montefalco).







Oczywiście trzeba coś zjeść, małe pranzo, ja zmówiłam nadziewane kwiaty cukini, moje przyjaciółki i druga połowa - omlet z truflami.



Kwiaty nadziane ricottą ostro przyprawioną i suszonymi pomidorkami.



A z Umbrii - do Brindisi w Apulii i na prom. Dalej, na Południe!
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, Carmen, jagodka27, Nimfa, JaNina, ewakatarzyna, renmanka, Mirek19, Bobka, lusinda

Z psami po Europie 01 Wrz 2024 17:26 #864732

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
W sobotę 23 sierpnia zeszliśmy na ląd w greckim Igumenitsa, przejechaliśmy słynnym (i drogim :unsure: ) mostem na Peloponez i dotarliśmy do naszego zasadniczego wakacyjnego celu, uroczego miasteczka Koroni w prowincji Kalamata (tej od oliwek - i drzewa oliwne rosną chyba na 90% powierzchni). W średniowieczu było nazywane "greckimi oczami Wenecji", bo na klifie wenecjnie wznieśli twierdzę, której resztki stoją do dziś.









Widoki spod twierdzy





Miasteczko poniżej dość senne, bez żadnych kiczowatych urządzeń "for turists only", bez dyskotek i hałaśliwych knajp. Zamiast tego sklepiki, tawerny, małe hoteliki... Plaże wąskie, ale piaszczyste, idealne do pływania, żadnych skał i woda dobrze powyżej 30 stopni.





Dziś był targ; obkupiliśmy się w brzoskwinie, winogrona, pomidory, bakłażany...



A ten pomniczek na centralnym placu bardzo mnie ucieszył. B)

Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, Carmen, JaNina, ewakatarzyna, Mirek19, Bobka, lusinda

Z psami po Europie 02 Wrz 2024 10:19 #864749

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 202
Och, jak pięknie! Te naddunajskie widoki to dla mnie nowość, w tych rejonach nie bywam, a pięknie tam. Za to peloponeskie obrazki juz jak najbardziej w klimatach (i klimacie ;)) który najblizszy jest memu sercu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, ewakatarzyna

Z psami po Europie 02 Wrz 2024 22:05 #864766

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8500
  • Otrzymane dziękuję: 56083
Widoki cudowne. Znasz mnie jednak Aniu i z całą pewnością wiesz, że widok smakowitej zawartości talerzyka, ucieszy mnie prawie najbardziej :whistle:
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, ewakatarzyna

Z psami po Europie 03 Wrz 2024 15:25 #864791

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Po drugiej stronie Cypla Messeńskiego, jakieś 30 km od Koroni, warto zobaczyć większą i lepiej zachowaną twierdzę wenecjan, w Methoni.
Zbudowali ją w pierwszych latach 13 wieku, w roku 1500 została zdobyta przez Turków. Dziś to jeden z bardziej znanych średniowiecznych zabytków Grecji.



Do twierdzy prowadzi most o 14 łukach.



Wchodzimy.







Woda oblewająca zamek wspaniale przejrzysta.





To południowo-zachodni skrawek Peloponezu, góry są dość wysokie.



Tyle zostało z weneckiej kolumnady.



I widoczki z drogi powrotnej.



A to, Janko, na Twoje życzenie - przy samej naszej plaży mamy super tawernę, malutką, ale jakość - :tongue2:

Mój mąż korzysta z okazji zjedzenia tego stwora:



Souvlaki moich przyjaciółek.



I moja wieprzowina duszona w recynie, z burakiem liściowym.

Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Carmen, Nimfa, JaNina, ewakatarzyna, Mirek19, Bobka, lusinda, Rumianek

Z psami po Europie 05 Wrz 2024 17:17 #864861

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Dni od weekendu do wczoraj były na Peloponezie bardzo burzliwe, przechodziły ulewne deszcze; miejscowi się cieszą, bo to błogosławieństwo dla oliwek i cytrusów. Na niebie co i rusz rozpięte tęcze:



Wszystkie te gwałtowne zjawiska raczej popołudniami, więc i tak można było plażować, a nawet zrobić niewielką wycieczkę do położonych o 60 km wykopalisk, nazywanych pałacem Nestora -tego od Homera.
Pałac strawił ogień około 1200 lat przed naszą erą, ale archeolodzy począwszy od 19 wieku wydobyli z jego terenu mnóstwo artefaktów, między innymi tabliczki umożliwiające rozszyfrowanie minojskiego pisma linearnego; niestety, cenne zabytki znajdują się w muzeum, obecnie remontowanym (jeszcze przez dwa lata, jak nas poinformowano :( ).
Resztki murów zabezpieczono nowoczesną konstrukcją:



Zwiedzanie odbywa się z podwieszonych stalowych pomostów.





Łazienka z zachowaną kamienną wanną



Magazyn wina z wmurowanymi naczyniami



Wokół fantastyczne krajobrazy



Oliwki robią wrażenie, jakby trwały od czasów antycznych



Po pożarze pałacu teren służył do pochówku wybitnych osób, niektóre mykeńskie grobowce zachowały się:



Sklepienie od środka:



A to dla miłośników kulinariów: sałatka grecka w lokalnej wersji, sałata liściowa, kawałeczki wędzonej polędwiczki, grilowany ser typu haloumi, pomarańcze i regionalne precelki, wszystko z cytrynowym sosem:



Oraz wyborna jagnięcina w winie:

Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Carmen, MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, Grzebuła, lusinda, Rumianek

Z psami po Europie 13 Wrz 2024 17:39 #865146

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Siedzę w zimnym, zalewanym deszczem, po prostu listopadowym Wrocławiu i oglądam obrazki, na którym dominującym kolorem jest lazurowy błękit i oliwkowa zieleń...
Prawie tydzień temu zaczęliśmy podróż powrotną z Peloponezu. Po drodze obejrzeliśmy jeszcze wykopaliska w starożytnym Messini. To opuszczone miasto (mieszkańcy uciekli w VIII w.p.n.e. przed Spartanami i założyli o wiele bardziej znaną Mesynę na Sycylii) leży dość wysoko w górach.















Ponieważ prom odpływał dopiero krótko po północy w niedzielę, próbowaliśmy jeszcze zobaczyć Olimpię - udało się bardzo "po łebkach", był prawdziwy upał, temperatura dochodząca do 38 stopni, cień iluzoryczny.







Takie zwierzątko w jednym miejscu:



A to podobno fundamenty domu Fidiasza:



Na muzeum nie starczyło sił, w samochód i do portu w Igumenitsa.

Noc na promie też niezbyt, zepsuta klimatyzacja w kabinie :jeez: , o piątej rano poddałam się i wyszłam z psami na pokład - przynajmniej było czym oddychać.

Jadąc brzegiem Morza Jońskiego zdecydowaliśmy się zjeść pranzo w Barletcie, kolejnym uroczym, białym mieście Apulii.







Katedra Santa Maria Maggiore





A końcowy akord kulinarny to wreszcie tuńczyk, w towarzystwie pomidorków, glazurowanej czerwonej cebuli i salikornii, nazywanej przez Włochów "morskim szparagiem", słonorośla o lekko pikantnym smaku.



No i tyle, koniec, finito...zostały wspomnienia. Kalimera!

Ostatnio zmieniany: 13 Wrz 2024 17:42 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, Carmen, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, Bobka, Darotca, Grzebuła

Z psami po Europie 16 Wrz 2024 13:13 #865234

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 7375
  • Otrzymane dziękuję: 26922
Podróżniczce i autorce tych zdjęć wielkie dzięki ,za pokazanie cudownych miejsc,budowli i ruin
innych budowli ,oraz kawałka historii .
Na większym ekranie( dzisiaj mam czas na oglądanie )i możliwość bycia tam chociaż wirtualnie .
:coffe:
Piękne podróże i piękne wspomnienia Aniu :bravo:
Wszystko co byście chcieli żeby ludzie wam czynili ,sami też im czyńcie .
Motto na rok 2025
*************************************************************************
Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 23 Wrz 2024 13:45 #865520

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 202
I ja dziękuję bardzo za relację i piękne zdjęcia. Zostawiam na podziękowanie pankracjum nadmorskie, które jeszcze wczoraj cieszyło moje oczy na Krecie. Rozumiem ten ból powrotu, sama jeszcze wciąż widzę w pamięci ten błękit nieba, złoto piasku i lazur wody. Ech, ta Grecja, uwielbiam ją!


pankracjum.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 05 Sty 2025 14:45 #868979

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87117
Ta relacja z podróży z psami będzie skrajnie różna od poprzednich. Kompletnie inna pora roku, całkowicie przeciwny kierunek...
Zostaliśmy zaproszeni przez fińskich teściów mojej córki.
Przedsięwzięcie logistycznie dość skomplikowane, nie tylko z powodu konieczności wymiany opon na nowe zimówki :lol:
Niestety, z wiekiem pogarsza się nam obojgu wzrok, i to tak, że praktycznie nie jestem w stanie bezpiecznie prowadzić samochodu poza miastem po ciemku. A wiadomo - dnia o tej porze na Północy jak na lekarstwo.
Dlatego zdecydowaliśmy się odbyć znakomitą większość trasy drogą morską, znaczy - kolejno dwoma promami.
Z powodu konieczności wykupienia kabiny, w której można przewozić zwierzęta (jest ich na promach mało), planowanie i bukowanie zaczęło się już w lecie.
Wyruszyliśmy 20 grudnia, najpierw do Gdańska, a po południu 21 - polskim promem do Sztokholmu, a właściwie do Nynashamn. Płynie 18 godzin. :jeez:
Nie chodzi o ludzkich członków naszej rodziny, jednak sukom było ciężko...z fizjologią.
Tym bardziej, że przechadzki po odkrytym pokładzie przy wietrze i rozkołysanym morzu to trochę skomplikowane.
W Szwecji kilka godzin czekania i kolejny prom, do Turku, tym razem drobne 12 godzin.
Do Finlandii przywieźliśmy odwilż i roztopy - oraz straszliwą ślizgawicę.





To obrazki z Säynätsalo, wyspy na drugim co do wielkości jeziorze fińskim. Miejscowość należy administracyjnie do Jyväskylä, gdzie mieszka Agnieszka z mężem.
To jest urocze miejsce, choć zdecydowanie bardziej podoba mi się latem.

Typowe domki w rudym kolorze.



Ratusz projektu Alvara Aalto, chluby fińskiej architektury modernistycznej.



Blok, gdzie mieszkają, już nie tak słynnego autorstwa, ale w tym samym stylu.



Stary kościół w najwyższym punkcie wyspy.



A to 50 km dalej na północ, miejsce zamieszkania jej teściów.



Mimo odwilży trochę śniegu było. ;)

Ulubiony pojazd zimowy Arto, jej teścia.



Służy i do łowienia pod lodem.





Tym razem jednak Arto musiał udać się do marketu, ryby nie dały się złowić.

To oczywiście nie koniec.
Ostatnio zmieniany: 05 Sty 2025 17:43 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Kajtkowa, bietkae, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, Rumianek

Z psami po Europie 05 Sty 2025 18:53 #868998

  • bietkae
  • bietkae's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2165
  • Otrzymane dziękuję: 12486
Opowiedziałam mojemu M o Waszej wyprawie do Finlandii. Aż mu się oczy rozświetliły na wspomnienia jak on tak podróżował samochodem ciężarowym. Zazdrości pływania promem ale też bywało, że jeździł na kołach i dopiero w Tallinie miał prom. To dość stare czasy i żałuje, że tak mało zdjęć robił z tych podróży.
Pozdrawiam Ela
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, renmanka


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.535 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum