TEMAT: Adasiowe zmagania z Naturą

Adasiowe zmagania z Naturą 22 Paź 2016 03:36 #507302

  • Marianna
  • Marianna's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 82
  • Otrzymane dziękuję: 109
To ja bym sobie życzyła więcej takich ludzi dookoła mnie. Cudny ogród, cudne pieski, cudny charakter Ani!

Jesteśmy niemal sąsiadkami. Przez większość życia mieszkałam w Poznaniu, jakiś czas temu przeprowadziłam się co prawda pod Poznań, ale działeczkę mam w Poznaniu żeby było przewrotniej.

Jestem pod ogromnym wrażeniem zmian jakie udało Ci się zaprowadzić w swoim ogrodzie, teraz ma duszę, bardzo piękną i klimat jakby to był rajski zakątek a nie działeczka, ogrody bardzo oddają charakter człowieka. Np u mnie jest bałagan :rotfl1: i wiecznie dwa kroki za chwastami, ale za to gdzie sięgnąć ręką to wszędzie coś da się zjeść :yummi: . Z konwaliami też wojowałam, bo działkę mam dopiero 3 lata (przedtem z 15 niemal nic na niej nie robiono a konwalie zajęły połowę terenu, tak, że orka na ugorze była rzetelna), ale tak jak Ty czerpię z tej pracy tak wielkie korzyści dla ducha, dostaję tyle pozytywnego poweru, że nie zamieniłabym tego już na nic. Jak wakacje to tylko na Rodos (Rodzinny Ogród Działkowy Otoczony Siatką) :happy:

Miło było poczytać ten wątek. Taki pełen ciepła i optymizmu, który udało Ci się zachować mimo wielkiego smutku który Cię spotkał, zajrzę od czasu do czasu zobaczyć co nowego.
pozdrawiam serdecznie i wznoszę toast na Twoją cześć herbatką z pigwą :drink1:
Marianna


Adasiowe zmagania z Naturą 22 Paź 2016 12:01 #507325

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6724
  • Otrzymane dziękuję: 2172
Aneczko, a ja tak myślę że Profesorek to może być Dredzik tylko że w innym futerku. Pięknie to opisał w swoim wierszu pan Franciszek Klimek, wielki miłośnik kotów. I choć on pisze o kotach, to ten wierszyk może równie dobrze mówić o psiakach, naszych ukochanych psiakach:

''ON WRÓCI...''


Zapłacz
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę;
patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
on w r ó c i...
Choć może w innym futerku.
Ostatnio zmieniany: 22 Paź 2016 12:21 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 28 Paź 2016 16:32 #508109

  • zeberka363
  • zeberka363's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1509
  • Otrzymane dziękuję: 1045
aniu co tam u Ciebie? jak sie ma Profesore?
krysiu piękny wiersz :)
mocno początkująca ogrodniczka kochająca piękną przyrodę ;-) zapalona kucharka :-D
pozdrawiam agnieszka
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...6217-ogrodki-zeberki
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/1...a-parapetach-piszczy
Ostatnio zmieniany: 28 Paź 2016 16:35 przez zeberka363.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 13:04 #508435

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Dziękuję bardzo za odwiedziny ... zdecydowanie za rzadko tutaj bywam, ale ostatnia zawierucha życiowa mocno wytrąciła mnie z równowagi, a kiedy przeczytałam wiersz wpisany przez Żabulkę ... :cry3: Właściwie powinnam się cieszyć nadzieją "reinkarnacji" , ale to wszystko jest zbyt świeże, aby ukoić ból wiarą. Bardzo za Nim tęsknię, brakuje Go na każdym kroku, w każdym zakamarku, na każdej ścieżce i w każdej myśli. Pustka w sercu jest ogromna, czasami aż boli; staram się dostrzegać codzienne radości, uczę się odsuwać wieczorne i nocne wspomnienia, ale ... to trochę trudne. Najlepszym lekarstwem jest żmudne zajęcie umysłu i rąk, dlatego błogosławię ruch, jaki panuje w Warzywniku, gdzie organizujemy rozmaite straganiki, targi i bazarki z nasionami warzyw i ziół - selekcja odmian i sporządzanie formularzy zamówień skutecznie chroni mózg przed załamaniem.
Profesor jest z nami już drugi tydzień; po pierwszych, stosunkowo traumatycznych dla wszystkich dniach, wydaje mi się, że powolutku, powolutku dochodzimy do momentu, w którym zaufanie przezwycięży obojętność, jaka Nim pozornie zawładnęła. Kiedy po raz pierwszy, po 10 dniach, nieśmiało zamachał ogonem na mój widok, poczułam się, jakbym wygrała los na loterii. Jest psiakiem bardzo wycofanym, ale nie lękliwym, nie znajduję w Nim paniki czy strachu przed człowiekiem. Czasami odnoszę wrażenie, że jest prawdziwie wolnym, niezależnym psem, ale biorąc pod uwagę wiek i towarzyszące temu ułomności ciała i umysłu, nie dałby sobie rady bez wsparcia człowieka. Cieszę się, że możemy być razem, aczkolwiek to nie ten, z wiersza Krysi ... Ten, który nadejdzie, znajdzie mnie sam - poznam go po spojrzeniu.

Profesor - portrecik



pozdrawiam wszystkich cieplutko, jak zawsze ...
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, piku, Bozi, Anowi, sierika, Dorota15, Gosia352, Łatka, rozalia, słowikowo, Marianna, zeberka363

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 16:39 #508460

  • słowikowo
  • słowikowo's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 660
  • Otrzymane dziękuję: 1023
Witaj Anulko
Byłam tu z wizytą wcześniej
Pukałam , stukałam ... ale nikt nie otwierał :(
Dziś weszłam i ... smutno mi się zrobiło :(
Aniu serce masz wielkie , przezwyciężysz trudne chwile tęsknoty
i znów będziesz szczęśliwa :)
Profesorek takiej pani potrzebuje :hearts:
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 18:03 #508480

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4646
  • Otrzymane dziękuję: 3793
Aniu, Profesor na pewno któregoś dnia się otworzy...Z pewnością Cię kocha, potrzebuje tylko troszeczkę więcej czasu, żeby umieć to okazać...Życzę Ci wytrwałości, serdecznie pozdrawiam i proszę - pogłaszcz ode mnie seniora Profesora :hearts:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 20:10 #508509

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 3640
  • Otrzymane dziękuję: 2909
Żadnej traumy nie pokona się w ciagu dni czy tygodni, pies nie przyjmie żadnych tłumaczeń, on przygląda się, w końcu nadejdzie dzień kiedy uzna, że wyjście ze skorupy nie przyniesie mu krzywdy, rozczarowań...i zrobi to. Poliże rękę, zamerda ogonkiem, szczeknie na powtanie. Pamiętaj o piekle, które przeżył, czas, tylko czas.....
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 20:45 #508518

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Tak, macie rację ... czas to najlepsze lekarstwo na wszelkie rany; i tak powinnam się cieszyć, że po tych dwóch tygodniach pobytu w całkiem nowej dla siebie rzeczywistości Profesor uniósł głowę i "spojrzał" ( jest prawie niewidomy ) mi w oczy, na dźwięk mojego głosu ( tak sądzę, ponieważ nie dosłyszy ) zamachał ogonkiem i w całej jego sylwetce zauważyłam oznaki ożywienia. Przez pierwsze dni i noce pobytu potrafił szczekać "bez celu", nawet o godzinie 3 nad ranem, krążył po mieszkaniu jak wilk zamknięty w ciasnej klatce, ogon ściśle przylegający do brzuszka, uchylanie się spod ręki.... wolałam nie myśleć, co przeszedł i czego doświadczył. Pierwszy spacer był wielką traumą - samochód, motor, samolot, błysk świateł, chodnik ....
Teraz zmiany w zachowaniu są bardzo widoczne; do niczego go nie zmuszam, nie przytulam na siłę, jednym słowem daję mu wolną łapę :) Na szczęście Profesorek ma apetyt ( no dobrze, przyznam się ... parówka to rozkosz ), w stosunku do pozostałych psiaków jest łagodny, na smyczy chodzi bez zarzutu.
Szkoda jedynie, że nie znam jakichkolwiek szczegółów z jego smutnego życia - bo że takie było - nie mam złudzeń. Cieszę się bardzo, że z nami zamieszkał ... choćby na przelotną chwilę.

Dziękuję dziewczyny :hug:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Paź 2016 22:01 #508545

  • Marianna
  • Marianna's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 82
  • Otrzymane dziękuję: 109
A mnie się coś zdaje że on za młodu to był niezły zawadiaka, spójrzcie tylko na te filuterne uszka :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 01 Lis 2016 20:27 #508784

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Ewuniu z Ewogrodu ... pamiętamy dzisiaj o Tobie [*] [*] [*]

"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, piku, MagdaH, Anowi, sierika, Dorota15, Gosia352, zanetatacz, rozalia, Marianna, zeberka363

Adasiowe zmagania z Naturą 03 Lis 2016 16:51 #509025

  • zeberka363
  • zeberka363's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1509
  • Otrzymane dziękuję: 1045
obejrzałam straganiki-oj masz roboty z nasionkami aniu!
Profesor ma sie u Ciebie coraz lepiej!!!
mocno początkująca ogrodniczka kochająca piękną przyrodę ;-) zapalona kucharka :-D
pozdrawiam agnieszka
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...6217-ogrodki-zeberki
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/1...a-parapetach-piszczy
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 06 Lis 2016 14:29 #509584

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Agnieszko, jesteś dla mnie zbyt łaskawa .... po prostu lubię tę nasienną "dłubaninę", a jeśli robisz coś, co sprawia Ci przyjemność, to nie ma mowy o skutkach ubocznych ;-) Z drugiej strony to niesamowite, jak taki rodzaj pracy wycisza i uspokaja - lepiej niż naleweczka czy nervosol.

ProfesorE vel Zgredek jest u nas już ( !!! ) tygodnie i powiem Wam, że powolutku, powolutku zaczyna nabierać coraz większego zaufania zarówno do nowego otoczenia, jak i do nas. Od kilku dni, kiedy wracam popołudniu z pracy, wita mnie machającym ogonem! Potrafi "szukać" mnie po mieszkaniu, podejść, "spojrzeć" w górę, w oczy człowieka. Nie panikuje już na odgłos przejeżdżających samochodów, ładnie przesypia niemal całe noce ( pal sześć pobudkę około 5 nad ranem ;-) ), zjada wszystkie posiłki co do okruszka i generalnie rzecz biorąc - jest psem bezproblemowym. Tylko czasami, kiedy pomyślę, ile przeszedł i czego doświadczył w swoim życiu, ilu rzeczy o nim nie wiem, czego nigdy nie będę świadoma, to trochę mi żal, że nie będę w stanie dotrzeć do Jego umysłu na tyle, aby powiedzieć Mu, że już nie musi bać, że może się otworzyć na człowieka i nic złego już Go nie spotka. Tutaj, oprócz naszego weta Marcina, czas będzie najlepszym lekarzem. I biszkopty ;-)

Nowe kojo zaakceptował bez zastrzeżeń...




... nawet Dumka, nasza największa przylepa zrozumiała, że Zgredek ma swoje prawa, gdy tymczasem Ona zaanektuje łóżko... cóż, i tak bywa...





W tzw. międzyczasie, w przerwach pomiędzy pracą zawodową i "świstakową", starałam się jakoś przybliżyć jesienne klimaty we własnym mieszkaniu, ale z wielu powodów poprzestałam tylko na kilku październikowych dekoracjach. Wykorzystałam zebrane z parapetowej uprawy owoce ostrych papryczek, szklane naczynia, trochę latarenek ...








Ceramiczną dyńkę dostałam w prezencie od przyszywanej Córci, podczas gdy nasza prawdziwa, wycięta przez Adasia na Halloween, zdążyła już się zestarzeć ...






Na razie nie jeżdżę na działkę... jakoś nie mogę tam wrócić ... niby pozornie wszystko toczy się nadal swoim tempem, czas płynie dalej, mijają dni i tygodnie, zbliżają się przecież Święta, chodzę normalnie do pracy, sprzątam, gotuję, robię tysiące rozmaitych rzeczy ...
Zapytam Anię Łatkę, czy pozwoli na zamieszczenie tutaj pewnego wiersza - w nim poniekąd tkwi tajemnica naszej natury.
Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko.
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, Łatka, rozalia, słowikowo, zeberka363

Adasiowe zmagania z Naturą 06 Lis 2016 15:24 #509596

  • rozalia
  • rozalia's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1042
  • Otrzymane dziękuję: 1538
Jakże z przyjemnością się Ciebie czyta Aniu. Psiaki przeurocze :kiss3:
Pozdrawiam.Rozalia

Adasiowe zmagania z Naturą 06 Lis 2016 15:33 #509598

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4007
  • Otrzymane dziękuję: 5324
Wiesz co, Aniu - Zgredek (ha ha, ale trafiłaś :rotfl1: ) wygląda już zupełnie inaczej, o NIEBO lepiej! Wcale nie musisz mu nic tłumaczyć - on wie wszystko, a przynajmniej to, co rzeczywiście ważne.
Ciekawi mnie, jak Twoje sznaucerki odnoszą się do niego. W codziennych sytuacjach. Nota bene, pościelowe zdjęcie Dumki - chałwa z miodem. Jaka grzeczniusia! Moje najpierw robią barłóg, demolują wszystko, potem zaś wciskają się pod narzutę, często ich wcale nie widać.
Twoje papryczki przecudnej urody, te płomienne barwy! :hearts: Aż mnie naszło, by powsadzać coś takiego w roli roślin ozdobnych. Tylko - produkcja rozsady to chyba trochę mnie przerasta :oops: . O każde niemowlęta, czy to ludzkie, czy zwierzęce, czy roślinne, trzeba dbać bezustannie, a i miejsce na taki żłobek trudno by mi znaleźć. A może... może... jedna osoba zrobi tak w maju bazarek na flance ;) i wskaże jaki cel szlachetny?
Pani Adasiowa, w swoim wątku może Pani wstawiać wszystko, jak się zdaje, czemóż ja mam na to przyzwalać - lub nie? (A kto daje i odbiera.... ;) )
Aneczko - czy nie masz serca do działki, bo D. tam jest? Wykasuj to pytanie, jeśli zbyt boli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 06 Lis 2016 20:52 #509667

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Łateńko, dziękuję za wyrażenie zgody...

"Przysypana skrzętnością codzienną
pod polepę dni nurtu wciśnięta,
żałość śpi, aż ktoś znowu powie:
a pamiętasz – to było wtedy,
gdy ostatni raz razem – lub pierwszy…
Skacze wtedy, cicha i szybka,
by ukąsić mnie prosto w serce. "

Żadne pytanie o D. nie boli; do bólu tego typu serce szybko się przyzwyczaja, czasami tylko, tak jak w wierszu, mocniej ukąsi. Tak, na razie tam nie jeżdżę z tego powodu...
A rozsadę papryczek obiecuję zrobić specjalnie dla Ciebie - u mnie też jedynie zdobiły parapety, choć widzę, że Adaś cichcem je podjada!
Pytałaś o resztę stada - to niesamowite, jak gładko i bezboleśnie nastąpiła pełna akceptacja nowego członka rodziny! Nawet rodzimy zabijaka, Figutek, odpuścił sobie machanie szabelką i pozwala Zgredkowi na swobodne przemieszczanie się po "swoim terytorium". Dziwne, że z Dredzikiem darli koty ... może wyczuwa, że Zgredek jest 100% samcem ( mam na myśli "klejnoty" )...
Barłóg zawsze robiła nasza sznaucerka olbrzymka - jednym, niedbałym machnięciem łapy zrzucała z łóżka część pościeli, aby wymościć sobie gniazdo w tej pozostałej. Niekiedy robiła to tak sprytnie, że widziałam tylko czubek wielkiego nochalka. To był wspaniały pies ... Rozalko, bez nich nie wyobrażam sobie normalnego funkcjonowania. Kiedyś uratowały mi życie ( dosłownie) i jestem im winna wieczną wdzięczność. Teraz moje wpisy są podszyte smutkiem, zgorzkniałe, mam nadzieję, że wrócę kiedyś do formy.

pozdrawiam cieplutko...
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, rozalia

Adasiowe zmagania z Naturą 27 Lis 2016 20:58 #512365

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9412
  • Otrzymane dziękuję: 13962
Figutku, dziękuję Ci za te dwa wspaniałe lata, które było nam dane razem przeżyć... czekaj na mnie.

( 15.05. 2004 - 27.11. 2016 )

"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): dala, Anowi, sierika, anianiekurzak, otojolka, Marianna, zeberka363

Pomidorowy Targ 13 Gru 2016 06:28 #514065

  • otojolka
  • otojolka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2534
  • Otrzymane dziękuję: 3369
Aniu.

Z okazji Twoich urodzin - Wszystkiego dobrego. Aby dobroć, którą wszystkich obdarowujesz wracała do Ciebie podwójnie.
I oby ten kolejny rok, był o wiele łaskawszy dla Ciebie i Twoich bliskich.

:flower1:
Pozdrawiam. Jolka.
Ostatnio zmieniany: 13 Gru 2016 06:29 przez otojolka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Pomidorowy Targ 13 Gru 2016 07:32 #514068

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Marki/W-wa
  • Posty: 633
  • Otrzymane dziękuję: 802
Dołączam się do życzeń. Szczęścia, pomyślności, samych dobrych dni i obyś zawsze pozostała taką promienną, życzliwą osobą. :garden1:
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.168 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum