TEMAT: Domek na prerii

Domek na prerii 30 Gru 2017 18:54 #580144

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Dzis w koncu zaczyna padac snieg!! Ale na galazkach bieli sie szron i nie moge sie napatrzec. Wczoraj bylo 20C na plusie, teraz jest -8C :hammer: :jeez:
Zaczelam pracowac nad daszkiem na bele siana, ale jak tu dzis pracowac, jak pada i w palce zimno :sad2:


IMG_4238.jpg


IMG_4239.jpg


IMG_4240.jpg


IMG_4241.jpg



Kot sie cieszy z drapaka. Moze patrzec na psy z gory :rotfl1:

IMG_4234.jpg


A tak wygladala moja choinka

IMG_4235.jpg


Przemyslalam sprawe daszku i zmodyfikowalam plany. Nie chce poziomych belek, ktore normalnie trzymaja daszek od rozjechania sie na boki i do nich przykreca sie plyte kartonowo-gipsowa budujac dom, tworzac sufit. Jersli zrobie bez ten poziomej deski, konie nie beda stukac sie w glowe, jedzac siano :evil:

Tak wygladaja plany z internetu z tzw trusses czyli konstrukcjami dachowymi, bez poziomych belek.

building-a-shed-roof-1.jpg


FH07SEP_GARBUM_19.jpg


rafter05-web.jpg


saltbox-shed-roof-400.jpg


Zamiast nacinac deski w ksztalcie trojkatow, ktore opieraja sie o wierzch belek tworzacych gore scianek, reczej zrobie trojkatne deseczki przykrecone pod spodem. W ten sposob nie oslabiam desek dachowych-sa tej samej grubosci zamiast redukowac je do polowy wysokosci tworzac wyciecia :hammer: A wtedy oznacza to, ze zamiast 4 cali desek w rzeczywistosci mamy dwa cale i dach jest o tylez mniej wytrzymaly na obciazenia :think: . Oczywiscie wzmocnie je metalowymi lacznikami, zamiast uzywac gwozdzi jak na rysunkach-nauczylam sie z doswiadczeniem, ze gwozdzie lubia sie wysuwac, bo drewno pracuje pod wplywem temperatur i wilgotnosci-kurczy sie i rozkurcza powodujac wysuwanie gwozdzi, nawet do polowy wysokosci!! Lepiej wiec uzywac srub, zwlaszcza pokrytych specjalnymi srodkami, zapobiegajacymi rdzewieniu.
Zrobie tez spory nawis nad bokami daszku, kore beda dostepne dla koni. Nie beda sie konczyc na sciankach, ale wystawac ok 60 cm z trzech stron, zeby oslonic siano od zamoczenia przez boczny wiatr z deszczem czy sniegiem.
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 30 Gru 2017 18:59 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia


Domek na prerii 31 Gru 2017 20:49 #580296

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Gwaltowy spadek temperatury. Wszystko pozamarzane, lacznie z oboma kranami na zewnatrz. Kupilismy duzy pojemnik na wode dla koni i maz napelnial wiaderkiem bezposrednio z kranu, wozil taczka i wylewal. Po kilkunastu takich podrozach zamarzl uchwyt na kranie (dzwignia podnoszona do gory) i zwisa z niej sopel lodu. Probujemy odmrozic uzywajac medod redneckow. Dave postawil na tym kranie taczke, podlaczylismy grzejnik jaki uzywa sie w domu, spod taczki oblozylismy belami siana i czekamy. Mam miec oko przez okno czy cos sie nie zapali, a maz pojechal po 30 galonow wody w galonowych pojemnikach, gdyby i nasze rury pod domem zamarzly.

Zrobilismy zapas jedzenia-na polkach juz byly czesciowe pustki przy chlebie, mleku i miesie (jak w tym zalinkowanym wczesniej filmiku z youtube).

Konie w dwoch derkach. Babe galopuje po pastwisku, roznosi ja energia, Shy skulila sie za garazem i tylko stoi. Wlasnei podrzucilam im znowu lucerny. Na noc wymienie gorne na ciezsze, ma byc nawet -18. W Polsce to nic, ale tutaj to katastrofa, bo budynkii i instalacje nie sa przystosowane do tych temperatur.

Wesolego Nowego Roku :jeez:

:hearts: :hug: :hug: :hug:
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 31 Gru 2017 21:16 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66, rozalia

Domek na prerii 31 Gru 2017 20:52 #580297

  • Kasionek
  • Kasionek's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2271
  • Otrzymane dziękuję: 1815
Diana trzymajcie się.Wszystkiego dobrego w nowym ,nadchodzącym roku dla Twojej Rodziny.
Za tę wiadomość podziękował(a): planta

Domek na prerii 01 Sty 2018 06:33 #580321

  • Bella35
  • Bella35's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 214
  • Otrzymane dziękuję: 79
No taka temperatura jak w UK przyciśnie to tez wszystko staje.
Instalacje są nieprzystosowane w ogóle.

Wszystkiego najlepszego w nowym roku, oby był lepszy niż poprzedni.
Duzo miłości zdrowia i szczęścia.
Za tę wiadomość podziękował(a): planta

Domek na prerii 09 Sty 2018 01:12 #581832

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Ostatnio nawet nie moglam sie wpisac, bo internet ciagle zrywa polaczenie, nie wiem czemu. Dzwonilismy do serwisu, sprawdzilismy wszystko i dalej nie mamy pojecia. sa dni kiedy praktycznie go nie ma.

W kazdym razie dzis bylam u swojego lekarza domowego. Przyznalam sie, ze probowalam przeciaz zyly w nadgarsku przed swietami, ale ostrze nie bylo dosc ostre albo moja technika do kitu, bo to bylo jak proba przeciecia gumowego weza tepym scyzorykiem. Zostaly tylko kreski na nadgarstku.
Powiedzialam tez, ze ataki paniki i niepokoju mam praktycznie caly czas, i robia sie gorsze, prawie za kazdym razem towarzyszy im klujacy bol serca, trudnosci z oddychaniem, mrowki pod skora az do zesztywnienia miesni w formie paralizu.
Tak wiec mam nowy lek, ktory ma dzialac dluzej i silniej niz ten, ktory mialam. Podwoil ten dawke antydepresantow, ktore biore.

Dzis po poludniu miala tez byc rozprawa sadowa w sprawie dziecka i opieki nad nia. Ale Dave dostal rano emajla, ze rozprawa sie nie odbedzie, bo szeryf, ktory mial zeznawac, jest na urlopie za granica.
Kobieta z Child Protection Services zazdwonila o 5 wieczorem zapytac, czemu nas nie bylo. Dave uprzejmie jej powiedzial o mejlu. Okazalo sie ze nie waidomo kto wyslal, ktory dzial i dlaczego. Rozprawa sie odbyla bez nas. Dave ma sie trzymac z dala od domu i nie spotykac ze mna, z corka moze sie spotykac w ich biurze, raz na tydzien przez godzine. Oczywiscxie, ze dostalam ataku paniki takiego, jakiego nie mialam w zasadzie od kiedy nastapil ten 'wypadek' z nim.
Znaczy to dla mnie ze bede zdana kompletnie na siebie z domem, corka, ogrodem i zwierzakami.
A propos zwierzakow, Abe jakims cudem wykopala panel ogrodzeniowy korralu i rano, kiedy szlam je nakarmic, wyszla depczac po nim, cala dumna z siebie i rzac do mnie :hammer: :jeez: Na szcescie panel nieuszkodzony, ale musze go zabezpieczyc lepiej.
A wydawalo sie ze metalowe slupki ponad 5 cm srednicy plus trzy obejmy wystarcza :whistle:
Teraz z koeli Shy dala mi do wiwatu bo zdecydowala , ze ona do korralu nie pojdzie i juz. Ganialam ja przez dwa pastwiska, a ona za zadartym ogonem i lbem, unoszac wysoko nogi jak konie na paradzie miala prawdziwa frajde przegonic mnie.
Jak juz ja zamknelam od razu poszla jesc, jakby nic sie nie stalo :angry:

Ostatnio wzielam ja na przejazdzke. Troche byla plochliwa, bo pare miesiecy nie chodzila pod siodlem, ale potem juz stepowala rowno. Nawet spotkalismy woz z dwoma szeryfami, z ktorymi bardzo milo sie rozmawialo, pochwalili jak kon wyglada :oops:

A w miedzyczasie dalej robie lazienke. Kupilam fajne kafelki porcelanowe, ktore maja wzor jak te bialoszare marmurowe. Nie chcialam marmuru, trudno sie go czysci z plam po twardej wodzie. A ta porcelana jest taka matowa, wiec powinno byc OK. Oczywiscie Dave psioczyl, ze zapach kleju dlugo sie utrzymuje i go drazni. Chyba bede to robic dzisiaj w ramach walki ze stresem.
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 09 Sty 2018 01:31 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Domek na prerii 09 Sty 2018 01:49 #581833

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Przy okazji wybudowalam laweczke pod prysznic, zeby mozna bylo usiasc, nie stac, postawic kosmetyki (w scianie beda poleczki, ale to bedzie poreczna rzecz.

Robienie rusztowania z desek 2 x 4". Musialam dobrze przymocowac do sciany srubami motykwowymi, bo te pionowe deski stanowiace niejako nogi laweczki byly w innych miejscach niz deski, z ktorym zbudowane jest rusztowanie sciany.

DSCN9585.jpg


Sruby wystepuja w roznych dlugosciach i grubosciach, zaleznie od tego ile ciezaru sa w stanie utrzymac. Np szafki z Ikei na scianie sa zawieszone na dwoch takich srubach kazda.

DSCN9609.jpg


Tak wygladaja po skreceniu dwoch czesci. Ta czesc przednia jest na sprezynie i zeby ich uzyc, nalecy wywiercic dziure nieco wieksza niz srednica tego czubka, sciskac i wlozyc, gdzie natychmiast sie rosprostuuje. a Potem normalnie sie skreca do oporu, jak zwykla srube.

DSCN9610.jpg


DSCN9612.jpg


Z przodu dodalam deske 2 x 6, impregnowana, wiec nie gnije nawet gdyby caly czas byla wilgotna.

DSCN9586.jpg


Po dodaniu przednich nozek z takiego impregnowanego drewna

DSCN9587.jpg


DSCN9588.jpg


Wszystko zesrubowane srubami nierdzewnymi, oczywiscie!

Dodanie drugiej warstwy desek, ktore tworza rame, do ktorej przykrece scianke z plyty cementowej.

DSCN9589.jpg


Widok z gory. Widac rozpory, ktore trzymaja deski w odpowiedniej odelglosci i usztywniaja konstrukcje

DSCN9590-2.jpg


A to jest gora laweczki, skrecona oddzielnie ze wzgledu na ciezar. Impregnowane drewno zaanim wyschnie jest bardzo ciezkie. Dlugosc laweczki to 90 cm. Szerokosc-trzy deski 2x6 cali, a tak naprawde 1,5 x 5,5 cala, razy trzy-czli 16,5 cala czyli 42 cm. Wysokosc calosci to 61 cm.

DSCN9591.jpg


Widok od spodu-wydaje sie ze jest mnostwo srub, ale nie chcialam, zeby deski schnac zaczely sie wyginac, wiec kazdy brzeg deski jest przysrubowany do desek dolnych.

DSCN9592-2.jpg


A tak wygladala zesrubowana calosc.

DSCN9593.jpg


DSCN9594.jpg


DSCN9595.jpg


Tak wyglada w tej chwili w trakcie obklejania kafelkami. Duzo ciecia malych kawalkow. Odkrylam, ze dolny brzeg laweczki podklejony kafelkami moge scisnac sciskiem, zanim klej zaschnie. Podobnie c gornym, wtedy wiem, ze sa sklejone fest! :lol:

DSCN9614.jpg
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 09 Sty 2018 02:03 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Domek na prerii 09 Sty 2018 02:10 #581834

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Widok niejako z boku

DSCN9613.jpg


Scianka miedzy prysznicem i ubikacja. Zostawione miejsce, bo mie wiem jakiej wielkosci musze wywiercic dziure pod uchwyt do prysznica do regulacji temperatury. U gory wyglada jak nierowne, ale zabraklo mi plyty cementowej tworzacej przod scianki. Po dokreceniu paska z przodu bedzie w sam raz.

DSCN9615.jpg


Ostatnio mielismy superksiezyc, ale nie taki wielki jak zwykle. Wyjatkowo, po 8 rano dalej go bylo dobrze widac nad horyzontem

DSCN9605.jpg


ponoc w tym miesiacu ma byc druga pelnia, tzw blue moon. Amerykanie czesto uzywaja powiedzonka "once in blue moon' co mniej wiecej oznacza ze cos zdarza sie bardzo sporadycznie.

A to wczorajszy widok zachodu slonca. Wyglada jak pozar..

DSCN9607.jpg


DSCN9608.jpg


Ide zaraz popracowac. Moze poczuje sie lepiej..
:hug:
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 09 Sty 2018 02:12 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): MagdaH, rozalia, CHI

Domek na prerii 09 Sty 2018 03:27 #581835

  • MagdaH
  • MagdaH's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Uzależnienie roślinne silniejsze jest niż inne
  • Posty: 1203
  • Otrzymane dziękuję: 1166
Ty to sobie takie ławeczki pod prysznic możesz robic, moja dupa w życiu na takim czymś sie nie zmieści :rotfl1: Ale bardzo ładnie to robisz, Szwagromiśkowi pokazałam wcześniejsze Twoje dzieła, nie mógł uwierzyc, że to kobieta własnymi ręcami ;-) Ciężko mi czytać o Twoim zdrowiu, zwłaszcza psychicznym, bo to najbardziej odbija się na Twoim ciele. Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy dla Ciebie, Aerwynn i zwierzaków :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): planta, CHI

Domek na prerii 09 Sty 2018 16:38 #581895

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
O dziwo konie dzis nie bawily sie metalowymi pojemnikami na pasze (kto bebni glosniej w srodku nocy), ale i tak zero snu.
Zlosc na cala sytuacje, poczucie niepewnosci nie daly mi spac. Bo roboty znowu mi sie spietrzaja. Codziennie czyszcze stajnie i wybiegi, sa z tego 2-3 taczki, juz nie mam gdzie skladowac bo w miejscu ktore ogrodzilam deskami jest prawie do pasa. Chyba ze wezme szufle do sniegu i bede szuflowac wszystko na wierzch, bo juz dobry metr od tego kompostownika zaczyna sie halda.

Musze cos zrobic z cieknacym pojemnikiem na wode dla koni.

Musze wejsc na dach i sprawdzic, ile znowu dachowek poszlo-w czasie ostatniego wichru slychac bylo bebnienie. Potem musze zreperowac ubytki.

Musze dokonczyc robienie elektrycznego pastucha na pastwisku od szosy i wyciagnac z ziemi slupki, na ktorych byl rozwieszony.

Musze zrobic w koncu rusztowanie dachowe na bele siana.

A w miedzyczasie wspierac i wychowywac nasza corke. Jest bardzo dumna z siebie, bo zajela pierwsze miejsce w szkole w konkursie na literowanie trudnych slow ("Spelling Bee") i zostala wybrana do konkursu miedzy roznymi szkolami 6 lutego.
To wszystko-spiewanie i inne konkursy robi z wlasnej woli, czesto dowiaduje sie po fakcie, jak trzeba cos podpisac. Teraz razem z dyplomem dostala ksiazeczke gdzie sa wyrazy, ktore beda w nastepnym etapie konkursu-mam problem z przeczytaniem polowy z nich i nawet nie wiem co znacza. A mala sie cieszy z tej ksiazeczki, jak z prezentu urodzinowego, siedzi i czyta i literuje na glos.

Na domiar szcescia dzis lub jutro bede miec wizyte pani z Child Protection Services razem z szeryfem, zrobic wywiad, czy aby na pewno dobrze zajmuje sie corka i czy maz nie bywa w domu. Pewnie wcewluja tak, zeby przyjechac akurat wtedy jak mala wroci ze szkoly i beda tez jej zadawac pytania. I co ciekawe, tego nie uznaja za stres dla dziecka, ze musi opowiadac o stosunkach miedzy rodzicami, czy nie jest wykorzystywana w jakis sposob, bita czy zle traktowana. Do tego jak widac psychologa nadzorujacego przesluchanie nie trzeba.
A teraz same wyobrazcie sobie ze przychodzi policjant w towarzystwie osoby chcacej odebrac wam dziecko pod byle pretekstem i przesluchuja wasze dzieweicioletnie dziecko. To wlasnie czuje. Gniew, frustracje i bezsilnosc wobec tak zwanego prawa.

A tak swoja droga wyglada podklejanie dolnego kafelka przy pomocy sciskow

DSCN9616.jpg


Czekam zeby klej dobrze zlapal, to bede kleic gorne i boczne scianki. Czasm w miejscach szczegolnie narazonych na oblamywanie czy odpryskiwanie, stosuje metalowe listwy wykanczajace. Moga byc rozne, od ledwie wystajacych do roznych profilowanych, w roznych kolorach. Uzywam glownie satynowego niklu i nierdzewnej stali, zeby pasowaly do przyszlej armatury-bede szukac satynowego niklu pokrytego warstwa zapobiegajaca plamom od wody.
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 09 Sty 2018 16:43 przez planta.
Za tę wiadomość podziękował(a): MagdaH, rozalia, Makowalka

Domek na prerii 09 Sty 2018 17:20 #581904

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12835
  • Otrzymane dziękuję: 7978
Plantuś, bardzo się cieszę, że wreszcie robisz jakieś prace dla siebie, żeby mieć odrobinę wygodniej :) I baardzo, bardzo Cię proszę, nie rób sobie więcej krzywdy, pamiętaj, jesteś twardsza od stali nierdzewnej, tyle przeciwności losu Cię nie zniszczyło, nie rób tego sama :hug: :hug: :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): planta, MagdaH

Domek na prerii 09 Sty 2018 21:48 #581941

  • mileńka
  • mileńka's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 24
  • Otrzymane dziękuję: 157
Witaj Diano. Ta część Twojej opowieści ma rok. Wiele się wydarzyło. Wiele się dzieje.
Gniew. Najpotężniejsza z emocji. Gniew na coś, kogoś, siebie. Nie jest łatwo szczerze i rozsądnie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego czujemy gniew. Czy zawinili tylko inni czy i my sami mamy świadomość, że zawiedliśmy, nie potrafiliśmy sprostać, pomyliliśmy się w osądzie sytuacji, mieliśmy złudne nadzieje. I ktoś/coś sprawiło, że nie tak wyobrażaliśmy sobie finał. Czuję,że nie taki miał być. Że miałaś nadzieję na jakiś tam happy end. Że wierzyłaś w to, że potraficie postarać się zbudować coś na zgliszczach, że potraficie wymazać jak gumką błędy i stworzyć nowy dialog.
Ja pewnie też wierzyłabym, że da się uratować istnienie rodziny. I wierzyłabym do końca. Ludzkie życie biegnie czasami tak nieprawdopodobnymi torami, niezrozumiałymi dla osób postronnych, niewytłumaczalnymi dla realistów.
Zawsze, gdy istniała choć maleńka szansa na naprawienie błędów przy akceptacji drugiej strony, prosiłam, by nie palić wszystkich mostów. Można w samotności, oddzielnie myśleć, zastanawiać się, rozważać.I dopiero, gdy pierwsze emocje, poczucie krzywdy,strach złość, ba nienawiść, zaczynają blednąć, spróbować odpowiedzieć sobie, czego tak naprawdę chcę.
Nie czego chcą zaangażowani w sprawę, zainteresowani, znajomi, przyjaciele, rodzina. Ja, czego chcę ja.
I ważne by zrozumieć, że złościć się, gniewać, wściekać , to zło czynione na sobie za postępowanie innych.
Przekuwasz lęki, gniew, rozczarowanie, strach, w pracę. To dobre dla Ciebie. Skierować emocje nie przeciw sobie a przełożyć je na siłę działania.
Wychodzenie z depresji jest czasami bardziej niebezpieczne niż sama depresja. Bo gdy nie chce się nic to nic się nie zrobi. A gdy przychodzi energia, myślenie, chęci do życia może przyjść także chęć do nieżycia. I Twój lekarz musi to wiedzieć. I musi przeprowadzić Cię przez to " wybudzanie ".
Przypominaj mu o tym. Przytulam Cię mocno. Nie za mocno ? No to jeszcze poprzytulam. :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): planta, Ingrid, MagdaH, rozalia, Merle, Kasionek, CHI

Domek na prerii 09 Sty 2018 22:21 #581945

  • Bella35
  • Bella35's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 214
  • Otrzymane dziękuję: 79
Diano mogę tylko cie wirtualnie przytulić, inaczej nie jestem w stanie ci pomoc.
Niestety im bardziej sytuacja bedzie szła dalej tym bardziej bedzie sie to odbijało na twoim samopoczuciu, a dalej w konsekswencji na całej sytuacji.
I tworzy sie zamknięty krąg , szkoda ze służby tego nie rozumieją ze nachodzenie was straszenie nie pomaga na poprawę i uzdrowienie sytuacji.
Ja to bym pewne sprzedała wszystko i uciekła z dzieckiem do polski z daleka od chorego systemu.

Trzymaj się walcz, i banalne ale musisz byc silna dla małej.
Za tę wiadomość podziękował(a): planta

Domek na prerii 09 Sty 2018 23:25 #581953

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Cieplo i bezwietrznie, wiec wlazlam na dach. No i nic dziwnego ze fomotalo, dachowki oberwalo w czterech miejscach, w tym wzdluz szczytu dachu na dlugosci okolo metra. Ale zalatane i powinno byc OK. Zeby sie jeszce znalazly pieniadze na wymiane dachu na ten z arkuszy asfaltowo-wloknowych jak mam na stajni czy domku do grillowania. Niestety, dostalismy pieniadze z ubezpieczenia i nie wiem gdzie sie podzialy. Pewnie poszly na przelew albo na wspomaganie dziewczyn w barach :dry:

Maz ostatnio oskarza mnie o nienawisc. I to tak w sumie nawet nie wiem o co mu chodzi. Na przyklad mial byc w Lubbock, dostalam w ciagu dnia wiadomosc, ze zlapal gume. Nie slysze od niego przez ponad trzy godziny, w koncu wysylam zapytanie gdzie jest (Lubbock jest o nieco mniej niz 2 godziny jazdy od nas), okazuje sie ze maz wlasnie siedzi na silowni w Amarillo. Napisalam mu, ze milo byloby byc poinformowanym, ze wszystko w porzadku, bo sie martwilam.
Maz odpisuje ze przeprasza, po czym po jakis 20 minutach dostaje wiadomosc, ze jak ja mam takie podejscie to on do domu nie przyjedzie, tylko pojedzie do swojego wynajmowanego domu.
Odpisalam, ze to jest emocjonalny szantaz, i ze jesli chce, moze nie wracac do naszego domu. Po czym dostaje odpowiedz, ze wyglada na to, ze nie chce sie z nim spotkac, nie chce go widziec. Ze wogole nie przyjedzie, ze on probuje (?) a ja nie, i ze to on jest ten spokojny.
Napisalam wiec ze nie zamierzam ponizac sie do blagania go oo pryjechanie do domu, to jest jego decyzja. A ja probuje naprawde ciezko. Bo wszystko jest na mojej glowie.
Wiec maz zaczyna mi wysylac mejle ze nienawidze go/jestem nienawistna (you are being hateful). i tak w kolko cokolwiek mu napisze. A ja naprawde nie widze w tym swojego bledu.
Czy poproszenie o zawiadomienie, ze wszystko jest w porzadku, to taka zbrodnia? Mam czasem wrazenie, ze maz przyzwyczail sie do roli takiego slomianego wdowca. Zyje mu sie wzglednie wygodnie samemu, nikt mu nie stoi nad glowa, obowiazkow z utrzymywaniem posesji nie ma, corka zajmuje sie ja, podobnie jak zwierzetami. Nikt go nie prosi, zeby pomogl cos zrobic na posesji. Spedza czas jak lubi, czytajac, jezdzac po barach i do silowni. A ponoc nie mamy kasy i musimy byc oszczedni...

Z tego wszystkiego wlasnie czuje sie sfrustrowana i skolowana, bo juz nie wiem co mozna, co nie, ani siedzenie cicho ani odzywanie sie nic nie zmieniaja, bo maz ma chwiejnosc nastrojow jak kobieta z PMSem.
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162
Ostatnio zmieniany: 09 Sty 2018 23:27 przez planta.

Domek na prerii 09 Sty 2018 23:45 #581955

  • Bella35
  • Bella35's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 214
  • Otrzymane dziękuję: 79
Bo to było do przewidzenia niestety moze byc tak ze maz wcale nie bedzie chciał wrócić bo bedzie mu za dobrze.
Moze do tego chcą doprowadzić służby.

Diano naprawde myślenie , ze powinnaś przestać sie z nim kontaktować ,pisać ze sie martwisz gdzie jest co robi ,nie masz wpływu na to gdzie on jest i z kim a swoimi smasami pokazujesz ze wciąż on ma duży wpływ na twoje emocje.

Rozumiem ze mozna kogoś kochać ale teraz masz czas na to aby sie emocjonlnie umocnić i znaleść spokoj bez jego wplywu.
Musisz zrozumieć ze on jest zaburzony i lubi cie szantażować
A do tego macie zakaz kontaktu nie ryzykuj utraty corki dla niego i dla takich rozmów bo one nie pomagają niczego nie wnoszą
Musisz sie oduzleznic od niego uwolnić emocjonnie
I teraz jest dobry na to czas , jak sie uwolnisz bedziesz silniejsza i on to wyczuje i bedzie lepiej.
Miłość miłością ale obudź w sobie instynkt samozachowawczy.
Grając w jego gre nigdy sie nie naprawi sytuacja , a on dopóki bedziesz słaba będzie to wykorzystywał .
Odbierasz widomosci prywatne
Za tę wiadomość podziękował(a): planta

Domek na prerii 10 Sty 2018 03:39 #581965

  • planta
  • planta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Howdy!
  • Posty: 5049
  • Otrzymane dziękuję: 4328
Jak najbardziej.
Dzieki. Sama widze, ze odkad zaczelismy sie kontaktowac, znowu zmieszal mnie zgleba i moje poczucie wartosci znowu zeszlo do poziomu ziemi.
Probuje jedynie zrozumiec, co moze rozwscieczyc w tak niewinnej rozmowie? Dlaczego tak reaguje?
Domek na prerii - 2017
Domek na prerii - 2015-16
Domek na prerii cz. 1
Podroz do....New Carolina
[url=http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/162

Domek na prerii 10 Sty 2018 07:39 #581969

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1273
  • Otrzymane dziękuję: 3140
planta wrote:
Probuje jedynie zrozumiec, co moze rozwscieczyc w tak niewinnej rozmowie?
Nie próbuj - przyjmij, że tak ma. Nigdy nie zrozumiesz.
planta wrote:
Dlaczego tak reaguje?
Bo może.
Bo lubi.
Bo widzi skutek, o jaki mu chodziło.
Za tę wiadomość podziękował(a): nyna76, Kasionek

Domek na prerii 10 Sty 2018 21:21 #582114

  • Bella35
  • Bella35's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 214
  • Otrzymane dziękuję: 79
Diano niestety czasem tak jest ze ludzie lubią , maja problemy z dzieciństwa nie przeszli terapii są po porstu aroganccy i przekonani o własnej wyjątkowości, i lubią sterować innymi.
Jak nie fizycznie to psychicznie.
A on fizycznie nie może bedzie to robił psychicznie.
Masz szanse uwolnić sie od niego i nawet jeśli wroci do domu to teraz jest czas dla ciebie o znalezienie w sobie siły i uodpornić sie
Tak sobie mysle czy on rzeczywiscie dostał tego maila, czy to nie była próba zemsty , wiecej powodów do zabrania wam dziecka ze nie walczycie o nia.
Diano nie wierz mu ,ukochany człowiek moze byc najgorszym wrogiem.
Ostatnio zmieniany: 10 Sty 2018 21:22 przez Bella35. Powód: Błąd

Domek na prerii 10 Sty 2018 21:27 #582116

  • jag_2002
  • jag_2002's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 61
  • Otrzymane dziękuję: 40
Gratuluję córki. Cieszę się, że wróciłaś do remontów, to Ci bardzo dobrze robi.
Na dniach kupuję bilety do Nowego Jorku - wysyłam Ci informacje na priv.

Moderatorzy: Dorota15
Wygenerowano w 0.586 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum