• Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Moje eksperymenty z warzywami:)

Moje eksperymenty z warzywami:) 29 Gru 2018 23:37 #634352

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 654
  • Otrzymane dziękuję: 1475
Cześć! Dość długo mnie tu nie było, ale wracam;) i zakładam swój temat, aby nie zaśmiecać wątków w warzywniku. Uprawą warzyw interesuję się od 2015 roku. Do uprawy roślin ozdobnych nadal nie dorosłam;) Mam glebę V klasy, piaszczystą. Obecnie posiadam 5 grządek o wymiarach 2,5 x 4m, czyli 50m2. Każda z grządek podzielona jest jeszcze na 3 sektory 1,1 x 2,5m. Mam też szklarenkę z poliwęglanu 1,86 x 2,5m (~4,6m2). Sama robię rozsady, staram się doprawiać ziemię nawozami długo działającymi. Sklepowa chemia nie na moje grządki wstępu, co często skutkuje niższymi plonami, a czasami nawet ich brakiem, ale uparta jestem bardzo w tej kwestii;) Każdy niech sobie we własnym ogródku robi to, na co ma ochotę - oczywiście, że lepiej zjeść swoje, wiadomo ile razy popryskane, niż sklepowe, o którym nic nie wiemy. Ja nie pryskam, tak sobie założyłam. Może kiedyś stracę cierpliwość do mszyc i grzybów, ale póki co mam jeszcze siłę patrzeć na to jak dzielimy się plonami;) I wiem, że to sztuka dla sztuki, bo nie mieszkam w najczystszym rejonie Polski, ani nie wiem co sąsiad po nocach w piecu pali, a nawet znam powtarzane tu na forum porównanie toksyczności soli kuchennej do popularnych ŚOR, ale postanowienie to postanowienie;)

Na wiosnę staram się wysiewać co się da;) Por, marchew, pietruszkę, seler, pomidory, papryki, fasolkę szparagową, groszek, arbuzy, melony, ogórki, cukinię, kapustę czerwoną, szpinak, buraki, bób, sałatę, sadzę też cebulę dymkę i czosnek ozimy. Co roku, bardzo dokładnie, w zimie rozplanowuję co gdzie posadzę, a potem sąsiadka przynosi mnóstwo sałat, a że nie potrafię ich zmarnować, szlag trafia wszystkie moje plany;) Z tego miejsca serdecznie panią sąsiadkę Annę pozdrawiam, jest cudowną osobą:) Wszystkie Anie są fajne;) Jeżeli chodzi o owoce, mam truskawki, maliny, jabłoń, czereśnię i pięć krzaczków różnych odmian borówki amerykańskiej. Absolutnie wszystko przez ostatnie lata czyściły mi sarny, ale w październiku w końcu postawiliśmy płot, więc zbliżający się sezon będzie moim pierwszym, w którym nie będę musiała dzielić się z tymi uroczymi żarłokami:P

Jedyne słoiki, które robię na zimę to przecier pomidorowy (pod warunkiem, że zaraza nie wpadnie zbyt wcześnie). Mimo, że każdego roku obiecuję sobie, że zaprawię ogórki, zamrożę seler, przechowam w chłodnym miejscu buraki, czy marchew, zawsze kończy się to tak, że nadwyżki bieżącego zużycia rozdaję ludziom, których lubię;)

Jeżeli chodzi o plany na ten rok, to zamierzam na wiosnę powtórzyć analizę gleby (poprzednią robiłam w 2016 r.), zbudować growbox i pobawić się w szczepienie pomidorów. Zamierzam również trzymać się tego, co zaplanowałam (co gdzie posadzić) i rozmieścić rośliny mniej gęsto niż w ostatnich latach.

Na Oazę trafiłam z innego forum (wiadomo którego;)), bardzo cenię sobie wszystkie rady i szalenie dziękuję, że doświadczeni użytkownicy mają czas i chęć dzielić się swoją wiedzą. Nie cierpię jednak narzucania innym swojego zdania ]:->

Dobra, na razie tyle ględzenia. Wrzucę jeszcze kilka zdjęć:)

Pierwsze wykopane grządki;) Marzec 2015 r.:

11000354_765196853576131_7576305268014993035_o.jpg


Rozsada grzeje się w szklarence - 2017 r.:

17635517_1243572905738521_6919385103486043874_o.jpg


I kilka zdjęć z sezonu 2018:

33042165_1645637498865391_7740757564022849536_o.jpg


35894296_1681974898564984_826514869263007744_o.jpg


35286067_1671083926320748_8530660852154499072_o.jpg


A te dwie ślicznotki, razem ze swoją mamą, w tym roku dosłownie masakrowały mi grządki:P

36882483_2230262673656715_3586219064193712128_o.jpg


36908172_2230262636990052_9171327843659939840_o.jpg


Pozdrawiam serdecznie, Patrycja
Ostatnio zmieniany: 29 Gru 2018 23:41 przez patrycja.


Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 00:12 #634354

  • Iwona M
  • Iwona M's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 409
  • Otrzymane dziękuję: 1107
Będę pierwszm gościem w Twoim w wątku. Też jestem zakręcona na punkcie własnych warzyw, rośliny ozdobne są zdecydowanie na dalszym planie. W przeciwieństwie do Ciebie robię sporo przetworów, a nadwyżki również rozdaję dobrym ludziom. Mam nadzieję, że będziesz regularnie dzielić się z nami swoimi sukcesami jak i niepowodzeniami (oby tych jak najmniej było) w uprawie własnych warzyw. Trzymam kciuki.
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 02:18 #634361

  • Maggie
  • Maggie's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 97
Widzę, że mamy podobny stosunek do warzyw :silly:
U mnie również "sklepowa chemia" ma zakaz wstępu na działkę... Stosuję tylko naturalne środki ochrony roślin i jak na razie na brak plonów nie narzekam :flower:

Ps. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy :search:
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 08:57 #634369

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1985
  • Otrzymane dziękuję: 2458
Piękny warzywnik. U mnie też chemiczne środki ochr. rośl. są zakazane, choć jak napisałaś wcześniej skutkuje to gorszym plonowaniem, a czasem jego brakiem. Nie stronię od środków eko, a najbardziej lubię HT z przepisu pomodoro, na ziołach, do tego wszelkie roślinne jakże aromatyczne fermenty :sick: , ziołowe wywary itp.
Choć skażeń nie unikniemy, bo trucizny otaczają nas ze wszystkich stron, to jednak warto powalczyć o te najmniej nafaszerowane plony, prawdziwego smaku pietruszki czy pomidora, nie mówiąc o arbuzach, w żadnym sklepie nie znajdziemy, tylko i wyłącznie na własnych grządkach. Dla mnie największym zaskoczeniem była różnica w smaku i treści arbuza właśnie i choć bardzo słabe plony uzyskuję, to od trzech lat kupnego arbuza nie miałam w ustach, stały się dla mnie niezjadliwe.
Będę zaglądać, bo zapał u Ciebie widzę ogromny (czego mi chronicznie brakuje) i chętnie będę obserwować Twoje poczynania. Młodość dodaje skrzydeł :) Miłego dnia :bye:
Ostatnio zmieniany: 30 Gru 2018 08:58 przez tilia66.
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 09:11 #634373

  • czesio
  • czesio's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Linux jest bezpieczny i legalny. Str. klim. 7a.
  • Posty: 46
  • Otrzymane dziękuję: 81
Tak ładnie to napisałaś, że przeczytałem Twój post kilka razy - jakbym siebie słyszał.
Napisałaś, że na wiosnę powtórzysz analizę gleby (poprzednią robiłaś w 2016 r.).
Jaką analizę zrobiłaś i jaką planujesz zrobić?
Miłego dnia :)
Czesio
Ostatnio zmieniany: 30 Gru 2018 09:12 przez czesio.
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 12:24 #634394

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 13222
  • Otrzymane dziękuję: 8453
Pięknie wyglądają wydzielone rabaty warzywne, a szklarenka to prawdziwe cudo :bravo: :bravo:
Na pewno będę się inspirować Twoimi poczynaniami :) Ze swojej strony radzę Ci wysiać rukolę i musztardowca, potem te rośliny same się rozsiewają i wczesną wiosną oraz pod koniec jesieni okazuje się, że jest mnóstwo listków do podskubania :)
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 30 Gru 2018 23:28 #634554

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 654
  • Otrzymane dziękuję: 1475
O! :)) Absolutnie nie spodziewałam się takiego odzewu. :comp:

Iwonko M, już ja dobrze wiem jak bardzo zakręcona jesteś na punkcie swoich warzyw, bo "widywałyśmy się" często w "Warzywniku":)) Podziwiam wszystkie Twoje sukcesy uprawowe i dziękuję, że dzielisz się wiedzą.

Maggie, z całych sił trzymam kciuki za przyszłoroczną uprawę rosyjskich pomidorów i na pewno będę szukać Twoich relacji w pomidorowych wątkach. Ja, póki co, jeszcze nie zaplanowałam które dokładnie odmiany wysieję w przyszłym sezonie, ale jestem prawie pewna, że nie zabraknie wśród nich Malachitowej Szkatułki. Ten pomidor skradł mi serce:) I żołądek właściwie;)

Iwonko, byłam w Twoim wątku, uwielbiam Cię za serce dla zwierzaków. Rozbroił mnie już pierwszy post, o sterylizacji kocich dzikusków. Chociaż moje stado jest znacznie mniejsze od Twojego, niedługo postaram się je przedstawić.

Czesiu, zajrzałam do wątku powitalnego i chciałam Ci tylko napisać, że też używam Linuxa. A gdybym nie używała, to po przeczytaniu Twojego powitania, na pewno bym zaczęła:) Analizę w 2016 robiłam na makro i mikroskładniki, ale nie w Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej, tylko w jakiejś firmie, która udostępniała całkiem przyzwoity system przez Internet - można tam było łatwo wyklikać jakie badania chce się zrobić i było to dla mnie łatwiejsze niż te wszystkie zawiłe opisy i instrukcje na stronach OSChR. Niestety nie potrafię teraz na szybko znaleźć nazwy tej firmy, a nawet nie wiem, czy nadal istnieje. W przyszłym roku prawdopodobnie zrobię tylko makroskładniki w OSChR Gliwice.

Alinko, 2 lata temu dostałam z wymiany nasion musztardowca Red Giant (prawdopodobnie gdyby nie straganik nigdy bym tej rośliny nie odkryła - ani ja, ani znajome, które również się w niej zakochały) i coś czuję, że zostanie ze mną, jeżeli nie na zawsze, to na długo:) I rukolę też dziko uwielbiam, na kanapkach i na pizzy, w każdym ilościach. Niestety sarenki też w niej gustowały, ale niech im na zdrowie wyjdzie:D

Wrzucam na szybko przyszłoroczne plany. Pomidory (nie koktajlowe) zamierzam uprawiać w najbliższym sezonie na jeden pęd - 2 szt. przy jednym paliku. I mam nadzieję, że dla wilków będę tym razem bezwzględna, bo wiecie jak to jest "a, już kwitnie, to może niech zostanie":P Nie zamieszczam jednej z grządek, bo są na niej tylko sadzone rok temu truskawki. Przy planowaniu starałam się uwzględnić dobre sąsiedztwo i zasady następstwa, ale nie jest to łatwe przy takim miszmaszu.

1.png


2.png


na poniższej grządce mam jeszcze trochę miejsca na nadprogramowe sałaty:P

3.png


4.png


szklarnia:

5.png


Jak wspominałam, przymierzam się do budowy growboxa - oświetlenie zmajstrowałam kilka dni temu (niegrzeczne dziewczynki znajdują pod choinką diody i lutownicę:P). Postaram się niedługo wrzucić wszystkie szczegóły wraz z dokumentacją zdjęciową:)

Pozdrawiam serdecznie! (I mam nadzieję, że też już Was świerzbią ręce do wczesnych wysiewów:P Nie chcę cierpieć sama:))
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwona M, czesio, Maggie

Moje eksperymenty z warzywami:) 31 Gru 2018 00:14 #634561

  • Maggie
  • Maggie's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 97
O, widzę że dobrze zrobiłam wybierając m.in. Malachitową Szkatułkę :P Mnie również już świerzbią ręce... Zresztą, zaraz po Świętach specjalnie pojechałam do sklepu po ziemię do rozsad :whistle: i co rusz przeglądam torebki z nasionami. Podobają mi się twoje warzywnicze plany no i jestem bardzo ciekawa tego growboxa. Tak że czekam na fotorelację z budowy :coffe:
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 01 Sty 2019 23:31 #634778

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 654
  • Otrzymane dziękuję: 1475
Przedstawiam mój niedokończony jeszcze growbox :))

Oświetlenie to jeden szereg 28 szt. Power LED 1W (350mA):
1 szt. 370-380nm - UV
4 szt. 450-460nm - "royal blue"
3 szt. 460-470nm - "blue"
2 szt. 520-530nm - "green"
4 szt. 620-630nm - "red"
11 szt. 650-660nm - "deep red"
1 szt. 730nm - IR (jako jedyna ma 400mA)
2 szt. 400-840nm - white full spectrum

Diody zamknęłam w aluminiowej obudowie 50x16cm i podpięłam do drivera 300mA (25-36W / 75-126VDC). Można było zastosować driver 350mA, ale wybrałam słabszy, żeby diody grzały się mniej (oczywiście świecą również nieco słabiej). Lampa jest podwieszona na drutach do pokrywy plastikowego pojemnika o pojemności 44l (58x39cm, 30cm wysokości).

Growboxa chcę używać do doświetlania rozsad warzyw i wydaje mi się, że lampa powinna mieć więcej diod niebieskich, kosztem czerwonych (gdy ją projektowałam myślałam o czymś bardziej uniwersalnym, a przecież rozsady to głównie masa zielona:)). Jestem bardzo ciekawa testów i na dniach zamierzam w związku z tym coś wysiać - na pewno kilka pomidorów koktajlowych (później posłużą do testów szczepienia), chcę zobaczyć jak będą zachowywać się doświetlane i może jakąś ostrą paprykę. Dziś pierwszy raz sprawdzam jaka temperatura panuje w pojemniku po włączeniu światła, bo rozważałam jeszcze montaż kabla grzewczego. Wygląda na to, że nie ma potrzeby. Po 1,5h pracy czujniki leżące na spodzie pokazują 23,3 stopnia przy temperaturze otoczenia 19. Temperatura nadal powoli rośnie - jak tylko się ustabilizuje podstawię je na ok 5cm pod lampę. W jakimś następnym poście przedstawię więcej wyników doświadczeń:P Mam nadzieję, że temperatura nie powędruje już o wiele wyżej i nie trzeba będzie rozglądać się za wentylatorem:P

A teraz zdjęcia:)


1-14.jpg


2-13.jpg


3-10.jpg


4-11.jpg
7-6.jpg


8-6.jpg
IMG_20190101_214047.jpg


IMG_20190101_215253.jpg
IMG_20190101_215645.jpg


IMG_20190101_215628.jpg


6.png


5-2.png
Ostatnio zmieniany: 01 Sty 2019 23:35 przez patrycja.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwona M, Dorota15, Jan4, Horti, CHI, minohiki, Betula, czesio, Maggie

Moje eksperymenty z warzywami:) 02 Sty 2019 09:34 #634787

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6477
  • Otrzymane dziękuję: 12367
Patrycjo, i ja melduję się w Twoim warzywnym ogrodzie, choć odmiennie do Ciebie - "uprawiam" (ha ha ha!) warzywa tylko w roli roślin ozdobnych, nie bardzo z myślą o jedzeniu ich - z wielu przyczyn. Ale po pierwsze bardzo mi się spodobała właśnie dekoracyjność Twojego warzywniaka,po drugie - zdejmuję kapelusz z głowy z powodu Twoich umiejętności majsterkowania, po trzecie - i to jest naprawdę zrządzenie - w Twojej miejscowości mieszka moja wieloletnia przyjaciółka z forum dla beaglowych pasjonatów, pani Reksia i Zariuszki. Pewnie ją znasz przynajmniej z widzenia?
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 09 Sty 2019 23:42 #635924

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 654
  • Otrzymane dziękuję: 1475
Witaj Aniu:) Nie znam niestety pani Reksia i Zarii, ale będę się rozglądać za beaglami w okolicy:) (uwielbiam to, że w parze z miłością do roślin bardzo często idzie miłość do zwierzaków - na pewno będę stałą bywalczynią Twojego wątku)

Raport z testów growboxa;) Po nałożeniu pokrywy, jeszcze bez wyłożenia wnętrza mylarem, czujniki na dnie zatrzymały się na 24 stopniach, a ok. 5 cm pod lampą na 34... To trochę dużo niestety. I pomyśleć, że chciałam jeszcze na dnie położyć kabel grzewczy;) Póki co podpięłam do pokrywy wentylator komputerowy 7cm (12V / 0.12A). Był to największy jaki mieścił się obok lampy. Kupiłam dwa z zamiarem podpięcia jednego aby wciągał zimne powietrze do wewnątrz, drugiego, żeby wyciągał ciepłe na zewnątrz. Ale nie mam za bardzo pomysłu gdzie i jak podpiąć ten pierwszy - powinien być chyba w dolnej części, więc zamontowałam tylko ten wyciągający powietrze na zewnątrz. Wyłożyłam też środek growboxa mylarem (użyłam przy tym wiele niecenzuralnych słów, nic się do tego kleić nie chce, a to moje plastikowe pudło ma zaokrąglone rogi i zwęża się w dolnej części:)). Pokrywę zostawiłam przezroczystą. Temperatura bez włączonego wentylatora to teraz: 27 st. C na dnie (przed instalacją mylaru i wiatraka było 24), 32 st. C pod lampą (wcześniej 34). Po włączeniu wentylatora jest to odpowiednio: 25.5 st. C na dole i 27 st. C pod lampą. Czyli, wydaje mi się, całkiem przyzwoicie i nie będę na razie montować drugiego wentylatora.

Kilka zdjęć:P

IMG_20190109_192317.jpg


IMG_20190109_195825.jpg


Koty mało zadowolone po włączeniu wentylatora:P To jakiś najtańszy z Allegro, głośny jest:P

IMG_20190109_210438.jpg


I w ramach rozrywki... :)) Lutowałam wentylator do zasilacza. Oba kable wychodzące z zasilacza były czarne, więc miernikiem sprawdzałam gdzie jest plus, gdzie minus (w internetach napisali, że można to też zrobić ziemniakiem:P ale skoro miałam miernik wolałam nie testować, czy "metoda na ziemniaka" też działa:P). Z kabelków miałam już ściągniętą izolację, ale panikowałam, że jak podepnę zasilacz do prądu, to mi się te kabelki dotkną. Wszystko robiłam w kotłowni na podłodze - jest tam kratka odpływowa i żeby unieruchomić kabelki po prostu przeciągnęłam je przez nią do mierzenia;) Prawy okazał się plusem, wzięłam się za lutowanie - dumna z pięknych lutów (to moje początki - tzn. dawno temu lutowałam coś na elektronikę, ale to się nie liczy:P) obcięłam się, że coś chyba jednak jest nie tak;) No a co, to można na poniższym zdjęciu zobaczyć:P

IMG_20190109_175448.jpg


Skoro wszystko gotowe (mam też własnej roboty kiełkownicę, kiedyś wrzucałam zdjęcia na forum - dodam do tego wątku przy najbliższej okazji), jadę pobuszować po sklepach w poszukiwaniu Koralika - to na nim zamierzam ćwiczyć szczepienie pomidorów. I sieję! ]:>
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, Maggie

Moje eksperymenty z warzywami:) 10 Sty 2019 22:26 #636121

  • Maggie
  • Maggie's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 97
W końcu znalazłam chwilę żeby napisać parę słów :comp: Twoje fotorelacje dot. growboxa sprawiły, że postanowiłam zgłębić temat. Poszperałam trochę po necie, przeczytałam też wątek o growboxach na forum i... doszłam do wniosku, że warto byłoby sobie coś takiego skonstruować :idea1: Także przez kolejne kilka dni zamieniam się w Adama Słodowego :silly:
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 13 Sty 2019 07:43 #636504

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2878
  • Otrzymane dziękuję: 2485
Patrycjo jestem pod wrażeniem Twoich zdolności związanych z elektryką :woohoo:
Ja muszę prosić małżonka przy montażu oświetlenia do roślin ... oczywiście jak doradzić mu to wiem ;)
Ostatnio zgłębiałam temat growboxów, te gotowe są strasznie drogie, zrezygnowałam.
Wymyśliłam, ze zaadoptuje swoje akwarium, wyłożę błyszczącą folią i podłączę świetlówkę ze światłem zimnym.
Zobaczę jak się sprawdzi ta metoda.

Czekam na efekty u Ciebie :)
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 13 Sty 2019 09:21 #636513

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1764
  • Otrzymane dziękuję: 5541
Patrycjo SZACUN :thanks: :thanks: :thanks:

Te "dinksy" = Power LED 1W (350mA), lutowałaś do płyty? Co to za płyta?

Może kiedyś będę miała czas :happy3: :happy4: :devil1:
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 13 Sty 2019 16:11 #636589

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 654
  • Otrzymane dziękuję: 1475
Maggie i jak tam zabawa? Są jakieś postępy?:) Co ja się nawybierałam tych diod i innych. A ograniczał mnie czas, bo zażyczyłam sobie taki zestaw DIY pod choinkę od męża, Mikołaja znaczy;) Wpadłam po uszy w temat oświetlenia w momencie gdy zobaczyłam na Youtube filmik autora mn-tech o budowie lampy. Nie podaję linka, ale jak wejdziesz na YT i wpiszesz w wyszukiwarce "jak zrobić lampę led" to powinien wyskoczyć na pierwszym miejscu. Obejrzałam też inne jego filmiki, objeżdżają go trochę w komentarzach, że myli pojęcia;) Ale dla mnie, kompletnego laika, przedstawił temat bardzo dostępnie.

Dorotko, absolutnie nie mam zdolności związanych z elektryką. Tzn. może jedną, jeżeli za zdolność można uznać to, że nie poraził mnie jeszcze prąd;) I podobnie jak Ty zaczęłam zgłębiać temat dlatego, ze dostępne, gotowe lampy o idealnym spektrum światła są nadal bardzo drogie (chociaż jest już chyba lekka tendencja do spadków cen). Z tego, co czytałam (a nie jestem specjalistką i po prostu cytuję to, co znalazłam w Internecie) zimne światło powinno dobrze sprawdzić się przy roślinach niekwitnących (rozsady to raczej nie kwitną:)). I żałuję, że u siebie nie założyłam kilku, może dwóch, trzech, niebieskich diod więcej kosztem czerwonych.

Małgosiu, te dinksy mocuje się do tzw. "profilu aluminiowego led" - sprzedają to np. na Allegro, kilku sprzedawców ma. Ja użyłam 50x16 cm, ale z tego co widziałam można kupić docięte na wymiar jaki byś potrzebowała. Diody najpierw przykleja się do takich małych radiatorków (wyglądają jak gwiazdki) odprowadzających ciepło, klejem termoprzewodzącym (chyba można też nie przyklejać, ale przesmarować pastą termoprzewodzącą, zakładam, że taką jaką stosuje się w komputerach do smarowania procesora), a następnie do nich (do gwiazdek) przylutowuje. Można od razu kupić diody z gwiazdką (i ja tak zrobiłam poza UV i IR, bo jak zamawiałam, to tych w wersji z gwiazdką nie było). I jak już masz diodę przylutowaną do gwiazdki, to przyklejasz ją klejem termoprzewodzącym do tego profilu led. On spełnia rolę dodatkowego radiatora, bo diody Power LED dość mocno się grzeją. Gdzieś widziałam, że aby odprowadzić ciepło z diody 1W (jeżeli nie chce się stosować wentylatorów chłodzących lampę) potrzeba około 18cm2 takiego profilu. Wysoka temperatura niekorzystnie wpływa na żywotność diod. I gdy już masz diody przylutowane do gwiazdek, a gwiazdki przyklejone do profilu, łączysz diody w szereg - kabelki lutuje się do specjalnych pól na gwiazdkach. Na razie kończę, żeby nie zanudzać, ale jeżeli miałabyś jakieś pytania, to chętnie odpowiem:) (o ile będę w stanie:P)

Żeby tak całkowicie nie odbiegać od tematu działu, wrzucam zdjęcie mojego warzywnika. Jedyne co wystaje spod śniegu to jarmuż (co roku sieję, nigdy nie jadłam, rozdaję, ale tym razem postaram się opanować i poświęcić to miejsce na coś innego:P) oraz jedna z borówek amerykańskich (Pink Lemonade), która jeszcze nigdy mi nie zakwitła i postanowiła chyba zastrajkować i nie zrzucić liści na zimę. Zastanawiam się, czy sprzedawca nie zrobił mnie w konia:P Niby to borówkopodobne, no ale;)))

IMG_20190111_134205.jpg


Aha! I wyłożyłam wczoraj do kiełkownicy, w ramach eksperymentów, 5 nasion Habanero, 5 nasion pomidorka karłowego Bajaja, trochę bazylii i, aby sprawdzić kiełkowanie, kilka różnych odmian marchewek (starsze nasiona, po przejściach, a wyrzucić żal;)) W kiełkownicy mam za wysoką temperaturę 33,5 stopnia. Być może pomidor i papryka nie będą miały nic przeciwko, ale marchewka może mieć:P
Ostatnio zmieniany: 13 Sty 2019 16:58 przez patrycja.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwona M, Łatka, CHI, czesio, Maggie

Moje eksperymenty z warzywami:) 13 Sty 2019 16:56 #636600

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2878
  • Otrzymane dziękuję: 2485
Patrycjo super, ze tak obrazowo opisujesz sposób zrobienia oświetlenia.
Może za jakiś czas się pokuszę :)
Moja kiełkownica wygląda tak: pudełka płaskie po twarożku, wyłożone wilgotnymi wacikami, umieszczone na dekoderze telewizyjnym.
Trzy papryczki ostre zaczynają kiełkować :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 14 Sty 2019 09:48 #636717

  • czesio
  • czesio's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Linux jest bezpieczny i legalny. Str. klim. 7a.
  • Posty: 46
  • Otrzymane dziękuję: 81
patrycjo,
Jarmuż jem przez całą zimę. Do zupy, jak szpinak, jak czipsy. Zacznij obcinanie, tuż przy pędzie, od dolnych liści.
Ta borówka została w Polsce przereklamowana. Nie nadaje się do polskiego klimatu. Ci co ją mają są z niej niezadowoleni i usuwają.
Miłego dnia :)
Czesio
Ostatnio zmieniany: 14 Sty 2019 09:50 przez czesio.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, patrycja

Moje eksperymenty z warzywami:) 14 Sty 2019 22:17 #636847

  • Maggie
  • Maggie's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 97
Patrycjo, postanowiliśmy pójść z mężem za ciosem i robimy dwa growboxy :silly: Do tego celu posłużyły nam mini szklarnie balkonowe. Mam nadzieję, że zdadzą egzamin ale o tym przekonamy się dopiero w lutym jak zaczniemy wysiewać pierwsze nasiona :coffe:
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 14 Sty 2019 22:22 przez Maggie.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, patrycja

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorota15
Wygenerowano w 0.228 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum