TEMAT: Podwójne życie i psy ogrodnika

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2026 11:24 #891617

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
No i skończyło się przechwalanie ciepłem i słońcem. :(
Jasne, zawsze może być gorzej, Najwyższemu Ogrodnikowi chwała, temperatury utrzymują się nocą niewiele, jednak ponad 0, a dni choć dla człowieka odczuwalne jako okropne, pozwalają roślinom na wolniutki rozwój. Lepiej to, niż słońce, słońce, ciepło, ciepło i bach -5 przez 3 godziny przed świtem. Zgroza z kwietnia 2024 się przypomina od razu.

Obiecałam Mirce, że pokażę moje agapanty stojące na tarasie już jakiś miesiąc. Te to nawet chwilowe -3 zniosą z godnością (oby nie musiały).

To one:



Ta "czuprynka" koło konewki to Blaue Donau tracący liście na zimę. Już sporo odrósł, jak widać. Obok niego z wbitą w doniczkę etykietką dwa przytargane z Belgii prawie 2 lata temu, one straciły część liści, nie wiem, czy tak mają, czy z powodu ataku wełnowca, który te liście uszkadza. Zalągł się u schyłku lata, gdy mnie nie było. Trzecia doniczka to NN szafirowy, z Włoch, liście od zeszłego roku.



A powyżej donica z białym NN (przepraszam za kalosze, są tam, bo inaczej wybiegam do ogrodu w kapciach :silly: ). Ten również oberwał od wełnowców, ale mniej. Liście przeważnie ubiegłoroczne.
A pąków kwiatowych oczywiście nie ma, agapanty rozsądnie czekają na lepsze czasy.
Ziąb nie do końca przeszkadza jednak narcyzom, coraz ich więcej otwiera kwiaty.

Ice Kingi (patyczki połączone cienkim drucikiem są podpórką mającą zapobiec zgięciu pędów obarczonych ciężkimi "głowami")



Witer Waltz ma niskie, zgrabne pędy i nie potrzebuje wsparcia. Nie uroczy?



Ice Follie i Carltony; IF jest rozsądniejszą alternatywą dla swojego sportu , Ice Kinga. Obie odmiany niebawem zrobią się śmietankowe.




Jet Fire i pierwsze "gruntowe" hiacynty.



Love Day



Maluszki Tete-a-Tete



Rataplany, były pierwsze w tym roku



Hiacynty o pełnych kwiatach, które były rok temu w donicy na schodach. Royal Navy (???)





I tak najbardziej lubię pospolite Delft Blue.



Ku mojej wielkiej radości mimo ziąbu otworzył się kolejny błękitek, irys Auchera.



To cebulowy irys, ale ma kilka (albo i kilkanaście) kwiatów na pędzie, otwierają się od góry w kątach liściowych.



Trochę delikatny jest jak na mający nadejść deszcz.
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2026 11:28 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): broja, whitedame, Marlenka, ewakatarzyna, PomiDorka, Babcia Ala, Darotca, Chiarodiluna


Zielone okna z estimeble.pl

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2026 18:43 #891641

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5339
Kurczaki, jakie bujne agapanty :woohoo: :woohoo: :woohoo: Moje "w dalekim polu" jak mówiła mała Emilka :lol: Miało oczywiście być daleko w polu. Ech, Wrocław, oni tam chyba i pomarańcze mają owocujące na ulicach. W lutym.
No i jak pięknie zagospodarowany już taras Aniu :bravo: Nie przepraszaj za kalosza, cenna rzecz, ja nie mam a by się przydały. Wspaniała wiosna u Ciebie i nawet pszczołę masz :lol: Ja mam tylko jednego głodnego trzmiela który obrabia moje bidne bratki, przejeść to on się tam nie przeje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, PomiDorka, lusinda

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2026 21:18 #891650

  • PomiDorka
  • PomiDorka's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 83
  • Otrzymane dziękuję: 325
Kalosze polecam z tworzywa EVE. Są cieplutkie tak bardzo, że nie potrzebne wkładki. To moje główne obuwie, miłe dla stóp, leciutkie. W lecie na poranny psi spacer wskakuję bez skarpetek. Zimą nigdy nie zmarzłam, choć wtedy oczywiście skarpetki obowiązkowo.
Agapanty piękne, może też będę kiedyś miała? Teraz ograniczam wszystko, bo na horyzoncie przeprowadzka. Mam nadzieję, że nowy dom będzie w miejscu, gdzie będę mogła mieć cebulowe. Teraz większość jest zjadana przez liczne rzesze polnych gryzoni, wokół dużo nieużytków.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda

Podwójne życie i psy ogrodnika 02 Kwi 2026 18:04 #891854

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
PomiDorko, miło mi, że zajrzałaś i to nie "niemo" ;) :flower1:
Co do agapantów, to nie są one roślinami cebulowymi, to kłącza, w polskich realiach nie nadają się do uprawy w gruncie, nawet we Wrocławiu czy Szczecinie, -2/-3 zniosą przez kilka godzin, ale większy mróz je zabije. Tak straciłam lata temu pierwszy, piękny egzemplarz, bynajmniej nie na zewnątrz, tylko na nieogrzewanej werandzie. Ale to była najstraszniejsza zima w czasie mojej ogrodowej "kariery". Wtedy trudno było o agapant, teraz przeciwnie, nawet w budowlanych marketach oferowane jest wiele odmian w doniczkach. Można użyć na balkonie.

Nareszcie zmiana pogody, po prawie tygodniu przeszywającej zimnicy błękitne niebo i nieco ponad 10 stopni (w cieniu, jasna sprawa).
Trwające niskie temperatury, nawet jeśli dodatnie, ostro przyhamowały wegetację. Teraz ruszy z kopyta zapewne.



Iglaste gałęzie na hortensjach ogrodowych, one już nie śpią, a ja drżę o młode pąki.
Te ślicznotki już odchodzą, najostatniejsze iryski żyłkowane



...i krokusy, Spring Beauty.



Sporo hiacyntów, tu moje ulubione Delft Blue



Pierwsze (rezydujące, nie kupione gotowce) pierwiosnki wyniosłe



Te kupowane jako NN, podejrzewam, że to odmiana barnhaveńska Cowichian Amethyst



Kolejne szafirki, te szerokolistne (M. latifolium) mnożą się coraz bardziej.



Znacznie szybciej namnażają się anemony blanda.



Ale mistrzynią ekspansji jest wśród wiosennych cebulica syberyjska.



Niestety, irysy Auchera dość oporne w rozmnażaniu.





Stopniowo na rabatach zaczynają dominować narcyzy, bardzo, bardzo spóźnione tej wiosny,
Ice Follie



Love Day



Maluchy Tete Boucle



Ciężkogłowe Replete kładą się przy byle deszczyku.





To samo Dick Wilden, dopiero rozkwitający.



O wiele łatwiejsza w obsłudze koronkowa i lekka Bella Estrella



Albo Berlin



Zaraz otworzą się pąki magnolii, już się otwierają pomału na gwiaździstej.



Jak dołączą jej koleżanki, wzrok mimowolnie będzie szedł ku niebu, a nie błądził po rabatach.
Ostatnio zmieniany: 02 Kwi 2026 18:08 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, JaNina, ewakatarzyna, renmanka, Chiarodiluna, lusinda, Klarkia25

Podwójne życie i psy ogrodnika 02 Kwi 2026 20:18 #891870

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5339
Aniu, Twój wiosenny ogród jak na pocztówce i to podrasowanej komputerowo :lol: I o ileż cenniejszy bo prawdziwy. Ostatnio widziałam takie zdjęcia, tyle że ktoś nie pomyślał, wiosenny ogród kipiący barwami a w tle... uginające się od kwiatów hortensje, które kwitną w sierpniu :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Klarkia25

Podwójne życie i psy ogrodnika 02 Kwi 2026 21:15 #891876

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Trochę mam dziś problemy z wysyłaniem wpisów...

Ale może w końcu uda mi się wysłać do Ciebie Aniu podziękowania za Twój ogród, który podnosi mnie na duchu. U mnie wszystko daleko w tyłach, poza tym ryjące dalej działają i już prawie nic nie ma z sadzonych cebulowych...

Ale wracając do Twojego wątku Aniu, Twoje rośliny oglądam kolejny raz i się zachwycam, są piękne. Wiosna u Ciebie w rozkwicie. :hearts:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Klarkia25

Podwójne życie i psy ogrodnika 04 Kwi 2026 17:23 #891921

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Ewo, Twoje słowa po prostu...nie wiem, co napisać, zawstydzona. :oops: :oops: :oops:
Mnie moje rośliny też podnoszą na duchu, po to je mam, przecież lilii nie zjem (choć podobno w Azji jak najbardziej, jedzą cebule).

Zrobiło się ciut cieplej, jedna noc z kilkoma kreskami nad zerem i ogród naprawdę pachnie. Głównie hiacyntami.
Woodstock



Te na "garażowej" rabacie już karleją, pora wymienić chyba.



Splendid Cornelie w duecie z Gypsy Queens



China Pink



Yellowstone



Delft Blue, ale na pierwszym planie śliczny City of Bradford, zanikający, trudno znaleźć.



Dlatego wcale się nie obraziłam, gdy okazało się, że 5 kupionych jako Gypsy Queen, pospolita odmiana, okazało się nie być Królowymi, tylko chyba Bradfordami.



Czasem się trafi ślepej kurze. B)
Ostatnio zmieniany: 04 Kwi 2026 20:44 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, whitedame, Marlenka, ewakatarzyna, renmanka, Chiarodiluna

Podwójne życie i psy ogrodnika 07 Kwi 2026 21:04 #892030

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Wróciłam do miasta w chwili, gdy ostatnie promienie zachodzącego słońca wycofywały się z ogrodu. Zdążyłam zrobić trochę zdjęć, coraz zimniejszych w barwie - bo i to nie jest ciepły wieczór.
Przyjemnie mieć trochę wiosennych cebul, teraz "robią ogród".
Takie tam widoczki.























Wietrzysko wysuszyło przez wielkanocne święta ogród na beton, jak widać na kilku zdjęciach pędy tracą turgor; jutro lanie wody, spóźniony dyngus dla roślin.
Ostatnio zmieniany: 07 Kwi 2026 21:09 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 07 Kwi 2026 22:23 #892036

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Aniu, cudowności :flower2:
i dwa pytania: czy te pełne szafirki mają krótkie liście, niepokładające się jak u tradycyjnych, i która to piwonia daje rady pod milinem wbrew temu co piszą, że nie znoszą sąsiedztwa dużych roślin?
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 07 Kwi 2026 22:39 #892040

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Alu, szafirki "pełne"? Masz na myśli te między narcyzami a czerwonym pierwiosnkiem? Jeśli tak, to one pełne nie są, tylko inaczej zbudowane od botanicznych armeńskich. To 'Azureum', mnożą się jak dług publiczny, lata temu kupiłam kilka cebulek, teraz są w połowie ogrodu. Jeśli je chcesz - jedno słowo i są Twoje. Liście jak na złączonym obrazku, krótkie i raczej pionowe, przynajmniej na etapie kwitnienia. Potem to zupełnie nie zwracam na nie uwagi, na pewno dziesiątki cebulek rozdziabałam, sadząc coś innego.
Pod milinem, a w zasadzie przy samiutkim pniu rośnie Krinkled White. Nawet dość fajnie kwitła w zeszłym roku, w nagrodę uwolniłam ją od sporej kępy floksów. Wiesz, przy moich "areałach" i chciwości na rośliny nie ma, że jakieś solitery, jedno na drugim musi rosnąć i już. Milin nie daje cienia (to jest południowa ściana), a korzenie to ma w promieniu kilkunastu metrów co najmniej, niekoniecznie tuż przy pniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Kwi 2026 20:01 #892238

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Jestem w rododendronowie.
Pogodnie, ale ziąb. Na przekór wszystkiemu malutkimi kroczkami posuwa się wegetacja, daleko w polu za wrocławskim ogrodem, lecz jednak.

Ostatnie krokusy.





Tych wszędzie pełno, w końcu jestem prawie w lesie.



Trochę narcyzów, tych wczesnych



Morela przy południowej ścianie znowu próbuje, a nuż się uda związać jakiś owoc? Od 20 lat jej nie wychodzi, ale pachnie i karmi trzmiele.





Ku mojej wielkiej radości wychodzą lilie złotogłów, dzikie.



I ich "udomowione" krewniaczki



Zapewne nie będzie mnie tu kilka tygodni, końcem kwietnia czeka na mnie chirurg, oby wszystko skończyło się na standardowych 3 dniach w szpitalu. Rododendrony już się szykują.

Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Mimbla, lusinda, Rumianek

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Kwi 2026 21:40 #892241

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1555
  • Otrzymane dziękuję: 5339
Wszystko będzie dobrze:)) Czy u Ciebie coś wymroziło ostatniej nocy? Straszyli-7 na Dolnym Śląsku. ⁶
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Kwi 2026 22:14 #892244

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Mirko - nie wiem. Zwykle jest tak, że mojej karkonoskiej miejscówce 2, 3 stopnie zimniej niż we Wrocławiu, lecz kto wie? Nic nie zrobię, nie rozerwę się, tyle, że cytrusy schowałam do kuchni przed przyjazdem w góry.
Dolny Śląsk jednak ma pewne zróżnicowanie, możliwe, że na Śnieżce było -7, na moich 500 m na pewno nie, może -2 chwilę przed świtem (ale spałam ;) )
Ostatnio zmieniany: 11 Kwi 2026 22:15 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marlenka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 16 Kwi 2026 22:14 #892434

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Dziś magnoliowo.
Zawsze loteria, raz na kilka lat główna wygrana, czyli nie zmarzną kwiaty na żadnej. Najczęściej oberwie od przymrozku część kwiatów, jak obok siebie rosną odmiany o różnym czasie otwierania pąków, zawsze jest na czym oko zawiesić.
W tym roku zimno ledwie liznęło czubki płatków. Widać to na zdjęciach.

Przekwitająca gwiaździsta



Heaven Scent









Pośrednia, posadzona w 1998 jako patyczek.



O ile pamiętam to trzy lata temu straciła prawie połowę "ciała", szczęściem okropna rana po odłamanej części zdaje się zabliźniać.







Kolumnowa Galaxy, około dziesięcioletnia, wydaje się przy niej nikła.



Ale kwiaty mają iście gwiezdne kształty.









Kwitnie skromnie jeszcze jedna pośrednia, stłamszona latami przez cień drzew; mój cedr jest od północy, ale wielki świerk zza płotu od południa.



Teraz ma przynajmniej poranne słońce po wycięciu lip.
Lada chwila rozkwitnie Yellow River, brooklińska Elizabeth potrzebuje jeszcze kilku dni. Najbardziej zapóźniona Genie, nadal odchorowuje przemarznięcie sprzed dwóch lat. A Suzan wcale nie ma pąków kwiatowych, kolejny rok, bo nadal tkwi w cieniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, whitedame, Marlenka, Nimfa, ewakatarzyna, Chiarodiluna, lusinda, Rumianek, Klarkia25

Podwójne życie i psy ogrodnika 16 Kwi 2026 22:27 #892436

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Aniu to uczta Magnoliowa, dziękuję.
W tym sezonie mrozów już nie będzie, więc Twoje okazy pokażą na co je stać.

Będę wracać do spektaklu Twoich Magnoli.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 16 Kwi 2026 22:28 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Marlenka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 18 Kwi 2026 17:45 #892516

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Ewo, uczta magnoliowa ma trochę popsuty deser, gdyż zimne powietrze jednak liznęło dwie najpóźniejsze, żółto kwitnące magnolie. To nietypowe, zwykle właśnie te się wywijają od przemarznięcia. Najbardziej ucierpiała Yellow River, zbrązowiałe kwiaty robią smutne wrażenie. Dobrze, ze choć część pąków była całkiem zamknięta.





Druga, brooklińska Elizabeth, też niestety nie bez uszkodzeń:



Nie powinno być rudawego nalotu, tylko atłas w kolorze sukni ślubnej po prababci.



Na pociechę stara pośrednia w całej okazałości; przynudzam, tyle, że to piękno chwili. Już się sypią.



A tak poza tym...

Po cichu
Po wielkiemu cichu
Idu sobie i idu i idu
I patrzu i widzu

Tylko u Turnaua w Krakowie "szaro, brudno i zima", a u mnie . wręcz odwrotnie.

















Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Adasiowa, Marlenka, Nimfa, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Mimbla, Rumianek

Podwójne życie i psy ogrodnika 19 Kwi 2026 18:31 #892569

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Nie wiem, czy kogoś poza mną nadal tu interesują kloniki japońskie?
To są eleganckie drzewka, owszem, szczególnie nie w takim gąszczu, jak u mnie. Mam sporo, uwzględniając rozmiary ogrodu, kilka lat temu fiś zbieractwa mnie ogarnął. Ale teraz tak naprawdę wraca zainteresowanie dwa razy w roku, jesienią, gdy się fantastycznie wybarwiają i teraz, gdy malutkie listki są po prostu rozczulające.
Wachlarzyki Amanogawy 'Aureum'



Też Amanogawy, ale kolorowy, Moonrise





Sango Kaku, przeoczyłam stadium złotych listków na różowych gałązkach.



Jak ta na samym dole pnia.



Inazuma





Dissectum, rośnie wszerz.



Koronkowa robota B) .



Katsura



Katsura z prawej, niziołek Emerald Lace i po lewej Berry Broom; sadzone tego samego dnia.



Seiryu, też koronkowy, rośnie bardzo, bardzo powoli, idealny do donicy.



Nie dowierzałam, że są kloniki prawdziwie różowe, a oto wiosenny Taylor. To najmłodszy i raczej ostatni. ;) Trudny obiekt dla fotografa.



Moja siewka z nasion osoby z Forum, niestety od dawna nieaktywnej. Posiane w 2018 dały trzy obiecujące roślinki, dwie kolejno "wypadły", a ten wyglądający jak Atropurpureum rośnie.



NN, najstarszy i największy, teraz nocą w świetle latarni listki wręcz fosforyzują.

Ostatnio zmieniany: 21 Kwi 2026 08:57 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, Nimfa, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 20 Kwi 2026 20:42 #892634

  • Marlenka
  • Marlenka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3418
  • Otrzymane dziękuję: 22833
Ania, przepięknie jest u Ciebie. Kolorowo i energetycznie że napatrzeć się nie można. :hearts:
Pozdrawiam Marzena
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.944 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum