TEMAT: Mój ogród w Dolinie Wieprza

Mój ogród w Dolinie Wieprza 03 Paź 2025 08:24 #883795

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Kolorów jesieni brak. Prawdziwych grzybów jak na lekarstwo. Wbrew pozorom w lesie bardzo już sucho. Zaopatrzenie na Wigilię cudem zabezpieczone. Słabo, bardzo słabo. A artykuły w Internecie o wielkim wysypie grzybów pisze sztuczna inteligencja, kierując się datami kalendarzowymi.


01-49.jpg



02-49.jpg



03-47.jpg



04-48.jpg



05-48.jpg




Na rozległych nadrzecznych łąkach lepiej, ale także sucho. Do tego przenikliwie zimno. Zdążyłem przed mrozem.


06-47.jpg



07-46.jpg



08-47.jpg



09-44.jpg



10-42.jpg



11-43.jpg



12-32.jpg



13-30.jpg




Z tym mrozem, to pech wielki. Noc taka ciężka nawet ostatnia, a najgorsza ze wszystkich dotychczasowych. Wiedziałem, przyjąłem. Wszystko, co było dostępne do okrycia wyszło w pole. Efekty jeszcze nieznane. Pierwszy zwiad wygląda jednak dalece słabo. Szron nawet na 2 metrach.


14-17.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jagoda254, Łatka, Marlenka, CHI, Babcia Ala, lusinda, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Mój ogród w Dolinie Wieprza 19 Paź 2025 19:59 #884347

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
O dzikości swej "gadzina",
bardzo szybko zapomina.
Gdy się chłodem noc wyróżni,
tuż pod drzwiami zaraz drużbi.



01-50.jpg



I spogląda wnet na pana,
teraz pan persona znana.
Przeprosiny szybko spełnia,
kiedy pusta jest patelnia.



02-50.jpg



Latem stał od pana kawał,
i pogłaskać się nie dawał.
Kiedy brzuch do krzyża przyrósł,
jak spod ziemi nagle wyrósł

I spogląda i tak prosi
i sympatii znaki wnosi
A rzęsami czule miga,
gdy coś rzycisz tylko śmiga.



03-48.jpg



Jak spokojnie można spać?
Skąd tu na to wszystko brać?
Mi to ciągle nic nie dają,
lecz a do garów zaglądają!

Tak nieszczerą jest ta zmiana.
Czy odmowa będzie pana?
Bo wątróbkę pan też lubi.
Dla fałszywców jej nie zgubi?

Jest ich siedem do oddania,
Każdy jeden kawał drania.
SAME PRZYSZŁY ku mnie prędko,
hersztem bandy jest - "Cudeńko".



04-49.jpg



A jak dalszy garniturek?
"Nocuń", "Opus" i "Mazurek"
Dwa "Buraski" i "Panterka",
ta się lubi bawić w berka.



05-49.jpg



06-48.jpg



Darmo oddam darmozjady,
szybko, sprawnie i bez zwady
Dojazd dobry, tuż nad rzeką,
blisko Puław, ...niedaleko.

Opływała u nas w zyskach,
słynna Księżna Czartoryska.
Ziemi miała wsząd bez liku,
królowała tu po cichu.

Gdy na wzgórza ruszam w cwale,
Dym z "Azotów" widzę stale.
Jednak mnie się on nie ima,
Tylko spływa do Lublina.



07a.jpg



Wciąż ich siedem do oddania,
Każdy jeden wart zabrania.
Ruszyć w życiu chcą od nowa,
To drużyna kon-cer-to-wa!



07-47.jpg



Zachowanie poprawiły,
Każdy grzeczny, jakże miły.
O jedzenie nie pytają,
Brzuszki pełne jeszcze mają?

Chcę "Mazurkiem" się pochwalić,
Bo Mazurki są na fali.
Wciąż figlarnie sobie hasa,
To Mazurek pierwsza klasa.



08-48.jpg



09-45.jpg



"Opus" myje się w pilności,
Albo... łapką sprasza gości?
Tego to bym nie chciał wcale,
Bo od gości to najdalej.



10-43.jpg



Chyba, że to gość chwilowy,
Przyjąć kotka już gotowy.
Ten zajechać do mnie może,
Dynię nawet mu dołożę.

Jakaś panna? Zajrzeć może!
Lecz kto inny - nie daj Boże!
Patrzę w okno wciąż nieśmiało,
Lecz na kotki chętnych mało.

Zima idzie, chłodniej stale,
Co z kotkami będzie dalej?
Do wyjazdu się szykuję,
Cały ogród wnet rujnuję.



11-44.jpg



Czy pogodę da się zrobić?
Babim Latem przyozdobić?
Wciąż nieśmiało o tym myślę,
może ktoś wnet słonko przyśle?

Ma papryka nie dojrzała,
Wnet zmarnuje się bez mała.
O tomatach już nie wspomnę,
Te, w szklarence bardzo wątłe.

Owoc, który długo rośnie,
W chłodzie września, tak nieznośnie,
On nasiona piękne skrywa,
Grube, tłuste, jak dar z nieba.

Twarde, mocne, jak kamyki,
Że aż czasem psują szyki.
Bo te letnie małe, drobne,
Nie wiadomo, które dobre?

W gruncie jeden jeszcze ostał,
Twardy, zbity, chcę by został.
Eksperyment mały robię,
Kres sezonu nim ozdobię.



12-33.jpg



Obiecany był Armenian,
z Targu Leszek tak zapewniał.
Jednak malinowy wyszedł,
nikt z pomocą mi nie przyszedł. :placze:


forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/5...cji-odmian?start=108


Znów o cieple marzę stale,
Po zielonej łące cwale,
O pyleniu kwiatków pędzlem,
Już się ciepłem nie uwędzę.

Gór Medeo bilans powstał,
Niemniej owoc nadal został.
Najzieleńsze wiszą dalej,
W mej nadziei, że najtrwalej.



13-31.jpg



Sztuk sześćdziesiąt dwa powstało,
Całkiem ładnie, to ...niemało,
Masa tego dziewięć dwieście,
Bilans robił będę jeszcze.

Rekord pewny jest już jednak,
Nawet jeśli komu nie w smak.
Dziesięć kilo, pewna sprawa.
Pod uprawę się nadawa.



Najnowszy bilans - Złote Góry Medeo:

Dojrzałe owoce zebrane do tej pory – 66
Waga wszystkich dotychczas dojrzałych owoców – 9 912 gram
Waga uśredniona jednego owocu – 150 gram
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 19 Paź 2025 20:13 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, Łasiowa, zwykły chłop, Lilu, doras, lusinda, Sonka, Klarkia25

Mój ogród w Dolinie Wieprza 19 Paź 2025 20:29 #884352

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1675
  • Otrzymane dziękuję: 5203
Cudne :) ...
Pozdrawiam, Milena
Ostatnio zmieniany: 19 Paź 2025 22:58 przez Klarkia25.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, Chiarodiluna, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 20 Paź 2025 12:37 #884370

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Pawle, ku pocieszeniu powiem, że w pewnym momencie miałam na stanie 11 kotów i żaden mój, bo ja nie jestem kotowa, a 10 kg worek suchej karmy, nie wiem czy na miesiąc wystarczał, nie pamiętam, ale chyba nie, bo jeszcze jeże miałam na stanie, a dla nich karma dla kociąt, więc dwa wory po 10 kg kupowałam, a kurier jęczał, jak to dźwigał. W tych przybłędach jest rotacja, one przychodzą i odchodzą najczęściej do wiecznej krainy :sad2: Ale to my ludzie odpowiadamy za ten stan rzeczy, bo na wsi nikt ich nie sterylizuje, bo to kosztuje. Ja sterylizowałam i kastrowałam wszystkie, to często trudne, bo nie ma ich jak złapać. Jedną płodną kotkę łapaliśmy 2 lata, nawet opioidy nie pomagały, bo one są sprytne, mają szósty zmysł, zaprogramowane na przetrwanie. Karmę z opioidami zjadł w końcu jeż i chyba mu się smoki śniły ;-), a kotka jak ją łapaliśmy, pogryzła przez skórzane rękawice R., a on "wrzeszczał" czemu ja, czemu zawsze ja :rotfl1:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 20 Paź 2025 12:44 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, zwykły chłop, Chiarodiluna, lusinda

Mój ogród w Dolinie Wieprza 25 Paź 2025 20:20 #884544

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Babcia Ala wrote:
W tych przybłędach jest rotacja, one przychodzą i odchodzą najczęściej do wiecznej krainy.

Dobrze dokarmiam, więc rosną i nabrały ciałka. Ale co będzie po moim wyjeździe? Nie wiem, bo nic nie udaje się zorganizować. Gmina nie ma żadnych powinności. Mieszkańcy się również dystansują, bo rzekomo niczyje, z dzikiej kniei, ale jednak przecież także od źle zaopiekowanych kotek już bardzo konkretnych właścicieli, ale nie stanowi to żadnego argumentu. Tak więc powoli wszystko zmierzać będzie do zacytowanej sentencji.



000.jpg





Wzgórza zyskują coraz większego kolorytu, choć niedawny silny przymrozek zmroził także korony drzew i część liści się obficie obsypała.



001-13.jpg



002-11.jpg



003-11.jpg



004-10.jpg



005-9.jpg




Ruszyłem ostatecznie ku dołowi, w dolinę.



006-10.jpg




Wiele ptaków zniknęło, a jak widać szlaki podróżne pozostają odległe.



007-8.jpg


źródło: Esri Deutschland und Schweiz GmbH (Instagram)




Kręta i nisko osadzona nieutwardzona droga, wiodąca przez utrzcinowione i usiane starorzeczami „Ustronie Błogosławieństw” okazała się otwarta i przepustowa i mogłem dojść aż do „Wrót Mordoru”.


008-8.jpg



009-8.jpg



010-8.jpg



011-8.jpg



Tym samym, przed rychłym wyjazdem ujrzałem ponownie onego „Sędziwego Wierzbina – Króla Olch”.


012-8.jpg



Szybko zapadała ciemność do odwrotu zmuszając.


013-6.jpg




Załączniki:
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 25 Paź 2025 20:23 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, zwykły chłop, Babcia Ala, IwonaJak

Mój ogród w Dolinie Wieprza 25 Paź 2025 22:20 #884552

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Moja gmina też umywa ręce, a już szczytem było pytanie: Proszę pani ta kotka jest bezdomna czy wolno żyjąca, bo to podobno różnica dla kota.
Potem dowiedziałam się, że moja gmina jest najgorsza w całym powiecie. Ja karmiłam te przybłędy, bo jestem stale na miejscu, ale one muszą stawić czoła dzikiemu drapieżnemu światu oraz zmotoryzowanym ludziom i często smutno się to kończy.
Pra przyczyna ich smutnego losu niechcianych leży w nieczułych i nieodpowiedzialnych ludziach.


olgatokarczukostos.dozwierzt.jpg

Olga Tokarczuk

P.S. Wstyd mi za nas Polaków
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 25 Paź 2025 22:21 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, Łasiowa, zwykły chłop, Chiarodiluna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 26 Paź 2025 19:24 #884577

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
01-51.jpg



Oto KOT ! – „wolno żyjący”,
Kilo karmy w weekend żrący !
Krowie mleko ? – także chłepce.
Może odejść !? – jednak nie chce !



02-51.jpg


"Ra-tun-ku!"


W TV mówili o kryzysie dyniowym, że rekordowo niskie ceny, a i tak chętnych nie ma. A takie zdrowe. Potwierdzam. U mnie podobnie. Dziabię siekierą i taczkami wywożę na kompost. Obiecałem co prawda dodawać jedną dynie do każdego zabieranego kotka, ale że nikt się nie zgłosił, to podziabałem z tej całej złości.



03-49.jpg



Sezon trudny. Jabłek, gruszek, śliwek nie było. Maliny słabe. Pędy owocowe jeżyny wyschły, pierwszy raz w historii. Tylko róża dzika na herbatkę dopisała wszędzie.


06-49.jpg




Papryka nie dojrzała. Marchew, selery, …te to nawet i owszem.


04-50.jpg



05-50.jpg




Grzybów w tym sezonie także zupełnie nie użyłem. Doszkalam się teoretycznie. Oto i ciekawy eksperyment. U mnie nie mógłby się udać, bo za dużo chętnych, a lasy - jak nie lasy, tylko jak rzadkie zarośla.


07-48.jpg




Jak szybko rośnie prawdziwek? Oto uśredniona i poglądowa odpowiedź. Należy koniecznie pamiętać, że zależeć to będzie jednak od temperatury powietrza i wilgotności podłoża. Średnio jednak około 12-u dni.



08-49.jpg


źródło: Kubo Libre (FaceBook) - (29.09.2025 – 10.10.2025) - Kraj preszowski // Słowacja



Podsumowanie sezonu pomidorowego:


Cóż, …sezon był jednak trudny.


Spożycie pomidorów na osobę w Europie w 2021 roku – mamy jeszcze sporo do nadrobienia:



09-46.jpg


źródło: Eurasian Bookshelf (FaceBook)


Moje TOP 20 odmian na czas obecny:

1 - Pomodoro Cuore Antico di Acqui Terme: nie za smaczny przetworowy król gęstego miąższu i plenności.
2 - Czarne Serce z Noskiem od Borisowny: uniwersalny, smaczny.
3 - Pineapple King: deserowy żółty bi-color z czerwonymi prążkami.
4 - Burracker’s Fvourites: deserowy, lekko sercokształtny żółty bi-color z czerwonymi prążkami.
5 – Serafima RL: deserowy żółty bi-color z czerwonymi prążkami o wspaniale zamszowej skórce i efekcie „klepanej blachy” na powierzchni.
6 - Crushed Heart: smakowite serce multicolor.


10-44.jpg


Crushed Heart - ze środka sezonu

7 - Accordion Cherry: niskowodna, czerwona, żebrowana koktajlówka do suszenia, pieczenia, kiszenia oraz upiększania sałatek.
8 - Brandy Sweet PLUM – smaczny malutki czerwony slicerek, „micro-Brandywine”, ale RL
9 - MARTA (Sweet Yellow) – malutki cukrowy żółty slicerek


11-45.jpg


Marta – późno październikowa, na schyłku sezonu (wprowadzona przez - Martę Janicką // Polska)

10 - Harvard Square: znakomity, deserowy, czerwonawy bi-color z prążkowaniem w zieleni.
11 – Tajga: ogromne, gładkie, pastelowo-wielokolorowe serce o wielkim smaku.
12 - Candy Sweet Icicle: plenna, wydłużona koktajlówka czarująca słodyczą swą.
13 – Moskvich: bardzo plenny, klasyczny slicer z zadaniem bycia najwcześniejszym, niczym BetaLux, a potem jeszcze długo plonującym.
14 - Kellogg's Breakfast: klasyczny deserowy żółty befsztyk o uznanej renomie.
15 - Xanadu Green Goddess: lider owocowej zieleni.
16 - Ananas Noire: powszechnie uznana marka w małym befsztyku.
17 – Aussie: klasyczny deserowy czerwony befsztyk o uznanej renomie.
18 - Marianna's Peace: klasyczny czerwono-malinowy duży befsztyk w liściu PL.
19 - Black Cherry: czarna koktajlówka
20 – dowolny, którego dostaje się w prezencie ;) :P


W zasadzie żadne czerwone pomidory nie potrafią dorównać smakiem żółtym bicolorom z czerwonymi prążkami i bicolorom z prążkowaniem w zieleni.


Jeśli tylko na krzewie są liście, to nasiona w owocach późnych, długo dochodzących są bardzo duże i grube. Ale nie wiem, czy coś praktycznego z tego może wynikać?


Końcowy ostateczny bilans odmiany - Złote Góry Medeo:

Ilość krzewów: 1
Miejscówka: szklarnia
Dojrzałe owoce zebrane do tej pory – 73
Waga wszystkich dotychczas dojrzałych owoców – 10 680 gram
Waga uśredniona jednego owocu – 146 gram


12-34.jpg


Złote Góry Medeo - w środku sezonu.


Kwietne ostatki:


13-32.jpg



14-18.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 26 Paź 2025 21:08 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Kaja, Marlenka, CHI, Łasiowa, zwykły chłop, Babcia Ala, EwG, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 01 Lis 2025 22:09 #884718

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Tak więc w ostatnim dniu października, tuż przed kolejnym przymrozkiem, zlikwidowałem ogród do koniecznej orki go szykując. Rezygnując tej jesieni z obornika, wykorzystałem tę okoliczność do opróżnienia zapasów „żywej kredy”, jak napisał jej producent na opakowaniu. Później, już po orce, może jeszcze tylko powierzchnię gruntu lekko posypię popiołem drzewnym.


01-52.jpg




Jak już pisałem wcześniej, warzywa okopowe dopisały w tym roku. Nawet strat od nornic prawie nie było. Żal trochę rokiety i sałaty. Te nie marzną i mogłyby jeszcze pobyć. No, ale orka już konieczna, bo czosnek i cebula ozima wysadzenie powoli wymaga.


02-52.jpg



03-50.jpg



04-51.jpg



05-51.jpg




Najpiękniejszymi szklarniowymi owocami pomidora w ostatnim dniu października okazały się dwie odmiany - Czarne Serce od Borisowny i Pomarańczowy Słoń Minuniński. Sama uprawa szklarniowa pomidorów także zakończona u mnie z końcem października.


06-50.jpg


Pomarańczowy Słoń Minusiński (z lewej) i nieco niedojrzałe jeszcze Czarne Serce z Noskiem od Borisowny (po prawej).



W świąteczny poranek mróz, całkiem większy, niż oczekiwano, skuł dolinę po raz szósty tej jesieni. Tu zawsze prognozy podlegają korekcie w stronę tych negatywniejszych interpretacji. Tym razem nie mogło być i nie było inaczej.


07-49.jpg




W dzień dużo lepiej i przyjemniej. Ale liście z drzew opadły nie wiadomo kiedy.


08-50.jpg



09-47.jpg




Ptactwo wodne wciąż gwarliwie dokazuje, odlotów raczej nie planując.


10-45.jpg




Wykorzystując pięknie słoneczny dzień, przemierzyłem dalszą część „Ustronia Błogosławieństw”, ostatecznie pośród meandrów starorzeczy i ich wysokich trzcinowisk podejście do samej rzeki rodzimej odnajdując.


11-46.jpg



12-35.jpg



Zabawiłem długo, po raz kolejny tracąc szansę na wyzywającą próbę podboju „Mordoru”. Urokliwa, a opustoszała piaskowa łacha skusiła mnie do przystanku i kontemplacji. Słońce miło grzało, pomimo zaawansowanej już jesieni. Dzień stale coraz krótszy, więc i wieczór mnie zastał.



13-33.jpg



Ostatni rzut oka na złowrogi „Mordor” i odwrót mi już tylko pozostał. A i sezon (na wszystko) zakończyć już pora. Co i uczynić mi przychodzi.


14-19.jpg




Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, olegowa, EwG, Sonka, Rumianek

Mój ogród w Dolinie Wieprza 21 Lis 2025 20:30 #885678

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Zima przyszła, aurę struła,
Okolicę lodem skuła.
"Siwą rosą" skrzy pod butem,
Ziemię rzeźbić można dłutem.


01-53.jpg



Drążyć wszystko mam jak w skale?
Już nie warto zostać wcale.
Ogród w cichej ponurości,
Siłą wzięty, ...zgasł w słabości.



02-53.jpg



Dopiero po orce, a już trzy zagony. To czosnek ozimy oraz własne sadzonki cebuli ozimej z wysianych w sierpniu nasionek. Teoretycznie odmiany Augusta i WOLF, ale swego czasu, w czasie powstawania tych nasion, kwitły także i inne główki cebulowe, więc już na pewno nie, acz z nadziejami, że jednak zimę przetrwają. Jeśli nie, to wejdą dymki wiosenne. Na aukcjach w tym roku natomiast królowała nieznana mi zupełnie dymka zimowa odmiany - Senshyu Yellow.

Orka jesienna wymusiła wykopanie marchwi, selera, pietruszki i porów. Z jednej strony to oczywiste, ale jednak jest i tak, że pory i selery mogłyby zostać i dłużej. Jest więc refleksja, aby sadzić je w przyszłości w takim skrajnym miejscu pola, który jesiennej orce może nie podlegać. Zostać mogą wtedy pory nawet do wiosny. A po wiosennym oczyszczeniu poletek wejść może jedynie glebogryzarka z doposażeniem gleby nawożeniem płynnym lub bardzo drobno składnikowym, typu dobrze przerobiony kompost.

Nieciekawe losy papryki w tym roku nastrajają do poważnych zmian w jej uprawie. Uprawa jedynie w mobilnych donicach, pozwala jednak na ewakuację krzewów. Do dziś został mi jeden taki krzaczek. Pomimo już długotrwałego pozostawania zasadniczo w pomieszczeniu bez światła, liście nieustannie są ciemnozielone, a papryki świeże, tyle tylko, że ciągle bardzo wolno dojrzewające. Na początku lipca wysiałem tez nasionko odmiany Little Heart do uprawy wyłącznie domowej. Papryka jest już bardzo ładna i owocuje, z nadziejami na przetrwanie do wiosny i być może wysadzenia jej na drugi rok wegetacji.

Dużo ciągle mozolnych i jednostajnych prac porządkowych, deponowania materiału, przeglądu i doposażania składów ziemi po opróżnieniu wielu donic. Do tego szykowanie kalii (cantedeskii) w zimochowie do przetrwania zimy. A i ostateczna segregacja nasion pomidora i papryki.

W szklarni przed przekopaniem poszedł silnie rozdrobniony i nieco przesuszony obornik kurzo-kozi, susz wiosennej młodej pokrzywy, suszony skrzyp i nieco rozdrobnionej słomy i łuski dyni. Po przekopaniu wyrównanie grabkami i podlewanie wodą, już bez nawozu. Po lekkim przeschnięciu powierzchni posypka krawędzi szklarni popiołem drzewnym dla celów dezynfekcyjnych, zamiast mycia mydłem potasowym, ale z umiarem, nie za dużo. W starej wannie w ogrodzie fermentować będzie dalej przez całą zimę naturalna gnojówka (nieco obornika, pokrzywa, niedojrzałe pomidory i papryki oraz pocięta dynia), która wiosną jeszcze uzupełni dotychczasowo przygotowywane podłoża w szklarni i różnych składach ziemi. I już wiosną raczej nie będę uzupełniał wapnia saletrą wapniową lub wodorowęglanem wapnia. Bardziej pójdę ewentualnie w opryski liści octanem wapnia w przypadku upalnej wiosny. Boję się przenawożenia azotem, bo trudno bez badania gleby ocenić dotychczasowe zabiegi rewitalizacji podłoża w szklarni. Nie wiem bowiem do końca, jak oszacować ten susz pokrzywowy.


03-51.jpg



Straszą strzeliste konary,
Bez symetrii, nic do pary.
Bocian dom dawno porzucił,
Czaplę siwą tym zasmucił.


04-52.jpg



05-52.jpg





06-51.jpg



Nikt się nie zgłosił,
Nikt nie poprosił,
Los ich wciąż mętny,
Nikt nie był chętny.

Karmy spożyte,
Mleczko wypite,
Mięska nikt nie da,
Wnet będzie bieda?

Puste siedlisko,
Zima tak blisko,
Wiatr tylko hula,
A w gardle gula.

Miny nie tęgie,
Jakoś to będzie?
Lecz, czy tym razem?
Wiosna, ...pokaże!


07-50.jpg



Z siedmiu, pięciu wciąż zostało,
Ni to dużo, ni też mało.
Teren tyluż nie wyżywi,
Zima wnet wszystko wykrzywi.

Jeden przepadł gdzieś naprędce,
Inny trafił w dobre ręce,
Mróz już nadszedł, zimę wieszcząc,
W głowie kotkom się nie mieszcząc.

Zimy to nie znają wcale,
Co to będzie z nimi dalej?
Kto przygarnie?, Kto pomoże?
Samym zostać? - ...Nie daj Boże!


08-51.jpg




Pejzaż popadł w jednostajność,
Próżno znaleźć jakąś skrajność.
Feerią barw już nie czaruje,
Niczym znacznym nie ujmuje.


09-48.jpg



10-46.jpg



11-47.jpg



12-36.jpg



13-34.jpg




Sezon ostatecznie zamknięty. Żadnej nadziei już bowiem dla niego już nie było. Dolinę pożegnałem. Kotki zostawiłem dobrze odkarmione i wyzbyte lęku względem ludzi. Tyle zrobić mogłem. Oby niedawna przepowiednia Alicji (Babci Ali) nie musiała się ziścić.


14-20.jpg



16-2.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 21 Lis 2025 20:36 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, olegowa, jagodka27, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, Klarkia25, IwonaJak

Mój ogród w Dolinie Wieprza 24 Lis 2025 08:16 #885788

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 193
  • Otrzymane dziękuję: 796
serce pęka z powodu tych pięknych kotów, oby przetrwały, oby zima była tam łagodna.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, olegowa, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój ogród w Dolinie Wieprza 10 Sty 2026 00:27 #887962

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1675
  • Otrzymane dziękuję: 5203
Paweł chciałam Cię zapytać o odmianę pomidora 'Midnight Sun', tu go pokazałeś forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...rza?start=252#882896
Nasiona u mnie leżą od 3 lat i czekają, ale widzę, że u Ciebie to nie były serca? On tak ma wyglądać? liczyłam na pyszne serca, teraz mam wątpliwości czy go wysiewać.
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, ewakatarzyna

Mój ogród w Dolinie Wieprza 10 Sty 2026 09:40 #887966

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Rok był dziwny. Sama wiesz. Zasłużył u mnie tylko na stanowisko w gruncie. No, ale to przecież "The True North Series". ;)

Nasiona nie były moje, zatem moje trzmiele nie mogły się jeszcze dołożyć do efektu. Ślad antocjanów na ramionach, ale w wersji mocno ponurej. Jednak nie aż tak mocno jak w Alice's Dream.

Aura była czasami tak podła, że trudno przesądzać o jakości smaku i całokształcie bukietu doznań. W tym roku, blisko niego, a nawet na teoretycznie gorszej miejscówce była u mnie też Tajga. Przy ciągłym niedostatku miejscówek, bez dwóch zdań postawiłbym teraz zawsze na Tajgę.

To są jednak serca. Gładkie, bez rzeźbienia żebrowaniem.


MidnightSUN1.jpg


Midnight SUN


MidnightSUN2.jpg


Midnight SUN


MidnightSUN3.jpg


Midnight SUN



Skrzyżowałem go sobie nawet z Purple HEART (Dwarf). O dziwo karzełek okazał się lepszy od wysokiego pomidora. To nie zdarza się często. Może nawet ostatecznie także w smaku. W tym roku zobaczę co wyjdzie. Raczej na pewno czerwono-różowe serce z tego będzie w F1.

Oto nieoczekiwany zwycięzca niezamierzonego pojedynku:



PurpleHEART1.jpg


Purple HEART


PurpleHEART2.jpg


Purple HEART


PurpleHEART3.jpg


Purple HEART



Też chcę Cię zapytać, jak robisz te podlinkowania, bo jeszcze tak nie umiem, a to czasem mocno przydatne.
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Sonka, Klarkia25

Mój ogród w Dolinie Wieprza 10 Sty 2026 10:50 #887974

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1675
  • Otrzymane dziękuję: 5203
Dzięki Paweł, w takim razie jeszcze poczeka, mam za mało miejsca na eksperymenty, a i doświadczenia brak. Chyba, że zrobię sadzonkę i dam sąsiadowi pod folię.

Jeśli chcesz podlinkować post, to najedź kursorem na numer po prawej i naciśnij, w pasku witryny wyświetli się link - kopiujesz i wklejasz w treść

link.jpg
Pozdrawiam, Milena
Ostatnio zmieniany: 10 Sty 2026 10:54 przez Klarkia25.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 10 Sty 2026 11:55 #887984

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
Albo naciśnij prawy klawisz na numerze postu i w okienku pod prawym klawiszem, które się otworzy daj polecenie "Kopiuj odnośnik" :bye:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 10 Sty 2026 11:56 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 10 Sty 2026 12:56 #887994

Chiarodiluna wrote:
Końcowy ostateczny bilans odmiany - Złote Góry Medeo:

Ilość krzewów: 1
Miejscówka: szklarnia
Dojrzałe owoce zebrane do tej pory – 73
Waga wszystkich dotychczas dojrzałych owoców – 10 680 gram
Waga uśredniona jednego owocu – 146 gram
12-34.jpg

Złote Góry Medeo - w środku sezonu.
Dziękuję za podzielenie się swoimi TOP 10 odmianami. Jestem pozytywnie zaskoczona wynikiem Złote Góry Medeo. Liczę w takim razie na podobny wynik, bo zaplanowałam go na ten sezon.
Patrycja, okolice Lublina, uprawiam wysokie pomidory w tunelu foliowym (3x6m), te niższe odmiany w podwyższonych skrzyniach oraz kilka w donicach.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna, Chiarodiluna, Sonka, Klarkia25

Mój ogród w Dolinie Wieprza 25 Sty 2026 11:47 #888836

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Pomidorowy_Zawrót_Głowy wrote:
Jestem pozytywnie zaskoczona wynikiem Złote Góry Medeo. Liczę w takim razie na podobny wynik, bo zaplanowałam go na ten sezon.

Wynik był związany także z przypadkowym, niezamierzonym prowadzeniem na 4 pędy. Do tego dobre karmienie. Ale nie był królem smaku. Ale też rok był nie na dobre smaki i wytwarzanie owocowych cukrów.




Pod koniec 2025 roku zadecydowano o stworzeniu dokumentacji dla ewentualnego powstania Parku Krajobrazowego "Pradolina Wieprza", na bazie istniejącego już "Obszaru Chronionego Krajobrazu - Pradolina Wieprza".



ParkKrajobrazowyPradolinaWieprzaMAP.jpg


źródło – ogólnopubliczny Internet


„Mój prostokącik” to [ 27 ] i "Wielkie Starorzecze Pingwinokształtne". Jeśli projekt się zmaterializuje będę miał siedlisko przy parku krajobrazowym. A moje pomidorki na pewno zyskają na wartości.



Pingwin-2.jpg




A ostatnio u nas, po opadach śniegu, wypatrzono w dolinie tropy wilka, a i udało się obiektywem z zoom'em uchwycić nawet i jego samego.


Wilk.jpg



Początkowo było to dla mnie niejakim zaskoczeniem, a nawet niedowierzaniem, ale doniesienia ogólne razem z występującymi na moim terenie rozległymi pustymi przestrzeniami, dostatecznie uprawdopodobniły to przyrodnicze znalezisko:



WolfMap.jpg


źródło – ogólnopubliczny Internet



"Król Olch" - honorowy patron mego siedliska, nie doczekał dobry wiadomości i został wycięty. Bez udziału bobrów. Te go niejako szanowały. Piłami, przez jakiegoś prawnego właściciela terenu. Nie dostrzegł on w nim duszy i twarzy nadrzecznego upiora, stróżującego od lat przy wrotach tutejszego „Mordoru" [ 18 ]. Tęga zima, palić w piecu trzeba, …nawet truchłem drewnianego "upiora".



KrlOlch.jpg
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Marlenka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula, lusinda, Sonka

Mój ogród w Dolinie Wieprza 01 Mar 2026 09:23 #890484

  • Chiarodiluna
  • Chiarodiluna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 657
  • Otrzymane dziękuję: 4060
Pierwszy piękny, ciepły i słoneczny weekend po zimie należało koniecznie wykorzystać. Pierwsza jaskółka wiosny jednak wcale nie czyni. Dolina pozostaje skuta chłodem. Pomimo ciepłej aury grunt jest nadal zmrożony i lód topnieje bardzo powoli, a woda nie wsiąka w podłoże:



001-14.jpg



Ogród po zimie pozostaje w dobrej kondycji. Nic nie przemarzło. Cebula ozima i takiż czosnek dają oznaki życia. Z cebulą była wątpliwość, bo co prawda ozima, to jednak siana była na dymkę z już przepylonych nasion własnych, a przepylić się mogła nawet z cebulą jarą. Siew sierpniowy, gotowe sadzonki październikowe:



002-12.jpg




003-12.jpg



Najważniejsze wyznaczone na jeden dzień zadanie to cięcie sadku owocowego i przegląd szklarni. Podłoże w szklarni na szczęście nie przeschło nadmiernie. Przywiozłem wór silnie rozdrobnionych, przestarzałych już suszonych kwietnych ziół (czarny bez, dziurawiec, lipa, rumianek) i natek warzywnych, suche łuski cebuli, pokruszone łupiny dyni. Rozsypałem wszystko i przekopywałem ponownie podłoże. Poszło następnie dużo naturalnej wody poroztopowej, a na wierzch kafle lodu i ostatni zmrożony śnieg. Na dwa i pół miesiąca dalszego przerabiania:


004-11.jpg



Kwietne rabatki oazowe jeszcze bez kiełków kwiatów. Zima była jednak w dolinie ciężka:


005-10.jpg




Wszędzie w nieckach zalega wiele poroztopowej wody, która spływa najniżej. Nie wsiąka przez zmrożenie podłoża i glinianą podbudowę. Wiadra i konewki szybka się napełniały. Szklarnia pięknie zasilona. Pierwsze gnojówki we wkopanych starych wannach także przygotowano:



006-11.jpg



007-9.jpg



008-9.jpg



Lokalne zbiorniki ze stojącą wodą jeszcze nie rozmarzły:


009-9.jpg




Podejścia do rzeki trudne, z licznymi pułapkami, jak to na mokrym przedwiośnia, ale wielkiej wylewki i morza wody nie ma. Nie było wcale czasu na dokładniejszy zwiad:


010-9.jpg



011-9.jpg



012-9.jpg




W słońcu całe mnóstwo mieniącego się charakterystycznego „STAREGO ZŁOTA”! :



013-7.jpg




Żurawie wszędzie już krzyczą. Tutejsze nie są szczególnie płochliwe, ale z 20-letnim aparatem 6 Mpx, z zoom’em 10x, w kwestii żurawi niewiele już można podziałać. Widać tylko, że już są:



014-3.jpg




„Zamróz” wszędzie. Jeszcze nie za przyjemnie. Zima wcale nie odeszła.

Drzewka podcięte. Różaneczniki przetrwały z dobrej kondycji bez żadnej osłony.
Paweł

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...od-w-dolinie-wieprza

Google Maps
51°34'03.9"N 22°04'53.1"E
Ostatnio zmieniany: 01 Mar 2026 09:25 przez Chiarodiluna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jan4, Łatka, Marlenka, CHI, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, lusinda, Sonka, Klarkia25

Mój ogród w Dolinie Wieprza 01 Mar 2026 15:23 #890499

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Pawle, co do zdjęć ptaków, nie liczy się wiek aparatu, tylko możliwości obiektywu. Co oczywiście wiesz.
Teraz te wszystkie "samostrzelne" mają głównie obiektywy szerokokątne (do selfie? Nie wiem, nie robię). Ubolewam nad tym, bo mając wcale niestary aparacik, nie jestem w stanie zrobić zdjęcia bez pikselozy nawet wpół oswojonym sikorkom. Ha, sam tego chciałeś, Grzegorzu D, wybrałam obiektyw do makro, to tak mam.
Ale żurawie... uszczęśliwiłby mnie ich widok nawet bez możliwości fotografowania. Wstyd przyznać, z bliska widziałam je tylko w Finlandii.

Jeszcze o rododendronach. Nie wiem, dlaczego wielu z tu piszących przesadnie drży, że przemarzną, podczas gdy gro odmian ma mrozoodporność lepszą niż -20, a fińskie odmiany nawet do -30. No takiego mrozu chyba nie miałeś? Rododendrony mają dwóch wrogów śmiertelnych: zalanie korzeni (długotrwałe) oraz susza, która potrafi je uszkodzić lub uśmiercić dość szybko. Tu akurat przemawia przeze mnie praktyka, żywych wielkich i małych mam ilość trzycyfrową, a prawdopodobnie w ciągu ćwierćwiecza uśmierciłam ze trzy tuziny.

A czy znasz swoje różaneczniki z imienia?

Krajobrazy nieodmiennie czarowne, jakże inne od moich.
Rododendronowo pozdrawia zakola Wieprza.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, Babcia Ala, Chiarodiluna, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.669 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum