TEMAT: Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 21 Lip 2026 07:29 #896135

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Mirko, trochę mnie zdziwiła informacja wygenerowana przez "sztucznego inteligenta", gdyby rzeczywiście powyżej 30 stopni pomidory nie mogły być zapylone, jak wytłumaczyć pomidorowe pola takiej Kalabrii, Apulii czy zgoła Sycylii? Tam pomidory, podstawa diety, leżą plackiem na roli i nikt się nie przejmuje, że w palącym słońcu. Z pewnością "39,9" jest tam raczej normą w sierpniu, a pomidory czerwienią pola.
Dzięki z zdjęcie palusznika, ta zaraza trapi i mój miejski ogród. Nie tyle rabaty (choć trafiają się pojedyncze sztuki), co trawnik, zwłaszcza w gorący schyłek lata, gdy porządna trawa cóż, w odwrocie. Usiłuję tępić. Czy tylko mechaniczna eksterminacja? Bo to jednoliścienne jakieś, nie?
Za tę wiadomość podziękował(a): Borowska


Zielone okna z estimeble.pl

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 21 Lip 2026 09:54 #896137

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Aniu to nie jest kryptoreklama chociaż strona sklepu ale jest tu dość treściwie o paluszniku:

sklep.swiatkwiatow.pl/palusznik-krwawy/?...P85Hp7hoCglIQAvD_BwE

Wszędzie piszą że trzeba walczyć póki młody; hm, no tak. Będzie trudniej ale dam radę o ile deszcz pozwoli bo ma padać w ciągu dnia, ogólnie ma być psia pogoda, zimno, wietrznie i deszcz. Jakoś mnie to nie dziwi, nie przypominam sobie żebym miała łatwo lekko i przyjemnie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 21 Lip 2026 10:05 #896139

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23153
  • Otrzymane dziękuję: 98255
Dzięki, ale z tym środkiem eliminującym jednoliścienne, to trochę kicha. Jak pisałam cholerstwo objawia się h=głównie w trawniku. Trzeba by pędzelkiem, czy co? To już lepiej wyrywać, u mnie jakoś wyłazi, jak już się pochylę lub zgoła padnę na kolana.
Za tę wiadomość podziękował(a): Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 22 Lip 2026 09:41 #896162

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Na trawniku jak dla mnie mógłby sobie być ale ogólnie wiadomo że moje trawniki żadną miarą nie nadają się na wzór dla nikogo :laugh1: Problem w tym że on się bardzo rozsiewa a na rabacie albo w warzywniku to już jest niefajnie.
Wczoraj z nim trochę pofiglowałam ale ograniczyłam się na razie do brzegu rabaty bo koniecznie muszę mieć rozeznanie jaką ilością miejsca dysponuję, najwyższy czas rozsadzić/przesadzić/zsadzić razem te iryski SDB które wymagają interwencji. Trochę późno bo to się robi w pierwszej połowie lipca ale jeszcze nie jest za późno, może się nie zorientują. Są takie co nie zgrywają się kolorystycznie z sąsiadami albo takie które warto pokazać a schowały się za kępami bylin jak błękitny niziutki Sky of Forest albo różowy cukiereczek Peppa, jej to już w ogóle nie widać. Teraz to w zasadzie najlepszy czas na przesadzanie TB zwłaszcza że jest pięknie nawodnione i rośliny dobrze się przyjmą, ważne też nie nie ma upału.















Teraz całą robotę na rabacie robią przetaczniki, chyba postaram się o więcej z tym że nie chcę już sadzić pojedynczo tu i tam tylko chcę zrobić większe plamy koloru, po pięć, sześć roślin obok siebie. W drugiej części lata już mało co u mnie kwitnie a przetaczniki kwitną bardzo długo, do tego można je przyciąć i wtedy kwitną aż do jesieni, zresztą szałwie podobnie.
Teraz jest czas żeby te przycięte podkarmić nawozem do kwitnących na drugie kwitnienie, jeszcze dobrze byłoby nie zapomnieć ;) Dotyczy to też ostróżek, już wypuszczają nowe liście. Rzadko kiedy miały tak fajnie o tej porze, tyle deszczu. Dzięki temu nie ma też w ogóle mączniaka na floksach który pojawia się w drugiej połowie lata w suszę:





A tak wygląda tam gdzie nie zrobione, po wyrwaniu wysokich chwastów zostały małe, głównie palusznik i chyba są nawet trudniejsze do usunięcia:



Za to szczawik w odwrocie, dobrze mu tak, zawsze był problemem :evil: Chociaż po zastanowieniu nie polecam zwalczać szczawika palusznikiem. Kwitną jeszcze inne letnie kwiatki:







Zobaczcie jaki piękny chaber:



Ale rzadko kiedy trafiają się takie w mieszance, zwykle są niebieskie i czasem różowe i białe.







A kłosowiec zawsze żółty, taka jego uroda:



Co do róż, już niewiele ich kwitnie, piękna kiść kwiatów Lambady:



Alaska:



Ostatnie kwiaty Alexandry:



Mocno spóźniona Sahara:



I jeszcze bardziej Wellenspiel:





Ale już coraz śmielej pojawiają się nowe czerwone listki, zapowiedź pędów które niedługo zakwitną:





Luiza ma już całkiem duże:





Artemis ma już nawet nowe pąki chociaż na razie mało:



Prawie umarnięta w suszę Rosarium U. odradza się:



Po deszczach trochę podgoniły młode perukowce, są dwa:





A koegzystująca z nimi karagana nie boi się niczego, ani suszy ani mrozu, w końcu ma na drugie 'syberyjska':





W tym miejscu nic nie chce rosnąć, może chociaż one dadzą radę. Już hortensje:



A ten gagatek, nikt go nie zapraszał a jest i świetnie sobie radzi podżerając powojnika do którego się wprowadził:





To z ubiegłorocznych bonusowych nasion, został na płocie na zimę i widocznie wysypał nasiona. Chojraczka mamy na wakacjach:

Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, doras, Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 24 Lip 2026 19:59 #896210

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Ciężko pracuję teraz :) Idealna pogoda na przesadzanie irysów, po deszczach, niezbyt ciepło i owadów gryzących niewiele a to też ma znaczenie jak się z wystawioną tylną częścią pracuje przez parę godzin :whistle: Najpierw ogarnęłam skraj rabaty, jest na wyjściowo :cool3: Barbidur został dokooptowany do Bathyscaphe zamiast Łasucha, jego piękny ciemnoczerwony kolor zgra się lepiej z oliwkowo żółtym/kremowym niż mdły łososiowo liliowy kolor Łasuszka:



Ten ostatni powędrował do Sky of Forest i malutkiego Fashion Baby w kolorze kremowym:



Wszystkie one potrzebują jeszcze się rozrosnąć, tutaj mogą. Do błękitnego Jean`s Elf dołączył łososiowy Impeached od Joli, będzie słodziutko:



Banbyry Ruffles dostał kilku braciszków bo słabo tu rósł, teraz będzie ich więcej.



Peppa, uwolniona już od niechcianego towarzystwa:



Brassie na skraju rabaty, przerośnięta trawą i siewkami szałwii rosła beznadziejnie, teraz mam nadzieję pokaże co potrafi:



Cherry Garden, już razem, dosadziłam tam jeden egzemplarz który się objawił w całkiem nieoczekiwanym miejscu, będzie wreszcie kępka a nie pojedyncze tu i tam:



Zostały mi do ogarnięcia miniaturowe które rosną przy ścieżce już na samym końcu, pod morelą i zdecydowanie już "nie wyglądają". Ale to jest dużo pracy i chyba zostawię sobie to na poniedziałek. Ma padać w nocy to będzie akurat. Zresztą pięknie deszczyk mi podlał moją pracę wczoraj, co chwilę lało i trzeba było uciekać z rabaty.
Dzisiaj dużym TB też się dostało ale nie wszędzie mogę robić takie roszady, tylko w tej części gdzie już nie ma zielska. Przede wszystkim musiałam zabrać Habita, jest jasnoniebiesko granatowy i zupełnie nie pasował do fioletowo purpurowego Loyalista, także Name Game który jest ciemno bordowy stamtąd wyleciał, teraz jest sąsiadem kremowego Italian Ice. Loyalist natomiast dostał w prezencie towarzystwo Treasure Trader z którym miałam problem, prawie zginął i musiał się dwa lata odbudowywać ale zrobił to śpiewająco:



Habit na nowym miejscu, za nim ciemnoczerwony Dynamite a jeszcze dalej Got Milk a z lewej strony kremowa Bride`s Blush:



Zupełnie z przodu, po wywalonej szałwii, Don`t Stop Believing w kolorze lilaróżowym. Włoszka też zmieniła lokum, teraz będzie sąsiadką Ride the Wind który też się odbudowywał, chyba cztery lata nawet, ale teraz powinien już zakwitnąć. Dół jest granatowo niebieski a góra biała.





Ride the Wind też powinnam przybliżyć, to jest to o czym wspomniała Ania, że jej irysy znacznie się od siebie oddaliły i czy to możliwe. Jak najbardziej, Frosty Moonscape zrobił to jeszcze bardziej:



Kwitnie jeszcze trochę liliowców, deszcze przedłużyły im żywot bo zwykle w suszę kończyły występ szybciej. Piękny delikatny diploid Pink Powder:



Jeszcze kwitnie Summer Wine:



Queen of Roses:



A w tle to z czym muszę się zmierzyć, niestety:



Palusznik w natarciu. W ten gąszcz wpadają one, są przepyszne bo zlatują tylko te najbardziej dojrzałe :P



Po kilka razy dziennie trzeba iść i je stamtąd wyciągać bo inaczej mrówki natychmiast je zasiedlają. Pełny Bandolero chociaż kiedyś był bardziej pełny:



Jeden z późniejszych Aten:



Catherine Woodbury:



Tajemniczy:



Malutki Temple Bells:



Kindlylight:



Moje imieninowe prezenciki, znów będą pysznogłówki; ostatnie susze doszczętnie te poprzednie wykończyły. Malinowo czerwona:







Purpurowo fioletowa NN:



I jasnoróżowa Melua Pink która połamałam przy sadzeniu ale mam nadzieję że odbije. A to kupiłam sobie sama, słoneczniczek Bonfire Cośtam; nie pamiętam, ma być czerwono żółty z ciemnymi liśćmi, liście jak na razie się zgadzają:



Słoneczniczek jest z Albamar, zamawiałam stamtąd wiele bylin, zwłaszcza przetaczniki i szałwie. Tym razem przyjechał tez prezent ode mnie dla Ali mojej bratowej; dzwonek karpacki Dark Blue, złocień wielki Goldfinch:



Inny słoneczniczek o czerwonych liściach:



Dzwonek skupiony Acaulis i różowa kozłówka. Tak wygląda część ugoru zagospodarowana przez Alę:





Wszystko to jest w fazie dopieszczania i przetwarzania. Pojedyncze egzemplarze; słonecznice:







Pięknie teraz pachną macierzanki:



Żeleźniak:



I roża Baronesse której nie chciałam a która znalazła tu przytulisko:



Jest tu mnóstwo pracy, to miejsce trzeba stale użyźniać bo tu żywy piach, jeszcze gorszy niż na mojej rabacie no i w suszę wszystko wysycha. Kiedy stamtąd wracam przechodzę koło Sympathii, zobaczcie jak wygląda teraz:







Ona jeszcze pokaże co potrafi, będą z niej ludzie czyli róże :lol: Jedyny na razie kwiat Polki:



Ale już są nowe przyrosty:



Dobrze radzi sobie Artemis:



I Zaczęła sie rozrastać Crimson Siluetta (kosiarka konieczna ale się nie wyrabia ;) ):



Trawa rośnie jak zwariowana po tych ciągłych deszczach. Kwitnie Sahara:





Krówki na wypasie:





Powciskane między choinki coby nikt w nie nie wjechał co już się zdarzyło. No i ten co się wyrwał całkiem niepotrzebnie, mikrus jeden, miał rosnąć a nie jakieś pąki sobie wymyślać:





Mam nadzieję że innym to do głowy nie przyjdzie bo co ja z nimi zrobię jesienią jeśli nie będę mogła ich wstawić na strych :angry:

Wraz z tym pachnącym floksem życzę wszystkim miłej niedzieli :)































'
Ostatnio zmieniany: 24 Lip 2026 20:01 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, Perełka, ewakatarzyna, doras, Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 24 Lip 2026 22:45 #896220

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1388
  • Otrzymane dziękuję: 5430
Słonecznica niewinniątko,a jak się rozpanoszy to tak zaplącze podłoże, że trudno wyrwać tę plątaninę korzeni i trzeba szpadlem kopać .Lezie sobie wszędzie gdzie wolne miejsce.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 25 Lip 2026 09:29 #896228

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Tam akurat może, hektary piasku :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 26 Lip 2026 09:58 #896250

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7940
  • Otrzymane dziękuję: 37625
Mimbla wrote:

I ciekawa rzecz ale zarówno pomidory jak ziemniaki całkowicie wolne są od chorób, bez jakichkolwiek oprysków:

Zarodniki ZZ w temperaturze >30°C giną.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 26 Lip 2026 10:03 #896251

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Jak milutko :laugh1:
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 07:52 #896294

  • doras
  • doras's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 270
  • Otrzymane dziękuję: 901
Mirko, u Ciebie jak zawsze całe piękne bogactwo gatunków i kolorów. I ruch na rabatach :)
Jak popatrzyłam na Twoje roszady irysowe, to przyszło mi do głowy, że może też dosadzę coś nowego. Na początku lipca Krysia z FF obdarowała mnie czterema nowymi, pięknymi odmianami. Ale po wywaleniu szałwii, która u mnie rosła jakoś tak brzydko, znowu pojawiło się trochę nowego miejsca. Myślałam o kocimiętkach lub perowskii, ale chyba natchnęłaś mnie swoimi irysami na zmianę planu :)
Pozdrawiam, Dorota
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 10:40 #896303

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Oczywiście że irysy :P Coraz więcej susz się zdarza a one to znoszą bez szemrania. I jak kwitną :woohoo: Nie będę już zamawiać nowych chociaż siedzi mi w głowie kilka jak Toronto, Secret Past albo Repertoire. Może kiedyś.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, doras

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 11:23 #896307

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1837
  • Otrzymane dziękuję: 5686
Mirka czy Ty widziałaś superceny na all :silly: ?? Moja Wanilka za 50PLN??? Może warto zacząć narzekać na irysy
Taka paskuda Ci się podoba? ;) wiki.irises.org/TbPthruT/TbRepertoire#&gid=1&pid=24
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 16:25 #896315

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Cóż, podoba mi się to co mi się podoba. Mój ogród jest dla mnie, nie żeby się innym podobał, a co do wzmiankowanej odmiany to tu jest przerysowana, w rzeczywistości jest bardziej pastelowa:

wiki.irises.org/TbPthruT/TbRepertoire#&gid=1&pid=12

A co do cen to zobacz jak śmignęły w górę w Zielonym do Góry, jeszcze dwa lata temu te po 25 zł to były te drogie a teraz taniej prawie nie znajdziesz, chyba jakieś ogryzki.
Ostatnio zmieniany: 27 Lip 2026 16:28 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Klarkia25

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 17:20 #896317

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1837
  • Otrzymane dziękuję: 5686
No ja myślałam że masz poczucie humoru :rotfl1: Przecież on jest piękny, te pozostałe też. Mogłabym wszystkie zagarnąć do siebie. Ja to za Tobą Mirkacały czas łażę i od razu oglądam jak coś wrzucisz.
A na all to właśnie ich, ZdG
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 27 Lip 2026 21:48 #896325

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
No patrzcie ludzie, nie dość że gustu nie ma to jeszcze poczucia humoru brak ;) No dobrze, "Nie żartujcie w ten sposób" jak mówiła mała Emilia kiedy podejrzewała że mamy z niej bekę a raczej z tego co aktualnie wykręciła.
Ceny irysów z ZdG to pikuś przy cenach hodowców za najnowsze kreacje które potrafią kosztować kilkaset złotych a podejrzewam że niektóre dużo więcej. A my sobie skromnie i grzecznie poczekamy aż za kilka lat stanieją bo tak zawsze jest :happy:

Walki z zielskiem ciąg dalszy, przerywany ulewnym deszczem co mnie niezmiennie cieszy chociaż na zdrowy rozsadek to już by starczyło ale ja mam jakąś traumę po suszach i choćbym się topiła to chcę wody. Ścieżka wreszcie uwolniona od zielska, na samej rabacie nie jest najgorzej bo co większe już wcześniej wyrwałam ale całego dnia nie da się na to poświęcić, trzeba przerabiać morele na dżemy, za chwilę jabłka na przeciery i w ogóle normalnie żyć. To co robię z irysami powinnam też zrobić z liliowcami ale szczerze mówiąc przeraża mnie to, dużo tego a kopanie nieporównywalne z kopaniem irysów, raz że siedzą głębiej i trudno je wyciągnąć a dwa, co zrobić z setkami sadzonek. Nie mam teraz czasu robić paczek i rozsyłać, wyrzucać szkoda no i tak siedzą z roku na rok kwitnąc słabiej.
Róże coraz śmielej produkują nowe czerwone pędy, które będą, mam nadzieję, zakończone pąkiem w swoim czasie. Golden Gate ma już spore przyrosty:





Ale nie czarujmy się, gdyby nie ostatnie deszcze to by tak nie było, nie dałabym rady wszystkich podlać i to w takiej ilości. Madame też się przymierza:



Całkiem fajnie Artemis która prawie nie kwitła w czerwcu:







Gdybym ją we właściwym czasie przycięła byłoby tych pąków znacznie więcej ale trudno. Jej sąsiadka Skyline trochę się ruszyła bo wcześniej prawie nie rosła, chyba nie lubi suszy i gorąca:



Obok niej Lampion który przemarzł do samej ziemi i bardzo długo nic się nie działo tak że przemyśliwałam już kogo by tu na zastępstwo:



Żyje dlatego że nie byłam w stanie nic mu zrobić gdy był na to czas. Żyje też a nawet ma sporo nowych liści Rosarium U. która była prawie goła i tylko czekałam kiedy będą mogła stanąć na nogi i utrzymać szpadel:



Czyli co? Nie wyrzucamy, czekamy a czasem zdarza się cud. Natalie cudu nie potrzebowała ale czasu już tak, wszystkie kwiaty spalił jej skwar, została przycięta a teraz pojawiają się młode czerwone listki chociaż dość wolno to idzie, myślę że może być głodna. Zresztą wszystkim im nawóz by nie zaszkodził ale oczywiście podawany z wodą a nie posypowy bo to już trochę późno.



Po drugiej stronie Komciaczek (Comte de Chambord) cały w nowych ładnych listkach a i pąków chyba można się spodziewać:



Za to nie umiem zmusić Ghity do rośnięcia a chciałabym móc powąchać te przecudnie pachnące kwiaty bez kładzenia się płasko na glebę:



Czy ten jeden pęd będzie początkiem jakiegoś nowego otwarcia? Zobaczymy. Rzut oka na łączkę:



Tam się siedzi i natycha śpiewem ptaków z pobliskiego lasku a śpiewają cudnie, zwłaszcza kosy. Jak się ma czas się siedzi czyli ja raczej nie siedzę. Obok domowa plantacja sów; a mówiłam: pod sosenką nie kosić! One potrzebują mieć wokół trawkę a nie wysuszony ugór.



W tunelu wcale nie widziane mile niespodzianki:





Przycięte nie tak dawno szałwie mają już gdzieniegdzie pączki:



Bardzo mi się podoba ta nowa pysznogłówka, ma piękny kolorek:





Jeszcze parę liliowców na rabacie:







W domu Blossom Peacock:



Kolejny już się szykuje, one tak mają.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, ewakatarzyna, doras

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 28 Lip 2026 21:18 #896349

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
Uff..!!



Zostały brzegi całkiem z tyłu ale to już jutro. Teraz swoje pięć minut mają floksy:









Wciąż jeszcze ostatnie liliowce:











Rabata nie wygląda jakoś harmonijnie ale ważniejsze dla mnie jest to że irysy zostały ogarnięte, to taka inwestycja w przyszłość:



Na łączce, piękny bladoróżowy przetacznik:



I cynie które zwykle tu nie chcą rosnąć a w tym roku proszę bardzo, co może deszcz:



Jakieś ślazowate ale nie wiem dokładnie jakie:





Dojrzewają jabłuszka Discovery:





A papierówka gubi owoce szybko, trzeba się spieszyć:'



Pierwsze pomidorki:



Kicia i pelargonie :)



Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, ewakatarzyna, doras, Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 30 Lip 2026 20:05 #896441

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1710
  • Otrzymane dziękuję: 5927
A dzisiaj zrobiłam sobie dzień lenia :silly: Jedyna praca wykonana dziś to podlanie róż z nawozem bo trzeba upuścić deszczówki z zasobnika żeby zrobić miejsce, zapowiadają kilka dni z burzami i deszczami. To by było idealnie na moje irysowe rabatowe roszady, nie chciałoby mi się tego wszystkiego podlewać. A tutaj irys którego już z żalem żegnałam a on zmartwychwstaje:



To jak widać Local Color, zawsze z takimi irysami warto poczekać bo czasami zajmuje im cały rok nim się zdecydują rosnąć. Tak się zachował In Love Again a teraz ma już dwa piękne pióropusze liści. Kwitną późne liliowce, m.in. Entrapment którego reklamują jako, ha ha, niebieski:





Wytężam wzrok ale niebieskiego tam nie widzę. Pięknie teraz kwitnie staruszek Tejas, mam dla niego dużo sympatii:





I aktualna liliowcowa królowa rabaty, Queen of Roses:





Co prawda dużej konkurencji do korony to ona teraz nie ma. Grzeczny i nie pchający się na żadne podium Summer Wine:





I jeszcze maleństwo Temple Bells:



A przed nim coś czego nie umiem zidentyfikować, nie pamiętam co tam posadziłam, dopiero się przymierza:



Przycięte ostróżki mają już nowe liście i sądzę że wkrótce pokażą się kłosy kwiatowe:





Chyba im jutro podsypię nawóz do kwitnących, problem w tym że część już dostała a ja nie pamiętam które. Szałwie też startują nowymi listkami:



Ja koszę nad samą ziemią, tak jest najlepiej. Moje dwa nowe słoneczniczki mają się dobrze:





To Bonfire Sunset i Funky Spinner. Postanowiłam zadbać o chryzantemy bo dotąd przypominało mi się o nich dopiero jak kwitły; nie powalają wielkością, raczej z roku na rok jest ich mniej obiętościowo:









Dostały pod nóżki kompost i trochę nawozu a deszczyk uprzejmie dba żeby nie miały sucho. Za to złocień czerwonawy Clara Curtis szaleje, zagarnia coraz więcej miejsca:



Są dwie kępy i obie tak się rozrosły. Zresztą i wysokie chryzantemy podobnie, zwłaszcza Orchid Helen i bordowa NN.
Piwonie teraz wyglądają lepiej niż na początku czerwca, to wyłączna zasługa deszczu:







Zaczynają kwitnąć hortensje, mam byle jakie i w suche lata prawie nie kwitną, tym razem też zasługa wody z nieba:









Nową Diamant Rouge zniszczył Baton. Rozchodnik Orange Xenox:



Większość rozchodników wylądawała u Ali na łączce, mam coraz mniej miejsca. Floksy, też coraz mniej:







Datury, pierwsze pąki:





Róże pomalutku do przodu, nawet te co całkowicie zawiodły w czerwcu teraz wyglądają lepiej i może zakwitną; Rosarium Uetersen:





Nowe liście i pąki a były gołe badyle w stanie zejściowym. Obok Wellenspiel, wszystkie kwiaty na dole i i brak ładnego pokroju ale przynajmniej zaczęła się rozrastać:





To wszystko nowe pędy bo ubiegłoroczne zaschły. Polka też ma nowe i też żadnego ogarnięcia jak chodzi o pokrój:



Zauważyłam to u wielu że pędy które zimą podmarzły przez jakiś czas dawały radę a potem się poddały, liście żółkły a sam pęd stopniowo zamierał, może trzeba było ciąć ale zdawało mi się że to zbyt późno na radykalne cięcie i młode pędy nie zdążyłyby zdrewnieć przed zimą. Nowe pąki Bengali:



Nawet Amber Queen próbuje się odbić od ziemi a już z nią było źle:



Nowe pędy Postilliona:



I z pąkami Alexander MacKenzie:





U stop PSC taka sama trawa po pas a skosić nie ma komu bo są ważniejsze zajęcia:



Komciaczek bardzo dobrze, coraz więcej pąków:





I ten pędzik co wyrósł obok też ma:



Kwitnie Sahara:





I dwa pierwsze kwiatki drugiego kwitnienia Luizy, chociaż to może raczej przedskoczki są bo większość pąków jeszcze mała:



Ostatnio zmieniany: 30 Lip 2026 20:11 przez Mimbla.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Rumianek, Borowska

Trochę wszystkiego czyli Ogród Mimbli 31 Lip 2026 09:35 #896450

  • Borowska
  • Borowska's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 109
Dzień dobry Mirko!

Piękny widzę i rozległy ogród , podziwiam chęci i zapał. U mnie ten w zaniku , lata i mniej dobre zdrowie zrobiły swoje. Cieszy fakt ,że masz możliwości, chęci i siły do prowadzenia takiego wspaniałego kawałka ziemi.
Przyszłam na rewizytę, bardzo wolno w ten upalny okres roku daje się ogarnąć bieżące potrzeby, ogórki , pomidory i inne warzywa są wekowane. Przyjdzie jesieni czas i obejrzę cały wątek.
Pozdrawiam ciepło
Wyjątki (dozwolony użytek czyjegoś zdjęcia)

Cytat: Wolno wykorzystać fragment lub pomniejsze zdjęcie w celach edukacyjnych, krytycznych lub w analizach, o ile podasz imię autora i źródło.

Pozdrawiam Wszystkich,
Beata-Bacia
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.921 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum