No i lipiec nam się skończył, kiedy?? Dla mnie szczególnie to lato wydaje się krótkie bo z przodu "urwało" mi półtora miesiąca. Ale jest pięknie, ciepło, zielono bo deszczyk o nas nie zapomina, w sobotę znowu napadało 400 litrów

I nawet tej wody nie trzeba brać bo wszystko podlane. A dziś jeszcze pachnie wokół skoszoną trawą, takie lato to ja lubię. Teraz jest czas floksów, ich nawet więcej niż pięć minut, jak zaczną przekwitać, zetnę główną wiechę i powinny jeszcze zakwitnąć na bocznych pędach, już nie tak obficie ale zawsze. Zostały już tylko różne odcienie różowego najczęściej z oczkiem, czerwienie, korale i ciemne fiolety w odwrocie, i tak były długo, prawie dziesięc lat, nie odmładzane, praktycznie nie zasilane a nawet wodę miały prawie wyłącznie z nieba (co do opieki to wszyscy wiedzą

).
Zakwitł nieznajomy:
Przypomniało mi się, to prezent urodzinowy od bratanicy Kamili sprzed trzech lat, tyle że nie kwitł. Ładny. Aten, podeschnięty bo rośnie na skraju rabaty, trzeba by obciąć suche końcówki liści tylko kiedy?
Jest więcej takich suchych. Queen of Roses, zmieniła image bo pęd wpakował się w środek piwonii i tam rozwinął pąki;
Różowa pysznogłówka, tak źle przeze mnie potraktowana zakwitła jednym pędem:
Rozrośnie się ale czasu trzeba. Niespodzianka, pierwsze pąki kwiatowe na siedmioletnich katalpach z nasion:
No, no, nikt nie oczekiwał. Czy inne mają jeszcze nie wiem, są trzy takie. Pierwsza, to z piątku:
A to dziś
Róże pomalutku się zbierają, nie jest to żaden wybuch kwiecia ale może będzie jeszcze trochę; Natalie:
Wciąż mała Skyline:
Artemis:
Nawet nieruchawy Amadeus coś wypsnął:
Dość dziwnie rośnie Wellenspiel, wszystkie kwiaty na dole i dopiero teraz wytworzyła jeden mocny pęd, byłoby dobrze gdyby było ich więcej ale może nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tej sprawie:
Jej sąsiadka Crimson Siluetta:
Polka coś konkretniejszego, wycięłam jej niedawno wszystkie brzydkie podsychające pędy:
Ma dużo takich młodych mocnych pędów. Jeszcze kwitnie Lambada ale ma już nowe pąki:
Na łączce kwitną pięciorniki:
Lewizje:
Jeszcze jedna słonecznica:
I słoneczniki, ten jest najniższy, pozostałe przekroczyły już dwa metry wysokości:
Jak myślicie kto to? Trzy Blossom Pikoki:
Dwa z nich jak widać jeszcze nie zdążyły zasuszyć pędów kwiatowych z niedawnego kwitnienia, one są po prostu poza konkurencją jak chodzi o kwitnienie na okrągło. Bolero x Flamenco Queen:
I ten który nie wiem co sobie myśli, przecież jak przekwitnie to nic już z niego nie zostanie:
To Apple Blossom x Bolero. Na parapecie aktualnie otwiera pak Apple Blossom x Showmaster.