Agatko witaj .... Cieszę się bardzo, że jesteś, brakowało mi Ciebie
Marysiu a może mają stanowisko zbyt dobre???

Sasanki lubią piaszczystą, przepuszczalną glebę, ubogą w składniki odżywcze, i słoneczko. Jeśli ziemia jest gliniasta, zasobna w ,,witaminki,, to mogą słabo rosnąć i zamierać. W takiej sytuacji warto posadzić je na skalniaczku, lub podwyższonej rabatce , wtedy świetnie sobie radzą
Majeczko tu znalazłam link do ściągnięcia Picasa
picasa.google.pl/intl/pl/
Zainstaluj sobie na kompie i wtedy wszystkie zdjęcia jakie wgrasz będą w nim. Jeśli już to będziesz, miała to na Pw napiszę Ci dalej jak przesyłać zdjęcia, to proste i pewne

Ale widzę, że i bez tego programu sobie świetnie poradziłaś z fotkami
Madziu bardzo się cieszę, że jesteś i liczę na Twoją stałą obecność

Faktycznie kolorów i form u mnie dostatek...ale tak lubię najbardziej

Cieszę się, ze nie masz wrażenia chaosu i bałaganu.... to wszystko dzięki dużej ilości zieleni, która jest tłem dla kolorowych kwiatów i to wszystko scala i uspokaja

Zaskoczyłaś mnie troszkę tym, że sasanki nie chcą u Ciebie rosnąć.... one kochają piaseczek i glebę ubogą w substancje odżywcze.... tak jest i u mnie .... może spróbuj jeszcze raz
Halinko cieszę się , że podobają Ci się

Najpiękniejsze kępy niestety zestarzały mi sie, nie wszystkie w porę podzieliłam, żeby przedłużyć im życie... ale już te młodsze osiągnęły spore rozmiary, więc nie smucę się z tego powodu...
Sasanki białej niestety nie udało mi się kupić, u mnie beznadziejny wybór, a ja mało gdzie jeżdżę...... w ogóle mam tylko ciemne kolory sasanek i bardzo chciałabym posadzic jasne - biel, różne odcienie różu.... Moje siewki też wszystkie ciemne

....
Aguś cieszę sie bardzo, że podoba Ci się mój ogródek i cieszę się, że zaglądasz

Sasaneczki to moje ukochane wiosenne kwiaty, zawsze bardzo na nie czekam.... teraz mają swoje 5 minut.... chociaż niektóre już przekwitają....
Adrianie witaj

Pytasz o tajemnicę w uprawie sasanek.... otóż piaszczysta, dobrze przepuszczalna gleba o niewielkiej ilości składników odżywczych i słoneczko.... i to cała tajemnica .... rosną sobie same, bez najmniejszej ingerencji

Żurawki to również jedne z moich ulubionych roślin, pięknie wyglądają o każdej porze roku i moim zdaniem pasują wszędzie

Wciskam je w każdy najmniejszy kącik

Na rododendrony baaaardzo czekam, u mnie mają jeszcze bardzo zaciśnięte pąki, więc to potrwa zanim zakwitną... ale azalie japońskie już za momencik
Bardzo się cieszę, że serniczek smakował Twojej rodzince i wszedł na stałe do domowego menu
Edytko 
U mnie sasanki w bardzo różnym stadium.... niektóre już przekwitają, inne w pełni kwitnienia a jeszcze inne dopiero zaczynają rozkwitać

Gdyby nie te upały, to jeszcze długo zdobiłyby ogródek, ale przez gorąc szybko przekwitną....
Jolu dziękuję, bardzo się cieszę , ze fotki podobają Ci się

Pytasz, czy na dłużej....a pewnie, że tak

minęła zima, jest już co pokazywać, z dnia na dzień więcej kwitnień, więc jestem

Zimą jakoś tracę zapał ogrodowy.... tym bardziej, że ogródek już napchany po brzegi, więc i stronek z roślinkami nie przeglądam, żeby nie robić próżnej chęci
Eluniu sasanki to niestety nie są długowieczne roślinki, po około 5 latach zanikają. Ja, żeby tego uniknąć rozsadzam stare kępy. Wtedy żyją znacznie dłużej.... właśnie ta największa czerwona jest ostatnio dzielona. W tym roku wypadła mi piękna ciemo-fioletowa kępa, którą nie zdążyłam się wcześniej zająć i podzielić.... bardzo mi jej szkoda...