TEMAT: Po co ta chemia

Po co ta chemia 21 Lip 2019 10:18 #668640

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2131
  • Otrzymane dziękuję: 2801
Pol wrote:
Za dużo roboty.
Tu nie chodzi o robotę, ale o kubki smakowe i przyjemność z jedzenia, szczególnie zupy dyniowej i tylko dyniowej, w smaku orientalnym, z olejem dyniowym, z prażonymi pestkami dyni, mleczkiem kokosowym i zapiekanymi grzankami suto sypanymi żółtym serem. Tu naprawdę nie chodzi o robotę tylko o całkiem co innego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adrian89, Pol


Po co ta chemia 21 Lip 2019 10:45 #668651

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9095
  • Otrzymane dziękuję: 12208
Co do roboty, to jeżeli w jesieni porobię sobie sosy pomidorowe, czy zamrożę pure dyniowe to potem wystarczy to zmieszać w odpowiedniej proporcji z rosołem, dodać przyprawy np takie jak Iwona proponuje i danie gotowe. Dosłownie 15 minut.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adrian89, rychu44, patrycja, Pol, y_y, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 11:20 #668660

  • Kaskawel
  • Kaskawel's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 411
  • Otrzymane dziękuję: 1872
Tak w temacie robaczywych owoców, to w przydomowym sadzie nie trzeba pryskać insektycydami. Mój brat używa pułapek feromonowych i już nie pamiętam kiedy ostatni raz zjadłem coś robaczywego.
Za tę wiadomość podziękował(a): rychu44, patrycja, Pol, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 11:21 #668661

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • śląsk strefa 6b
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 4708
Dokładnie, zgadzam się z powyższymi paniami, gdyby patrzeć na robotę to po co samemu siać i bawić się w warzywnik, można iść do sklepu i kupić gotowce.
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 11:21 przez Adrian89.
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja, Betula, Pol, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 11:31 #668664

  • mandorla
  • mandorla's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • ogród w 6b, serce w 7a
  • Posty: 783
  • Otrzymane dziękuję: 1619
Emalia112 wrote:
zupy dyniowe co drugi poniedziałek do maja, placki lub omlety dyniowe też do maja, ale co drugi piątek.
:supr3: :supr3: :supr3:
Mój warzywnik jest rozmiarowo taki raczej... chusteczkowy. Staram się nawozić naturalnie, póki co głównie obornikiem granulowanym, bo kompost dopiero się robi :drink1: . Chemicznych środków ochrony na razie udaje mi się unikać, ale według mnie wszystko jest kwestią wyważenia potrzeb i możliwości - grusze na rdzę na pewno będę pryskać, bo już widzę, że się bez tego nie obejdzie, a i glifosat z pędzelkiem pójdzie w ruch, bo inaczej w życiu się nie pozbędę resztek po mirabelkach (to dziadostwo jest żywotne jak najgorszy chwast) ani ligustru i berberysu wrośniętych w takich miejscach, w których po prostu nie da się ich wykopać.
Na szczęście moi najbliżsi działkowi sąsiedzi działają podobnie; przyznam, że liczba otrzymanych przy okazji walki z darnią "dobrych rad" od tych dalszych działkowców w stylu: co się pani tak męczy, trzeba wszystko roundupem zlać i spokój, nieco mnie przeraziła. Nic dziwnego, że przy takim podejściu potem są kłopoty. Odnosząc się do analogii Piotra - to trochę tak, jak na każde, drobne przeziębienie serwować od razu antybiotyk, albo od razu kilka, co tam, przecież po to są! ;)
Nic nie napełnia serca takim smutkiem, jak symetria. Symetria bowiem to nuda; nuda zaś to dno smutku. - V. Hugo

Gdzie by to upchnąć?
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 11:32 przez mandorla.
Za tę wiadomość podziękował(a): rychu44, patrycja, Pol, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:00 #668698

  • Pol
  • Pol's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
  • Otrzymane dziękuję: 180
Adrian89 wrote:
Dokładnie, zgadzam się z powyższymi paniami, gdyby patrzeć na robotę to po co samemu siać i bawić się w warzywnik, można iść do sklepu i kupić gotowce.

Takich pomidorów jakie rosną mi w ogródku to w żadnym sklepie nie kupię.
Praca w ogródku to jest wysiłek, trening zdrowotny i kondycyjny.
Jak przyniosę 50 konewek wody to od razu czuję się zdrowszy i silniejszy.
Praca w kuchni nie ma takich zalet.
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 13:19 przez Pol.

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:03 #668701

  • Pol
  • Pol's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
  • Otrzymane dziękuję: 180
Nimfa wrote:
Aby pomidor został w pełni wykorzystany przez organizm, warto do świeżych pomidorów lub ich przetworów dodać kilka kropli oliwy lub oleju. Likopen jako substancja rozpuszczalna w tłuszczu wchłonie się wówczas znacznie lepiej. :)
Na ogół jem pomidory z bułką z masłem. :)
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 13:20 przez Pol.

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:07 #668702

  • Pol
  • Pol's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
  • Otrzymane dziękuję: 180
tilia66 wrote:
w smaku orientalnym
Wolę polskie tradycyjne smaki. :)
Preferuję produkty do jedzenia które nie wymagają długiego przyrządzania, przetwarzania, doprawiania, przyprawiania.
Jeżeli jakiś pokarm jest naprawdę dobry to nie wymaga przypraw.
Przyprawy są potrzebne żeby z czegoś mało apetycznego zrobić coś dającego się zjeść.

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:29 #668710

  • zdravko
  • zdravko's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 398
  • Otrzymane dziękuję: 320
Adrian89 wrote:
Sam używam z chemii tylko nawozów i glifosat - pędzelkiem do farbek smaruje liście milinu i juki które wychodzą u mnie 4 rok i za diabła nie chcą dać za wygraną. Jednak jest to stosowane wyłącznie na daną roślinę której chce się pozbyć.
Nakryj nieprzepuszczającym światła czymś,folia ,garnek i samo zdechnie,ewentualnie eksterminacja fizyczna,czyli cały czas ścinanie, nie ma prawa przeżyć nawet rdestowiec.
Za tę wiadomość podziękował(a): patrycja, Pol

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:37 #668714

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3294
  • Otrzymane dziękuję: 8126
Emalia112 wrote:
Co robię ? zupy dyniowe co drugi poniedziałek do maja, placki lub omlety dyniowe też do maja, ale co drugi piątek.

Dorzucę do tej listy kopytka dyniowe, pieczone frytki, kotlety, risotto, gulasze i pyszne ciasta (zwłaszcza dyniowe 3-bit z przepisu Słowikowo stało się naszym tradycyjnym ciastem na 11-go listopada, pyszne). Nasz dział kulinarny pełen jest przepisów na pyszne potrawy z dyn i cukinii.
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Pol

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:42 #668716

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3294
  • Otrzymane dziękuję: 8126
Pol wrote:
tilia66 wrote:
w smaku orientalnym
Jeżeli jakiś pokarm jest naprawdę dobry to nie wymaga przypraw.
Przyprawy są potrzebne żeby z czegoś mało apetycznego zrobić coś dającego się zjeść.

Spróbuj pomidory pokroić w plastry i skropić winegretem ze świeżej oliwy, octu, posiekanych świeżych bazylii i oregano. Może zmienisz zdanie. Taki prosty winegret przenosi pomidory na inny poziom smakowy.
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Pol, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 13:45 #668718

  • Pol
  • Pol's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
  • Otrzymane dziękuję: 180
Moje są tak przepyszne, że wszelkie dodatki mogą je tylko popsuć.

Po co ta chemia 21 Lip 2019 14:03 #668719

  • Kaskawel
  • Kaskawel's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 411
  • Otrzymane dziękuję: 1872
To o czym piszecie, to przecież czysta alchemia :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Pol, UllaM, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 14:33 #668721

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 10477
  • Otrzymane dziękuję: 24691
Nie sądziłem , że mamy tu na forum aż tylu chemików ?. :eek3: :rotfl1:
Za tę wiadomość podziękował(a): Pol, anaka

Po co ta chemia 21 Lip 2019 14:51 #668725

  • patrycja
  • patrycja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 724
  • Otrzymane dziękuję: 1766
Pol wrote:
Najbardziej deficytowy jest na ogół azot.
Każda gleba zawiera wapń, magnez, potas, fosfor.
Co złego jest w nawozach azotowych że nie mogą być stosowane w rolnictwie ekologicznym?
Mogą:) Wymieniając w poprzednim poście przykładowe nawozy mineralne specjalnie pominęłam azotowe, bo nie chciałam reklamować. Zerknij sobie na Fertil Bioilsa. Co prawda to się tak nazywało jak kupowałam kilka lat temu, a teraz chyba tylko Bioilsa, ale.. jest toto dopuszczone do stosowania w rolnictwie eko.

Skład:
Azot organiczny (N) - 12,5%
- w tym rozpuszczalny w wodzie - 5%
Węgiel organiczny (C) pochodzenia biologicznego - 40%
Ekstrahowalny węgiel organiczny (C) / Całkowity węgiel organiczny - 95%
Materia organiczna - 70%

Podobno azot z tego nawozu uwalniany jest przez dłuższy okres czasu niż np. z nawozów typu saletra. Jest tam prawdopodobnie dostępny w kilku formach, również w tej trudniej wypłukiwanej z gleby, która aby zostać przyswojona przez rośliny, musi się najpierw pod wpływem czegoś tam w glebie przekształcić w inną i jakiś czas to trwa. Ale.. chemikiem nie jestem;) Zostało to przeze mnie wyczytane. Szukałam jeszcze na szybko jednej strony, węgierskiej chyba, na której było dokładniej opisane jak to działa, ale nie mogę teraz znaleźć.

Warto zajrzeć na tę listę nawozów mineralnych dopuszczonych do stosowania w rolnictwie ekologicznym, a publikowaną przez instytut w Puławach - można się miło zaskoczyć;) Tak wiecie, na zasadzie "sypię mineralne, ale jestem eko" :P Ja tak mam;)

Z drugiej strony, tak sobie myślę, że azot dość łatwo uzupełnić w uprawach eko np. gnojówkami z pokrzyw, czy innych roślin? Tylko trochę trudno "wycelować" w odpowiednią ilość.

Dziękuję Kreciku za informacje na temat wypłukiwania potasu na glebach lekkich :flower1:
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 15:13 przez patrycja.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Betula, Pol

Po co ta chemia 21 Lip 2019 17:25 #668744

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • śląsk strefa 6b
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 4708
zdravko wrote:
Adrian89 wrote:
Sam używam z chemii tylko nawozów i glifosat - pędzelkiem do farbek smaruje liście milinu i juki które wychodzą u mnie 4 rok i za diabła nie chcą dać za wygraną. Jednak jest to stosowane wyłącznie na daną roślinę której chce się pozbyć.
Nakryj nieprzepuszczającym światła czymś,folia ,garnek i samo zdechnie,ewentualnie eksterminacja fizyczna,czyli cały czas ścinanie, nie ma prawa przeżyć nawet rdestowiec.

Bez szans. Milin wychodzi w promieniu kilku metrów w różne strony, nakrywanie nie ma sensu. Bo to trzeba zniszczyć od korzenia.

Polco do smaku w sklepach czy na targowiskach idzie teraz znaleźć różne smaki kolory i kształty, więc argument o wybitnych smakach do mnie nie trafia. Mogę to uznać za wmówienie sobie, że jest lepszy, jak inni wmawiają sobie że bez chemii warzywo lepsze w smaku(ironia). Do tego mogłbym się przyczepić co do zdrowotności, że masło to tłuszcz zwierzęcy więc oliwa w tym przypadku by wygrała. Ale sam sobie odpowiedziałeś, że chodzi o smak dlatego dziewczyny robią przetwory, bo takich smaków nie znajdą w sklepie.
Ostatnio zmieniany: 21 Lip 2019 17:35 przez Adrian89.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pol

Po co ta chemia 21 Lip 2019 19:46 #668777

  • mirzan
  • mirzan's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 548
  • Otrzymane dziękuję: 808
Dotyczy pomidorów. Trafiłem na informację o zastosowaniu drożdży w ochronie roślin. Wypróbowałem, robiąc następującą miksturę: Szklanka cukru,rozpuszczona w 5 litrach wody, do tego włożona kostka drożdży piekarniczych. Fermentuje ok tygodnia. Do podlewania użyłem 5 litrów wody, do której wlałem ok 0,5 l płynu drożdżowego. Skutek zaskoczył mnie po tygodniu, pomidory ruszyły jak na drożdżach i są całkowicie zdrowe. Dodatkowa informacja, pomidory,ogórki,fasolkę,ściółkuję skoszoną trawą. Jesienią,resztki trawy przekopuję. Trawa rozkładając się wydziela amoniak [zapach],podejrzewam,że, następuje nawożenie dolistne,przez powietrze.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, patrycja, Betula, Pol, mandorla

Po co ta chemia 21 Lip 2019 21:35 #668807

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3294
  • Otrzymane dziękuję: 8126
patrycja wrote:
Z drugiej strony, tak sobie myślę, że azot dość łatwo uzupełnić w uprawach eko np. gnojówkami z pokrzyw, czy innych roślin? Tylko trochę trudno "wycelować" w odpowiednią ilość.

Skuteczność gnojówki z pokrzyw jest mocno dyskusyjna. Jedni twierdzą, że działa, inni że wręcz przeciwnie. Ostatnio nowy forumowicz pokazywał swoje pomidory doniczkowe nawożone wyłącznie gnojówką z pokrzyw. Powtórzę za Emalką: "Tak zagłodzonych pomidorów to ja jeszcze nie widziałam".
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Adrian89, patrycja, Pol, anaka

Moderatorzy: Adasiowa, Betula, Kasionek, Horti
Wygenerowano w 0.484 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum