Cześć Wam

po spacerze z psiakiem, jestem zmarznięta!!! Ładny mi maj, gdzie romantyzm i pachnące bzy, bluzy polarowe nie nastrajają mnie wiosennie, do tego rękawiczki

Wyciągnęłam nawet ciepłe ubranko Zużki, nie może zmarznąć po operacji, a wiatr jest bezczelny i lodowaty

Wyzłościłam się to teraz możemy przejść do sensowniejszych tematów. Podobno od czwartku ciepło, liczę na to bardzo, bo Larvanem zimna nie lubi, a datę ważności ma do 16 czerwca. I jak tu coś planować? Ostatnio zauważyłam jakieś dziwne liście na mojej jedynej hortensji bukietowej, Levance:
Nie wiem, co to jest i czy mam coś robić
Położyłam deskę koło rodków, w miejscu najbardziej opuchlakowo sponiewieranym /nieszczęśny Bariton

/, podobno dorosłe zarazy chowają się w takich miejscach w ciągu dnia, a wieczorem wychodzą na ucztę. Niestety ani jednego na razie nie złapałam. Nie wierzę, że ich nie ma, może wolą inne schowanka na drzemkę

Podłe.
Cześć
Dorota, witaj na forum i w moim ogrodzie

Nie wierzę, że z rodkami Ci nie po drodze, dogadacie się, a pod sosnami będzie im dobrze. Myślę, że Cię zachwycą.
Adela, dziękuję za wizytę. Paprocie i rodki /i inne kwasoluby/ to chyba bardzo klasyczne zestawienie, dla mnie najpiękniejsze. Z paprociami na słońcu nie mam doświadczenia, u siebie w miejscach najmniej zacienionych mam pióropusznika strusiego /jest piękny wiosną, potem brzydnie niestety/, jeszcze nerecznica mocna 'Pinderi' i nerecznica sagowcowa rosną z porcją kilku godzin słońca, ale to nie jest jednak zupełne słońce. Wiem, że paprotka pospolita wytrzymuje słońce i może z nią mogłabyś spróbować. Najlepiej poszperaj w wątkach paprociowych Oazy, tam piszą nasi eksperci, wiedzą wszystko i mają całe mnóstwo odmian.
Bożenko, piękność prawda
Martuśka, Fanny ma chyba koło 15 lat, ale myślę, że w dobrych warunkach rośnie koło 10 i tyle przyrasta, poprzednio tylko trwała i starała się przeżyć. Nie wiem, jak ją posadziłaś, ale w miarę możliwości zrób jej trochę luzu, bo warto, to niezwykle wdzięczna odmiana. I cudownie pachnie. Mam też Irene Koster, bladawiec jeden, ładnie pachnie, ale taka jakaś wymoczkowata
Aniu-Łatko, udany Twój M

Mój, bez złej woli, po prostu nie rejestruje niektórych obiektów i zjawisk. Zwłaszcza z zielonego świata, choć zauważa też sporo i docenia. No cóż, trzeba się uzupełniać. Z drugiej strony, nie byłabym zachwycona zbyt dużą aktywnością eM-a w sprawach ogrodowych, a już nie daj Boże z wtrącania się w rodzaj i sposób nasadzeń. I tak mruczy, że jest za dużo roślin
Siberko, a gdzież bym się ośmieliła kupić coś potajemnie?????

Nigdy w życiu, bez zatwierdzenia przez czynniki forumowe roślina, jak nic, zmarnieje

A może ten mój to nie Goldkrone. Muszę poszukać, nie interesowałam się takimi żółtkami wcale, bo są nieodporne na mróz, jak wieść niesie. Ale jak wpadł w ręce, żal było nie wziąć
Anatevka, bardzo jestem ciekawa, jaki będzie kolor