TEMAT: Z psami po Europie

Z psami po Europie 08 Wrz 2019 14:07 #675127

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 359
  • Otrzymane dziękuję: 820
Ale Was poniosło, na sam koniuszek obcasa ! Morze Jońskie cudowne, ale napisz jak znosicie to tempo, bo jednak przemieszczacie się dość szybko. Przesyłam Wam "dużo" pomyślnych wiatrów. :bye:
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka


Zielone okna z estimeble.pl

Z psami po Europie 10 Wrz 2019 08:52 #675269

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Marysiu, wcale nie musimy znosić tempa, podróżujemy sobie w sumie powoli, z góry sprawdzamy, ile czasu może nam zabrać kolejny odcinek i miedzy innymi pod tym kątem rezerwujemy noclegi; a dwa tygodnie tylko na plaży - tego mój małżonek by nie wytrzymał :happy: . Tym razem mamy dodatkowy komfort, bo nasz "ostatni dom", na czubku "buta", to własność teściów mojej starszej córki. Normalnie go wynajęliśmy, nie jesteśmy w bliskich relacjach - ale przynajmniej robiąc krótkie wycieczki bezpiecznie możemy zostawić psy, przez dwie-trzy godziny nic nie nabroją.
Jedna z takich króciutkich wieczornych przejażdżek do Gallipoli. Salento w starożytności było skolonizowane przez Greków, świadczy o tym wiele nazw. Gallipoli - "piękne miasto". Zwłaszcza starówka, położona na wysepce połączonej z lądem szesnastowiecznym mostem.
Z mostu widok na port jachtowy i stare miasto z twierdzą





Zmierzcha - aparat wariuje







Duomo s. Agata



Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie rozglądała za roślinami; ten oleander po drodze do plaży to chmura korzennej woni



Nad lantanami chmary motyli; też pazie



A to - nie wiem co; rośnie w ogrodach, ale i sieje się, migrując nawet na pola. Może zajrzy tu Magda i pomoże...



Takie ogromne bugenwille



...ale moja ulubiona to ta. Jeszcze nie widziałam takiej pełnej.

Ostatnio zmieniany: 10 Wrz 2019 08:54 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, Amlos, Armasza, CHI, Carmen, MARRY, Jaedda, Nimfa, anaka

Z psami po Europie 10 Wrz 2019 13:10 #675282

  • Nimfa
  • Nimfa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 684
  • Otrzymane dziękuję: 4195
Urocze masywne miasteczka i ich uliczki dające wytchnienie i cień w skwarną pogodę. Korzystaj z niej w nadmiarze, bo trudno może sobie wyobrazić, ale w Polsce deszczowo, chłodno, wietrznie i brak widoków na słońce. Za to bardzo pomidorowo :)
Ogród - mój optymizm.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 10 Wrz 2019 20:26 #675299

  • Carmen
  • Carmen's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1779
  • Otrzymane dziękuję: 2871
Aniu zazdroszczę :eek3: , też uwielbiam Włochy, ale nigdy nie miałam okazji do takiej "slow" podróży. Natomiast to niebieskie to taka psianka, u nas w miarę dobrze rośnie w donicy, ale nie ma tak wielkich kwiatów.
Zielono pozdrawiam Iwona
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 10 Wrz 2019 22:28 #675316

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 13658
  • Otrzymane dziękuję: 9321
Aniu, bugenwillom spokojnie możesz skubnąć kawałek gałązki, szybko się ukorzeniają w wodzie :) Oleandry też :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 11 Wrz 2019 20:06 #675366

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Alino, może i szybko się ukorzeniają - ale nie mnie. Mam dwie lewe łapy chyba... :(
Poza tym, inaczej zapewne wygląda sprawa w przypadku lotu samolotem. Trzask, prask- i z Śródziemnomorza lądujesz z szczepką w domu, w godziwych warunkach. My powrót rozkładamy na ładnych kilka dni... Ale wciąż próbuję - a nuż kiedyś się uda?

Jedną z atrakcji Capo di Leuca są wycieczki stateczkami wzdłuż klifowego wybrzeża. Na pewnym odcinku woda morska wydrążyła dziesiątki jaskiń. Płyniemy i my.
Wyruszamy z porciku Torre Pali



Niedaleko znajduje się willa wybudowana dla Mussoliniego - przypomina łuk triumfalny w wspaniałym piniowym ogrodzie



Obecnie należy do firmy Piaggio (tej od skuterów)



Wody Morza Jonskiego przy przylądku Leuca stykają się z Adriatykiem; Morze Jońskie jest turkusowe



Adriatyk bardziej w tonacji ultramaryny



Leuca z morza



Dawniej małe łodzie wpływały do grot; teraz nie wolno



Przy tej grocie robimy postój kąpielowy; wszyscy za burtę!



Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Adasiowa, Armasza, CHI, Carmen, jagodka27, Nimfa, anaka, Bea612

Z psami po Europie 13 Wrz 2019 09:02 #675513

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Najbardziej znaną miejscowością w pobliżu jest Leuca - kurort już na początku ubiegłego stulecia - a chyba nawet wcześniej.

Lungomare, czyli deptak ;)



Bagnola - domek kąpielowy dla dam sprzed stulecia



Port jachtowy



Imponujące wille - w tej chwili w większości należą - co za niespodzianka :lol: - do banków.









Na północy Apulii królują trulli - na południu skromniejsze i służące celom gospodarczym pajara. W pierwszym rzędzie suszy się na schodkowatych dachach pomidory, papryczki, figi...



Na lewo od budynku widać usychającą oliwkę. To jest po prostu katastrofa. Bakteria xylella fastidiosa, przenoszona przez owady, uśmierca całe połacie gajów oliwnych liczących wiele setek lat :( . Widok jest straszny.



A to moje burki - bo mało je widać w tej "podróży z psami". Żeby nie było - drzwi do domu cały czas otwarte, ale lepiej wylegiwać się w słońcu pod śmietnikiem. :lol:

Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Adasiowa, CHI, Carmen, MARRY, Nimfa, anaka

Z psami po Europie 16 Wrz 2019 09:59 #675846

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Dorwałam się do internetu :P
Jednym z moim zdaniem najładniejszych i najciekawszych miast Półwyspu Salentyńskiego jest Otranto; korzenie ma oczywiście starożytne, było zamieszkiwane przez Greków, bizantyńczyków, germańskich Longobardów, Turków, Aragończyków... Ta mieszanka kultur i często dramatyczna historia odcisnęła jedyne w swoim rodzaju piętno.
Samochód trzeba zostawić w nowej części - i wzdłuż portu pieszo ruszyć ku zamkniętej murami części historycznej.







Żeby nie było - historyczne centrum to nie muzeum, w średniowiecznych budynkach najnormalniej mieszkają ludzie.






Za brama idzie się po wałach, trzeba uważać na bardzo śliskie wapienne płyty chodnikowe wydeptane przez stulecia.



Perłą Otranto jest katedra, zbudowana przez Longobardów w 11 wieku.



Rozeta to symbol miasta



Największe wrażenie wywarła na mnie krypta z podziemną kaplicą







Ale prawdziwy skarb jest w górnym kościele





To mozaikowa podłoga całej nawy głównej, stworzona przez longobardzkich mnichów - mahometanie zniszczyli wnętrze kościoła, ale posadzka ostała się.

(To nie moje nogi :happy4: )





Twierdzę zbudowali Aragończycy, którzy wypędzili Turków w 16 wieku





Skrzyneczka dipladenii



Wracamy widokową trasą wzdłuż czubeczka obcasa



I kiczowate zakończenie wycieczki



To jeszcze nie koniec ;)
Ostatnio zmieniany: 16 Wrz 2019 15:15 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Adasiowa, Armasza, CHI, Carmen, MARRY, Jaedda, Nimfa, anaka, Bea612

Z psami po Europie 16 Wrz 2019 20:00 #675887

  • Carmen
  • Carmen's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1779
  • Otrzymane dziękuję: 2871
Przepiękne, czekamy na cd. :hearts:
Zielono pozdrawiam Iwona
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Łatka

Z psami po Europie 16 Wrz 2019 20:16 #675889

  • Nimfa
  • Nimfa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 684
  • Otrzymane dziękuję: 4195
Łatko, próbuję się wczuć w klimaty, które pokazujesz, ale nie jest łatwo, kiedy ranki zimne, a liście przybierają jesienne barwy, - ale ogląda się z wielką przyjemnością, dziękuję. A czy Twoja Wnuczka już wie, że ma Babcię globtroterkę? :)
Ogród - mój optymizm.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, anaka

Z psami po Europie 16 Wrz 2019 20:53 #675890

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 359
  • Otrzymane dziękuję: 820
Aniu, pięknie przedłużasz nam wakacje :lev: , stają mi przed oczami kamienne katedry o piaskowych murach z rozetą, itd. itd.. Posadzka nadzwyczaj interesująca, dobrze że nie przykryta dywanem, jak to było przez długi czas w weneckiej Bazylice, chyba cała biblia pauperium pod nogami. :flower1:
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 17 Wrz 2019 21:33 #675998

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Marysiu - ta posadzka jest wielka, jak dwa boiska do koszykówki. Naprawdę robi wrażenie. A kamyczki - może centymetr na centymetr. Ludzie mieli cierpliwość...

Nimfo, moja wnuczka na razie głównie wie, że trzeba się przypiąć do cycusia mamy i mocno ciągnąć :lol: . W wieku 6 tygodni to i tak duża mądrość.
Jeszcze ma być kilka pięknych dni w Polsce- mam niezachwianą nadzieję.
To może o brzydkiej pogodzie w Salento?
Stolicą prowincji jest Lecce. Miasto uniwersyteckie, nazywane Florencją południa - w przeciwieństwie do stolicy Toskanii nie renesansowe jednak, a głównie barokowe, zbudowane przynajmniej w zabytkowej części nieomal wyłączni z miodowego piaskowca.
Tyle pozytywów.
Gdy wyprawiliśmy się do Lecce (koło 60 km), całą drogę ścigała nas burza,by na ulicach miasta przywitać nas ścianą deszczu. O rany! W dodatku w centrum koło południa wszystkie uliczki dosłownie zapchane parkującymi samochodami, mowy nie ma, by stanąć. A jeszcze towarzyszyli nam córka, zięć i pięciotygodniowa malizna :jeez:
I nie przepadam za barokiem. :happy4:
Najgorsze przeczekaliśmy w centrum handlowym :happy: .
Wczesnym popołudniem wyjrzało słońce.To spacerujemy...



Wilczyca pod drzewem - herb Lecce



Piazza Sant`Oronzo - centralny punkt miasta...





z rzymskim amfiteatrem; na Boże Narodzenie jest tam żywa szopka





Stoi tam też na kolumnie (prawie jak Zygmunt Waza w Warszawie) święty Oronzo, patron miasta - ale obecnie remontują go. ;) . Za to w dobrej kondycji jest chyba tysiącletnia oliwka



Wąskimi uliczkami (oczywiście śliskimi :jeez: ) kierujemy się ku Piazza Catedrale, mijamy kościół św. Ireny...



...i wychodzimy na wielką przestrzeń, zamkniętą z dwóch stron pałacem Seminario; należał do biskupów Lecce i był między innymi "fabryką" kastratów dla włoskich barokowych chórów



Budynek po lewej to katedra; mała w porównaniu z pałacem.



Dzwonnica nosi datę ukończenia budowy



Lecce było ostatnią wycieczką na Półwyspie Salentyńskim - ale to też jeszcze nie całkiem koniec. W drodze na północ, ale jeszcze w Apulii - coś ekstra.
Ostatnio zmieniany: 17 Wrz 2019 21:40 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Adasiowa, Armasza, CHI, Carmen, MARRY, jagodka27, Nimfa, anaka

Z psami po Europie 19 Wrz 2019 20:29 #676187

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9055
  • Otrzymane dziękuję: 25855
Jestem z powrotem.
Drogę do Wrocławia - dobrze ponad 2000 km - podzieliliśmy na trzy dni, za to pozwoliliśmy sobie na drobne oglądanka.
Odkrycie z trasy - Trani.
To niewielkie miasto nad Adriatykiem leży w północnej części Apulii. W średniowieczu było ważnym, bogatym handlowym portem, rywalizującym z Bari. I dziś nie wygląda biednie.
Wszędzie wokół - gaje oliwne



Autostrady z pasami ograniczonymi żywopłotem oleandrów - zdjęcie przez szybę.



W Trani jesteśmy koło południa -prawdziwi Włosi jedzą,nie włóczą się po ulicach B)





:dazed:

Szesnastowieczny kościółek św. Rocha - relatywnie "nowy"



A ten znacznie starszy - Ogni Santi, czyli Wszystkich Świętych. Od czasów krzyżowców był siedzibą templariuszy, tutaj byli zwożeni z Ziemi Świętej i leczeni ranni rycerze.





Templariusze są w Trani i dziś, naprawdę!
Dochodzimy do morza...



W tym budynku mieści się lokalna skarbówka ;)



...a kawałek dalej, nad samiuśka wodą - perła Trani, katedra z 11 wieku





Afrykańskie reminiscencje



Panowie w białych strojach to współcześni templariusze



Jak widać, nadal opiekują się chorymi, niepełnosprawnymi i starszymi, choc pod białym habitem mają eleganckie garnitury



Wnętrze - zdjęcie "zza winkla", akurat był ślub.



I jeszcze zamek - od przynajmniej dekady w remoncie (sądząc ze wzmianki w przewodniku wydanym w 2010)



Na koniec - parę fotek z ogrodu teściów mojej córki













i Dżeni - na zdjęciu 5 tygodni



Do następnej podróży! :flower1:
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Carmen, MARRY, jagodka27, Jaedda, Nimfa

Z psami po Europie 19 Wrz 2019 21:49 #676194

  • jagodka27
  • jagodka27's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 1121
Aniu gratuluję ślicznej wnusi. Bardzo ładna z niej dziewczynka.
Pewnie wybawiłaś ją trochę na zapas do następnej wizyty?
Ostatnio zmieniany: 19 Wrz 2019 21:54 przez jagodka27.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI

Z psami po Europie 19 Wrz 2019 22:09 #676198

  • Nimfa
  • Nimfa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 684
  • Otrzymane dziękuję: 4195
Dziękuję za "Światową" relację z prywatnej podróży. Zastanawiałam się oglądając starożytność południowych miasteczek, jak ich "Duch" wpływa na codzienne życie. Chyba, że to historyczne tereny, a obok życie dudni jak wszędzie. Wnusia słodka.
Ogród - mój optymizm.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI

Z psami po Europie 23 Lut 2020 11:52 #694674

  • jolifleur
  • jolifleur's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1629
  • Otrzymane dziękuję: 1487
Po przejrzeniu tego wątku nasunęła mi się taka refleksja: na świecie jest tyle pięknych roślin, że chciałoby się mieć je wszystkie, żeby przypominały zwiedzane miejsca a ogród niestety jak guma się nie rościąga :think: pomijając już zupełnie różnice klimatyczne B)

Piękne zdjęcia i piękne wspomnienia :woohoo:


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.153 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum