Magda, a ja tam żadnego podobieństwa nie widzę!

A do Krzywaczki pewnie dopiero jesienią... Chyba, że jeszcze latem
Gosiulu, oj, pada i pada i to nawet wiadomo przez kogo!

Pierwiosnki żadne się u mnie nie sieją, niestety...
Jolu, wtedy było aktualne jak najbardziej, u mnie wszystko później jakoś... Na razie nie będzie koleżanka dzieliła, bo nie bardzo jest co...

Ale niech rosną szybko!
Dorciu, śliczny, fakt! Klonik nie padnie, więc 100% powodzenie zobowiązuje do powiększenia kolekcji, uważam...

A jest coś ciekawego w Twoich stronach? To przyjedziemy! A Ty kiedy w nasze strony zawitasz?
Igor, epimedia zauroczyły? A nie mówiłam

, że one urocze?

Skoro tak, to mam coś dla Ciebie, tylko nie bierz tego dosłownie

Mój epimediowy zakątek na balkonie
Ależ można w styczniu zamawiać, tylko trzeba pamiętać, co się zamówiło...
Romciu, dobrze widzisz, to hortensje. A pierwiosnki są takie małe, że wszędzie się je wciśnie, ja właśnie tak robię
Mirka, nic im nie robię, niektórym roślinom po prostu wystarczy nie przeszkadzać

No i tyle dla nich zrobiłam, nawet ani razu nie przesadziłam
Aniu, wszystkie tulipany są piękne, mi żaden kolor u tulipanów nie przeszkadza, nawet taki:
Marta, to się powinnaś cieszyć, bo one zjadają pędraki na przykład.. Jakbyś jednak miała za dużo, to wiesz..

Szczypcami do grilla i do wiaderka

No i co z naszym

autem z hakiem, spodobało się czy nie?
Dorcia, a na kogo?
Polu, ja przed tymi pierwszymi przymrozkami to zdołałam je jeszcze obsypać korą, ale teraz już za duże były... Nic to, liście epimediów są równie piękne, to nacieszymy w tym roku oczy listkami...
Magda, to niedobrze, bo ona się nie przypala, zresztą jakby miała się przypalić, to już w zimie by to zrobiła... Mojej nic nie dolega, sprawdzałam dziś. Wstaw zdjęcia, ostatnio Ania Zielona się udziela w tych działach, to pewnie pomoże...
Ewa, no widzisz, doczekałaś się miłka

Epimediom człowiek nie może nic zrobić

, nawet wyplewić nie powinien

, bo one do niczego innego niepodobne, mróz jednak może... Popatrzymy sobie na listki, cóż zrobić...
Mrówko, przestał się tłuc u mnie, teraz tłucze się u kogoś innego, bo że się tłucze to pewne!
Sweety, jak ładnie

Ja na szczęście przez żółwia, że tak powiem, nie przechodziłam

Tego moje dzieci mi oszczędziły... Zawilce bardzo lubię i to wszystkie, też staram się dokupować, o ile tylko się da

A pierwiosnkom też nie mówię nie...
Jak to dobrze, że wczoraj jednak uznałam, iż pewne wydarzenia mogą się odbyć beze mnie

i pojechałam wykosić! Bo dziś by się już nie dało, przerwa w padaniu trwała jakieś trzy godziny... No w czasie deszczu też da się pracować, o ile jest taka pilna potrzeba... A była... Cioci truskawki nadeszły i trzeba je było posadzić... Nie będę sobie przypisywać wielkich zasług, ale trochę pomogłam...
Kilka słonecznych zdjęć z wczoraj...
ZWisły
Silene dioica 'Clifford Moor'
I kilka ponurych z dziś...
Jeffersonia przybrała taki kopulasty kształt...
Jeszcze Anemone nemorosa...
'Vestal'
'Amelia'
'Gigantea Rubra' W rzeczywistości jest bardziej bordowy...
Primula 'Guinevere'
Już śnieżyca letnia...
Epimedium x versicolor 'Versicolor'