TEMAT: Adasiowe zmagania z Naturą

Adasiowe zmagania z Naturą 26 Gru 2017 12:47 #579760

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 466
  • Otrzymane dziękuję: 1074
Żaden bakcyl nie zniweczy Twojej pracy bo mówiąc trywialnie, ocet bierze się z brudu ( z bakterii). Groźne dla niego są zanieczyszczenia, pestycydy, antybiotyki bo te zabijają bakterie.
Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa


Adasiowe zmagania z Naturą 26 Gru 2017 14:28 #579766

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Na szczęście Natura wymyśliła nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale i te dobroczynne dla swoich stworzeń :) I chwała Jej za to.
Chwilowo posiłkuję się octem jabłkowym kupionym w sklepie, ale .... w porównaniu z domowym to jakaś kpina.
Z tego, co pamiętam, to szczególną troską należy otoczyć przetwór w pierwszych dniach i pilnować, aby cząstki jabłek nie wystawały ponad powierzchnię płynu, bo właśnie na tym początkowym etapie lubi pojawiać się pleśń... Później, gdy już wytworzy się "matka", można być spokojnym o los octu.
Na tę szczególną okazję zostawiłam miód wielokwiatowy od naszego Krzysia ( Pszczelarza :kiss3: ) - pięknie się scukrzył ( miód rzecz jasna ), więc będzie honorowym dodatkiem do tegoż octu.
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka

Adasiowe zmagania z Naturą 27 Gru 2017 17:44 #579831

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Przy okazji porządkowania wątków znalazłam moje wcześniejsze ziołowe fascynacje - zapraszam wieczorową porą w to magiczne miejsce

ZIOŁOWY PRZEPIŚNIK, bo właśnie w nim zamieściłam onegdaj opis przygody z octem jabłkowym.


Ocet jabłkowy domowej roboty ;-)

A tutaj sposób na wykorzystanie jabłek - ja wykorzystałam te owoce, które jabłoń zrzuciła w ramach "opadu" świętojańskiego: małe, kwaśne, zniekształcone, ale nie poobijane i bez lokatorów


- mój ocet jabłkowy ma już tydzień i nadal pachnie alkoholowo; niedługo powinna dokonać się cudowna przemiana w ocet - po dodaniu ulubionych ziół posłuży do sporządzenia aromatycznego octu ziołowego, rewelacyjnego ( w połączeniu z dobrą oliwą ) do letnich sałatek lub surowych warzywek

Na marginesie: znalazłam bardzo smakowicie wyglądający przepis na kwiatowy ocet, idealny na upalne dni zarówno do sałatek i surówek, jak i do ugaszenia pragnienia ( po dodaniu odrobiny miodu )

Ocet kwiatowy

1/2 litra octu jabłkowego ( najlepszy byłby oczywiście domowej produkcji, ale … niekiedy możemy iść na łatwiznę )
1 część kwiatów lawendy
3 części płatków róży
1 część goździków ( przyprawy ) i rozmarynu

Roślinki umieszczamy w przezroczystym słoju, zalewamy ciepłym ( !!! ) octem, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka – kilkanaście dni – w zależności od gustu i intensywności smaku naszego octu.

W identyczny sposób postępuję w przypadku sporządzania ziołowych olejów – warunkiem jest olej/oliwa dobrej jakości, a zioła …. dobieramy według własnego uznania – macerujemy je około 2 tygodni w ciepłym, słonecznym miejscu.
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jagoda254, Dorota15, grula, Armasza, Łatka, minohiki

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Sty 2018 19:34 #580626

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Na dzień dzisiejszy tegoroczny nastaw jabłek na ocet wygląda dość "mętnie", ale jest to zjawisko naturalne. Nie udało mi się dostać odpowiednich owoców i musiałam posiłkować się tymi z osiedlowego sklepu. Z dwojga złego ( wielkopowierzchniowy market czy malutki sklepik ) wybrałam to mniejsze.
Słoje stoją przykryte lnianą ściereczką w ciepłym i zaciemnionym miejscu, codziennie mieszam zawartość drewnianą kopystką i bacznie obserwuję, czy na powierzchni nie pojawiają się nieproszone paproszki. Zapach unoszący się z szafki kuchennej świadczy - przynajmniej na razie - o prawidłowym przebiegu procesu fermentacji. Pod koniec tygodnia płyn zostanie przecedzony i zlany do wyparzonych naczyń.



A ponieważ styczniowa pogoda nijak ma się do zimowej, mroźnej aury, a dookoła szaleją wirusy, czyhają bakterie, zapowiadana pogoda nie wniesie raczej nagłej zmiany w nasze życie, postanowiłam dodatkowo przyrządzić miksturę na wzmocnienie odporności.
Do tego celu wykorzystałam starte kłącze kurkumy, suszony imbir i miód akacjowy - odkąd troszeczkę nie domagam, codziennie stosuję taki pachnący ulepek - nawet Nikodem nie wycofywał się z prychaniem - widocznie i jemu ten piękny zapach nie przeszkodził w czujnej obserwacji "pola bitwy" :) Kochane kocisko ....



Przytaszczyłam do mieszkania dwie ostre papryczki Habanero, które za namową Emalki postanowiła przezimować. W pracy, gdzie do tej pory przebywały, temperatura zaczęła niebezpiecznie spadać, osiągając 5-6 stopni, więc zapakowałam obie diablice i od Nowego Roku zdobią parapet w domu.



Pozostałe owoce z innych uprawianych w zeszłym roku papryczek udało mi się ususzyć i w ten sposób mam własną bazę ostrej, pikantnej i pysznej przyprawy ...



Muszę tylko bardzo pilnować czarnego pomocnika, aby zanadto nie spoufalał się z tymi mumijkami.



Pozdrawiam cieplutko w Nowym Roku :kiss3:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, sierika, Jagoda254, edulkot, tilia66, grula, Armasza, patrycja, minohiki, Dino_saur

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Sty 2018 20:04 #580643

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya moją pasją!
  • Posty: 7048
  • Otrzymane dziękuję: 2299
Anulka, cichaczem tu czasem wdepnę i jak zawsze podziwiam wszystko to co robisz. A już najbardziej się rozczulam gdy widzę twojego Nikosia, bo to jest wtedy tak, jak bym na mojego Pumcia się gapiła - czarne cudo z zielonymi oczyskami w wersji XXXL.
Żabula, kot i hoja czyli pasja moja - Zapraszam do mnie :)

Nie zezwalam na kopiowanie, przetwarzanie oraz rozpowszechnianie (w części lub w całości) poza łamami stron
Forum Ogrodniczego Oaza moich zdjęć i tekstów (utworów) bez mojej osobistej zgody.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Sty 2018 20:38 #580655

  • Dino_saur
  • Dino_saur's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 199
  • Otrzymane dziękuję: 419
Ocet jabłkowy od lat produkuję. W wiadrach :woohoo: .
A i tak brakuje do następnej produkcji i dokupić trzeba :) .
Używam jabłkowego octu do wszystkiego, gdzie zakwasić trzeba. Przetwory, potrawy, dezodoranty....

Ps. masz własną kurkumę?
Slowly and steady wins the race...

Pozdrawiam
Zbyszek
Ostatnio zmieniany: 02 Sty 2018 20:40 przez Dino_saur.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Sty 2018 21:05 #580665

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Żabulka, sama sobie się dziwię, że taki mały, niepozorny, ale bardzo wdzięczny kot potrafił w tak krótkim czasie zawładnąć naszymi sercami i umysłami ... Gdzieś wyczytałam niezwykle ujmującą sentencję ..." kot ma zbyt wielką duszą, aby nie mieć serca". Czy można prościej wyrazić słowami więź łączącą obie istoty ?

Zbyszku, z wielką chęcią produkowałabym większe ilości jabłkowego octu, gdybym miała nieograniczony dostęp do własnych, nie pryskanych owoców. W ubiegłym roku wszystkie jabłonki odpoczywały, więc chcąc nie chcąc skorzystałam z kupnych, a nie mam nikogo, od kogo mogłabym odkupić takie ogrodowe jabłuszka. Miałam nawet przejść się na poznańskie rynki, żeby pobuszować po straganach, ale moje plany pokrzyżowały inne sprawy.
Roztwór octu piję dla zdrowotności szeroko pojętej ;-) oraz stosuję do marynat i surówek.
Kłącze kurkumy, suszone, nabyłam u zaprzyjaźnionej straganiarki na targowisku, a świeżą zamówiłam ze strony, którą kiedyś podawał Biotit, Piotr znaczy się - sklepik nazywa się Smaki Orientu. Przy okazji składania zamówienia dołożyłam do koszyka garam masalę i przyprawę z japońskim pieprzem, więc jak tylko paczuszka dojdzie, zamieszczę obie przyprawy w stosownym wątku.
Aaaa, i witam w moich skromnych, ale zawsze serdecznych progach :)

Ocet jabłkowy przydał się bardzo podczas kuchennych rewolucji w przetworach: stanowił dodatek m.in. do mizerii i ogórków marynowanych oraz sałatki z działkowych pomidorków :





"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Ostatnio zmieniany: 02 Sty 2018 21:13 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): grula, patrycja, minohiki, Dino_saur

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Sty 2018 22:22 #580681

  • Dino_saur
  • Dino_saur's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 199
  • Otrzymane dziękuję: 419
Garam masala to jedna z lepszych przypraw indyjskich :bravo:

Jak dostaniesz 'żywą' kurkumę to mam nadzieje, że spróbujesz ją hodować. To może być ciekawe doświadczenie :) .

Jabłka na ocet wykorzystuje własne, ale zawsze ich brak. Więc wtedy 'rajd' po targowiskach, i kupuje u tzw - z pełnym szacunkiem i uznaniem - Babci z koperkiem. Wielka szansa, że to jabłka niepryskane - co chwilę później widać przy obieraniu (robaczki :woohoo: ), no i sprawa załatwiona. Po dwóch, trzech latach takich 'rajdów' już wiem kogo szukać na targu...

Ps. Wrzuć przepis na sałatkę z pomidorów. I powiedz jak się trzyma przetwór przez zimę. Do tej pory nie znalazłem przepisu na taką pomidorową sałatkę, która dałaby należyty smak i konsystencje przy przechowywaniu :(
Slowly and steady wins the race...

Pozdrawiam
Zbyszek
Ostatnio zmieniany: 02 Sty 2018 22:25 przez Dino_saur.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 03 Sty 2018 18:32 #580801

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Przepis na pomidorki w słoiku znalazłam na naszym forum, jest tutaj SAŁATKA Z POMIDORÓW.
Po pasteryzacji nie ma żadnego problemu z przechowaniem, zawartość się nie psuje, a smak ... cóż, nie jest to pomidor zerwany prosto z krzaczka, ale zapach po otwarciu słoika przywodzi na myśl wspomnienie letniego, sierpniowego ogródka warzywnego.
Jedyne, o czym należy pamiętać, to wybór naprawdę dojrzałych, ale twardych pomidorków, ponieważ w przeciwnym wypadku wyjmiemy z opakowania niemal przecier. Nie trzymam się sztywno receptury, niekiedy daję mniejszą ilość czosnku, a nieraz dołożę ulubione zioła.

Wiesz, że zaintrygowałeś mnie tą uprawą kurkumy ? Widziałam w jednym z wątków kulinarnych budzące się kłącze imbiru w doniczce, ale nie jestem pewna, czy takie zamówione w sklepie kłącze kurkumy nie jest zabezpieczone jakimiś preparatami przedłużającymi trwałość, co może osłabić siłę wzrostu.
Nie mam właściwie doświadczenia z uprawą kłączy, poza irysowymi ....
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Dino_saur

Adasiowe zmagania z Naturą 03 Sty 2018 18:42 #580802

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7150
  • Otrzymane dziękuję: 7757
Ja dwa lata temu w sklepie , dosyć dużym markecie kupiłam imbir z wyraźnie rozbudzonym kiełkiem wsadziłam do doniczki, ale i tak liście wyszły bardzo późno dopiero po trzech miesiącach. Ale najgorsze że bardzo słabo przez lato rosło. W jesieni miał chyba 3 liście w zimie widać było ze potrzebuje ciepła. Liscie były marniutkie przez zimę nic nie urósł. Nie powiem by uprawa imbiru była moim sukcesem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Dino_saur

Adasiowe zmagania z Naturą 03 Sty 2018 19:05 #580809

  • Dino_saur
  • Dino_saur's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 199
  • Otrzymane dziękuję: 419
Żona mojego znajomego włożyła do doniczki kłącze imbiru. Widziałem je po kilku miesiącach - imponująca roślina. Podobno nieraz wcześniej tak robiła i miała świeży imbir z własnego parapetu. Czy to do końca prawda - nie umiem zagwarantować, nie widziałem efektu końcowego. Ale osoba to poważna i myślę że nie mijała się z prawdą.
Dlatego tak pomyślałem o kłączu kurkumy :)

A propos kurkumy to zapomniałem o jeszcze jednej jej zalecie - znakomicie regeneruje nadwątlone wątroby. Co w karnawale czasami się zdarza :devil1:
Slowly and steady wins the race...

Pozdrawiam
Zbyszek
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 04 Sty 2018 22:02 #581001

  • maska2
  • maska2's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 53
  • Otrzymane dziękuję: 36
Muszę wrócić do robienia octu jabłkowego.
Kiedyś zrobiłam, wypiłam i zapomniałam o nim :-)
Dzięki za przypomnienie.

Adasiowe zmagania z Naturą 14 Sty 2018 15:22 #582863

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Kilka ujęć z parapetów, które udają, że przyszła wiosna :)

Cebulki tulipanów



Cebulki hiacyntów, na drugim planie narcyzy



Hoja



Pelargonia w oczekiwaniu na pierwsze promienie słońca

"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309, Marzenka, sierika, edulkot, tilia66, minohiki, Kajtkowa, Pestka

Adasiowe zmagania z Naturą 14 Sty 2018 15:55 #582874

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya moją pasją!
  • Posty: 7048
  • Otrzymane dziękuję: 2299
Aniu, to tobie już cebulki wystartowały? Ależ one się rwą do poszukiwań wiosny i dają na zapowiedzi. Będzie piękny widok jak zakwitną. :hearts:
Żabula, kot i hoja czyli pasja moja - Zapraszam do mnie :)

Nie zezwalam na kopiowanie, przetwarzanie oraz rozpowszechnianie (w części lub w całości) poza łamami stron
Forum Ogrodniczego Oaza moich zdjęć i tekstów (utworów) bez mojej osobistej zgody.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Adasiowe zmagania z Naturą 14 Sty 2018 16:02 #582877

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9869
  • Otrzymane dziękuję: 14999
Żabulka, kupiłam cebulki pędzone( w Netto ) z tęsknoty za wiosną, a kiedy przyniosłam je do domu, od razu zrobiłam porządek z choinkami, itepe.... Na parapecie stoją od Trzech Króli, czyli tydzień i od tamtego czasu znacznie urosły. Podlałam tylko raz minimalną ilością nawozu na bazie Magicznej Siły do pomidorów :oops:
Nigdy nie udało mi się samej osiągnąć takiego rezultatu z ubiegłorocznych cebulek, więc jestem zdana na te sklepowe. Tulipany są nawet odmianowe, oczywiście z Holandii :supr:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309, Marzenka, Łatka

Adasiowe zmagania z Naturą 14 Sty 2018 21:14 #582937

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2579
  • Otrzymane dziękuję: 1219
Pięknie Aniu będzie za kilka dni na twoich parapetach. Po mimo tak ciężkich warunków za oknami, poczujesz tą namiastkę wiosny :hearts:
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.633 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum