TEMAT: Adasiowe zmagania z Naturą

Adasiowe zmagania z Naturą 16 Gru 2019 21:32 #684181

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
Piernikowy monolog ...

Z przejęciem czytam Wasze opowiadania i wspomnienia: historie świątecznych przygotowań do wigilii, wspólne kucharzenie, które pomimo zmęczenia sprawia, że twarze Waszych najbliższych rozświetlają się uśmiechem i promienieją szczęściem i poczuciem rodzinnej bliskości. Dlaczego o tym chcę napisać ?
W moim rodzinnym Domu do wigilijnego stołu siadała garstka osób: czworo dorosłych ( Rodzice, Babcia, Dziadek ) i ja. Wyjątkiem była Wigilia 1981 roku, kiedy Tato jako oficer Wojska Polskiego musiał pozostać w jednostce.
Rodziców mojego Taty nie było mi dane poznać – odeszli, zanim się urodziłam.

Wieczerzę zawsze przygotowywały kobiety i choć Babcia nie znosiła kuchni, to zawsze na stole pojawiały się ryby, barszcz i makaron z sosem grzybowym, kapusta z grzybami oraz kompot z suszonych owoców. Czasy były trudne, ciężkie, ale magia Świąt była obecna na każdym kroku, w każdym zakątku domu i co najważniejsze - w naszych sercach. Cieszyła wtenczas nowa bombka na choince, zdobyczne pomarańcze i rodzynki, radość z bycia razem ... choć Gwiazdor bywał niekiedy łudząco podobny do Dziadka lub przemawiał głosem Babci. Mama mojej Mamy przepięknie grała na pianinie, jednak gdy przychodziło nam wspólne śpiewanie kolęd, to lepiej było wówczas zająć się świątecznym sernikiem - niektórym domownikom Natura poskąpiła słuchu muzycznego.
Babcia nigdy nie przygotowywała żadnych smakołyków, łakoci czy dekoracji świątecznych z myślą o wnukach i powiem szczerze, że do dzisiaj bardzo mi tego brakuje.

W moim rodzinnym domu nie było tradycji pieczenia pierników; weszła do naszych świątecznych obrzędów dość późno i już została - jako jeden z najważniejszych, niemal obowiązkowych rytuałów, pomimo że przy wigilijnym stole zasiada już tylko trójka dorosłych, ale jest niesamowicie miło piec pierniczki razem z Mamą, chrupać je jeszcze ciepłe, przekomarzając się i rozsypując dookoła okruszki, skrzętnie „sprzątane” przez psy. Może nawet nie chodzi o konkretny smak, ale o całą otoczkę, atmosferę, jaka towarzyszy przesiewaniu mąki, podgrzewaniu miodu, ucieraniu przypraw – czuję się wtedy jak prawdziwa Baba Jaga z piernikowej chatki, choć talentu do misternego zdobienia pachnących ciasteczek nie mam żadnego.
Do wykrawania pierniczków używam starych foremek, pamiętających jeszcze lata 80-te i choć skompletowałam pokaźną ilość współczesnych wzorów, to jednak najchętniej sięgam właśnie po te „z lamusa” - mają przynajmniej ostre krawędzie.

Ze skrawków wspomnień, oszronionych niepamięcią szczegółów, z zamglonych i zatartych upływem lat obrazów, z koronkowych okruchów przeszłości staram się utkać mocną sieć, która przetrwa kolejne zawieruchy dziejów, nie pozwoli odejść w otchłań zapomnienia ludziom, tradycji, temu, co sercu najbliższe... która pozostanie silna i będzie wspierać naszą wiarę i nadzieję .
Niech dobre Duchy i Anioły zawsze będą przy Was... :hug:





Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania


Zielone okna z estimeble.pl

Adasiowe zmagania z Naturą 16 Gru 2019 23:37 #684192

  • Zygowa
  • Zygowa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 586
  • Otrzymane dziękuję: 2756
A ja polecam najlepszą marynatę Ani na paprykę marynowaną z miodem:
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/4...ory-z-papryki#296687

Cud, miód, malina... Aniu, dziękuję :hearts:
Edyta

strefa 7a
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Armasza, Marlenka, Pestka, anaka, ewakatarzyna, Szczypiorek

Adasiowe zmagania z Naturą 17 Gru 2019 14:44 #684211

  • Pestka
  • Pestka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1358
  • Otrzymane dziękuję: 6289
Też robię zalewę z tego przepisu Ani i wreszcie nikt się nie krzywi jak je marynowaną paprykę. Zalewa pyszna :)
pozdrawiam Grażyna

Ogrodnictwo to ćwiczenie optymizmu.
Czasami jest triumfem nadziei nad doświadczeniem
(Marina Schinz)
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Armasza, Szczypiorek

Adasiowe zmagania z Naturą 25 Gru 2019 17:55 #684896

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
Boże Narodzenie 2019

"Pomiędzy aniołami i zwierzętami istnieje tajemnicza więź:
jedni i drudzy wypełniają wolę Bożą.
Aniołowie najdokładniej, z największą świadomością i jasnością widzenia;
zwierzęta, które święty Franciszek z Asyżu nazwał swoimi braćmi,
również wypełniają wolę Bożą, ale zupełnie tego nie rozumieją
."

( ks. J. Twardowski, "Kilka myśli o aniołach" )





"Anioł sam z siebie nie jest aniołem.
Aniołem jest tylko wtedy, kiedy Bóg się nim posługuje.
Czasem cżłowiek może nawet nie wiedzieć, że bywa aniołem.
Sam spotkałem takich ludzi, przez których Bóg mi coś przekazał
i w takich chwilach byli oni dla mnie aniołami
"

( ks. J. Twardowski, j/w )

Nie znam twórczości Jana Twardowskiego; ot, czasami przemyci mi ją jakiś cytat, wciśnięty pomiędzy wersy w innej książce, czasem wyświetli się jak neon w telewizyjnym reportażu .... jednak przyznaję, że pomimo mojego niedokształcenia w tej materii, lubię te pozornie proste, ale w rozumny sposób podane ludzkie prawdy ( których są podobno trzy ).
W tym roku, za sprawą pewnej książki, poznałam te o Aniołach. Sprawiłam sobie mały prezent z okazji świąt, a że nade wszystko uwielbiam znajdywać pod choinką książki i słodkości :jeez: , to ....



Nie wiem i nie będę porywać się na dywagacje kreacjonistyczne, ale dla mnie granica pomiędzy Bogiem a Naturą jest delikatna jak pajęcza sieć; Anioły funkcjonują w obu wymiarach, boskim i ziemskim, czego zapewne doświadczamy wszyscy, na co dzień. Znalezione ptasie piórko to też znak, że te dziwne istoty pojawiają się wśród ludzi; dla każdego stworzenia, do którego człowiek wyciągnie pomocą i życzliwą dłoń, ten człowiek staje się Aniołem - czasami zostaje, ale czasami wędruje dalej tam, gdzie jest bardziej potrzebny, nawet dla przyrody nieożywionej - jest nierozerwalnie związany z Naturą ...





Nieraz przybiera postać deszczu dla spragnionej, spieczonej ziemi, czasem jest słonecznym promieniem dla kwiatu, który wabi pszczołę, niekiedy jest wiatrem ..... chociaż niektórzy postrzegają wiatr jako wzrok umarłych patrzących na nas stamtąd, gdzie są ...
Anioł ma wiele znaczeń, a od nas zależy, jakie Mu nadamy. Dla mnie jest synonimem dobra i duchowego serca.



Są ze mną cały czas, choć już Ich nie ma...



Niech na Waszej drodze pojawiają się wyłącznie Anioły - na tej życiowej, zawodowej, ogrodowej ... jakiejkolwiek - tego wszystkim życzę w nadchodzącym Nowym Roku

Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania
Ostatnio zmieniany: 25 Gru 2019 18:10 przez Adasiowa.

Adasiowe zmagania z Naturą 19 Sty 2020 13:22 #687935

  • Jonatanka
  • Jonatanka's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
  • Otrzymane dziękuję: 88
Witaj Ania. Czytając "Piernikowy monolog" wzruszyłam się ,tak po prostu :hug: Na moment zapachniało mi moim domem rodzinnym , pełnym wspomnień. Taka podróż sentymentalna.Pięknie piszesz, zawsze tak delikatnie, z uczuciem, zamyśleniem, prawdziwie...
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Kajtkowa, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 19 Sty 2020 17:23 #688020

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
Jonatanko ... na początek chciałam Ci bardzo podziękować za odwiedziny - sprawiłaś mi wielką niespodziankę i radość :hug:
Zapraszam serdecznie do kolejnych wizyt ...
Dziękuję także za słowa sympatii, chociaż zdaję sobie sprawę, że powinnam bardziej dbać o własny wątek i sumienniej przykładać się do jego aktualizacji. Wiem także, że mam spore zaległości z relacjonowaniem biegu działkowego życia, ale ...to życie toczy się wszędzie dookoła nas, więc zdecydowałam się na taką niecodzienną formę opisywania rzeczywistości. Mam też dużą skłonność do egzaltacji, niestety :oops:

Chwilowo, jako że za oknem zima - w co w tym sezonie raczej trudno uwierzyć - skupiam się nad planowaniem wiosennych wysiewów, sprawdzam kondycję zeszłorocznych nawozów i uzupełniam ewentualne braki. Dzisiaj przytaszczyłam z działki resztę odkwaszonego torfu i kilkanaście kubeczków z myślą o wysiewie sałaty i pikowaniu paprykowych oraz pomidorowych siewek.

Perlitowe warzywa: pomidorki i ostre papryczki - tak wyglądały jakieś 2 tygodnie temu.





Na przyszły tydzień umyśliłam sobie pierwsze wysiewy "włoszczyzny", czyli selera korzeniowego i pora, a w międzyczasie wybiorę ich odmiany. Postanowiłam także pocieszyć się sałatami: Great Leakes i Grand - powinny poradzić sobie, kiedy na zewnątrz, w marcu, temperatury nie będą zbyt łaskawe dla młodych rozsad, ale pod ręką mam plastikowe klosze przerobione z butli PET.



Moja ogrodowa dusza powoli wybudza się z pieleszy zimowego snu ... z nadzieją spoglądam jednak w najbliższą przyszłość, ponieważ dni stają się coraz dłuższe, ptaki zaczynają śpiewać zupełnie inaczej: głośniej, radośniej, znajduję coraz więcej sierści zrzucanej przez domowych "drapieżników", co jest niewątpliwym sygnałem, że idzie wiosna :)

Czas otworzyć słój z domowymi kiszonkami - dzisiaj ogórki:




Pozdrawiam cieplutko :hug:
Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania

Adasiowe zmagania z Naturą 29 Sty 2020 00:49 #689820

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 105
  • Otrzymane dziękuję: 422
Aniu, po przeczytaniu całego Twojego wątku zanurzyłam się w swoje jestestwo, cóż mogę powiedzieć, przede wszystkim bardzo się cieszę, że jesteś. Mistrzyni nastroju, przeżywania i pióra, do tego egzaltowana (jak to dobrze, że tej egzaltacji nie stłumiłaś w sobie), dzięki tobie od dziś wiem, że istnieją jeszcze osoby myślące podobnie o otaczającym nas świecie wraz ze wszystkimi istnieniami, że nie jestem dziwakiem w tym oceanie komercjalizacji, gdy dbam o owady w swoim ogrodzie, gdy dbam o ptaki i gdy dokarmiam 7 kotów, gdy ... Dziękuję, że jesteś i ubierasz w piękne słowa swoje opowieści, że się z nami nimi dzielisz. Cieszę się, że Was wszystkich tu odnalazłam, to forum dzięki Tobie ma taki wyjątkowy wymiar i klimat. Twoje posty na całym forum zawsze emanują Twoją dobrą energią. :bye:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 29 Sty 2020 01:18 przez Babcia Ala.

Adasiowe zmagania z Naturą 29 Sty 2020 18:50 #689930

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 3793
  • Otrzymane dziękuję: 3403
Babciu Alu, już dawno odkryłam wyjątkowość Anulki, Ona otula dobrą energią wszystkich dokoła siebie, choć i pazurek potrafi pokazać :happy: ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę, Anulko :kiss3:
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Armasza, kokolidek, bietkae, Pestka, Zielona, anaka, Barborka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 21:58 #690454

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
A może tutaj ? Warzywa można uprawiać wszędzie, a zwłaszcza jeśli ma się takich Przyjaciół ... :hearts:

Pozdrawiam cieplutko...









Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania
Ostatnio zmieniany: 31 Sty 2020 22:05 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): pomodoro, Marzenka, Armasza, bietkae, Pestka, Zielona, Maggie, JaNina, anaka, Barborka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:02 #690457

  • Pestka
  • Pestka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1358
  • Otrzymane dziękuję: 6289
Aniu :hug: dobrze ,że już z nami jesteś :hearts:
pozdrawiam Grażyna

Ogrodnictwo to ćwiczenie optymizmu.
Czasami jest triumfem nadziei nad doświadczeniem
(Marina Schinz)
Ostatnio zmieniany: 31 Sty 2020 22:03 przez Pestka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Armasza, JaNina, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:12 #690463

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2348
  • Otrzymane dziękuję: 13722
Ta sałata, to chyba dzisiaj w nocy będzie mi się śniła :happy:
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Armasza, bietkae, Pestka, anaka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:15 #690464

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
To Kozulka ;-) Zostawiłam sobie trzy nasionka i nie omieszkam ich wykorzystać.
Tymczasem na parapecie beztrosko wybiegają sałaty Grand, ale już na przykład Great Lakes trzyma fason. Obie od wczoraj wiodą styczniowy żywot w szklarence na zewnętrznym parapecie.
Będzie dobrze ;-)
Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania
Za tę wiadomość podziękował(a): pomodoro, Marzenka, Armasza, bietkae, Pestka, anaka, Barborka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:16 #690465

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 3793
  • Otrzymane dziękuję: 3403
Przecudowne zdjęcia, warzywa smakowite :) ciekawe co wyhodujesz w tym sezonie?
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Armasza, bietkae, Pestka, JaNina, anaka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:18 #690466

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2348
  • Otrzymane dziękuję: 13722
To ja się przyznam, że wysiałam trzy nasionka Kozulki. Jutro jak wjadę na strych /nie pomyliłam się, wjadę :) / to zrobię zdjęcia.
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, bietkae, Pestka, anaka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:18 #690467

  • Armasza
  • Armasza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1535
  • Otrzymane dziękuję: 3023
Aneczko, kiedy wysiewać będziesz sałatę Kozulki? W ubiegłym roku siałam, ale nie udało mi się doprowadzić jej do kwitnienia :oops: . Zostały mi chyba też ze 3 nasionka- żal byłoby zmarnować- muszę się bardziej postarać.
Pozdrawiam cieplutko
Hanka
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, bietkae, Pestka, anaka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:34 #690473

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 17753
  • Otrzymane dziękuję: 45936
Kozulkę wysieję ( a przynajmniej mam takie plany ) początkiem marca, chociaż ludeczkowie mniej cierpliwi mogą poczynić taki wysiew już w II połowie lutego - ona, podobnie jak GL nie ma tendencji do wybiegania i tworzenia kwiatostanu.
Aczkolwiek - czuję się w obowiązku poinformować - o ile uprawa Kozulki nie odbiega poziomem "trudności" od swoich kuzynek, o tyle do kwitnienia musimy ją specjalnie zaprosić.
Jak to zrobić? Już niebawem napiszę odpowiednie zaklęcia :)

Jeśli chodzi natomiast o plany na ten sezon, to przewiduję pewne rewolucje - nie tylko w kwestii przygotowania nowych warzywnych zakątków, ale także chciałabym uwzględnić większy udział uprawy włoszczyzny, a przede wszystkim selerów, marchewki i buraków.
Pomidorki i ogórki zawsze znajdą należne miejsce w moim sercu i warzywniku, więc akurat w tym aspekcie sprawa jest jasna.
Niesamowicie ucieszył mnie fakt, że w moim nowym miejscu pracy mam nieograniczony dostęp do świeżutkiego końskiego obornika. Jeszcze ciepłego :happy:

Kochani - cieszę się, że będziecie ze mną ....
Pozdrawiam cieplutko,

Adasiowe zmagania z Naturą
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...ura?limitstart=0Ania

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:37 #690475

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2348
  • Otrzymane dziękuję: 13722
Będziemy z Tobą, jak Ty będziesz z Nami. Taki szantaż na koniec dnia :evil: ;)
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Armasza, bietkae, Pestka, anaka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 31 Sty 2020 22:40 #690477

  • Mandorla
  • Mandorla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • ogród w 6b, serce w 7a
  • Posty: 1154
  • Otrzymane dziękuję: 3038
Aniu, czego jak czego, ale tego obornika to Ci normalnie zazdroszczę :happy: Z takim wspomaganiem Twoje warzywka będą rosły jak szalone. Jakie to warunki dla ciepłolubów, ummm!
Nic nie napełnia serca takim smutkiem, jak symetria. Symetria bowiem to nuda; nuda zaś to dno smutku. - V. Hugo

Gdzie by to upchnąć?

TARG KWIATOWY
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Armasza, CHI, bietkae, anaka, ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.886 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum