TEMAT: Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 19 Lis 2017 21:21 #575426

  • Adela
  • Adela's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Pamiętajcie o ogrodach
  • Posty: 327
  • Otrzymane dziękuję: 374
Olu, chyba rzeczywiście dawno mnie nie było na forum. Nie dość, że nie mogłam znaleźć Twojego aktualnego wątku, to jeszcze, gdy zajrzałam tutaj okazało się, że Twój ogród, który zawsze wydawał mi się bujny i okazały, jest jeszcze bujniejszy i okazalszy. Matko! :woohoo: Ale się zmieniło. Istny busz, w dobrym tego słowa znaczeniu. Jak w palmiarni ;)
A lilie i róże powaliły mnie na kolana :thanks:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka


Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 25 Lis 2017 22:55 #576306

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
zanetatacz wrote:
zajrzałam po dłuższym czasie a tu takie zmiany -nowy avatarek ,dużo nowych roślin i piękne ogrodowe zdjęcia :dance:

Miałam wyjątkowo pracowitą jesień :jeez: ale i tak wszystkiego nie zdążyłam.Coś na wiosnę trzeba było zostawić. Może i dobrze bo przez zime plany się mogą zmienić i mniej przesadzania będzie :flower:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 25 Lis 2017 23:13 #576309

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Adela wrote:
Olu, chyba rzeczywiście dawno mnie nie było na forum. Nie dość, że nie mogłam znaleźć Twojego aktualnego wątku, to jeszcze, gdy zajrzałam tutaj okazało się, że Twój ogród, który zawsze wydawał mi się bujny i okazały, jest jeszcze bujniejszy i okazalszy. Matko! :woohoo: Ale się zmieniło. Istny busz, w dobrym tego słowa znaczeniu. Jak w palmiarni ;)
A lilie i róże powaliły mnie na kolana :thanks:

Arleta, busz był i owszem ale w większości złożony z chwastów i nie koszonej trawy.Do tego mokre,ciepłe [w miarę] lato i rosło wszystko .
Dzisiaj też lało od rana.Ziemia już nie chciała przyjmować wody.
Nie martwi mnie to bo sporo jeszcze mimo zapewnień o zamknięciu ogrodu przesadzałam,dosadzałam i nie musiałam podlewać.

Od kilku dni siedzę na You Tube i oglądam filmiki instruktażowe z cyklu "jak zrobić".
Chodzą za mną kule betonowe.I wiem jak zrobić tylko brakuje mi odpowiedniej kuli ,wczoraj znalazłam piłkę ,niewielka ale na próbę była dobra.Wypełniłam betonem i już schnie.Jak wyjdzie,pokażę

Filmików jak zrobić grzyby z betonu też jest sporo.To jeden z nich


I zrobiłam z dwóch wzorów.Suszą się. Jestem ciekawa co wyjdzie.Tam jest tyle pomysłów :jeez:

Zostawiam majowe zdjęcie
P5270023-2.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 07:57 #576320

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 5855
  • Otrzymane dziękuję: 9794
Aszka wrote:
sporo jeszcze mimo zapewnień o zamknięciu ogrodu przesadzałam,dosadzałam

Olu, a co takiego jeszcze "przesadzałaś i dosadzałaś"?
Wczoraj spadła większość liści z mojej nieszczęsnej lipy, pewnie dziś reszta - mam nadzieję jutro zebrać i odwiesić grabie na kołek, kończąc zasadniczo roboty przynajmniej do marca. Ale Ty ogłosiłaś fajrant już wcześniej.
Kobieta zmienną jest ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, CHI

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 13:14 #576350

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Łatka wrote:
Aszka wrote:
sporo jeszcze mimo zapewnień o zamknięciu ogrodu przesadzałam,dosadzałam

Olu, a co takiego jeszcze "przesadzałaś i dosadzałaś"?
Wczoraj spadła większość liści z mojej nieszczęsnej lipy, pewnie dziś reszta - mam nadzieję jutro zebrać i odwiesić grabie na kołek, kończąc zasadniczo roboty przynajmniej do marca. Ale Ty ogłosiłaś fajrant już wcześniej.
Kobieta zmienną jest ;)

Aniu, ja z listkami skończyłam ale wolałabym z lipy niż z jesionu zbierać.No ale zawsze lubimy to czego nie mamy :jeez:
Mój fajrant miał być fajrantem ale nieopatrznie weszłam do sklepu ogrodniczego a tam przecena.I kupiłam ładnie wybarwiona mahonię, i kupiłam niewysoki modrzew szczepiony za całe 24 zł.Chyba dobrze kupiłam bo w czwartek byłam w dużym centrum pod Poznaniem a tam taka sama za 80 zł.Ale to tak na marginesie ;)
Jak kupiłam to trzeba posadzić i o ile z modrzewiem nie miałam problemu gdzie to z mahonią biegałam po ogrodzie.Musiałam wykopać 1 rododendrona który się męczył i na jego miejsce dałam mahonię.No i posadzić na wrzosowisku wykopany krzaczek.
Jak już byłam ubrana stosownie do ogrodu to szkoda było wracać do domu tym bardziej ,że pogoda była idealna do sadzenia,mżawka. Postanowiłam nie czekać do wiosny i przesadzić hortensję która męczyła się pod jesionem wydając rachityczne pędy podczad gdy jej siostra Phantom w innym miejscu osiągnęła potężne rozmiary.Ale żeby ją wkopać tam gdzie ją chciałam musiałam wykopać różę która ...się męczyła w danym miejscu.Tak więc cięcie długich pędów i wykopanie 5 letnie róży,udało się
Zakopałam hortensję przy okazji oczyszczając z chwastów moje dzikuski i kaliny.Deszcza zaczął padać a mnie gorąco :evil:
Znalazłam miejsce na różę ,oczyściłam w tle kolejne dzikuski wykopałam dół ,nawiozłam ziemi i posadziłam.Lubię symetrię więc do kompletu wykopałam różę Luise Odier którą 2 lata temu posadziłam bez sensu i posadziłam koło bezimiennej.Dość daleko od domu ale myślę,że widok z okna będzie ładny.Tak pomyślałam,że Luise Odier jest mało kłopotliwa więc jak dostanę wiosną to sobie dokupię i dosadzę.Deszcz padał mocno a ja jeszcze grabiłam, wywoziłam.Jako,że nosiłam sporo w rękach wyglądałam jak ta ziemia którą woziłam.Nie jak starsza,nobliwa pani :rotfl1: mąż tylko skomentował...miałaś już nic nie robić
W owym sklepie jest jeszcze jeden modrzew,ot tak dla symetrii i niewykluczone,że jutro pojadę i dokupię.W donicy a mrozów jeszcze nie zapowiadają więc mogę sadzić
I tak wygląda mój zamknięty ogród ale.... wiosną będę mogła się skupić na tych obszarach których nie ruszyłam .Tylko tam ręka silniejsza będzie potrzeba bo moja wszczepiona proteza może tego nie wytrzymać.
Teraz muszę się skupić na świętach tym bardziej ,że w pierwszy dzień świąt są chrzciny Olka i wszystko będzie u mnie.A tak mi się nie chce nic robić :sad2: :cry3:

Uf...rozpisałam się
P5200278.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 14:24 #576366

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Moje suszące się grzybki

IMG_20171126_135715.jpg


IMG_20171126_135726.jpg


IMG_20171126_135737.jpg


i trochę kolorów,ostatnich już

IMG_20171126_140255.jpg


IMG_20171126_140334.jpg


IMG_20171126_140128.jpg


i wspomniany modrzew

IMG_20171126_135934.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz, CHI

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 14:31 #576367

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 5855
  • Otrzymane dziękuję: 9794
Aszka wrote:
Mój fajrant miał być fajrantem ale nieopatrznie weszłam do sklepu ogrodniczego a tam przecena.
No tak, miłe złego początki... :devil1:Aszka wrote:
Jak już byłam ubrana stosownie do ogrodu to szkoda było wracać do domu (...) Postanowiłam nie czekać do wiosny i przesadzić hortensję rozmiary.Ale żeby ją wkopać tam gdzie ją chciałam musiałam wykopać różę która ...się męczyła w danym miejscu.Tak więc cięcie długich pędów i wykopanie 5 letnie róży,udało się
Zakopałam hortensję przy okazji oczyszczając z chwastów moje dzikuski i kaliny.(...)
Znalazłam miejsce na różę ,oczyściłam w tle kolejne dzikuski wykopałam dół ,nawiozłam ziemi i posadziłam.Lubię symetrię więc do kompletu wykopałam różę Luise Odier którą 2 lata temu posadziłam bez sensu i posadziłam koło bezimiennej.

:rotfl1: :rotfl1: :rotfl1:
Olu, Olu kochana - czy opisujesz, jak to ze mną wygląda? :happy4:
Tylko Ty masz o wiele więcej pola do popisu, ze tak powiem.
Wychodzenie do ogrodu jest niebezpieczne - bywa, że dla zdrowia i życia ;)
A u mnie całkowicie się rozchmurzyło, od zachodu świeci blade słońce. Choć ogród i tak praktycznie cały w cieniu - o tej porze dnia i roku.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aszka, CHI

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 14:50 #576374

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Aniu,nikt tak nie zrozumie amatora-ogrodnika jak amator-ogrodnik :thanks:
Chyba wszyscy mamy tak samo :jeez:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 17:23 #576409

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Przeglądam zdjęcia i ze zdumieniem odkryłam ,że mam roślinę którą wyparłam z pamięci :jeez:

Fothergilla gardenii 'Suzanne'

P5150284.jpg


P5150285.jpg


Dopiero za pół roku :placze: dopiero będzie tak
P5300063-2.jpg


P5300066-2.jpg


P5310015.jpg


P5310021.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Anna96, zanetatacz, CHI

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 19:19 #576457

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Ostatnio nawet z naszą forumową żabulką rozmawialiśmy o fothergilli. Możesz coś o niej więcej napisać :bad-idea:
Dodatkowo zachwycam się ostatnim zdjęciem gdzie super są uchwycone hosty :hearts:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 19:32 #576464

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Michał wrote:
Ostatnio nawet z naszą forumową żabulką rozmawialiśmy o fothergilli. Możesz coś o niej więcej napisać :bad-idea:
Dodatkowo zachwycam się ostatnim zdjęciem gdzie super są uchwycone hosty :hearts:

Chyba będę mogła coś więcej w przyszłym roku.Zrobiłam te dwa zdjęcia i ...zapomniałam,że mam taką roślinę.Dopiero dzisiaj odkryłam ją na zdjęciu. Nawet nie pamiętam kiedy ją sadziłam ale chyba rok temu latem kwitnącą.Posadziłam na rabacie której nie lubię i pewnie dlatego zapomniana.Ale w tym roku wybaczam sobie wszystko :think:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 19:33 #576466

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Patrząc na liście jest bardzo podobna do oczara :think:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:03 #576477

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Michał wrote:
Patrząc na liście jest bardzo podobna do oczara :think:
Kwitła w maju, zdjęcie jest z 15 maja

P5150283.jpg


Muszę o niej więcej poczytać i może lepsze warunki jej stworzyć.Posadziłam na rabacie z azaliami bo podobno lubi lekko kwaśne miejsce.
Tyle ostatnio przeróbek zrobiłam na rabatach więc i na nią przyjdzie czas .
Powinna mieć ładniejsze szczoteczki :jeez:
Ostatnio zmieniany: 26 Lis 2017 20:04 przez Aszka.

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:16 #576483

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Będziesz ją przesadzać lub jakoś formować :bad-idea:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:22 #576487

  • Anna96
  • Anna96's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1254
  • Otrzymane dziękuję: 1551
Ciekawy krzew, ładnie kwitnie...fajnie że jest pokazany z nazwą :bravo: Też poczytam czy w naszych stronach by nie przemarzał.

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:27 #576490

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Michał wrote:
Będziesz ją przesadzać lub jakoś formować :bad-idea:
Na pewno przesadzę.Jej docelowa wysokość od 0,5 do 1 m więc niewielki. No i cięciem muszę zagęścić bo jak dzisiaj poszłam zobaczyć to kilka badylków. No, ale bez liści wszystko wygląda nieciekawie. Chcę ją mieć na widoku ze względu na przebarwiające liście jesienią bo teraz daleko od okna.

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:33 #576492

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 2493
Anna96 wrote:
Ciekawy krzew, ładnie kwitnie...fajnie że jest pokazany z nazwą :bravo: Też poczytam czy w naszych stronach by nie przemarzał.

Przy moim "zapomniałam" takie etykiety to dobry przypominacz.
Razem z nią kupiłam jeszcze jedną bez etykiety i nijak nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywa, chyba świecznica.Na szczęście miejsce w którym "ją" posadziłam jeszcze nie tknięte przeróbkami więc może wiosną ją zlokalizuję .
Tak dokładnie miałam opisane róże kilka lat temu a z innymi sobie nie radzę :hammer:

Mój [nie ] wielki kawałek zieleni- część druga 26 Lis 2017 20:54 #576498

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
To może, to co przytniesz spróbujesz ukorzenić i ją jakoś zagęścić :bad-idea:

Moderatorzy: Dorota15
Wygenerowano w 0.361 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum