TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 14 Gru 2025 00:56 #886722

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Kapusta kiszona...Próbowałam kilka razy i najczęściej po jakimś czasie pojawiała się pleśń. A dla mnie pleśń eliminuje produkt. Wyrzucam całą skrzynkę, jeżeli jeden produkt zapleśniał.

Może uda się na wiosnę ruszyć budowę piwnicy, wtedy pomyślę o kiszeniu kapusty. Na dzień dzisiejszy nie mam gdzie jej trzymać po ukiszeniu.

Gdy mieszkałam pod Warszawą, na bazarze w Sulejówku poznałam Terenię, która sprzedawała swoją kiszoną kapustę. Co miesiąc kisiła kolejną. Eksperymentowała: dodawała jabłka, gruszki, różne zioła, chili. Rewelacja. Zawsze na Święta była świeżo kiszona przepyszna kapusta.
Tutaj, wszystkie są kiszone jesienią, mocno zakiszone w obecnym okresie. I utrwalane sorbinianem potasu...

Cały czas szukam, może uda mi się znaleźć coś dobrego. :cry3:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 14 Gru 2025 00:57 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, jagodka27, renmanka, Bobka, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 14 Gru 2025 01:06 #886723

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36347
Ewo, masz dwie możliwości:
-ukiś sobie małą ilość, Mietek/pomodoro też teraz nastawił na święta
-ukiś większą ilość i zapasteryzuj w słoikach, tak aby tylko złapały

Jak się ukisi w dużym naczyniu, to zawsze kłopot jest jak się zacznie ubierać tej kapusty, nawet jak stoi gar w zimnym pomieszczeniu.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, Bobka, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Gru 2025 08:04 #886725

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8208
  • Otrzymane dziękuję: 30024
Tylko kolorowa pleśń jest szkodliwa ,biały nalot( powstaje i jest to prawidłowy proces w fermentacji) nie i zbiera się go .Po za tym jak kapusta u mnie na balkonie zamarznie ,nie pleśnieje nigdy .Jak jest w niej nadmiar nawozów i innych świństw to zepsuje się od razu w trakcie jeszcze kiszenia ,tak mieliśmy w ub roku .
Nawet nie wyjechała z kuchni na balkon 30 kg poszło do śmietnika od razu .
Kisimy od lat i nigdy nie bylo żadnej pleśni z tych szkodliwych .
A móǰ gastroenterolog bardzo mnie zachęcał do jedzenia i picia tego soku i z kiszonych ogórków teraz przy leczeniu uchyłków ,
piłam codziennie ok 100 gram i wyniki na dzisiaj rewelacyjne.
Leki plus probiotyki min z tych kwasów.
A forma lekkiej pasteryzacji jest ok tak robi naszą koleżanka .
Edit :po ukiszeniu przełożyłam od razu do słoików i są w lodówce na surówkę i by pić kwas.Na bigos i inne może być z sklepu czy rynku, przecież ona tak naprawdę nie ma żadnych wartości w tych daniach.
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Ostatnio zmieniany: 14 Gru 2025 08:42 przez Bobka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, jagodka27, lusinda, Sonka, Pomidorowy_Zawrót_Głowy

Mój Dom na Roztoczu 14 Gru 2025 08:53 #886726

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8208
  • Otrzymane dziękuję: 30024
Żeby nie bylo wyszłam opatulona po kąpieli na balkon :wink2:
To jest akurat słój na ukończeniu konsumpcji kapuchy ,
zakiszona w ....listopadzie ,żeby udowodnić sobie ,że warto
się spóźnić i nie tylko .
Ucisnięta była dobrze ,stała w szafie na balkonie .
Ma sporo kwasu ,to podstawa, po za tym malusienki talerzyk i malutki słoiczek z wodą ,by sok był cały czas nad kapustą .
Data na aparacie nie przestawiona .
A przecież Ewo Ty masz temperatury niższe niż miasto .
Moim zdaniem ,głowy kapusty i kisić .
Na pewno się uda :hug:



Edit jeszcze raz .
Żeby nie było ,że przytargałam do zdjęcia z lodówki,
on by się do mojej nie zmieścił.

:devil1: W części lodówki sa 0,9 i mniejsze .
Ten stoi teraz na płytkach zimnistych na balkonie i już .
Tylko chronię od słońca. A i jeszcze jedno ,spokojnie można
nałożyć do słoików (nie do pełna oczywiście ) i zamrozić
lub też w woreczkach w czym problem ?wcale po rozmrożeniu nie jest
ciapowata :drink1:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Ostatnio zmieniany: 14 Gru 2025 09:08 przez Bobka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, jagodka27, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 15 Gru 2025 01:16 #886761

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Spróbuję!!

Jutro kupię kapustę, Staś obiecał pokroić i ubić. No ja jeszcze nie do końca działam z rączką. :oops:
Zobaczymy... Może to już trochę późno, najwyżej będzie na Nowy Rok. :drink1:

Dziś M składał meble łazienkowe, które leżały od paru miesięcy, no i wiadomo, coś było nie tak. Jedna ścianka była pęknięta. Na szczęście od środka szafki i udało się ją wzmocnić. Szafka już wisi, powolutku ją wypełniam. :wink4:

Szukam stołu drewnianego, ale ceny przerażają, dochodzą do 10.000zł. Coś znalazłam na OLX w Zamościu, w środę zobaczę, może będzie mi odpowiadał.

Dziś poszłam do lasu na długi spacer, pogoda listopadowa w odcieniach szarości, ale było przyjemnie. Dzień bezwietrzny i w lesie panowała głęboka cisza, można było wyzerować wszystkie złe emocje...



20251214_150802.jpg




20251214_144910.jpg



20251214_142500.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 15 Gru 2025 01:21 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, jagodka27, Babcia Ala, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 15 Gru 2025 22:55 #886798

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Dziś słoneczny, piękny i rześki dzień. Idealny do działań wszelakich. :P


20251215_151843.jpg



Dzień pracowity, ale siły i ochota dopisały.

Od rana: mycie okien, sprzątanie, układanie w nowych szafach, nowe dekoracje.


20251215_220321.jpg



I najważniejsze - kiszenie kapusty. Udało się kupić słodkie, soczyste i niedrogie główki. Mamy Market w Krasnobrodzie, właścicielem jest nasz dobry znajomy i wiemy, że warzywa pozyskuje w okolicznych niedużych gospodarstwach. Konkuruje niestety z Bied....ą, ale ceny ma bardzo niskie, cebula jest dalej po 2,30zł i to taka, która często puszcza szczypior i to jest piękne, bo nikt jej po wyrwaniu nie Randapował.

Wracając do kapusty, dobrze, że wzięliśmy dwie wielkie głowy, bo sporą część zjadłam przy krojeniu. :wink4:

Mężuś dzielnie ubija i zobaczymy co z tego bedzie. :drink1:


20251215_220356.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, EwG, Sonka, Rumianek, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 16 Gru 2025 01:10 #886800

  • EwG
  • EwG's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 624
  • Otrzymane dziękuję: 2534
Zazdroszczę Ci Ewo takiego życia zgodnie z naturą. U mnie praca goni pracę. Prace pracowe oczywiście :dry:
Może za kilka lat jak zdecyduję się przejść na emeryturę, to mi uda się odciąć od tego pracowego szaleństwa (tylko, że u mnie nikt na emeryturę nie odchodzi po osiągnięciu wieku :blink: ).
I będę kisić kapustę. Sprzątać cały dzień (w poniedziałki i inne dni tygodnia) itp. U mnie to zawsze sprzątanie na wariata. Jak mąż nie ogarnie wcześniej, to kicha. Nic to, w planach jest pieczenie pierników przed Sylwestrem - może w tym terminie się uda :silly:
Zaczynam w sobie przewartościowywać swoje życie. Mówię swojej rodzinie, że chciałabym kupić mały dom z dużą działką i bym cały dzień kopała, odchwaszczała, gadała z roślinami. Nikt mi nie wierzy, że mogłabym rzucić swoja pracę.
To raczej tylko marzenia są.
to sobie tylko poczytam :P
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa

Podlasie
Strefa: 6b

Cierpię na nieprzerwany brak miejsca do uprawy, brak wolnych parapetów oraz brak czasu ....
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Babcia Ala, lusinda, Sonka, Rumianek

Mój Dom na Roztoczu 16 Gru 2025 08:29 #886802

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 193
  • Otrzymane dziękuję: 796
EwG, Twoje słowa to miód na moje spracowane serce, mam tak samo jak Ty!
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Babcia Ala, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 16 Gru 2025 23:44 #886832

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Kiedyś miałam sąsiadkę i chyba przyjaciółkę...niesamowitą osobę... i ona przekazała mi wielką mądrość życiową:
W każdej osobie jest coś pięknego, w każdym dniu są chociażby maleńkie piękne chwile którymi trzeba się cieszyć.

I taką zasadą kieruję się w życiu, liczą się każdego dnia tylko te piękne drobinki, które rozpromieniają nasz codzienny dzień...

Dlaczego o tym napisałam???

Ewciu nie zazdrość. Przekazuję w swoich wpisach mój świat, moje uczucia; nie chcę pisać o chorobach od 22 roku życia, szpitalach, tysiącu problemach ze zdrowiem. Od długiego czasu jestem na rencie.

Wokół mnie ludzie, przyjaciele znają zdrową osobę, która cieszy się każdym dniem i tym co ma. :wink4:
Ja traktuję siebie też jako zdrową osobę i myślę, że to jest mój sekret.

Mam wspaniałego męża, który wziął sobie chorą żonę i był świadomy tego, że różnie może być w tym życiu...
Ale daliśmy radę, mamy dwójkę wspaniałych dzieci, wnusię, która mając dwa lata mówi już w dwóch językach... :devil1:

I to jest piękne.

Stare przysłowie mówi: każdy jest kowalem swojego losu, coś w tym jest... nigdy nie rozczulałam się nad sobą, mam milion zainteresowań, dążę do wyznaczonych celów, a kiedy trzeba oddaję się rodzinie.

Ewo, Rumianku, warto marzyć i tworzyć swoją przyszłość...i najważniejsze - uwierzyć w swoje marzenia. :hearts:

Święta to wspaniały czas, za chwilę spotkam się z bliskimi i będę cieszyć się każdą chwilą. :hearts:

O matko, przynudzam...

Nowy Mikołaj :rotfl1:


20241228_152516.jpg


A to urodziny Łucji z przed roku, za chwilę u nas bedą drugie. Prezenty czekają. :hearts:


20241224_232602.jpg


Mój syn szydełkuje, rok temu dostałam choinkę, a w tym roku będą bombki, aniołki i gwiazdki. :dance:


20241224_0325111.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 16 Gru 2025 23:48 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, olegowa, EwG, Sonka, Rumianek, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 17 Gru 2025 01:46 #886833

  • EwG
  • EwG's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 624
  • Otrzymane dziękuję: 2534
śliczna choinka :woohoo:
Ja to kiedyś namiętnie szydełkowałam żaby :P

Ewo, jasne każdy ma jakieś kłopoty i nie wszystkim chcemy się dzielić :hug:
Przed świętami to jakoś tak się koncentrują przemyślenia, jak chcielibyśmy aby nasze życie wyglądało. Jakieś takie rozliczenia człowieka dopadają przed końcem roku...
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa

Podlasie
Strefa: 6b

Cierpię na nieprzerwany brak miejsca do uprawy, brak wolnych parapetów oraz brak czasu ....
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, olegowa, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 17 Gru 2025 08:26 #886840

  • Sonka
  • Sonka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 342
  • Otrzymane dziękuję: 2505
Witam. Mikołaj cudowny. Widoki obłędne. Kapucha będzie pyszna. Ja też kiszę. Jeśli robię smakowo np z tarkowanyni jabłkami i cebulą to robię mała ilość. Lubię dodać kominku do kapusty. Przed włożeniem do słoików kapustę sole, odstawiam na półgodziny i dociskam z niej sok który wylewam. Dodaję marchewkę. I w zależności od tego jaki chcę uzyskać smak dodaje dodatki. W razie potrzeby uzupełniam słoną wodą, wstawiam do chłodnej spiżarni i jest ok. Ale obiecałam napisać o obecnej wigilii.
Mamy zaprzyjaźnioną rodzinę która ma restaurację. Udostępnia nam cały obiekt z barkiem, sala resteuracyjną, zapleczem kuchennym. Jest nas spora gromadka powyżej 40 osób. Jest to rodzina i osoby które do tej pory nie znałam. Są też osoby które z kolacją wigilijną spotykają się po raz pierwszy. Na święta zjeżdża się rodzina rozsiana rozsiana po swiecie.
Na kolację każdy przygotowuje i przynosi co na stół. Wcześnie uzgadniamy co kto przynosi. Mamy opłatek, barsz z uszkami lub z grubym Jaśkiem, krokiety, pierogi z soczewicą, kaszą, ruskie, kapusta i grzybami, kapusta z grochem, zupa grzybowa, makiełki, kutia, pod wieloma postaciami ryby, kompot z owoców suszonych. Ciasta i napoje. Jest i Mikołaj. Kolędujemy. Dzieci przynoszą instrumenty muzyczne i grają. Kto ma ochotę ten idzie na pasterkę a potem wraca. Restauracja jest na uboczu. Wieczorem ruch zamiera. Cudownie się niesie echo kolędy granej na saksefonie przy gwiazdzistym niebie i roziskrzonym śniegu. Ale w tym roku śniegu nie ma. A w czasie świat jak u większości spotykamy się. Ja mam na obiedzie 26 osób. Czas robić zakupy. Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, olegowa, EwG, lusinda, Rumianek

Mój Dom na Roztoczu 17 Gru 2025 22:10 #886867

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Zosiu macie piękne, rodzinne święta. Ile osób, tyle radości... i ten saksofon...
Pozostaje tylko życzyć Wam Kochani kolejnego wspaniałego świętowania, no i śniegu, żeby ta kolęda poniosła się do mnie, aż na Roztocze. :hearts:

Ewuś chciałam tylko powiedzieć, że wiele zależy od nas, a może wszystko... Zacznij planować ten maleńki domek: rośliny, wypitą kawę o poranku na swoim tarasie, wschody i zachody słońca...Twoje cztery pory roku... :hearts:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 17 Gru 2025 22:12 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 18 Gru 2025 00:27 #886868

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Dzień na wyjeździe. Pojechałam zdjąć szwy i zrobić ostatnie zakupy.

Tankowałam samochodzik i pośliznęłam się przy dystrybutorze, chroniąc kręgosłup upadłam na operowaną rękę...
Szwy zdjęte, po upadku ręka boli mnie teraz na całego...

Zakupy zrobione, kapustka się kisi, większość prac zaplanowane. Jutro zrobię pierogi dla znajomej.

Dziś kolejny słoneczny dzień, takie dni w tym okresie są na wagę złota. :P
Wieszczą, że idzie zima, taka ze śniegiem i mrozami: i niech się tak stanie. :drink1:
Jak przyjedzie wnusia ulepimy bałwana i znów będzie zjadać mu marchewkę. :rotfl1:
O matko...już się doczekać nie mogę.

A takiej zimy na Wigilię życzę nam wszystkim. :hearts:


20251121_1446561.jpg






20251121_1053191.jpg



20251122_1109191.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 18 Gru 2025 00:51 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, CHI, renmanka, zwykły chłop, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 18 Gru 2025 09:59 #886875

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95942
lusinda wrote:
.

Tankowałam samochodzik i pośliznęłam się przy dystrybutorze, chroniąc kręgosłup upadłam na operowaną rękę...
Szwy zdjęte, po upadku ręka boli mnie teraz na całego...

O matko i córko!

Ewo, jak się domyślam, zabieg nie dotyczył kości? To jeszcze pół biedy, lecz i tak obserwuj i daj tej pocerowanej ręce urlop. Gdyby puchła - nie ma, że brak czasu. Trzeba skontrolować.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 18 Gru 2025 16:36 #886889

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36347
Jak nie urok to sr... albo przemarsz wojska. Dobrze Ania pisze, Ewo nie bagatelizuj.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, renmanka, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 20 Gru 2025 07:42 #886942

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
Ewo,

mam nadzieję, że z ręką wszystko ok i szybko wróci do pełnej sprawności.

Masz rację co do postrzegania życia. życie jest tak kruche, że warto doceniać to co się ma, zwłaszcza chodzi o dobrych ludzi wokół nas. To jest najcenniejsze w tym życiu. Każdy dzień jest inny i warto się skupić na tym co dobre :) :hearts:

Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii dla wszystkich, którzy tego potrzebują :hug:

P.S. marzę o takiej Wigilii ( w sensie tyle śniegu ) ale to chyba w Twoje okolice trzeba pojechać ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 21 Gru 2025 08:42 #886984

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4120
  • Otrzymane dziękuję: 13532
O takiej zimie to chyba wszyscy marzymy ;) Ręka przed świętami ważna sprawa - ograniczenie bywa i bolesne i irytujące. Mam nadzieję, że jednak dajesz radę funkcjonować? Życzę Ci Ewuniu zdrowia i powrotu do formy :)
Ostatnio zmieniany: 21 Gru 2025 08:42 przez Marzenka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 22 Gru 2025 23:30 #887050

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie i porady kochane. :hearts: Lewa ręka była w kiepskim stanie, cięć na dłoni było więcej, jeszcze ten upadek...Boli przy ćwiczeniach, ale mój doktorek mówi: brać przeciwbólowe i ćwiczyć, ćwiczyć...i...ćwiczyć. Mam świadomość, że czas regeneracji będzie dłuższy, nawet do roku czasu...

Tej jesieni u mnie wszystko na pół gwizdka. Mam jakiś plan na święta, ale co z niego wyniknie to się okaże, już niedługo. :wink4:
Dzieci dopytują co mają zrobić i część prac już rozdysponowały między siebie, ja chcę zrobić kilka nowych rzeczy i będzie wspaniale. :P

A jeśli chodzi o okna: temat podjęty w innych wątkach, :happy3: to muszę u siebie pomyć. I wcale nie chodzi o święta. Jakiś czas temu podjęłam walkę z ziemiórkami, kwiaty wyjechały do górnych pokoi, pryskałam i podlewałam co kilka dni chemią i chyba pomogło. Natomiast w pomieszczeniach na dole, przy oknach ciągle fruwają te gadziny. Nie wiem skąd, nie wiem jak. Pomyślałam, że jak umyję wszystkie okna, to może uda się je w końcu załatwić??? :mad2:

Dziś zasłabłam w mieście i zgarnęło mnie pogotowie...
Jakoś tak ciężko jest zaakceptować zmiany, które zachodzą coraz szybciej...


20251223_001759.jpg




20251223_001035.jpg




20251223_001015.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 23 Gru 2025 00:27 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, CHI, renmanka, Babcia Ala, Rumianek, IwonaJak


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.908 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum