TEMAT: Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :)

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 01 Gru 2013 13:24 #207519

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Jako, że przyszła jesień i nadciąga zima to idealny czas na wspominki nastał. Ale żeby nie było jak u wszystkich robię ilustrowana listę tego co mi padło :lev: Zaczynamy!
Pierwiosnek niebieski, był i padł


Dalie zmarzły w piwnicy



Hosty






Róże



Brunnera Jack Frost


Skalnica cienista i inne




Omieg wschodni


Migdałek



Doszliśmy do jednej którejś tam. Mogę powiedzieć, że tylko róży mi nie szkoda i gdyby nie ta ilość wypadów, mój ogródek byłby pewnie już skończony. Reszta moich strat za jakiś czas


Zielone okna z estimeble.pl

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 01 Gru 2013 18:42 #207559

  • piotrek_ns
  • piotrek_ns's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1444
  • Otrzymane dziękuję: 1230
Szkoda roślin ale hosty? Z jakiego powodu wypadły? Wymarzły?
Pozdrawiam wszystkich gorąco.

Piotrkowe działkowanie
Skalniak i kamienie

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 01 Gru 2013 23:04 #207651

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Dokładnie. Ta głupia zima (mrozy wielkie i bez śniegu) je wykończyły. Nic po zimie nie wyszło. I o dziwo takie piękne kępy pomarzły a jednoząbkowa myszka przeżyła. W sumie to aż tak bardzo mi ich nie szkoda bo z kapersów i pewnie i tak miały HVX. Przynajmniej tak sobie tłumacze.. :huh:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 02 Gru 2013 21:32 #207789

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8516
  • Otrzymane dziękuję: 2710
Paula, to bilans strat już jest, czas na bilans zysków! :)
Może się narażę, ale dalii to nie ma co żałować! :rotfl1: Wiesz, ile byś miała roboty z przechowywaniem, wykopywaniem, sama Matka Natura Cię przed tym trudem i znojem uchroniła! ;)
Samoistne zejście host jest niemożliwe, musiały się do tego przyczynić czynniki obce... Nornice masz? Młode hosty są najbardziej narażone na unicetwienie, starsze nawet jak podgryzą, to jest szansa, ze coś odbije...
Oj, niewielka ta lista strat... :) Nie zniechęcaj się! :)

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 02 Gru 2013 21:37 #207792

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Jako bilans zysków będzie podsumowanie następnego sezonu. To co przeżyje to ma plus ;)
A to jest jakaś 1/10 wszystkie strat, z resztą na pewno jeszcze postów kilka napiszę. Co do nornic to jestem tą szczęściarą która ich nie ma albo o tym nie wie :whistle:
A co do dalii- nie miała baba kłopotu to sobie sprowadziła nowe. Pouśmiechałam się i na wiosnę dostanę kilka sztuk od pewnej miłej forumki, teraz bawię się z przechowywaniem cann, eucomisów i paru innych głupot.
Zniechęcic się nigdy nie zniechęce, bo to kocham i łatwo się nie poddam. Mam już uszykowaną listę do Szmita, jadę na wiosnę po bzy :dance:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 07 Gru 2013 22:16 #208718

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8516
  • Otrzymane dziękuję: 2710
Jak można nie mieć nornic? Hm, gdybyś miała, na pewno byś o nich wiedziała, one raczej widoczne ślady swej działalności pozostawiają...
Kolejne dalie... Tu sukces gwarantowany pod warunkiem posiadania dobrej piwniczki ;) i niezbyt długiej zimy...
Protestuję, eukomisy to nie głupoty! Jeśli już, to coś innego! ;)

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 12 Gru 2013 00:45 #209233

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Marta a ja bardzo lubie ' takie coś innego' ;)
No teraz piwnicę mam taką, że mam nadzieję przetrzymam wszystko co potrzebuje.
Nornic nie mam. Za to turkuci jak psów w tym roku. Na szczęście/ nieszczęście tylko na warzywniku, do kwiatków nie doszły.

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 12 Gru 2013 08:45 #209238

  • anabuko1
  • anabuko1's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4582
  • Otrzymane dziękuję: 2201
:bye:
To dobrze,że już masz dobrą piwniuczkę,,,zawsze szkoda jak nam coś ginie. :(
Ja osobiścię lubię dalijki,trochę z nimi pracy jest ,,,ale ładne roślinki,,szkoda,że u nas nie zimują,,tak ograniczają mnie w ilości,,,bo w tym wykopywaniem,przewożeniem sporo zachodu jest.
hosty wiadomo tez piękne,,,jewszcze trochę a będziesz maiła wielkie kępy :hearts:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 12 Gru 2013 12:54 #209261

  • sd-a
  • sd-a's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6465
  • Otrzymane dziękuję: 3252
A jakieś hosty się ostały?

To kiedy zobaczymy zdjęcia z tego roku? :think:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 25 Lut 2014 21:33 #228488

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Tak Iwonko ostały się : niebieskie mysie uszka i trzy jakieś zwyklaki, no i plus siewki ;)

Sezon 2014 uważam za otwarty w moim ogródku. Wszystko się budzi, chociaż nie kwitnie. Jedyne co ma kwiatuszki to wrzosiec, patrzcie jaka piękna poducha mi wyrosła. Chciałabym go jakoś rozmnożyć, niesamowity jest.


Wrzosy ukorzenione według wskazówek Romci jak widać żyją- dwa niestety zdechły ale to z innego koloru.


Coś tam się wychyla :)



I propos zdjęcia powyżej, w końcu udało mi się dochodzwac irysów holenderskich. Chyba niedługo będą kwitły :)
Siałam w zeszłym roku pełne stokrotki 'Pomponette' (niech mnie ktoś poprawi jak źle) i widac zaczynają startować. A nawiasem mówiąc pięknie się porozrastały! Obok gramoli się ziemowit. 3 raz go sadziłam, bo tak to zawsze zdychał w zimie :dance:


Ogólnie z Zuzianką dzisiaj troszkę wzięłyśmy się za porządki. Ogarnęłyśmy może 1/5 ogródka. Czyściutka rabatka:


A tu moja księżniczka. Nie pomagała ale grunt, że nie przeszkadzała (to co że przekupiłam ją pięcioma ciasteczkami :whistle: )



Taka jest u mnie wiosna :)

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 26 Lut 2014 09:03 #228623

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9437
  • Otrzymane dziękuję: 2401
Kochane dziecko :hug: grzeczne i do tego jakie szczęśliwe :lol:
Z moimi to chyba bym nie dała rady, no może ... pomogłyby roślinki usunać :rotfl1: wszystkie, w szczególności te największe :rotfl1:

Powiadasz sezon otwarty :dance: u mnie zaś przerwa chwilowo, bo chłodno i pochmurno :blink:
A ranniki to może sama koleżanka załatwiła gracowaniem hmmm :funnyface:
Ja mam normalnie patyczkami oznaczona, bo jak się człowiek rozpędzi po kwitnieniu to nietrudno zamordować :happy3:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 28 Lut 2014 22:12 #229599

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8516
  • Otrzymane dziękuję: 2710
Paula, no i widzisz, są i sukcesy! Księżniczka to wiadomo :) , ale ogrodnicze również! Takie wielkie stokrotki wyhodowałaś od nasionka, to przecież sukces! A i wrzosy ukorzenione, nic to, że jakieś padły, cieszyć się trzeba tymi, co żyją!
No i pięknie sezon otwarty, mały zapas ciasteczek ;) i resztę się uporządkuje, żeby te kolejne sukcesy na godnym tle można było prezentować! :) No, powodzenia! :)

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 28 Lut 2014 22:32 #229610

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Dziękuje dziewczyny za miłe słowa :)

Jolu mała była przypięta, bo tak to ciężko to widzę ;)
Przyznac się muszę, że pamięc mam świetną i miejsca gdzie rosły ranniki nigdy graczuszką nie ciapałam. Myślę, że mogła tobyc wina zastoiska wody, ponieważ w miejsce ich pobytu spływała woda z całej szklarni. A teraz jak na złość w całym Płocku nie ma nigdzie ranników na jesieni. Dziś też pracę ogrodowe musiałam odpuścić, zimno było okropnie <i ewidentnie zabrakło mi tu emotka który jest siny i się trzęsie>

Marto dziękuje za motywację. Wiem, że w ogrodnictwie nie można się poddawać po niepowodzeniach. Sasanki też siałam, c. tanguckie :) trochę tego było. Powolutku się zrobi, tylko chęci potrzebne :teach: Dzięki kochana :hug:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 04 Mar 2014 13:51 #230797

  • Adrian
  • Adrian's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1009
  • Otrzymane dziękuję: 1025
Cześć Paula,

dopiero teraz zwróciłem uwagę, że Ty jesteś tak młodą Kobietą-Ogrodnikiem - zazdroszczę wieku :D
Pozdrowienia dla Zuzi - urocze dziecko, a jakie roześmiane oczka - ma to po mamusi? ;)

Dzielnie sobie radzisz na swoim kawałku ziemi, w dodatku w niesprzyjających warunkach :)
Straty przy takiej "zimie" są niestety nieuniknione - ale jestem pewny, że pokażesz w tym sezonie jakieś ładne obrazki. Moją uwagę zwróciła np. budleja - widziałem duże okazy na których siedziało kilkadziesiąt motyli, taki widok czeka też Ciebie (choć one chyba też potrafią podmarznąć?)!
Z radzących sobie na suchym stanowisku mogę polecić rozchodnik kamczacki - kwitnące w czerwcu/lipcu poduszki żółtych kwiatów, gromadnie odwiedzanych przez motyle. Bezproblemowo się rozrasta i zimuje. Fajny jest też dzwonek Poszarskiego, szybko się rozrasta, kwitnie niebieskimi gwiazdkami w czerwcu/lipcu (oczywiście jeśli będzie miał więcej wilgoci i półcień oraz lepszą ziemię to zakwitnie obficiej i dłużej).

Pozdrawiam
Adrian

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 04 Mar 2014 14:20 #230803

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4733
  • Otrzymane dziękuję: 4058
Paulo, śliczny ten Twój kwiatuszek i taki radosny :)
Chyba z niej ogrodniczka rośnie!
Też już zabrałam się za porządki w ogrodzie, ale idzie mi to jak po grudzie...
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2019

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 04 Mar 2014 17:42 #230842

  • Steasi
  • Steasi's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 471
  • Otrzymane dziękuję: 39
Witam Cię Adrianie w moich skromnych progach :bye:
Dziękuje za pozdrowienia dla małej. Czy po mamusi? Hm chyba nie, to dziecko całe dnie potrafi się cieszyć z własnego odbicia w szybie. Zdecydowanie najpozytywniejsza osóbka w rodzinie :)
W tym sezonie, dzięki łagodnej zimie nie było strat praktycznie wcale- szczawików już nie liczę, nie cierpią mnie te kwiaty. Nie chcą rosnąc to nie, więcej ich nie posadzę. Budleja (odm. "Black Knight') rośnie mi niesamowicie dobrze. I o ile mnie pamięć nie zawodzi to kupiłam ją jesienią 2010. Jedyne co mi przemarzało to wierzchołki pędów, które i tak skracam na wiosnę. Mam dobry sposób na jej okrycie, bo nawet mrozy 2010/2011 jej nie zabiły a była wtedy młodziutką sadzonką. Mianowicie idę sobie na kilka spacerów na pobliskie pola jesienią i ścinam całe pęki suchych badyli nawłoci. Mają budowę słomki, więc deszcz po nich ścieka, nie nasiąkają wodą, która później mogłaby zamarznąć i zaszkodzić roślinie. Robię z niej szczelna kołderkę na ok. 40cm wysoką, podsypuje na wierzchu kilkoma łopatami ziemi- tak dla związania całości.Podobno najlepiej izoluje właśnie powietrze. I odpukać jak na razie jest jest to na plus. Jak z resztą innym moim roślinom, ponieważ wszystko co okrycia wymaga w ten sposób przygotowuje do zimy. Kwitnie naprawdę okazale, ważne jest żeby obcinec przekwitnięte kwiaty, wtedy do później jesieni pojawiają się nowe.
Rozchodnik kamczacki miałam, dosłownie wszędzie. Udało mi się go chyba pozbyć. A dzwonków nigdy nie miałam, nawet nie trafiłam na nie w żadnym ogrodniczym miejscowym.
Jeśli chodzi o moje piachy to świetnie sprawdzają się tu krwawniki i to w ich kierunku celuje. Oj dużo jest roślin które bym bardzo chciała :lev:

Daluś chyba będzie ogrodniczka. Bardzo lubi spędzać czas w ogrodzie. Ostatnio przez godzinę chodziła w koło wózka i zero skarg :blink:
Z jednej strony fajnie, będzie miał kto pomagać. Z drugiej zaś boje się, jak będzie większa, że zacznie mi kraść po kawałku moje malutkie i tak królestwo :unsure:
Mnie również jakoś nieśpieszno do porządków, jedynie przeświadczenie, że jak nie teraz to może wcale pcha mnie do grzebania w tej zimnej jeszcze ziemi.

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 04 Mar 2014 17:48 #230845

  • r-xxta
  • r-xxta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 7954
  • Otrzymane dziękuję: 2607
Też mam budleję Black Knight i od trzech lat robię jej jedynie kopczyk jak różom. Na wiosnę tnę na jeża :happy3:
Wygląda, że tej zimy nie zmarzły nawet najdłuższe pędy, ale tyle miejsca, żeby szalała bez miary, to ja dla niej nie mam :happy4:

Soczewiański bezcegiełkowy ogródek :) 04 Mar 2014 18:28 #230861

  • Roma
  • Roma's Avatar
Paulo-widać masz lepszą rękę niż ja bo u mnie ni jeden wrzos się nie uchował.Koty obżarły a to czego nie obżarły to obsikały :dry:
Śliczna ta mała ogrodniczka :flower1:


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.149 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum