TEMAT: Róże 2017

Róże 2017 08 Sty 2018 21:07 #581791

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4186
  • Otrzymane dziękuję: 5712
Iwono - a czy stosujesz jakieś prewencyjne środki przeciw czarnej plamistości? Nie znam się zbytnio na różach, więc nie wiem, które z Twoich odmian mają ADR, angielki na pewno nie mają.
Co do podpisywania zdjęć - jest to ważne, jest to w żywotnym interesie i użytkowników (bo nie każdy jest taki mądry), i po prostu jako być albo nie być Forum Oaza. Stąd moje namolne apele. Najlepiej, gdy podpis jest pogrubiony i umieszczony nad zdjęciem. Bardzo, bardzo wszystkich szanownych Różomaniaków o to proszę.


Róże 2017 10 Sty 2018 00:06 #581956

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Róże, które kwitły w moich ogródkach w 2017 roku. Na podstawie obserwacji postaram się ocenić je pod względem odporności na choroby grzybowe i polecić te najodporniejsze. Na końcu podam miksturę, którą podaję moim różyczkom "dla zdrowotności".

RÓŻE PNĄCE


Róża pnąca Aloha




Róża pnąca Barock



Róża pnąca Sympathie

IMG_1516-3.jpg


Róża pnąca Westerland
IMG_1961.jpg




RÓŻE RABATOWE


Róża rabatowa Avelon
IMG_5416-2.jpg



Róża rabatowa Gebruder Grimm



Róża rabatowa Lubecker Rotspon
IMG_1940.jpg



Róża rabatowa Bengali



Róża rabatowa Heidi Klum
IMG_1508-3.jpg



RÓŻA PARKOWA


Róża parkowa Bonanza



Róża parkowa Caramella
IMG_4336.jpg




RÓŻA MINIATUROWA

Róża miniaturowa Top Marks
IMG_4191-2.jpg



Róża miniaturowa Orange Babyflor




RÓŻA WIELKOKWIATOWA

Róża wielkokwiatowa Beverly
IMG_5050.jpg



Róża wielkokwiatowa Memoire


Róża wielkokwiatowa Fantasia Mondiale
IMG_4015.jpg



Róża wielkokwiatowa Gloria Dey (Peace lub Madame Meilland)



RÓŻA OKRYWOWA

Róża okrywowa Charming Cover
IMG_1578-2.jpg




Najbardziej odporne na choroby grzybowe są:
Róża pnąca Aloha
Róża pnąca Westerland
Róża rabatowa Gebruder Grimm
Róża rabatowa Bengali
Róża parkowa Caramella
Róża parkowa Bonanza

Średnio odporne są:
Róża pnąca Sympathie
Róże wielkokwiatowe Memoire, Fantasia Mondiale i Beverly

Pozostałe są nieodporne i bez pryskania grzyby, a zwłaszcza czarna plamistość je zniszczą.

Wszystkie róże 2 razy podlewane są gnojówką z pokrzyw i najlepiej co dwa tygodnie pryskane sprawdzoną miksturę, którą opryskuję oprócz wszystkich róż również powojniki,lilie i winorośl. Jak starczy, to i liliowce. W ubiegłym roku pryskałam 4 razy miksturą i raz Bioseptem Active.
Bioseptem pryskałam wszystkie rośliny za wyjątkiem iglaków.

Na 5 litrów wody

1. Mydło Himal Zielony Busz (składniki NPK + Cu + piołun) - 100 ml
2. Denaturat - 100 ml
3. Bioczos w płynie f-my Himal - 100 ml

Do słoika wlewam około 0,5 l wody. Dodaję mydło. Mieszam. Dodaję spirytus. Mieszam. Dodaję bioczos. Mieszam.
Wlewam do 5 l kanisterka. Uzupełniam wodą. Mieszam. GOTOWE DO OPRYSKÓW.

UWAGA. Zachować podana kolejność.
Za tę wiadomość podziękował(a): Emalia112, Armasza, Łatka, iwona, CHI, MARRY

Róże 2017 10 Sty 2018 08:40 #581971

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4186
  • Otrzymane dziękuję: 5712
Marylko, bardzo dziękuję za kompetentną i użyteczną dla innych rekapitulację.
Niezmiernie podziwiam i pożądaj Aloha. Jeszcze jej nie mam- ale zamierzam to zmienić nadchodzącej wiosny. Cieszę się więc,że uważasz ją za odporną. Jakiekolwiek opryski mogę robić, jak jestem. A na wsi, gdzie ją pewnie wsadzę, często tak się składa, że nie ma mnie że dwa tygodnie, przyjeżdżam - leje.

Róże 2017 10 Sty 2018 09:56 #581977

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Aniu, a ja choruję na różę pnącą Polka. Myślę, że i Tobie by przypadła do gustu. Choroba trudna do wyleczenia ponieważ towarzyszą jej róże rabatowe Cherry Girl i Goldelse. Wszystkie piękne i podobno bardzo odporne na choroby grzybowe. Gdybyś miała czas na zastanowienie, to godna uwagi jest cudna róża The Pilgrim. Wiem, że moja choroba skończy się w kwietniu, wraz z wizytą u córki. Kupując różę pnącą Aloha, trzeba pamiętać, że z kwitnieniem rozkręca się przez 3 lata. Ale zawsze jest coś za coś. Jednak bukiecik z pąków róży Aloha jest przecudnej urody. :hearts:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Róże 2017 10 Sty 2018 12:34 #581993

  • iwona
  • iwona's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 261
Witam
ja pryskam tylko miedzianem na wiosnę :) :dance:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Róże 2017 10 Sty 2018 15:25 #582011

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4186
  • Otrzymane dziękuję: 5712
W takim razie, Iwono, jesteś szczęściarą i masz idealne warunki dla róż. Nie umiem sobie inaczej tego wytłumaczyć. Rośliny w optymalnym środowisku rzeczywiście "rosną same", wiem to po moich rododendronach.

Marylko, popatrzyłam sobie - Goldelse w moim ulubionym kolorze , cieplutkie złoto :hearts: , Polka też śliczna. Tylko że ja tak naprawdę nie powinnam już kupować róż, nie powinnam kupować niczego, a róż w szczególności. Mam zagęszczenie jak w Tokio jakimś. Jedno rośnie na drugim - a pola manewru powoli brak. A i tak kupię jakiś lilie - no bo jak inaczej?
Za tę wiadomość podziękował(a): merlin, CHI

Róże 2017 10 Sty 2018 17:11 #582029

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Aniu. Ponieważ mam też taką sytuację, to zaczynam kombinować. A jak się myśli, to zawsze coś się wymyśli. I wymyśliłam dla Polki mariaż z powojnikiem bylinowym Rooguchi (niebieskie dzwoneczki, który ma wysoką podporę ponieważ rośnie na ~2,5 m. Będą sobie rosnąć razem na środku rabatki. Może być interesujące połączenie.
A rabatowych kupię po kilka i zrobię z nich obwódkę jednej z rabatek sadząc na przemian czerwone z kremowymi. Już widzę, jak kwitną. Muszę zorganizować dla nich trochę gliny.

Masz rację, że "Rośliny w optymalnym środowisku rzeczywiście "rosną same", wiem to po moich rododendronach". Z różami jest tak samo. Zdarzają się miejsca z takim mikroklimatem (czytaj smogiem), że ogrodnicy nie wiedzą, jak wygląda czarna plamistość liści róż.
A na nią najskuteczniejszy sposób, to prewencja. Przede wszystkim porażone liście wyzbierać i spalić. I prewencyjne opryski. Jak wystarczą i się sprawdzają, to mogą być miedzianem. Taki oprysk robi się na przełomie lutego/marca przed rozwojem liści -2 g miedzianu na 1 litr wody. I ważne, żeby nie przenawozić róż. Najlepszy jest obornik koński lub krowięcy, może być granulat.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI

Róże 2017 10 Sty 2018 19:20 #582083

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4186
  • Otrzymane dziękuję: 5712
Marylko, dzięki za sugestie co do "wciśnięcia i dopchnięcia kolanem" :rotfl1:
Ja właśnie mam taki plan wobec Aloha, posadzić pod wiejskim oknem obok powojnika Etoile Violett obrastającego ścianę - i włażącego aż na dach. Aloha by miała południowo-zachodnią wystawę, ścianę drewnianego domku za pleckami - tylko jedno zmartwienie, czy w dziecięctwie nie zagłuszą jej byliny i lilie (!) bo rośnie tam na malutkiej rabatce kilkanaście OT, już nieźle sobie poczynających.
Na wsi mam już takie tandemy: róża pnąca Flammentanz od lat "spółkuje" z powojnikiem bylinowym Aliounushka, a ostatnio - też pnący Elfe z powojnikiem włoskim Madame Julia Correvon.
Z podporami mam ciężki problem, sama nie wkopię i nie zmontuję dużego trejażu, dlatego wykorzystuję stare drzewa, ściany - albo słupki ogrodzenia. No cóż...
Marylko, smog jest dobry? Żartujesz??? Te róże, co rosną na wsi, mają się jednak o niebo lepiej, niż te z nieomal centrum Wrocławia. Mimo że o miejskie mam jednak więcej starania.
Ze względu na moje suki - g...nojady żaden naturalny nawóz nie wchodzi u mnie w grę. O, pardon - podrzucam pod róże ich własne kupki, przepraszam za drastyczny wtręt.
Z drugiej strony czemu to, co zostawia na trawniku pies, miałoby być gorsze od tego, co zostawia krowa? :think:
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Róże 2017 11 Sty 2018 12:38 #582172

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Aniu.
Jestem pewna, że wybrane miejsce dla Alohy jest bardzo dobre. Moja też rośnie przy altanie na południowo-zachodniej stronie. Towarzystwo powojnikowe piękne. Aloha ma trochę inny pokrój od pozostałych róż. Do ~1,5 m ma tylko pędy główne a cała dosyć gęsta korona jest na górze, którą możesz rozkładać i mocować jak chcesz. Najpierw kwitną róże, a lilie później, więc nie powinny przeszkadzać. Problem z młodą Alohą może być i nie być. Późno, bo w 2-3 roku tak naprawdę rozpoczyna kwitnienie, więc byliny nie zaszkodzą. Gdyby jednak było ich za dużo i chciały zagłuszyć zanim róża urośnie, to można pierwszy rok posadzić w donicy, a na jesień zakopać, gdy byliny i lilie nie będą groźne.
Są miejsca, których atmosfera, z różnych powodów, ma takie związki chemiczne, które na rośliny działają jak przeciwgrzybowe środki chemiczne. Sama byłam zdziwiona, jak o tym czytałam. Na temat naturalnego nawożenia nie wypowiadam się ponieważ obornik tak koński, jak i bydlęcy były badane a psie kupy nie słyszałam i nie czytałam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Róże 2017 11 Sty 2018 13:22 #582179

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 969
  • Otrzymane dziękuję: 2149
Kupiona przypadkowo - już zapłaciłam za poprzednie, a przechodziłam obok i tak mi "wpadła w oko". :devil1: Dla mnie HIT

Róża rabatowa Fresia (Frezja, KORresia, Sunsprite):
P8190762.jpg


Odporna, o radośnie słonecznym kolorze. Ciemnozielone, skórzaste liście ma do tej pory.
Ostatnio zmieniany: 11 Sty 2018 14:40 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza, Łatka

Róże 2017 11 Sty 2018 16:09 #582201

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Ładnych kilka lat wstecz miałam piękną Fresię na pniu. Pomimo zabezpieczenia na zimę zmarzła. W jedną zimę zmarzło pół, a w kolejną reszta. I było po pięknej różyczce. :( Zostało mi tylko zdjęcie.


IMG_1277.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza, Łatka

Róże 2017 11 Sty 2018 20:33 #582264

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12135
  • Otrzymane dziękuję: 7457
Dawnymi czasy takie pienne róże zabezpieczano osłaniając je snopkiem słomy. Chochoł z "Wesela" Wyspiańskiego to właśnie taka pienna róża osłonięta na zimę słomą :)

Róże 2017 11 Sty 2018 23:24 #582327

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Alinko, nie pomogą chochoły gdy w grudniu-styczniu są plusowe temperatury i rusza wegetacja, a w lutym przyjdą mrozy. Dawno, dawno temu, gdy były normalne zimy, to masz rację, chochoły zabezpieczały rośliny przed zmarznięciem. I nie jest to teoria. Mam wujka, który mieszka w Poznaniu i z którym kupowałam koło 20 róż piennych. Ogród ma z wszystkich stron osłonięty. Róże zabezpieczył chochołami .... i nic nie pomogło, wszystkie wymarzły. Moje z resztą też. Miałam piękne różyczki miniaturowe Top Marks szczepione na pniu i 2 wkopane do ziemi zabezpieczone kopczykiem z ziemi. Na pniu dobrze zabezpieczona zmarzła, a te w ziemi mam do dzisiaj.

Róże 2017 11 Sty 2018 23:53 #582329

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12135
  • Otrzymane dziękuję: 7457
Zgadza się, ostatnio zimy są bardzo dziwne. Ze 2 lata temu pamiętam, że napadało śniegu, następnego dnia zrobiło się ciepło, śnieg stopniał, a kolejnego dnia przyszedł mróz - 20 0 i tę rozmiękłą ziemię ścisnął solidnie, przy okazji niszcząc sporo korzeni, cebul i kłączy.

Róże 2017 13 Sty 2018 15:47 #582603

  • iwona
  • iwona's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 261
Merlin mam pytanie o te miniaturki Top Marks możesz coś więcej o nich napisać robią wrażenie :)

Róże 2017 13 Sty 2018 15:51 #582604

  • iwona
  • iwona's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 261
Ja przyznam nie bawię się w wielkie zabezpieczanie, robię kopczyki nowo posadzonym różom, reszta musi sobie radzić. Co prawda najbardziej wymagające są te pienne, już 2 wypadły mi z ogrodu została jedna :) first lady, gdyby mi wypadła to kupie taką krzaczastą bo jest piękna :)

P6287950.jpg

Róże 2017 13 Sty 2018 17:07 #582625

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 913
  • Otrzymane dziękuję: 1930
Iwonko, mam 3 krzaczki różyczek miniaturowych Top Marks. Rosną u mnie już 7 lat. Mają ~20-25 cm. Przez pierwsze 3 lata robiłam na zimę kopczyki.Teraz dają radę bez. Zaczynają kwitnąć w czerwcu jako jedne z pierwszych i z niewielkimi przerwami kwitną do mrozów. Przekwitnięte obcinam. Mają jedną wadę, dosyć niską odporność na czarną plamistość liści. W skali 5-stopniowej oceniłabym na ~3. (5 najwyższa odporność). Bez oprysków nie obejdzie się. Ale są tak piękne, że na każdym robią wrażanie. :garden1:

Moderatorzy: Łatka
Wygenerowano w 0.160 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum