• Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 10:03 #494904

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Wczoraj doszły do mnie i do Kermita 4 vandy i 1 Phalenopsis w stanie makabrycznym (na żywo wyglądają gorzej niż na zdjęciach). Nasza znajoma też je otrzymała kiedyś w nie najlepszym stanie i próbowała je odratować, ale niestety z miernym skutkiem. Może nam się to uda? :think: Vandy na wstępie namaczaliśmy w wodnym roztworze z nawozem do storczyków (leżały całościowo liśćmi w wodzie. Potem je zawiesiliśmy do góry nogami by dokładnie obeschły. Rośliny zostały oczyszczone z korzeni suchych, pogniłych lub porażonych jakimś choróbskiem. Jedna z nich została wsadzona do hydro, druga stoi ulokowana w wazonie z wodą i keramzytem, zaś dwie następne wiszą sobie już oczyszczone na karniszu. Co z tego wyniknie, zobaczymy?! :think: A oto fotki:

1-17.jpg


2-19.jpg


3-15.jpg


4-12.jpg


5-12.jpg


6-10.jpg


7-11.jpg


8-7.jpg
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.
Ostatnio zmieniany: 27 Lut 2017 07:52 przez Kerstin2309.


SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 10:07 #494905

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Zdjęć ciąg dalszy:

9-2.jpg


10-2.jpg


11-2.jpg


12-2.jpg


13-2.jpg


14-2.jpg


15-2.jpg


16-2.jpg


17-2.jpg
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 10:36 #494909

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Najgorzej ze wszystkich roślin wyglądał Phalenopsis. Musieliśmy usunąć niemal wszystkie korzenie. Tylko jeden z nich był żywy. Widok rośliny jest makabryczny. Zastanawiamy się z Kermitem czy go nie wsadzić do semi-hydro? :think:

WP_20160805_10_03_58_Pro.jpg


WP_20160805_10_04_12_Pro.jpg


WP_20160805_10_04_55_Pro.jpg


WP_20160805_10_05_08_Pro.jpg


WP_20160805_10_05_49_Pro.jpg


WP_20160805_10_28_03_Pro.jpg


WP_20160805_10_28_13_Pro.jpg


Ale mamy nadzieję na odratowanie tego jegomościa, bo wierzchnie liście rokują sukces:

WP_20160805_10_28_21_Pro.jpg


WP_20160805_10_28_32_Pro.jpg
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.
Ostatnio zmieniany: 05 Sie 2016 10:56 przez Kerstin2309.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 14:38 #494956

  • gogi_s
  • gogi_s's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 591
  • Otrzymane dziękuję: 351
Krysiu i Kermicie :)
podziwiam Wasze chęci i serducho do roślin!
vandy wyglądają bardzo dobrze (choć tu powinny się wypowiedzieć osoby, które je posiadają) i pewnie niedługo doczekacie się kwiatów!
natomiast falek - wydaje mi się, że musicie mu zapewnić podwyższoną wilgotność (nawet w hydro! - swoją drogą ja w hydro ukorzeniałam dendrobia, ale w koszyczku po vandzie (korzenie pojedyńcze dotykały wody) i w sumie do tej pory siedzą nad szklanką z wodą, gdyż szukam dla nich odpowiedniej osłonki szklanej - Ania Łateńka tak dała mi po oczach wymyślnymi wazonami :) )! drugi-zielony korzonek i zielone 2 liście świadczą, że roślinie ma się na życie! 3mam kciuki by rośliny jak najszybciej zadomowiły się u Was
Ostatnio zmieniany: 05 Sie 2016 15:18 przez Kerstin2309.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 17:17 #494967

  • kokolidek
  • kokolidek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 520
  • Otrzymane dziękuję: 370
Kerstin2309 wrote:
Najgorzej ze wszystkich roślin wyglądał Phalenopsis. Musieliśmy usunąć niemal wszystkie korzenie. Tylko jeden z nich był żywy. Widok rośliny jest makabryczny. Zastanawiamy się z Kermitem czy go nie wsadzić do semi-hydro? :think:

WP_20160805_10_03_58_Pro.jpg

Przede wszystkim obcięła bym pęd, jak będzie chciał kwitnąć to se drugi wypuści.
Połóż go nawet na keramzycie, chociaż ja bym położyła na małych umytych nawet płynem do naczyń kamykach, bo keramzyt nasiąka, wlej wody na dno pojemnika.
Natomiast storczyka spryskuj od spodu dwa razy dziennie przegotowaną wodą, wystarczy mu to co złapie korzonek, staraj się, żeby mgiłka zraszała spód liścia i nie dostawała się między.

Pamiętasz tego, którego reanimowałam


SSA51360.jpg


odwdzięczył mi się

Zdjcie-0103.jpg


Zdjcie-0104.jpg


010__98001.jpg
Pozdrawiam Ala
Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich
— A. Sapkowski
Ostatnio zmieniany: 05 Sie 2016 17:27 przez kokolidek.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 05 Sie 2016 17:51 #494969

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Małgoniu, dzięki za ciepłe słowa. :hug:

Alu, jasne że pamiętam! Zaraz pójdę ciachnąć mu ten pęd, bo w zasadzie faktycznie może obciążać dodatkowo ratowaną roślinę. :)
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 11 Sie 2016 09:20 #495911

  • kambodza5
  • kambodza5's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Kto nie cierpiał z miłości, kochać nie potrafi.
  • Posty: 1334
  • Otrzymane dziękuję: 612
Na początek trzeba te rośliny trzymać z daleka od innych - zrobić im kwarantanne (nie wiadomo co mają w zanadrzu). Potem opryskać przeciw grzybom i przed innymi chorobami.
Najlepiej gdyby wszystkie rośliny były w semi-hydro. Wtedy powinny szybciej do siebie dojść. Vandom proponuje przetrzeć wszystkie liście wodą z płynem do naczyń i denaturatem.
To też pomoże zahamować rozwój chorób, pasożytów. Na tą chwilę to wszystko co mogę poradzić, teraz pozostaje czekać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309, kermit1968

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 12 Sie 2016 11:04 #496127

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Zrobiłam jak radziłeś. Nawet nie przypuszczałam że Wandy to takie pijaczki straszne (przepraszam ''inne Wandy'', ale to nie o was mowa! :happy: ;) ) !!!
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.
Ostatnio zmieniany: 12 Sie 2016 11:05 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): kambodza5

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 17:19 #516601

  • Lena 22
  • Lena 22's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 4
Pomóżcie od 2 lat mam storczyka miniaturkę ostatnio zaczął wypuszczać bardzo dużo korzeni powietrznych coś mnie tknęło żeby zajrzeć do środka a tam o zgrozo zobaczyłam to:
Był w spagnum ale jak widać to mu nie służyło mam nadzieję, że uda się go odratować co mam teraz zrobić skoro zostały mu same nitki i korzenie powietrzne?
007-2.jpg


007.jpg

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 17:31 #516603

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Te pousychane korzenie nitkowe odetnij u nasady a samą roślinę wsadź do nowego, typowego podłoża dla phalenopsisów. Te dwa małe korzonki które widać po prawej stronie na zdjęciu, postaraj się zostawić nad podłożem a resztę korzeni storczyka schować w podłożu. Następnego dnia roślinę namocz w wodzie z nawozem do storczyków ale zmniejsz dawkę o połowę.
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 18:40 #516622

  • Lena 22
  • Lena 22's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 4
Podobno dzięki tym niktom storczyk pobiera wodę, czyli powietrzne też wsadzić do podłoża. Zawsze podlewałam Biohumusem a później jak często podlewać?

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 19:04 #516626

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Przez coś co uschnęło roślina nie może pobierać wody. Oczywiście możesz używać do storczyków Biohumus, jak najbardziej!! Gdy namoczysz roślinę w doniczce, to po jakimś czasie np. 7-8 dni zajrzyj do doniczki i sprawdź stan korzeni. Jeśli na wewnętrznej stronie doniczki (widoczne na przezroczystych doniczkach) pojawią się kropelki wody, to odczekaj jeszcze tyle czasu, aż one zupełnie znikną. Po ich zniknięciu odczekaj 2 dni i namocz roślinkę ponownie.
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 19:20 #516634

  • Lena 22
  • Lena 22's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 4
Dzięki za rady ;) Jutro mam zamiar przesadzić a jak długo moczyć po ucięciu tych nitek?

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 06 Sty 2017 22:01 #516676

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6113
  • Otrzymane dziękuję: 1836
Aż te korzenie staną się całe zielone.
„Serce człowieka jest jak prywatny ogród; będzie w nim rosło tylko to, co sami zasadzimy .” - Przemyślenia własne.

Zielone u Krysi, co stoi lub wisi.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 07 Sty 2017 14:32 #516774

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7528
  • Otrzymane dziękuję: 10552
Lenko, te uschnięte niteczki do niczego już nie posłużą, a jedynie mogą stać się źródłem grzybów lub bakterii. Storczyki, kiedy są jeszcze młodziutkie, w hurtowych hodowlach, umieszczane są albo w gąbce, albo w torfie i mchu. Po jakimś czasie t mateczne "podłoże" zasycha lub gnije, co w konsekwencji może doprowadzić do obumarcia całej rośliny. Dlatego najlepszym wyjściem z sytuacji jest przesadzenie storczyka, już po przekwitnięciu, do nowego podłoża, albo regularne przesadzanie co 3 lata.
Zaschnięte korzonki utnij bardzo ostrym nożem, zdezynfekuj miejsce cięcia odrobiną ( !!! ) cynamonu, a całą roślinkę wsadź ponownie do wyszorowanej, czystej doniczki z odpowiednim podłożem. Raczej nie stosowałabym od razu żadnych nawozów - daj storczykowi dojść do siebie, niech odpocznie i się wzmocni. Postaraj się delikatnie umieścić zdrowe korzenie w nowym podłożu - przejmą funkcję pobierania wody i składników odżywczych, a przed tym zabiegiem spryskaj delikatnie odstaną wodą.
Jeśli jest pęd kwiatowy - utnij, żeby storczyk skupił całą siłę na rekonwalescencję; nie potrzebuje teraz marnować energii na kwitnienie :)
Będzie dobrze :)
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 07 Sty 2017 17:22 #516822

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3416
  • Otrzymane dziękuję: 4443
Jak dobrze, że odkryłam ten wątek - może i dla mnie jest nadzieja?
Historia wyglada tak, że dwa tygodnie nie było mnie w domu (część tego czasu dom stał pusty) - i po powrocie po prostu serce mi krwawi. Mój hm... bardzo oszczędny mąż tak skręciła ogrzewanie, że te nieliczne rośliny, które zostały mi wewnątrz, wszystkie oberwały. Pod cytryną - dywanik liści, ale to nie jest agonia, podobnie moje ołowniki. Najgorzej oberwały storczyki. Ćmówki najmniej, najbardziej - katleje. Przed moja nieobecnością wszystkie trzy były w dobrym stanie, z młodymi pseudobulwami. Nie znam odmian, więc numerki...
1. rośnie w podłożu jak ze sklepu. W stosunkowo najlepszej formie - usunęłam tylko zbrązowiałe dolne liście (było ich więcej, niż widać na zdjęciu).



2.Rośnie w wysokim szkle, korzenie w resztkach substratu, przedtem - wypuściła dwie duże pseudobulwy.



Teraz przeżyły tylko one - usunęłam martwe części, ale ze strachem, bo młodym grozi oddzielenie od korzeni. Jeden z młodych liści ma niestety czarną plamę.
3. rośnie według wskazówek Reni, w keramzycie i z wodą w nogach. Ta jest w najgorszym stanie

To,, co wisi - to młoda pseudobulwa. Dwie starsze niby żyją.



Prócz usunięcia ewidentnie martwych, czerniejących części umieściłam wszystkie trzy rośliny w cieplejszym miejscu.

Jestem bardzo zła. Czy prócz złoszczenia się mogę coś zrobić?
Ostatnio zmieniany: 07 Sty 2017 17:28 przez Łatka.

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 07 Sty 2017 19:22 #516846

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7528
  • Otrzymane dziękuję: 10552
Łateńko, poczekaj, wyrzucić zawsze można... unicestwienie to ostatnia rzecz, jaka można zafundować kwiatom.
Moje phalenopsisy i pantofle ;-) jakoś znoszą 16 stopni na parapecie, te pierwsze mają pędy z pąkami, ale nie wróżę im niczego dobrego. Niektóre produkują nawet liście i korzenie. Za zimno, zbyt ciemno.
U tej nr 1 zbrązowienie liścia, być może spowodowane jest tym, że właśnie ten znajdował się najbliżej szyby lub po prostu obumiera ze starości - widzę, że jest jednym ze starszych liści ? Na szczęście usychanie postępuje od końca liścia, a nie od nasady. Tu nic nie zrobimy, musi uschnąć na amen, potem albo odpadnie sam, albo go utniesz.

Roślinki nr 2 i 3 wyglądają na nadmiernie podlane .... tak przynajmniej wnioskuję po wyglądzie podłoża... zbyt wysoka wilgotność plus niska temperatura może niekorzystnie wpłynąć na korzenie .....
Widywałam jednakże storczyki w gorszym, niemal agonalnym stanie, sama też bawiłam się w "oiom", niektóre z moich podopiecznych dochodziły do zdrowia, ale nie zakwitły i nie kwitną do dziś.
Mimo to nie poddawaj się, na Twoim miejscu przesuszyłabym podłoże i nie zmieniała gwałtownie temperatury, tylko stopniowo podnosiła ją. Katleye chyba lubią różnicę temperatur pomiędzy dniem a nocą ?
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

SOR czyli Storczykowy Oddział Ratunkowy 07 Sty 2017 20:24 #516856

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3416
  • Otrzymane dziękuję: 4443
Aniu, jak już wspomniałam - phalenopsisom oberwało się najmniej, nadal (marnie) kwitną. Trochę gorzej z dendrobiami, ale też nie tragicznie.Tylko katleje - podejrzewam, że mimo iż najgorsze mrozy przyszły dopiero teraz (specjalnie wcześniej wróciłam), nocą w nieużywanej kuchni temperatura mogła spadać koło 10 stopni... Drzwi tarasowe maja sparciałą uszczelkę, są jakby lekko spaczone (mieliśmy włamanie kilka lat temu) - to dodatkowo wyziębia kuchnię. Dlatego zabrałam te bidy do kominkowego pokoju - choć nie bucha na nie bezpośrednio ciepło od ognia. Różnica temperatur jest, bo nocą ogień przygasa... ale to chyba chodzi o zawiązanie kwiatów, o którym ani nie śnię.
Zdjęcia zrobiłam właśnie po podlaniu,bo rośliny były kompletnie suche. Oczywiście - potem wylałam nadmiar wody.
Na zdjęciach nie ma też kilkunastu zupełnie brązowych liści - część odpadła i leżała na ziemi, inne oderwałam :(
Oczywiście, póki coś żyje - nie wyrzucam.
Ostatnio zmieniany: 07 Sty 2017 20:27 przez Łatka.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: kambodza5, Kerstin2309, Tola
Wygenerowano w 0.175 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum