TEMAT: Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 18:16 #588356

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Marki/W-wa
  • Posty: 916
  • Otrzymane dziękuję: 1269
Kozak! Wpisz, proszę w profilu miejsce gdzie mieszkasz, wtedy będziemy wiedzieli, gdzie jest to "u mnie". Nie musi być dokładnie, wystarczy powiat lub województwo.
Pozdrawiam
Bea
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2018 18:17 przez Betula.


Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 18:28 #588358

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2296
  • Otrzymane dziękuję: 3194
Nocny śnieg znikł cały dzień mży, po 15 pojawiła się do tego bardzo gęsta mgła, droga z pracy to tragedia ale dotarłam cała uff
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 20:53 #588409

  • Ika2008
  • Ika2008's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 310
  • Otrzymane dziękuję: 687
anianiekurzak wrote:
Teraz u mnie jest pochmurno -2 na termometrze. Nie pada a są ostrzeżenia przed opadami marznącego deszczu.

A zamiast pączków rogaliki. ;)


IMG_20180207_144751.jpg

Aniu, rogaliki, że ślinka leci! Ale storczyk...po prostu cudny!

U mnie aktualnie -2st.
Na samochodzie gruba warstwa lodu, nie dałam rady otworzyć drzwi i do sklepu musiałam pójść pieszo.
Pozdrawiam, Marta.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 21:01 #588412

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 11737
  • Otrzymane dziękuję: 19058
Jak na sztuczny storczyk, to faktycznie jest przepiękny :hearts:
Dzisiejszy wieczór bardzo zimny, mroźny, szron nadal na trawnikach, zamarznięte kałuże, ale pączki dobrze spełniły swoje zadanie - rozgrzały, smakowały, a powtórka już niebawem - we wtorek mamy Ostatki albo Zapusty Śledzikiem zwane :happy:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): anianiekurzak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 21:32 #588424

  • Ika2008
  • Ika2008's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 310
  • Otrzymane dziękuję: 687
Aniu,dobiłaś mnie tym storczykiem :oops:
Pozdrawiam, Marta.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 22:01 #588436

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 11737
  • Otrzymane dziękuję: 19058
Martusiu, na pewno sama zauważysz różnicę - spójrz na wystający nerw liściowy na liściu z prawej strony i na błyszczące pączki kwiatowe, które się lśnią pomimo, że nie pada na nie światło :)

Ale największa wtopa będzie wówczas, gdy okaże się, że storczyk jest prawdziwy :supr:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): anianiekurzak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 08 Lut 2018 22:41 #588446

  • Ika2008
  • Ika2008's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 310
  • Otrzymane dziękuję: 687
No, aż tak się nie przyglądałam...Poza tym "siedzę na telefonie"...
Pozdrawiam, Marta.
Za tę wiadomość podziękował(a): anianiekurzak, Adasiowa

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 07:32 #588457

  • Henryk
  • Henryk's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 111
  • Otrzymane dziękuję: 88
Jak tu nie mieć depresji skoro taka prognoza? zwłaszcza to zachmurzenie.
pogoda.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula, Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 07:41 #588458

  • anianiekurzak
  • anianiekurzak's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 587
  • Otrzymane dziękuję: 666
No dziewczyny macie oko, Aniu to prawda ten storczyk nie jest żywy. :silly: Moja córka celowo wybrała takie tło dla rogalików. Była ciekawa czy ktoś pozna, nie mam sztucznych kwiatów w domu, ten jest jedyny :oops:
Na żywo często się zdażało że znajomi pytali czy to "prawdziwe" :coffe:
Ika a rogaliki pyszne.
Pozdrawiam serdecznie Ania.
Ostatnio zmieniany: 09 Lut 2018 07:57 przez anianiekurzak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ika2008, Adasiowa, CHI

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 09:55 #588469

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3311
  • Otrzymane dziękuję: 6316
Rano -4,5*C,a mgła wisiała do 8 30.Teraz pokazuje się słoneczko i temperatura wzrosła do +0,8*.Niestety są tez i chmurki. :drink1: :drink1:
Pozdrawiam Józek!!
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia, Betula, Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 14:36 #588502

  • rozalia
  • rozalia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1059
  • Otrzymane dziękuję: 1972
Teraz to temperatura zerowa , ale rano było -12*. Zero śniegu, za to niebo czyste,słoneczko przygrzewa.
Pozdrawiam.Rozalia
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 14:56 #588508

  • tadeo68
  • tadeo68's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 150
  • Otrzymane dziękuję: 296
U mnie rano -7, teraz -3 i słońce. A tak wygląda moje "wielkie" oczko wodne i rybki w nim(stały się 2 szt)

20180209_143933.jpg


20180209_143945.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula, Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 21:21 #588578

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7747
  • Otrzymane dziękuję: 8843
-1 z nieba leci drobna kasza. Trochę śniegu stopniało , ale jest go jeszcze sporo.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 21:57 #588585

  • Ika2008
  • Ika2008's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 310
  • Otrzymane dziękuję: 687
U mnie też -1, na szczęście nic z nieba na razie nie leci
Pozdrawiam, Marta.

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 09 Lut 2018 22:13 #588589

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 11737
  • Otrzymane dziękuję: 19058
Cóż, tym razem Wielkopolska zimniejsza - ubiegłej nocy -10 stopni, a nadchodząca ma być podobna. Trzymajcie się cieplutko, kochani, a i nie zapominajmy o ptaszyskach :)
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 10 Lut 2018 09:03 #588620

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4939
  • Otrzymane dziękuję: 7382
W tej chwili termometr przy północnym oknie pokazuje -4, szaro. Nawet piękna buczyna wygląda smutno... Co prawda dym z sąsiedniego komina idzie prościutko w górę - ale czy to znaczy, ze się przejaśni?



Aniu Adasiowa, tu na wsi niestety nie karmię ptaków: takie okazjonalne dokarmianie tylko pogarsza sytuację. Bogatek tu mniej, przylatują za to sikorki modre, ubogie i - nomen omen - sosnówki. Te ostatnie wyglądają jak biedni, przybrudzeni krewni bogatkowi. Wszystkie są bardzo, bardzo płochliwe - do zrobienia zdjęcia potrzebny byłby porządny teleobiektyw. Nawet drobny ruch w oknie powoduje, że odfruwają. Pozostaje stać poza światłem ramy okiennej - i podglądać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, CHI, Betula, Agusiak

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 10 Lut 2018 09:37 #588622

  • Agusiak
  • Agusiak's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2296
  • Otrzymane dziękuję: 3194
Spadł śnieg, nawet nie mało i cały czas pada takie drobne coś, na termometrze -1. Wyciągnęłam z szafy buty taktyczne spajanie na tą okazję, bo szykuje mi się wyjazd a wole być przygotowana ;)Wstałam o 5 ugotowałam zupę, upiekłam mamie tort na dzisiejsze urodziny i zmykam bo muszę nakarmić psa i mam spotkanie z rzeczoznawcą a tak swoją drogą grypa u nas szaleje mam nadzieję że mnie ominie jak ostatnio kiedy w domu był pomór. Zostałam wtedy jedyna ocalała a to wszystko dzięki (tak podejrzewam) wit. D którą z innych przyczyn muszę brać codziennie. Tak więc kochani trzymajcie się cieplutko a ja tu później wrócę ze zdjęciami pierwszej zimy.
Pozdrawiam
Aga
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, rozalia, CHI, Betula

Pogoda - a nasz warzywnik cz. IV 10 Lut 2018 09:55 #588626

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1212
  • Otrzymane dziękuję: 2942
-1.
Prawie nie żyję. W czwartek wyjechała koparka, a mnie puściły nerwy i mnie ścięło.
Chyba jestem już za stara na pewne rzeczy. Nie rozumiem jak można się umówić (w sensie pracowników) i nawet nie zadzwonić, że mam to w d. Dwie ekipy.
A wszystko niby miałam dograne. I to im zależało. A skończyło się, że prościej było Synowi przejechać ponad 800 km w jedną stronę. No i we dwoje zrobiliśmy to, co miało robić 4 chłopa - czyli przygotowanie terenu pod koparkę.

Z pracy koparki i Koparkowego jestem bardzo zadowolona, ale przez tych ścierwojadów nie zdążył zrobić tego, co miałam zaplanowane. "Zamówiłam pogodę" do poniedziałku - we wtorek już było za zimno = -11...

Piję kawę i obserwuję moje tłuściutkie sikorki. Jak przylatują nowe od razu widać różnicę, nowe są mniejsze.
Zaraz ogarnę zoo i wracam w bety się kurować = nikogo nie zabiłam...

Miłego dnia
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Łatka, rozalia, Betula, Agusiak

Moderatorzy: Adasiowa, Kasionek
Wygenerowano w 0.424 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum