TEMAT: Zielonajagoda w ogrodzie.

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 17:49 #582889

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 5862
  • Otrzymane dziękuję: 9824
Iwonko, może nie będzie tak źle. Pięć stopni mrozu trafia się i na przedwiośniu. Tyle cebulowe znoszą. A rododendronom nawet o wiele niższe spadki nie zaszkodzą. Gorzej te pustynniki... Yyyyy... Nie wiem. Może się wypowiedzą mędrsi.
Masz bardzo gustowne szlafroki dla roślin. I w ogóle ogród jak na wystawę. Przynajmniej to, co pokazujesz. :happy:
A u mnie błoto i trawniki zryte psimi łapami. Przynajmniej na to mróz jest remedium.
Ostatnio zmieniany: 14 Sty 2018 17:50 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66


Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 18:11 #582893

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
Aniu, skoro o siedemnastej mam -5 to o drugiej w nocy może być trochę więcej, a przez ten wiatr temperatura odczuwalna jest dużo niższa. Wiem że kilkuletnie rodki dadzą radę, ale wyczytałam że takie świeżynki jak moje, dopiero co posadzone warto okryć, więc jak mróz chwycił to okryliśmy. Pustynniki nie wyglądają dobrze, mam tylko nadzieję że nie wymrozi ich całkiem, te uszkodzone pędy pewnie nie zakwitną, mam jednak nadzieję że chociaż parę kwiatów da radę, przecież nie wszystkie chyba wyszły z ziemi. W minionym sezonie kępa miała kilkanaście pędów kwiatowych, pięknie to wyglądało.
Przynajmniej to, co pokazujesz.
, a no właśnie :happy4:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 18:26 #582897

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4696
  • Otrzymane dziękuję: 3892
Iwonko, rododendrony to są rośliny odporne na mróz! Nie powinien im zaszkodzić nawet taki do 20 stopni C :)
O wiele bardziej niebezpieczna jest dla nich tzw. susza fizjologiczna, występująca głównie na przedwiośniu, kiedy zamarznięta gleba nie pozwala korzeniom pobierać wody. Nie powinnaś więc martwić się o swoje rodki, nawet te młode :flower2:
Cebulowym też nic się nie stanie - taki mrozik to dla nich bułka z masłem ;)
Nie wypowiadam się na temat pustynników, bo nie mam...
Ja w tym roku owinęłam tylko malutkie kloniki japońskie i wielką figę. Ale to wrażliwe roślinki, zwłaszcza figa jest z innego klimatu, ale takiego mrozu jeszcze się nie boi. Nawet oleandry wytrzymują do minus pięciu.
Będzie dobrze!
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66, Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 18:55 #582907

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
I tego się będę trzymać Dalu

A moje kloniki japońskie są właśnie pod tą włókniną razem z rodkami :)
Oleandry stoją w spiżarce, razem z karczochami, o nie się nie boję, bo spiżarka jasna z oknem.
Jeszcze odmianowe liliowce, zieloniutkie, oby ten mróz jednak sobie szybko poszedł, może...na Saharę? Chyba mu się tam spodobało ;)

Na figę obraziłam się w tym roku, cztery lata rosła w gruncie a w tym roku zimę przetrwała, a zabiły ją majowe przymrozki. Na razie mi się odechciało własnych fig ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): dala

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 21:12 #582936

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
U nas na pomorzu ma być -10 stopni w nocy. Dzisiaj potwornie zmarzłem będąc na orkiestrze świątecznej pomocy.
Rośliny mają bardzo ciężki okres teraz. Trzeba właśnie je zabezpieczać tak jak to pokazałaś. Można także
dodatkowo okryć gałązkami z świerków, podsypać piaskiem i trocinami, i na na końcu natknąć właśnie takie
kaptury z agrowłókniny. Podejrzewam, że przez te mrozy wszystkie rośliny cebulowe mi wymarzną :(
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Sty 2018 22:27 #582949

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
Witaj Michale w moim łogródecku :bye:
W tej chwili na termometrze jest -8 i pewnie do -10 i u nas dociągnie nad ranem. W kilku miejscach na cebulowe rzuciłam kawałki włókniny, może to coś pomoże. Co ma być to będzie, oby zbyt dużo roślin nie wymarzło na amen to już będzie dobrze, a braki w kwitnieniu będziemy sztukować na rabatach jednorocznymi. Bardzo brakuje śnieżnej pierzynki :(

Dobrej nocy :bye:

7a505bb03f25a8e7med.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 15 Sty 2018 08:42 #582969

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Masz uroczego psiaka, miłego i spokojnego dnia :hearts:
Co do roślin to w tym roku chce też wysiać kilka jednorocznych bo tak jak mówisz może być problem z kwitnieniem :dry:

Zielonajagoda w ogrodzie. 15 Sty 2018 13:50 #583079

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4696
  • Otrzymane dziękuję: 3892
Jejku, Iwonko, jaki słodziak :hearts:
Moje białaski też drzemią obok mnie na tapczaniku. Trochę mam z nimi kłopotów, bo złapały jakąś odmianę grzybicy i zaczęły się drapać. Obejrzałam, a tu na uszkach dziwne strupki. Na szczęście są już po wizycie u naszej wetki i sytuacja jest opanowana, chociaż leczenie będzie dosyć długie :(
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017

Zielonajagoda w ogrodzie. 18 Sty 2018 12:36 #583912

  • gosiap32
  • gosiap32's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 570
  • Otrzymane dziękuję: 527
Iwonko, jak to miło, że znów jesteś.

Zielonajagoda w ogrodzie. 19 Sty 2018 20:01 #584347

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
Michale, mam trzy urocze psiaki :)

Dalu, wygłaskaj białaski, najważniejsze że jest diagnoza i zaordynowane leczenie, to już z górki, tylko takie przypadłości lubią nawracać, trzeba obserwować i działać jak najwcześniej. U mnie przy tylu zwierzakach zawsze coś się dzieje, tym bardziej że mam też chore zwierzaki. Nasze zwierzaczki jak ludzie, też chorują.

Gosiu, bo ja jak kometa, pojawiam się i znikam ;), teraz mam ciut więcej wolnego czasu to zaglądam tu i ówdzie :)


Dzisiaj byłam pomiastować się trochę, posprzątać u mamy, a przy okazji przywiozłam kliwię z mieszkania, lokatorzy ją podlewali, ale kilka lat nie była przesadzana, zaniedbana bidulka. Zrobić z nią porządku nie było komu, ale szczepki już sobie zaklepali. Uszarpałam się z nią okropnie, sporo korzeni odpadło, ale nie dało się inaczej, starałam się robić to jak najdelikatniej. Za radą Krysi obsypałam rany i korzenie cynamonem i rozsadziłam. Mam nadzieję że doczekam się kwiatów :)

Takie korzeniory wyłaziły i z góry i z dołu

P1190823.jpg


P1190824.jpg


P1190827.jpg


P1190830.jpg


a kwitła przy samej ziemi

P1190822.jpg


i po pracy :)

P1190832.jpg


Dawno temu, prawie w każdym domu na oknie stała kliwia, później stała się staromodna, babciny kwiat, wyparły ją zamiokulkasy i inne modne rośliny, a ja uważam że są urocze, tyle że trujące i muszę je izolować coby któreś futro się nie dorwało.

Natomiast moje nowe hipeastrowe nabytki nadal śpią głębokim snem, oby nie ostatecznym ;)

To czekamy na wiosnę :)
Ostatnio zmieniany: 19 Sty 2018 20:02 przez tilia66.

Zielonajagoda w ogrodzie. 19 Sty 2018 21:03 #584368

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Bardzo dobrze poradziłaś sobie z przesadzaniem :hug: Faktycznie miałaś już mocno przerośnięty egzemplarz.
Teraz roślinki powinny ci ładnie odbić bo każda mam swoją doniczkę. Więc teraz poczekać na wiosnę i na nowe kwitnienia :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66

Zielonajagoda w ogrodzie. 19 Sty 2018 22:11 #584396

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 5862
  • Otrzymane dziękuję: 9824
Aaaa, widzisz, nie wiedziałam, że kliwia trująca. Dobrze, że moje suczyska choć z doniczek nie podjadają, bo te dostane cebulki stoją dość nisko w kuchni.
Swoją drogą - bardzo bym chciała zobaczyć tu wszystkie trzy Twoje szczekacze.
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66

Zielonajagoda w ogrodzie. 19 Sty 2018 22:22 #584397

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
Mam nadzieję Michale że kliwki przeżyją moje przesadzanie i mam nadzieję zobaczyć jak kwitną :)

Aniu, pieseły to nie takie wyrywne do kwiatów, gorzej u mnie z kotami.
A co do moich szczekaczy, mówisz - masz :)
Od lewej Yoshi - Psota - Jeżynka, jako koci dodatek Ciumka

PB291129.jpg



Dobranoc.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał, Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 19 Sty 2018 23:45 #584413

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Na spokojnie klivia Ci przeżyje z tym nie ma problemu, jak się jej nie przeleje to wszystko będzie dobrze :lol:
Masz cudne psiaki, to jakieś rasowe :bad-idea: :think:
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66

Zielonajagoda w ogrodzie. 20 Sty 2018 09:06 #584427

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1926
  • Otrzymane dziękuję: 2318
Kwiatkiem letnim rzucę na dzień dobry

P8100011.jpg


O tak Michale, wszystkie są wielo-rasowe ;) , a Yoshi udaje przerośniętego maltańczyka :)
Wszystkie z odzysku, krotoszynianka, poznanianka i częstochowianin. Wyobraź sobie że Jeżynka(ta czarna), przez wiele lat była na łańcuchu, a wielkością nie sięga nawet do pół łydki, została odebrana interwencyjnie po pogryzieniu przez inne psy. Taki to psie żywoty.

Miłej soboty zaglądającym.

Zielonajagoda w ogrodzie. 20 Sty 2018 10:43 #584437

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
U rodziców też jest piesek i jak patrzę na ludzi którzy mają zwierzaka to mi robi się smutno. Nie widuje go zbyt często.
Chciałbym mieć ze sobą jakiegoś też niedużego pieska. Zawsze byłby to pretekst by wychodzić z domu i na chwilę
odłożyć wszystkie obowiązki. Pamiętam jak wyjechałem na studia w 2013 roku i był taki okres, że miałem naprawdę 
niewiele czasu. Kiedy jednak wróciłem po dłuższej nieobecności to mój psiak mnie nie poznał. Zachowywał się
bardzo ostrożnie w stosunku do mnie. Z daleka obwąchiwał i nie dał się pogłaskać. Dopiero po około trzech dniach
dał podrapać za uszkiem. Tęsknię za nim :cry3:

Przepraszam, że się tak u Ciebie w wątku rozpisałem, ale czułem potrzebę się komuś wygadać :(

Wzajemnie spokojnej, udanej soboty, dobrego humorku oraz samopoczucia :hug:

Zielonajagoda w ogrodzie. 20 Sty 2018 11:25 #584450

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 5862
  • Otrzymane dziękuję: 9824
Michale, piesek rodziców poznał Cię na 100%. Moje poznają bez pudła ludzi widzianych raz, krótko i rok temu. Po prostu się obraził.
Są psy naprawdę malutkie, teraz można zabrać ze sobą czworonoga w wiele miejsc, a małego typu maltańczyk na pewno. Można takiego też adoptować i to jest bardzo, bardzo dobre. Jeśli serce wyrywa Ci się do czworołapa, popatrz po forach adopcyjnych. Może coś zaiskrzy.
Iwonko, przepraszam za przysługi wtręt w Twoim wątku.

Zielonajagoda w ogrodzie. 20 Sty 2018 11:32 #584452

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4234
  • Otrzymane dziękuję: 2450
Aniu, dzieki za podpowiedź :hug: Nie mam swojego mieszkania, a właściciele rzadko zgadzają się na zwierzaka
i tak kółeczko się zamyka niestety :dry: Nie raz myślałem aby zaadoptować psiaka, ale nie nie ma jak. Przez
to brakuje mi takiej odskoczni od problemów :dry:

Moderatorzy: Dorota15
Wygenerowano w 0.268 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum