TEMAT: Zielonajagoda w ogrodzie.

Zielonajagoda w ogrodzie. 10 Cze 2016 22:06 #479741

  • dobra nuta
  • dobra nuta's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 83
  • Otrzymane dziękuję: 69
Iwonko - wpisuję się do Twojego wątku. Nie wszystko jeszcze przeczytałam, ale pierwsze metamorfozy jakie zaszły w ogrodzie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wielkie,wielkie brawa !!! I widzę,że mieszkamy w tym samym województwie - tym bardziej miło ( leci mi dopiero 6 rok ).
Piękne, cudowne róże które kocham :flower1: nie mogę od nich oderwać oczu - jest co podziwiać :)
Twój ogród to od teraz lektura obowiązkowa dla mnie :)


Zielonajagoda w ogrodzie. 12 Cze 2016 20:30 #480213

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Iwono Lipko, w końcu trafiłam! I znając drogę na pewno będę wracać. Bo mi się u Ciebie podoba - wielce. Tyle zwierzyny - to raz. A mnie ciągle jeszcze się zdarza odpowiadać na pytania: sprzedaje pani szczeniaki, bo dwa ma pani przecież :rotfl1: Niby nie widać, ze po sterylce, ale nawet podstawowa znajomość anatomii u mieszczuchów zawodzi :rotfl1: . I zaraz następne pytanie: to po co pani dwie suki? Wiem, na wsi trochę inaczej, choć nie zawsze lepiej dla zwierzaków.
Podobają mi się też oczywiście Twoje rośliny, ale wiesz, co najbardziej?
tilia66 wrote:


człowiekowi niewiele potrzeba do życia, a im mniej pożąda tym jest zdrowszy i szczęśliwszy ;)
Myślę że mogłabym mieszkać i w kurnej chacie, przy ognisku, pod jednym warunkiem, łazienka konieczna :)

To jest dokładnie mój pogląd na życie! Też boleśnie wypracowany.I jeszcze masz półdziki ogród! I napisałaś, cytuję z pamięci: nie muszę mieć najlepszego ogrodu we wsi.
Ja już dawno nie muszę mieć niczego najlepszego we wsi :rotfl1:
Twoje doświadczenia z Mamą - ach, znam... :(
Ale zwierzaki trzymają człowieka w pionie, prawda?
Za tę wiadomość podziękował(a): dobra nuta

Zielonajagoda w ogrodzie. 14 Cze 2016 07:42 #480661

  • dobra nuta
  • dobra nuta's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 83
  • Otrzymane dziękuję: 69
I moje spojrzenie na świat jest takie samo :) Dodam od siebie : im więcej mamy oczekiwań od drugiego człowieka i samego życia - tym więcej rozczarowań...
Iwonko - lektura zaliczona :) Zwierzyniec przewspaniały. Troszkę zazdroszczę kociąt, moje psy pozjadałyby je na śniadanie a szkoda, bo bardzo lubię.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 18:16 #527623

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8538
  • Otrzymane dziękuję: 12231
Pozdrawiam w szczególności Twoje urokliwe kury , bardzo dziękuję za wcześniejsze zdjęcia z dedykacją :)
I za koty w wiankach, poszewkach i koszyczkach....
Bardzo się cieszę Twojego powrotu.
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 18:18 #527625

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
Mój pierwszy wpis w tym rozpoczynającym się sezonie ogrodowym może zacznę od zaproszenia zaglądających na kubeczek dobrej kawy, a tych którym o tej porze kawa może przysporzyć bezsennej nocy zaproponuję filiżankę herbatki :)

Chciałabym w tym pierwszym wpisie, zachęcić do wysiania karczochów, bo czas jest ku temu najwyższy. Nawet jeśli nie podejdzie nam smak karczocha, to będzie on piękną ozdobą w ogrodzie, zwabi mnóstwo trzmieli, a do tego, suszone liście karczocha to cenne zioło, warto go więc mieć w ogrodzie. Nasiona kiełkują szybko, siewki nie boją się przesadzania.





Wysadzone do gruntu rosną szybko, niestety jeśli wysiejemy zbyt późno możemy się nie doczekać pąków kwiatowych, a co za tym idzie...uczty :) , jednak liście też są cenne, na zdrowotne herbatki www.panacea.pl/articles.php?id=3002
Karczochy mogą zimować w ogrodzie, pieczołowicie przykryte, niestety lubią je również nornice. Zobaczę jak przezimuje mój trzylatek, jedynak, czy da radę, czy jemu dadzą radę...nornice.
Karczochy z ubiegłych sezonów.











Kto się skusi na karczocha w ogrodzie?
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Gosia352

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 18:20 #527626

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
Aneczko :hug: , to dla Ciebie jeszcze pędząca kura ;)

Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 20:04 #527679

  • słowikowo
  • słowikowo's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 660
  • Otrzymane dziękuję: 1016
Witam :)
Fajnie , furtka otwarta ... można wejść :dance:
Zachciało mi się karczochowej herbaty bo takiej jeszcze nie piłam
a lubię degustować wszelkiego rodzaju ziołowe wynalazki
No nic , muszę coś wykombinować by karczocha w swoim ogrodzie mieć :garden1:
Ogród z tak piękną furtką mnie zachwycił :dance:

Kurki , kotki :hearts:

:bye:

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 20:05 #527681

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Iwonko pola karczochowe znam z Włoch, rosną tez w przydomowych ogrodach - ale że w Polsce :supr3: zimują :supr3: :supr3: :supr3: , to dla mnie szok, pozytywny szok.

Uwielbiam karczochy, choć nie robię ich sama, przynajmniej nie od zera, potwornie brudzą, w dodatku kłują, w dodatku nigdy nie wiem, jak mocno ściąć wierzchnie łuski dna kwiatowego, by dobrać się do miodku, że tak powiem.

Piknie wyglądają - fakt.
Gdyby nie to, że nie uprawiam nic jadalnego (stosuje chemię w ogrodzie, niestety, mus przy moich g...nożerach), już bym szukała nasion.
A może... jeden-dwa w roli hm, innych różyczek? :think:

Zielonajagoda w ogrodzie. 07 Mar 2017 20:14 #527686

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2176
A dzisiaj miałam w ręku nasiona karczochów. Są w Obi.
Popatrzyłam, poczytałam i pomyślałam, że u nas ich uprawa się nie uda.
A jednak ... :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Zielonajagoda w ogrodzie. 17 Mar 2017 07:36 #529603

  • gosiap32
  • gosiap32's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 472
  • Otrzymane dziękuję: 280
Iwonko,karczochy wyglądają pięknie. Wstyd się przyznać, ale jeszcze ich nigdy nie jadlam. Jak smakują.A może jakiś przepis byś podrzuciła.

Pozdrawiam
Gosia

Zielonajagoda w ogrodzie. 20 Kwi 2017 21:23 #536242

  • Baptysja
  • Baptysja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1231
  • Otrzymane dziękuję: 914
Do siania karczochów się zraziłam, kiedy na łodydze pod pakiem i między łuskami znalazłam całe tabuny czarnej mszycy. Pryskać chemią nie za bardzo :blink: , no chyba, że na poczęstunek dla wroga. :tongue2: Wykałaczką??? :think: za dużo dłubaniny. Wylądowały na kompoście i to był koniec przygody.
Pozdrawiam zielono Maria

Mój kawałek ziemi
Sprzedam nadwyżki

Zielonajagoda w ogrodzie. 26 Kwi 2017 12:53 #537498

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
:bye: Najwyższy czas zajrzeć do siebie i okurzyć kąty


Elu, karczochowa herbatka jest gorzka, ale mnie to nie zniechęca, kilka liści zawsze suszę, to dobre ziółko, cynarynę przebadano wzdłuż i wszerz, balsam dla naszej wątroby, która przyjmuje "na klatę" wszystkie paskudztwa jakie spożywamy, warto więc o nią zadbać


Aniu, niestety mój trzyletni karczoch poległ tej zimy :( , ale nowe sadzonki są już duuuże, tyle tylko że jako ciepłoluby siedzą w domu, bo pogoda do bani, już mi wyłażą liście z akwarium (koty), muszą dostać wyższe lokum. Ja tam za dużo nie ścinam do gotowania, tylko troszkę, i szczerze mówiąc to ja wolę te dobroci wysysane z listków a nie dno kwiatowe, oczywiście też zjadam ze smakiem :)
Karczoch jak najbardziej nadaje się na roślinę ozdobną i może rosnąć na rabacie :) Ja mam wydzielony malutki warzywniczek, muszę mieć swoje pomidorki, ogórki, sałatę, fasolkę, dynie itp. i oczywiście jajca od własnych kurek, obowiązkowo, jako że niemięsna jestem.
Jeszcze mi w poniedziałek padło chyba na głowę, plewiłam przedogródek i jeździł gość z drzewkami z Łosiowa, pięć drzewek kupiłam, dwie jabłonki, dwie renklody i brzoskwinię Inkę :club2: a mam i tak nasadzone full owocowych, przyjdzie mi je na...łączce posadzić, a koniecznie muszę dokupić jeszcze jedną gruszę azjatycką. Czasem najdzie człowieka głupota i takie są konsekwencje.

Dorotko, udają się pięknie, mam nadzieję że się zdecydowałaś i posiałaś :)

Gosiu, ja wszystko robię najprościej jak można. Karczochy gotuję w osolonej wodzie, a w rondelku rozpuszczam masło, delikatnie solę i dodaję sok z cytryny, duuużo maślanego sosu robię, polewam nim obficie ugotowane karczochy, odrywam po listku, moczę w sosie i wysysam ogonki liściowe, na samym końcu jest serce karczocha, to jest uczta-rozpusta, kaloryczna przez to masło jak diabli, ale kilka razy w sezonie można sobie pofolgować :)

Mario, dzięki Bogu moje karczochy do tej pory mszyce omijają, choć trochę dalej od warzywnika rośnie kalina która co roku jest cała w mszycach i niech tak zostanie ;), może wolą kalinę od karczochów :) Ewentualnie może dlatego że karczochy rosną przy zielniku na którym rośnie szałwia, mydlnica, mięta, oregano i inne zioła, może któreż odstrasza mszyce?

Przez poniedziałek i wtorek zasuwałam w ogrodzie na cały zegar, wczoraj to już się prawie czołgałam, ale jest tak jak prognozowali, dzisiaj od rana pada deszcz, więc się opłaciło bo dużo roboty odwaliłam, co czuję dzisiaj w kościach ;)
Będzie więc sianie dyń, arbuzów i melonów, do doniczek. I tykwy, bo tylko dwie z zeszłego sezonu udało mi się wysuszyć, jedną już wyszorowałam, miałam zamiar je malować na kolor, ale one same w sobie są piękne, więc chyba tylko lakier pójdzie.
Nie wszystkie chryzantemy mi przezimowały, ale nie jest źle, część ładnie odbiła, tylko nie wiem które bo znaczniki wymieszane, trzeba czekać na aż zakwitną.
Jeszcze w tym roku nie odwiedziłam Wojsławic, przez tą pogodę, ale się chyba wybiorę na żurawki, po połowie maja to już musi być przecież ciepło, no i kilka jakichś ciekawych zielonych żurawek/czek by się przydało dokupić. Może się ktoś wybiera? Możemy się spotkać na kawie i poznać w realu :)

To teraz może antykarczochowców, namówię na topinambur??? Tylko poczytajcie jakie cudo możemy mieć we własnym ogrodzie a tym samym na talerzu www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/...-z-topina_37693.html. Ja oczywiście nie kombinuję i robię najprościej jak można, duszony na masełku z odrobiną śmietany słodkiej, z przypraw wystarczy sól, szkoda innymi dodatkami psuć smaku, 10-15 minut duszenia i gotowe, pycha. I jak? Zachęciłam?
Przed wrzuceniem do rondelka:

P4100171.jpg


Może troszkę kwiecia?

IMGP3247.jpg


IMGP3244.jpg


IMGP3275.jpg
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, Adasiowa, zanetatacz, słowikowo

Zielonajagoda w ogrodzie. 26 Kwi 2017 14:08 #537515

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Iwonko, ale mi narobiłaś smaku na karczochy!Choć ja odwrotnie, wole przyjmować wyciąg z liści w formie tabletek, a dogodzić podniebieniu.
U mnie warzywnik nie ma sensu żadnego, uprawiać coś do jedzenia w mojej miejskiej okolicy to hazard (ciężki przemysł, w tym huta metali nieżelaznych, spaliny,drobnocząstkowe zanieczyszczenia od komunikacji), a znowu na wsi nie ma kto dbać... bo mnie nie ma.
Niestety, nie znalazłam już nasion karczochów, choć bacznie szukałam. Może poproszę o przysłanie z Włoch? Jak długo to wschodzi - i kiedy można sadzić młode rośliny?
Do topinaburu się przymierzam, ale trafiam w sklepach zawsze drobnice straszną.
A teraz najważniejsze: my się wybieramy do Wojsławic, Dala, ja i od drugiej strony Małgosia CHI; prawdopodobnie 18 maja, a na pewno w czwartek, bo w weekendy to tłumy, a my obie z Dalą mamy czwartki wolne. Chętnie Cię poznam "naocznie" - i o bardzo, jeśli taka koncepcja Ci pasuje.

Zielonajagoda w ogrodzie. 27 Kwi 2017 19:13 #537798

  • Dorka
  • Dorka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Błądzę we mgle...
  • Posty: 2618
  • Otrzymane dziękuję: 3246
Miejsce na karczochy w warzywniku się znajdzie, dla kwiatów :P bardzo dostojnie wyglądają, tylko nie wiem czy znajdę nasiona, bo przy różnych zakupach nie rzuciły mi się w oczy. Co do topinamburu, to sprawdzę z tym masełkiem, jakoś mi do tej pory nie smakował i zażerają się nim króliki męża, a zimą paskudne, niszczycielskie dziki.

Zielonajagoda w ogrodzie. 27 Kwi 2017 20:35 #537820

  • gogi_s
  • gogi_s's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 593
  • Otrzymane dziękuję: 351
Iwonko, brakowało mi Twoich wpisów!
choć roślinki, które rosną u mnie nie pozwalają zapomnieć!!! niby mieszkam w centrum, a wegetacja u mnie opóźniona o jakiś dobry tydzień w stosunku do dolnośląskiego :) serduszkę białą mróz mi zniszczył... smutno mi z tego powodu, bo ładnie się zapowiadało kwitnienie, a teraz nie wiadomo czy odbije i przeżyje.. ale, ale... od jakiegoś 1,5 miesiąca mam nowego domownika, kicię - ktoś biedaczkę wyrzucił (ma ok 1 rok) i nie było rady - została u nas... mają ciężko dogadać się z piesią, ale daję im jeszcze 1 miesiąc i musi się udać!
zazdroszczę Wam spotkania w Wojsławicach, ja mam zamiar wybrać się do Rogowa w weekend, ale tak naprawdę będzie to zależeć od aury za oknem

Zielonajagoda w ogrodzie. 03 Maj 2017 09:14 #538878

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
:jeez: Idzie się załamać, wpaść w depresję i zasnąć jak zimujący u mnie jeż, po tej odrobinie słońca znowu pochmurno, deszczowo, ponuro.
Jednak zwierzęta są najlepszym barometrem. Jeżor po osiągnięciu pulpeciastej wagi został przeniesiony do spiżarki żeby sobie pohibernował do wiosny. Wyczytałam że można tych jegomości wypuszczać po połowie kwietnia, ale mój kolcok jak se zasnął tak śpi "jak zabity", co nawet przyszło mi do głowy ;), ale nie, grubas śpi, przy próbie sprawdzenia tętna ;) ofucał mnie, zagrzebałam go z powrotem w sianie, podłożyłam papu i wodę i czekam na ciepło, razem z nim. Czyż nie jest to mądre stworzonko?

Aniu, na wysiew karczochów już za późno, żeby doczekać się pąków kwiatowych a nie tylko liści, sieję je już w lutym. Mojego trzylatka załatwiły nornice, dwa lata mi pięknie zimował :( . Niestety kiepsko to widzę w tym roku, przez pogodę, karczochy to wybitne ciepłoluby, o tej porze powinny się wygrzewać w słońcu a tylko na noc być chowane w ciepłe miejsce. No nic zobaczymy. Nasionka można dostać w sklepach stacjonarnych. Ja chyba w castora..e kupowałam.
Z Twojego opisu miejsce do uprawy warzyw masz raczej nieszczególne, fakt, ale topinambur możesz wrzucić w ziemię w górach, on nie potrzebuje pomocy w wegetacji, sam rośnie i chwasty mu nie straszne :)
Mam nadzieję że do 18 maja pogoda już się "wyszaleje" i będzie piękna :)

Dorciu, na sianie karczochów na kwiaty to już za późno. Co zaś do topinamburu, to jak wiadomo wszystko zależy od tego co kto lubi, ja duszony w śmietance uwielbiam, a Ty jak nie spróbujesz to się nie dowiesz czy to Twoje smaki :), moje kurki też go lubią, w tym roku zamierzam zwiększyć zagonek żeby i dla mnie i dla nich wystarczało :)

Gosiu :hug: , niestety pogoda nie sprzyja żadnym wycieczkom czy wyprawom do arboretów, choć niektórym to nie przeszkadza, ja w takie dni jak nam wiosna serwuje tej wiosny ;) najlepiej się czuję koło domu, gdzie w każdej chwili mogę się schronić w jego ciepełku, zaparzyć gar gorącej herbaty i jechać do zakopanego... pod koc ;)
U mnie też białą serduszkę chyba zima wymiotła, trudno, kapryśnych panienek na siłę u siebie trzymać nie będę, świetnie radzi sobie ta zwykła, pięknie kwitnie, nawet przeniosła się samowolnie w inne miejsce. Mimo deszczu wybiorę się dzisiaj na obchód ogrodu, bo dzień bez choćby spaceru po ogrodzie to dzień niepełny ;) Gosiu, kot zawsze znajdzie rozwiązanie by współmieszkać z psem, najwyżej on będzie chodził na wysokościach a pies w parterze. Biedne te zwierzaki, kiedyś je udomowiliśmy a teraz..., byłoby im lepiej w stanie dzikim gdybyśmy nigdy w przeszłości nie pchali w to ludzkich paluchów, grzebali w genetyce itp.
Nawet kosmetyki używam tylko te, które nie były testowane na zwierzętach, nie chce się do tego przyczyniać.

Dłuuugi weekend trwa, świętujmy więc w deszczu, pod ciężkim od szarych chmur niebem :bye:


P4230192.jpg
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, zanetatacz

Zielonajagoda w ogrodzie. 03 Maj 2017 11:28 #538913

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4634
  • Otrzymane dziękuję: 3774
Iwonko, też liczę na to, że w końcu pogoda się poprawi i będziemy się ciszyć ciepełkiem i słońcem. Po Internecie krąży dowcip, że w Polsce w czasie Majówki jest 30 stopni - 10 w poniedziałek, 10 we wtorek i 10 w środę ;)
U mnie dzisiaj ponuro i mglisto, dobrze, że chociaż nie wieje i nie pada...Ja na poprawę humoru wybieram się do dzieci i wnuczki :hearts:
Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku :bye:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Zielonajagoda w ogrodzie. 18 Maj 2017 22:40 #542523

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
:bye: Wszystkie skalniaczki posadzone :)
Dalu, Aniu, było mi bardzo, bardzo miło poznać Was osobiście :dance: , mam nadzieję że jeszcze nie raz się spotkamy :hug:
Po rozmowie z Wami na temat rodków, zahaczyliśmy jeszcze z Połówkiem o sklep ogrodniczy kupiliśmy wielkie donice, keramzyt itp. i w sobotę jedziemy tam po rodki i więcej skalniaczków ;)
No i zdjęcia w tym ostrym słońcu są do bani, szczególnie fioletów i mocnych różowych, okropne. Powybieram jutro co jako tako wyszło i wstawię, a na dobranoc...

IMGP3412.jpg
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): dala, Alina-277, Adasiowa, Łatka, minohiki, zeberka363, Agusiek

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.943 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum