TEMAT: Podwójne życie i psy ogrodnika

Podwójne życie i psy ogrodnika 10 Lut 2020 20:50 #692368

  • Bea612
  • Bea612's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 89
  • Otrzymane dziękuję: 107
I tak jak ja :bye: Ciągle podziwiam Wasze ogrody, roślinki i z otwartą buzią czytam Twoje relacje, Aniu. Pozdrawiam serdecznie :hearts:
Zielono mi i kwietnie
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Szafirek, ewakatarzyna


Zielone okna z estimeble.pl

Podwójne życie i psy ogrodnika 12 Lut 2020 18:10 #692672

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8317
  • Otrzymane dziękuję: 22285
Jesteście, dziewczyny, naprawdę ogromnie miłe. :hug:
Komplementy łechcą moją próżność, ale nie o to chodzi. Najfajniej, jak można wymienić się uwagami - w tym krytycznymi. Kompletnie nie czuję się autorytetem ogrodowym, mogę tylko opisać, co robię, w tym - co robię nie za dobrze. To przecież nie jest forum (wyłącznie) profesjonalistów, prawda?
Na przykład to, że nie wykopuję cebul, nie jest metodą godną powszechnego stosowania. Człowiek (normalny) musi znajdować swój modus operandi, że się wyrażę, gdzieś między idealnym - a możliwym.
Koniec wymądrzania - wiosna idzie, tego już chyba nic nie zatrzyma:





Cyklamen dyskowaty



Ranniki



Prawdopodobnie 'Golden Yellow'



Pierwszy krokus - tylko czekać słonka, jak się rozchyli; ale za nim gramolą się następne:



Również i białe, 'Ard Schenk'



Te klejnociki, a również i już, już rozwijające się iryski żyłkowane, odkryłam dzięki wichurze, która porozwalała po ogrodzie moje pracowicie znoszone gałęzie iglaste. Muszę pouwalniać przynajmniej te naj, najwcześniejsze. Jak to nic się nie dzieje bez przyczyny. :think:
Kłaniam się wszystkim Gościom - ujawniającym się i pozostającym w utajeniu. :bye:
Ostatnio zmieniany: 12 Lut 2020 18:33 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, merlin, Dorota15, Marlenka, Carmen, MARRY, Grazka2004, Szafirek, Nimfa, JaNina, Bea612, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 12 Lut 2020 18:24 #692673

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1386
  • Otrzymane dziękuję: 3455
Aniu, nie wiem z kim załatwiłaś, że kolejna wiosna zaczyna się w Twoim ogródku. Sprowokowałaś mnie kobieto. Jutro zobaczę, czy jakieś "odrzuty" od Twoich piękności znajdę u siebie. :search: Do jutra. :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Szafirek, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 12 Lut 2020 20:58 #692725

  • Szafirek
  • Szafirek's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 645
  • Otrzymane dziękuję: 2496
Ja też idę jutro szukać krokusów :search:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 12 Lut 2020 22:06 #692741

  • Grazka2004
  • Grazka2004's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 219
  • Otrzymane dziękuję: 321
Po długiej nieobecności znowu jestem i podziwiam. Czasami zaglądałam ukradkiem ale nic nie pisałam. U mnie też wiosennie robi się w ogrodzie.
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Bea612, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 16 Lut 2020 18:33 #693508

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 897
  • Otrzymane dziękuję: 972
Chyba muszę się wybrać z aparatem "w ogród"i zrobić przegląd roślinek,które już się "ruszyły".Mamy obecnie coś na kształt przedwiośniea - co widać po Twoich kwitnących zwiastunach wiosny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 18 Lut 2020 19:46 #693849

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8317
  • Otrzymane dziękuję: 22285
Kłaniam się zwłaszcza Ewelinie i Grażynce, miło, że zajrzałyście znowu. Oczywiście tym, co są stałymi gośćmi, też się kłaniam nisko.
Kobitki, myślę, że w ciągu ostatnich, bardzo ciepłych dni i w Waszych ogrodach wegetacja pocwałowała do przodu.

Dziś przymusowo-nieogrodowo, bo miałam wymuszoną wycieczkę krajoznawczą.
Z psami po Dolnym Śląsku ;)
Coś się stało (znowu!) z przepływowym podgrzewaczem wody w mojej górskiej chatce. Najbliższy serwis - w Złotoryi. :jeez:
Radzi nie radzi, wymontowaliśmy podgrzewacz - i w drogę, 50 km.Zysk jest taki, że poznaliśmy urzekające miasteczko, gdzie pewnie byśmy z własnego pomysłu nie zawitali:











Ponieważ moja brzydsza połowa maniakalnie wizytuje wszelkie biura informacji turystycznej, stało się tak i teraz. I dobrze, bo pracująca tam osoba zachęciła nas do nadłożenia jeszcze kilkunastu kilometrów, do zamku Grodziec, o którego istnieniu nie miałam pojęcia.



Kto ma cierpliwość - niech czyta. W grubym skrócie: zamek w obecnym kształcie został zbudowany na przełomie 14 i 15 wieku, wielkokrotnie był plądrowany i palony: przez husytów, w czasie wojny trzydziestoletniej a ostatni raz w 1945 przez bratnią armię wyzwoleńczą... Od 19 wieku był "wzorcowym" zamkiem-muzeum, w ostatnich dekadach zaś tłem kilku produkcji filmowych ("Wiedźmin").





Najstarsza część jest właściwie ruiną



Ale w nowszej można chyba nawet zorganizować wesele. My wchodzimy bez takiego zamiaru ;)







Wewnętrzny dziedziniec



W środku





Wmurowane w kaplicy epitafia - zwracam uwagę na pieska w nogach rycerza :idea1:



Większość murów można obejść krużgankami - ale wyższe osoby muszą przybrać pozę pitekantropa, ja z moimi 164 cm wzrostu muskałam włosami strop.



Zamek Grodziec położony jest w Górach Kaczawskich, nazywanych Krainą Wygasłych Wulkanów.



Może to nie Etna, ale na pewno starsza geologicznie formacja, niż jakieś tam Wezuwiusze :lol:
Pogoda - szalona (deszcz zlodowaciały, deszcz płynny, wicher, słońce - i da capo). Jeśli jutro trochę się uspokoi, postaram się zrobić kilka zdjęć z karkonoskiego przedwiośnia.
Ostatnio zmieniany: 19 Lut 2020 08:41 przez Łatka.

Podwójne życie i psy ogrodnika 19 Lut 2020 10:26 #693920

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8317
  • Otrzymane dziękuję: 22285
Nie do końca się uspokoiło, ale są chwile z nawet dość ostrym słońcem.
Oczywiście w stosunku do Wrocławia spory poślizg czasowy, jeśli idzie o postęp wegetacji. Najokazalej kwitną ciemierniki:



Te jeszcze stulone po nocy, egzemplarze kwitnące dłużej mają sztywniejsze i podbarwione różowo płatki:



Botaniczny wawrzynek - rozsiewa się, gdzie chce. A to nie jest "tubylec", pierwszą siewkę przyciągnęłam z wrocławskiego ogrodu.



Tak samo - przebiśniegi, które teraz samodzielnie migrują dalej.



Tylko te, przebiśniegi Woronowa, sadzone z kupionych cebulek:



Nawiasem, jadąc wczoraj bocznymi drogami widziałam całe łany przebiśniegów w okolicznych lasach.

Największa (jakieś pół metra) z tutejszych piwonii drzewiastych, owinięta trochę włókniną, bo ma pąki kwiatowe:



Róż nie dam rady owinąć - zwłaszcza tych wysokich.



A jeszcze nie minęła druga dekada lutego...

Podwójne życie i psy ogrodnika 21 Lut 2020 16:15 #694285

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 8317
  • Otrzymane dziękuję: 22285
Znowu mały skok w czasoprzestrzeni - o mniej więcej trzy tygodnie do przodu z wegetacją.
Irysy żyłkowane kwitną dosłownie na pęczki:
Harmony - najpopularniejsze i kto wie, czy nie najładniejsze







Katherine Hodgkin



Clairette





Niektóre odmiany są tak podobne, że chyba tylko wybitny znawca lub człowiek o sokolich oczach je odróżni. Te - Pauline, zresztą podobne jak krople wody do J.S. Dijt i Blue Note - sportów czy też mieszańców tej odmiany -





różnią się tylko białą zamiast żółtawej plamki od George



Irysy żyłkowane są u mnie pierwsze nawet przed botanicznymi krokusami, choć te depczą im po piętach, ze tak powiem.
W przebłysku słońca otwarte Cream Beauty



Whitewell Purple, rosnące od zachodu, nie załapały się:



Barr`s Purple też nie (znacznik od tulipanów, nie zwracamy na niego na razie uwagi ;) )



Za to ślicznie wyglądają cyklameny dyskowate:



Przedwiośnie na całego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Gabriel, Baptysja, Anna96, Jan4, broja, Betula, koma, Carmen, Nimfa, JaNina, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 24 Lut 2020 14:51 #694935

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ogród od nowa
  • Posty: 955
  • Otrzymane dziękuję: 733
Aniu już kwitną kosańce? i ciemierniki? u mnie jeszcze nic.....róże puszczają pączki drzewka również, ale kwiaty?.... nic!
No, ale to może dlatego, że u mnie tych odmian brak....czekam na krokusy, tulipany i rododendrony ;)
Grodzec jest przepiękny, szkoda podgrzewacza, ale warto było zajechać do Złotoryi. Układ miasteczka i kamienic podobny do Kowar.
Pozdrawiam :)


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.167 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum