TEMAT: Z psami po Europie

Z psami po Europie 27 Lip 2017 17:50 #557723

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2178
Ja również dziękuję za to, że mogłam was poznać :hug:
Dziękuję też za świetne recenzje podróży i miejsc.

Czekają mnie Karkonosze :dance: :dance: :dance:


Z psami po Europie 02 Sie 2017 15:38 #558701

  • badusia
  • badusia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 797
  • Otrzymane dziękuję: 1705
Aniu, witaj w kraju. :hug:
Właśnie skończyłam czytać i oglądać- świetna wyprawa, dzięki za relację. :)
Pozdrawiam,Mila.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 03 Wrz 2017 22:58 #563305

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Tym razem planujemy zrobić naprawdę sporą trasę; samochodem/ami - a częściowo promem.
Pierwszy przystanek po wyruszeniu z Wrocławia: Ptuj. Ta dawna stolica Słowenii jest dziś niedużym miasteczkiem (ok. 18000 ludzi) nad rzeką Drawą. Niedużym - ale ślicznym.Dookoła rozciąga się znany obszar uprawy winorośli i produkcji wina. Tak więc nocujemy oczywiście nie w mieście, ale - a jakżeby inaczej - w sercu winnicy.
Mimo marnej pogody - krajobraz zapierający dech.



Pośród wzgórz z rzędami winogron bungalowy dla turystów



i gospodarstwo winogrodnika - z restauracyjką oferującą lokalne specjały



Wśród winorośli przechadzają się bażanty...



...a na obrzeżach niestety pełno...



Uprawiane są zarówno lokalne szczepy, jak i "evergreeny", jak riesling czy pinot gris; te różowe wydały mi się szczególnie fotogeniczne





Niedzielnym rankiem opuszczamy winnicę i zwiedzamy Ptuj; jest kolorowy i ukwiecony



Na placu katedralnym pozuje Vit, springer walijski



Katedra św. Jerzego



i święty we własnej osobie



Wąziutka uliczką wspinamy się do zamku







Oto i zamek



To, co rośnie pod ścianą, to podobno latorośl z jednego z najstarszych winnych szczepów na świecie; towarzyszy mu wielki krzew różany. Winogrodnicy sadzą w winnicach róże, indykatory chorób atakujących obie rosliny - ale róże w pierwszej kolejności.



Zamkowy dziedziniec- coś jak mini-Wawel



Pokrzepiwszy się mokką z tygielka, schodzimy do ratusza



Dziś i jutro śpimy w Plitvicach, bajkowej krainie jezior. Ktoś pamięta jugosłowiańsko - niemieckie filmy o Winnetou? To te krajobrazy...
Cdn, mam nadzieje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, Alina-277, Amlos, Dorota15, tilia66, Emalia112, CHI, Kajtkowa

Z psami po Europie 04 Wrz 2017 08:32 #563316

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 699
  • Otrzymane dziękuję: 1202
Super zdjęcia i relacja Aniu :bravo:

Z psami po Europie 04 Wrz 2017 20:31 #563406

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Małgosiu - korzystam z tego, że w hotelu "dają" wi-fi; obiecana relacja z dzisiejszego bardzo intensywnego dnia w Parku Narodowym Jezior Plitvickich. Zrobiliśmy dobre ponad 30 km, z tego około 10 - "shuttle" parkowym, koło pięciu - stateczkiem, resztę pieszo.























Po tych przeżyciach psy...



Jutro ruszamy dalej.
Ostatnio zmieniany: 04 Wrz 2017 20:33 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alina-277, Amlos, Dorota15, broja, CHI

Z psami po Europie 04 Wrz 2017 22:22 #563442

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2178
Ooo Matko ale widoki :woohoo:

Z psami po Europie 07 Wrz 2017 21:05 #563860

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Podkradam internet z nadbrzeżnej restauracyjki :oops:
Jesteśmy na wyspie Hvar, jednej z większych wysp Wybrzeża Dalmatyńskiego.
Za każdym razem, gdy dojeżdżamy do miejsca, skąd widać Adriatyk, zapiera nam dech w piersiach





To widoki z tak zwanej magistrali Adriatyckiej, na wysokości miasteczka Baska Voda; a oto i promenada w Baskiej



Zatrzymujemy się tylko po to, by zrobić zakupy - wiemy, że najbliższy sklep będzie o 6 km od naszego wakacyjnego lokum. Podążamy do Drvenika, na prom.



Półgodzinna przeprawa - i zjeżdżamy na Hvarze. Jeszcze około 30 km drogą, a raczej drożyną przez makię, a gdy tracimy nadzieję, że wirtualnie zabukowany dom istnieje, wyłania się taka zatoka, z takimi domkami; wśród nich - nasz.







Nie ma tu sklepu, nie ma dyskotek, jest kilku mieszkańców i kilka rodzin turystów; knajpeczka, której kradnę internet - 2 stoliki na tarasiku, dwa pod markizą



Woda :hearts:



Mamy taras, na którym koncentruje się nasze dzienne życie - z niego widok przez Kanał Hvarski na Góry Biokovo na stałym lądzie



z najwyższym szczytem, Sv. Jure (1762, wyższy od Śnieżki, w dodatku wyłania się wprost z morza)


Z drugiej strony, z okna widok na jesienniejącą śródziemnomorską makię








Najbliższa "cywilizacja" - za skalnym grzebieniem w następnej zatoce: maleńki porcik jachtowy



Jutro wybieramy się do miasta Hvar - 40 km.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, MagdaH, Dorota15, tilia66, broja, CHI

Z psami po Europie 07 Wrz 2017 21:23 #563869

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2178
Podkradłaś internet ???? Oj nieładnie, nieładnie ... :lol:

Widoki rzeczywiście nieziemskie ... można się zachłysnąć :woohoo:
Pogoda jak widzę też dopisuje. A u nas zimno i buro, ciągle pada deszcz :unsure:
Dzisiaj w pracy tak zmarzłam, że po powrocie rozpaliłam w piecu, aż cała leśniczówka huczała.

Szerokiej drogi dalej :hearts: Pozdrowienia dla całej ferajny :bye:
Ostatnio zmieniany: 07 Wrz 2017 21:24 przez Dorota15.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 08 Wrz 2017 07:59 #563905

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 699
  • Otrzymane dziękuję: 1202
:thanks: za kolejny rzut słonecznych zdjęć.

U nas było "marcowo" :mad2:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 08 Wrz 2017 17:55 #563944

  • Kasionek
  • Kasionek's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1869
  • Otrzymane dziękuję: 1317
Aniu widoki śliczne - i miasteczka i wodospadów. Podeślij nam trochę słoneczka i ciepła , bo jak wcześniej dziewczyny wspomniały u nas zimno i deszczowo. Pozdrowionka :hug:
Ostatnio zmieniany: 08 Wrz 2017 17:56 przez Kasionek.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 08 Wrz 2017 21:49 #563977

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Kasionek wrote:
Podeślij nam trochę słoneczka i ciepła

Już się robi, Kasiu :)
Co prawda dzień zaczął się od burzy, ulewnego deszczu, atramentowych chmur.
Jednak moja ulubiona prognoza przewidywała, że wszystkie te zjawiska późnym przedpołudniem ustąpią słońcu - i tak się stało. Tak to ja rozumiem - solidne podlewanie, potem rozsuwamy zasłonki i znowu jasno i ciepło :teach: :P
Nasze wakacyjne lokum znajduje się mniej więcej w połowie wyspy Hvar - do miasta o tej samej nazwie jest około 60 km, ale jakich! Droga przez góry, tak wąska, że miejscami trzeba stawać na "mijance", gdy z naprzeciw nadjeżdża inny pojazd. Ten niedługi odcinek zabrał nam prawie półtorej godziny!
Ale dojechaliśmy szczęśliwie.
Miasto nosi niezatarte piętno panowania wenecjan; ten sam styl kamiennej architektury, ta sama kolorystyka.



katedra





port jachtowy



Pod kościołem św. Michała spotkaliśmy młoda Chinkę - wiatr ukradł jej kapelusz i cisnął w kolczasty gąszcz








Nad miastem góruje twierdza, otoczona historycznymi murami



Wspięliśmy się na wierzchołek wzgórza, które przekształcono w nader oryginalny park; bo jak założyć ogród w miejscu, gdzie pada bardzo, bardzo rzadko? Ano, trzeba posadzić mnóstwo kaktusów, agaw, ziół typu rozmaryn i lawenda, a także oleandry,granaty, pinie,cyprysy, tamaryszki, drzewa świętojańskie... Może to i kierunek dla nas, skoro deszczu coraz mniej?





Jeszcze panorama z góry





Pozdrawiam słonecznie wszystkich Zaglądających
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, MagdaH, Dorota15, Emalia112, Armasza, Kasionek, CHI

Z psami po Europie 10 Wrz 2017 19:14 #564227

  • Dorka
  • Dorka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Błądzę we mgle...
  • Posty: 2618
  • Otrzymane dziękuję: 3246
Dziś miałam słonecznie, ale za tydzień, może dwa będę wracała do Twoich zdjęć, by sobie "posiedzieć" w ciepełku :happy4:
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza

Z psami po Europie 13 Wrz 2017 12:07 #564612

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Moja działka 0aza spokoju
  • Posty: 842
  • Otrzymane dziękuję: 572
Cudne widoki nam ukazałaś Aniu, ja za każdym razem jak jestem w Chorwacji nie mogę napatrzeć się tymi widokami.
Pozdrawiam :bye:
Edyta
Zapraszam:
Moja działka oaza spokoju
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 14 Wrz 2017 19:09 #564745

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Miło mi, bo mogę dostarczyć następnej porcji słonka.
Wczoraj zrobiliśmy całodzienną wyprawę do Splitu; najpierw samochodem około 40 km (ale krętą dróżką przez góry) do Stari Grad, tam zostawiliśmy auto - i przeprawiliśmy się promem (2 godziny) do miasta Dioklecjana.





Pewnie wszyscy wiedzą, lecz przypomnę, iż osobliwością i największym zabytkiem Splitu jest pałac cesarza Dioklecjana, jedynego rzymskiego cezara, który dobrowolnie abdykował - i postanowił spędzić jesień życia w Illirii, czyli dzisiejszej Dalmacji; wybudował sobie oczywiście odpowiedni "dom spokojnej starości" - tak imponujący, że w jego ruinach pomieściło się całe średniowieczne miasto, z katedrą, ratuszem, domami itepe. Średniowieczni budowniczowie skwapliwie zrecyklowali fragmenty rzymskiej budowli - a nawet całe ściany. To, co widać za mną, to budynki mieszkalne wmurowane w fronton pałacu.
Czasem można spotkać jeszcze Rzymian ;)



Ratusz i wieża katedry przypominają o epoce wenecjan





Te oleandry zachwyciły mnie niezwykłym odcieniem kwiatów



Wróciliśmy obładowani owocami i warzywami z splitskiego targu, o wiele tańszymi, niż na wyspie - gdzie przecież nieomal wszystko jest dowożone. Jeszcze zdążyliśmy na taki widoczek w zatoce

Ostatnio zmieniany: 14 Wrz 2017 19:10 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Baptysja, Dorota15, tilia66, Emalia112, Armasza, Kasionek, CHI

Z psami po Europie 17 Wrz 2017 16:43 #565132

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Nasz pobyt na Hvarze powoli dobiega końca; pogoda też sie zmienia, rano była burza, wczoraj - klimaty nadbałtyckie (no, temperatura jednak wyższa, 23 stopnie). Z braku słońca zrobiliśmy małą wycieczkę do sennej rybackiej miejscowości Vrboska, nazywanej Wenecja Hvaru, z powodu licznych kamiennych mostków nad kanałami.





Gdzie tylko można, skrawki ziemi wykorzystane na choć jedną bugenwillę, choć jedna palemkę









Obronny kościół NMP - zbudowany w epoce tureckich korsarzy





W tym kościółku św. Wawrzyńca znajduje się tryptyk pędzla samego Veronese - niestety, ciemności wewnątrz nie bardzo pozwoliły na zdjęcie



Hvar to wyspa lawendy; dają tu nawet lody lawendowe





W szczycie sezonu zapewne są tu tłumy - teraz - kompletna cisza i spokój. Jesteśmy na naszej małej plaży sami z psami.





Pojutrze wsiadamy na prom i przeprawiamy się przez Adriatyk.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, sierika, Dorota15, tilia66, nelu-pelu, CHI

Z psami po Europie 29 Wrz 2017 23:15 #567027

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Uffff... jestem już w domu, jak zwykle w takich okolicznościach "powrotowych" nie wiem, w co łapy najpierw włożyć - ale chciałabym dokończyć opowiadanie o podróży.
Czekając na odchodzący z Splitu prom do Ankony postanowiliśmy umilić sobie cas i zrobić małą wycieczkę (ok. 20 km) do jednego z najpiękniejszych miasteczek nad Adriatykiem - Trogiru.
Jest to jedno z moich ulubionych miejsc. Centrum wpisane na listę dziedzictwa ludzkości to średniowieczny epos w kamieniu o barwie spłowiałego złota; leży na cyplu, naprzeciw wyspy Ciovo, połączonej z Trogirem mostem. Woda, podzwrotnikowa roślinność, wąskie uliczki, romańskie budowle. Mimo marnej początkowo pogody trudno się było nie zachwycać.





Idziemy ku katedrze św. Wawrzyńca, podobno najpiękniejszej - i najsławniejszej w Chorwacji







Stoi na głównym placu, Placu Ivana Pavla ;)





Wawrzyniec...



Z drugiej strony centrum - twierdza i nadbrzeże, przy którym cumują wycieczkowe stateczki





Na prom linii SNAF załadowaliśmy się dość sprawnie, co prawda nie był tak luksusowy, jak linie skandynawskie - ale co tam, głupie 11 godzin przeprawy przez Adriatyk ;)
Psy były baaaardzo grzeczne, w pierwszej chwili wpadłam w lekka panikę, bo nigdzie nie mogłam znaleźć psiej toalety - ale suki zastrajkowały, nie załatwiały się przez całą podróż, ani nawet na betonowy pirs w Ankonie, dopiero na pierwszej stacji benzynowej - za to trzeba było widzieć ten wodospad :lol:
A potem - dalej na Południe, do Apulii, a konkretnie - na sam koniec Półwyspu Salentyńskiego...
Jutro - zakończenie, mam nadzieję :P
Ostatnio zmieniany: 30 Wrz 2017 07:57 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, tilia66, CHI

Z psami po Europie 30 Wrz 2017 07:21 #567038

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
Jak ja lubię z Tobą podróżować :kiss3:
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Z psami po Europie 30 Wrz 2017 09:31 #567048

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3657
  • Otrzymane dziękuję: 4799
Iwonko - zapraszam, namówiłam do podróżowania ( w realu, w realu) z psami już inną Iwonę, z psiego forum )
To wcale nie jest aż tak trudne. Trzeba tylko sporo wcześniej opracować logistycznie całą wyprawę.
Tak się zastanawiam :think: ... Ponieważ od wczoraj jestem formalnie emerytką (do przedwczoraj wykorzystywałam ostatni urlop), może jak mnie bieda przyciśnie, założę mikro firmę "Podróże z psami" , by dorobić do "zapomogi" z ZUS :lol: ? Dla klienta który niekoniecznie lubi plażę typu "Mielno", tłumy, dyskoteki, za to doceni miejsca nieodkryte przez turystykę komercyjną - i nie chce/nie może zostawić psa w domu?
No właśnie - we Włoszech jest taka kampania reklamowa:



Napis na plakacie głosi: czy to początek waszych wakacji, czy tylko twoich?
I tekst propagujący zabieranie zwierząt na wakacje, poniżej linki informacyjne oraz linki do stowarzyszenia opieki nad zwierzętami. Chodzi oczywiście o to, by w pierwszej linii zapobiegać wakacyjnym porzuceniom, zmorze i polskiej rzeczywistości... Mamy taki zwyczaj, że postawiwszy nogę na włoskiej ziemi, jak najprędzej zjeżdżamy na stację benzynową napić się kawy przy barze - i w drzwiach powitał nas powyższy obrazek.
Mój mąż nie byłby sobą, gdyby po kawce nie wymyślił jakiejś wizyty w winnicy :rotfl1:
Wylądowawszy w Ankonie nie jedziemy prosto wzdłuż Adriatyku na Południe, ale nadkładamy sporo drogi - do winnic w Abruzach. Abruzzo to nazwa i gór, i jednej z włoskich prowincji (coś jak landy w Niemczech), a co najważniejsze - szczepu winnego (Montepulciano Abruzzo), z którego wyrabia się ogromną część win włoskich. Kiedyś były to wina dość liche, ilość stanowczo obniżała jakość - teraz stopniowo dzieje się inaczej.
Jedziemy krętymi dróżkami do Tollo - miasteczka wysoko w Abruzach, jednej z lokalnych stolic winiarskich.



Winnice jak okiem sięgnąć, winne latorośle prowadzone w charakterystyczny sposób, jakże inny od przystosowanych do mechanicznej uprawy winnic np. w Burgundii; winogrona wiszą na wysokości głowy postawnego mężczyzny, tworząc coś w rodzaju dachu.



Zmierzamy do Cantina (piwnica) Tollo, gdzie w naszym bagażniku robi się ciaśniej ;) . Przy okazji - taki widoczek



Żeby nie było - to, co zwala wielka wywrotka, to...



Przed firmą - stara prasa



Trwa vendemmia, winobranie - pracuje, kto żyw, pod broń powołani starcy, chorzy i kobiety w ciąży :lol:

Ale my jedziemy do mojej starszej córki, na Półwysep Salentyński; to ten "obcas", największym miastem jest Lecce, perła baroku włoskiego. Nie tym razem - mamy tylko trzy dni, podążamy do przylądka Santa Maria Di Leuca, najbardziej na południe wysuniętego punktu włoskiego buta. Po drodze widać wszędzie na polach charakterystyczne dla prowincji Apulia kamienne budowle; ta to Liama; na płaskim wierzchołku suszy się pomidory i figi.



Są jeszcze inne, bardziej znane, mieszkalne (kiedyś, dziś dla turystów)Trullo. Kto ciekaw, patrz wikipedia

Jest po wakacjach. Jest puściuteńko, totalny spokój, leniwe słońce, +25, woda w morzu podobnie...



Miejscowość nazywa się Torre Pali. Ta "Torre" z nazwy - to ta wieża stojąca w wodzie, a raczej szczątki wieży, jednej z "systemu wczesnego ostrzegania" przed średniowiecznymi tureckimi piratami.
Relaksujemy się













W miasteczku uchodzi do morza kilka kanałów



Też mam taki kaktus; tylko mój ma 30 cm :happy:



Przy tej ulicy mieszkaliśmy; teściowie córki maja kilka wakacyjnych mieszań na wynajem



Dogoniliśmy uciekające z Polski lato; hibiskusy:



lantana



inna lantana



owocująca lantana



i mój ukochany zapach - zdjęcie marne, ale czuć o przecznicę dalej



Następny odcinek będzie już naprawdę ostatni ;)
Ostatnio zmieniany: 30 Wrz 2017 19:23 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): broja, Florka

Wygenerowano w 0.174 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum