TEMAT: Nasze zwierzaki małe i duże!

Nasze zwierzaki małe i duże 01 Gru 2017 10:32 #577145

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Przedpołudniowe nudy :) . Słońce świeci więc ja idę do ogrodu owinąć hortensję a one zostają w domu . Tosia chrapie jak stary a mała przed spaniem ssie łapkę .

Zdjcie8447.jpg


Zdjcie8450.jpg


Zdjcie8451.jpg


Zdjcie8435.jpg



Zdjcie8440.jpg


Zdjcie8460.jpg



Beata
Ostatnio zmieniany: 01 Gru 2017 10:35 przez beatazg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309, Łatka, dana581958, CHI, Kajtkowa


Nasze zwierzaki małe i duże 01 Gru 2017 12:48 #577148

  • Mila
  • Mila's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 40
  • Otrzymane dziękuję: 44
Witam! Nie chwaliłm się swoimi pannami - trzeba to nadrobić :)
Większa, Pusia, ma 2 lata i 6 m-cy, mniejsza Asza ma 10 m-cy. Obie to kundelki, ale ostatnio wnuczka zwróciła mi uwagę, że Asza to wykapany cairn terrier: z wygladu i charakteru.
Obie są niesamowicie przytulaśne, bardzo spokojne, chociaż na działce podczas gonitw wszystko ryją łapami.
Tak podróżujemy: obowiązkowo pyszczek Pusi na moim udzie.
IMG_2656.jpg

Na drugim zdjęciu czekają na moim łóżku, ale na swojej pościeli, aż wyjdę z łazienki. W ciągu dnia bez przerwy okupują moje stopy, kiedy tylko usiądę.
IMG_2658.jpg

A tu udają, że nie są przejete , że ja ubieram się do wyjścia - doskonale wiedzą, kiedy idę bez nich.

IMG_2660.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): dala, Amlos, tilia66, beatazg, Łatka, dana581958, Kajtkowa

Nasze zwierzaki małe i duże 02 Gru 2017 18:02 #577299

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Milu, na pewno jakiś terier przyczynił się do sprowadzenia Aszy na świat - nie wiem, czy cairn, bo to rzadka rasa i pseuduchy raczej ich nie trzymają; wątpię też, by właściciel "legalnego" samca cairna puszczał go, by się facet wałęsał i rozmnażał. Tak czy owak - obie sunie robią cieplutkie, przytulaśne wrażenie, z najważniejsze - że znalazły pełen miłości dom. :thanks:

Na weekend wynieśliśmy się w góry; w odróżnieniu od Wrocławia, tu jest bielusieńko, czapy śniegu na wszystkim, temperatura w dzień leciutko nad zerem, teraz już spada. Trochę ślisko - poza tym nic, tylko spacerować. Szkoda tylko, ze chmury nie rozstąpiły się ani na moment, zdjęcia wyglądają jak czarno-białe.

Spacer poranny







...i o zmierzchu (15-16)



taki ogromny buk zwalił się na naszą ścieżkę :woohoo:



Za tę wiadomość podziękował(a): dala, Amlos, MagdaH, beatazg, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 02 Gru 2017 18:08 #577300

  • koma
  • koma's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 166
  • Otrzymane dziękuję: 287
Mój Pan Figo ma 4 latka a jego przyjaciel kot Nero chyba coś koło tego/podrzucono go nam przez płot/
20170731_095203.jpg


[attachment:2]20170817_101123.jpg[/attach
20171202_113659.jpg
Załączniki:
Maria
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg, Łatka, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 02 Gru 2017 18:27 #577301

  • koma
  • koma's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 166
  • Otrzymane dziękuję: 287
20170817_101123-2.jpg
Maria
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, beatazg, Lila25, Łatka, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 03 Gru 2017 19:34 #577423

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Marysiu, Pan Figo - :hearts:
Ale kim jest jamnik?

Dokładam dwa wczorajsze górskoogrodowe filmiki, wiejski internet nie mógł ich przemielić :jeez:



Za tę wiadomość podziękował(a): MagdaH, beatazg, dana581958, CHI, Kajtkowa, koma

Nasze zwierzaki małe i duże 04 Gru 2017 17:15 #577512

  • koma
  • koma's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 166
  • Otrzymane dziękuję: 287
Aniu jamniczek jest pieskiem mojego syna.Uwielbiają się razem bawić.
Maria
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 06 Gru 2017 23:49 #577833

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Cytrynka jako kloszard śpiący w kartonie :lol:



i jako pies nadrzewny



Filmik jest marniutki - jedną ręką usiłowałam utrzymać w kadrze Cytrynkę, drugą - Lutnię, niezbyt zadowoloną, że uwagę poświęcam nie jej :unsure:

Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, beatazg, dana581958, CHI, Kajtkowa

Nasze zwierzaki małe i duże 14 Gru 2017 22:09 #578719

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Aniu one są śliczne :) . Moja Tosia po 15 minutach ze mną w ogrodzie stoi pod drzwiami balkonowymi i piszczy , bo chce do domu , a w domu nikogo nie ma , więc mam ubaw , bo z nią jeszcze dwa koty dobijają się do domu . Zimna nie lubi , gorąca też :) . Oczko jej przeszło po ponad dwóch miesiącach , a drugi wymaz , który poszedł do Niemiec zaginął . Ale okazało się ,że ropa w oku już się nie robi , więc pieniążki , które zapłaciłam zostały u weta na styczniową sterylizację Misiaczka :) . Tyle ,że łzy się nie robią i muszę zakraplać kilka razy dziennie . Guz to faktycznie tłuszczak i trzeba go tylko monitorować , bo jakiś drugi może być podobny , a jeszcze jednego syn wymacał na grzbiecie .
Misia wczoraj na podwórku

Zdjcie8628.jpg


Zdjcie8639.jpg


Zdjcie8632.jpg



Beata
Ostatnio zmieniany: 14 Gru 2017 22:15 przez beatazg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, dana581958, CHI, Kajtkowa

Nasze zwierzaki małe i duże 14 Gru 2017 22:43 #578725

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Beatko - bardzo się cieszę ze względu na Tosię. :dance: Gwiazdka z nieba na Święta.
Moje suki są jeszcze młode, wiadomo, młodość zwykle nie szpeci.
Czasem myślę, że oddałabym chętnie połowę ich urody w zamian za nieco więcej dobrych psich manier :jeez:
Jedna - ślepnie i głuchnie, jak cokolwiek zwęszy, w dodatku bynajmniej nie jest łagodnym pieseczkiem.
Druga - nie ucieka, nie gryzie nikogo -za to notoryczna złodziejka, niewyobrażalna po prostu.
Pisząc te słowa słyszę chrapanie, jakby się stróż urżnął, odwracam głowę w prawo, widzę, co poniżej - i moje serce kap, kap, kap...

Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg, dana581958, Kajtkowa

Nasze zwierzaki małe i duże 14 Gru 2017 23:02 #578732

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Aniu , kto nie ma beagla , to pewnie nie wie o czym piszesz :)

Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Nasze zwierzaki małe i duże 17 Gru 2017 16:43 #578951

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Moja Tosia nie lubi biegać sama po ogrodzie i w sumie dużej działce , ale jak gdzieś pojedziemy i ona z nami to tak się cieszy , biegnie przed nami i tylko się ogląda czy idziemy dalej :) Nigdy się przez to nie oddala od nas , nawet na grzybach jest , albo koło mnie , albo jest z mężem . Dzisiaj na zaporze w Myczkowcach śluzą puszczali wodę i uszy Tosi cały czas były lekko podniesione u nasady , bo chociaż wystrzałów się nie boi to takie różne dziwne hałasy ją denerwują :)


Zdjcie8746.jpg


Zdjcie8743.jpg


Zdjcie8742.jpg


Zdjcie8745.jpg


Beata
Ostatnio zmieniany: 17 Gru 2017 16:53 przez beatazg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, Jan4, Łatka, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 17 Gru 2017 20:58 #579002

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Beatko, nie mogę wyjść z podziwu, jaka Tosia jest grzeczna. A drugie - że chodziła po kratownicach. Moje tego nie cierpią - kraty włażą między palce. Musze je w razie co nosić na rękach, wyobrażasz sobie?
Ogród jest przecież nudny - obwęszony do imentu, w głowie skany zapachowe, co w nim robić? Zwłaszcza samej? :lol:
Z moich tylko Lutnia czasem lubi sobie pobyć w ogródku - nie za długo. Cytra mimo upływu lat ma z tyłu łepetyny traumę i jak zamykam tarasowe drzwi, natychmiast skrobie ubłoconymi łapskami o szybę: wpuść mnie, nie wyrzucaj mnie, już będę grzeczna... :ohmy:
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg, dana581958

Nasze zwierzaki małe i duże 17 Gru 2017 22:25 #579036

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Aniu moja Tosia zgrzeczniała jak skończyła dwa lata , też dużo ją uczyliśmy . Na ulicy tylko krótka smycz i przy lewej nodze , w innych miejscach bez smyczy . Nie uznaję wysuwanej linki i pies idzie rowem lub 5 metrów przede mną .
Nawet nie wiem , jak to się stało ,że Tosia weszła na ten metalowy podest , też tego nie lubi . Ciocia ma takie schody na taras i jak tam idziemy to muszę ją też wnosić i znosić :) .
Jak wracaliśmy z zapory to Tosia wyszła przez bramkę a my byliśmy trochę dalej i też zapachy ją skusiły ,bo nas nie posłuchała choć krzyczeliśmy stój , a to na nią działa . Ale jak podeszliśmy do auta to zaraz przyszła .
Największą jej wadą jest obżarstwo , suche bułki z kaloryfera , czy cokolwiek z kompostownika . W piątek zjadła papier z pieczenia babki , który był w odpadach na kompostownik . Zawsze wieczorem jest mega głodna a jedzenie dostaje zawsze o 15

Beata
Ostatnio zmieniany: 17 Gru 2017 22:26 przez beatazg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 17 Gru 2017 22:44 #579040

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4390
  • Otrzymane dziękuję: 6122
Beatko - znam beagle, który nie jest żarłokiem. Jednego. Spośród osobiście poznanych kilkudziesięciu. Za to jego "siostra" Zaria potrafiła pożreć pampersa, używanego oczywiście :sick: .
Wydawało mi się w pewnym momencie, że żaden beaglowy wyczyn mnie nie zaskoczy - ale jak nastała u nas Cytra, musiałam zrewidować moje poglądy. :jeez: A i tak co jakiś czas daję się podejść jak dziecko. Nie dalej jak wczoraj Cytrynka w czasie moje dwuminutowej nieobecności w kuchni ściągnęła zapakowany jeszcze kawał fileta z indyka leżący na okapie kuchennym - otworzyła plastikowe opakowanie i gdy zbiegałam schodami do kuchni, dławiła się łykanym w pośpiechu mięsem. Dobrze, że kupiłam dwa kawałki.
Inna sprawa, że mogę jej wszystko odebrać, jest też jedynym z moich beagle "bumerangiem", bo spuszczona ze smyczy może nie trzyma się tuż przy nodze, ale na pierwsze zawołanie leci, mało łap nie połamie. Za to jedno wybaczam jej wszystkie grzeszki.
Za tę wiadomość podziękował(a): MagdaH, beatazg, dana581958, CHI

Nasze zwierzaki małe i duże 17 Gru 2017 23:07 #579046

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Tosia jak była młodsza na święta poczęstowała się upieczonym w dzwonka szczupakiem lub sandaczem . Tak szybko go połknęła ,że nie zdążyliśmy jej wydrzeć . Góra kręgosłupa była gruba i duże ości ,że myśleliśmy ,że już będzie po niej . A ona tylko kilka razy chrząknęła i jeszcze przegryzła sernikiem , który też sobie sama wzięła . Kilka dni temu syn jadł golonko w swoim pokoju przy biurku i poszedł się myć , więc też sobie jakoś sięgnęła . A najlepsze było jak ściągnęła w kuchni z blatu 2 kilogramy surowej szynki i jak weszłam to szynka leżała na podłodze a ona obok siedziała zdziwiona i nie wiedziała od której strony zacząć :) . Najgorsze ,że nie mam drzwi do kuchni i ciągle ją muszę wyganiać a ona i tak wraca :)

Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, dana581958, CHI, Zielona

Nasze zwierzaki małe i duże 18 Gru 2017 12:30 #579087

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1052
  • Otrzymane dziękuję: 2428
Mam ten luksus, że na spacery mogę chodzić po swoim, ogrodzonym, terenie.
A jeszcze banda potrafi się "między sobą wybiegać" - zdjęcie z dziś:

PC183567.jpg


Co do "złodziejstwa". O ile to jedzenie, to trudno. Gorzej, jak niejadalne. Nie raz woda utleniona była w użyciu, jak już było poza pyskiem. Z pyska wyrywam wszystko wszystkim.
Na szczęście młode (Devi, Cedrik) potrafią wydalić z siebie...
Gorzej było z Funią. W młodości zeżarła kostium kąpielowy (chodziła w nim w cieczce). Operacja trwała 4 godziny, ratowaliśmy jej życie...
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, beatazg, Łatka, dana581958, Zielona

Nasze zwierzaki małe i duże 18 Gru 2017 13:56 #579100

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2925
  • Otrzymane dziękuję: 3845
Małgosiu , kostium to już poważna sprawa i dobrze ,że dobrze się skończyło .Moja jeszcze raz napiła się turystycznego piwa , ale jej nie zaszkodziło :) . Widzę , że też masz śnieg i pieski się cieszą . Do mojej Tosi przychodzi Shih tzu ,chce się bawić , pobiegać , i chyba dlatego ,że jest mniejszy to całkowicie go ignoruje i nawet z kanapy nie zejdzie .

Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, dana581958

Wygenerowano w 0.915 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum