TEMAT: Adasiowe zmagania z Naturą

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Lis 2021 01:35 #783637

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1287
  • Otrzymane dziękuję: 5195
Najlepsze byłoby foto jeżeli to możliwe ,to i instrukcja się znajdzie.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Prządka


Zielone okna z estimeble.pl

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Gru 2021 16:24 #783976

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Nie wiem, jak naprawić lampki. Nie wiem też, jak "naprawić" człowieka, aby zaczął nareszcie dostrzegać, że nie jest jedyną istotą na ziemi i przestał ją sobie podporządkowywać....
Dzisiaj wracając z zakupów - coś mnie skusiło - weszłam do sklepu zoologicznego, który istnieje na Jeżycach, odkąd pamiętam. Nigdy nie świecił przykładem, jeśli chodzi o higienę i jakość towarów, ale dzisiejszej wizyty długo nie zapomnę. W zasadzie wdepnęłam tam za namową znajomego, który poinformował mnie, że w ofercie tego sklepu są gady. No i były ... żółw stepowy (?) i agama brodata, oba wciśnięte w maleńkie "terraria". W miskach pusto.
Idę dalej - ze ściśniętym gardłem....
Mijam boksy, małe i ciemne, ze stłoczonymi w nich gryzoniami. Zamiast ściółki widzę mieszaninę wiórów, odchodów, zeschniętego jedzenia, a w miseczkach na wodę - bliżej nie określoną ciecz z jakimiś "dodatkami". Jakiś pokarm znajduje się w jednej, małej miseczce, a chętnych do posiłku myszy jest około 15 sztuk. Niektóre ze zwierząt leżą bezpośrednio na szklanej podłodze. W akwarium, w którym są trzymane szczurki dostrzegam martwego zwierzaka, a jego zwłokami pożywia się inny, jeszcze żyjący. Świnki morskie i dorosły królik miniatura siedzą w ciemnej, ciasnej klatce, niemal jedno na drugim.
Jakiś niewielki ptak jest w tak tragicznym stanie zdrowotnym ( grzybica? świerzb? ), że nie potrafię rozpoznać gatunku; w innej, ciasnej klatce kłębią się dziesiątki zeberek ( pięknych, inteligentnych, małych ptaków ), a wszechobecny brud i smród dopełniają całości. Nie mogę zrobić zdjęć, aby udokumentować ten horror, bo obok kręci się właściciel sklepu; pokazuję mu więc obgryzane truchło szczurka i uciekam na zewnątrz.

Zawiadomiłam Straż Ochrony Zwierząt w Poznaniu i znajomego ze Schroniska z Gaju, oraz opisałam w skrócie tę historię na moim profilu Fb.
Najgorsza jest bezsilność, niemoc i świadomość, że tak mało mogę/możemy ...
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 02 Gru 2021 16:44 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Gru 2021 18:23 #783985

  • JaKasiula
  • JaKasiula's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3958
  • Otrzymane dziękuję: 21380
Aniu, niestety świat nie jest taki, jaki byśmy chcieli aby był :sad2: .
Naprawić całego świata najzwyczajniej się nie da.
Ale ten najbliżej nas jak najbardziej. Przynajmniej trzeba próbować.
Aniu, i Ty to właśnie zrobiłaś :bravo:
Mimo, że było to trudne (najbardziej chyba wizyta w tym miejscu), nie zawahałaś się.A przecież inni z całą pewnością wiedzieli, co się tam dzieje i nie zareagował pewnie nikt.
Miejmy nadzieję, że zawiadomione służby zareagują.

Aneczko, trzymam kciuki za pomyślne zakończenie sprawy :hug:
Ostatnio zmieniany: 02 Gru 2021 18:25 przez JaKasiula.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Kaja, Łatka, Kasionek, Miragoral, bietkae, JaNina, anaka, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Gru 2021 20:21 #784013

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Z człowiekiem Anulko najgorzej, żyjemy w świecie chorym, gdzie "objawem zdrowia" jest paranoja :( zatraciliśmy wszystkie instynkty, kontakt z naturą, pędzimy na oślep ku swojej zagładzie nie widząc tego? kompletny brak empatii, świadomie nie napiszę , że w stosunku do drugiego człowieka, tylko do drugiej istoty. Chyba jednak człowiek nie zawsze jest istota myślącą. Bo czy myślenie o czubku swojego nosa jest myśleniem? byle nachapać się, byle dopiec drugiemu, byle się pokazać. Widać to nawet po dyskusjach tu i ówdzie ;) każdy chce przeforsować swoje poglądy, jedynie słuszne :mad2: inny nie ma prawa do niczego, a już najmniej do prób łagodzenia czy pojednania, wtedy gromy sypią się na głowę z obu spierających się stron. Wyleczyło mnie to z brania udziału w jakichkolwiek dyskusjach, opowiadania się po czyjejkolwiek stronie, niezrozumienie drugiej osoby pokrywa się agresją a nie wnikliwością w to co chce przekazać.
Dzięki Ci za tę reakcję, wyobrażam sobie Twoją wściekłość i ból :hug: i przyłączam się do tego.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Łatka, Miragoral, bietkae, JaNina, anaka, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula

Adasiowe zmagania z Naturą 02 Gru 2021 20:31 #784014

  • kasik 69
  • kasik 69's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 754
  • Otrzymane dziękuję: 1353
Aniu widziałam Twój wpis na FB. Uważam że zrobiłaś bardzo dużo. :kiss3:Byleby służby zadziałały.
Sierka ma rację. U mnie w pracy świeża sytuacja, gadają jedna na drugą, że wszystkim lecą do szefa, przepraszam ,,pana szefa,, bo tak kazał się tytułować przechodząc ze mną na ,,ty,,
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): sierika, Adasiowa, Miragoral, bietkae, JaNina, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

Adasiowe zmagania z Naturą 05 Gru 2021 13:46 #784334

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Będę z nadzieją czekać na jakiekolwiek wiadomości z tych dwóch źródeł; może kiedyś się doczekam ?
Tymczasem cichutko, niespodziewanie, niepostrzeżenie nadeszła zima. Już wczoraj nieśmiało zaczął prószyć drobny śnieg, który w połączeniu z silnym wiatrem przeistoczył się w małą zawieruchę, a dzisiaj radośnie pada od samego rana. Wszędzie dookoła zrobiło się czysto, biało, puszyście i tak jakoś odświętnie. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy o tej porze witałam za oknem śniegową połać, bo zazwyczaj na początku grudnia Poznań jest szary, deszczowy i mało przyjazny, a tutaj nagle piękna, niemal mikołajkowa niespodzianka...

Wróble, sikorki, gawrony, kawki, gołębie - już ucztują.



Prawie natychmiast wstąpił we mnie przedświąteczny, bojowy duch ( i pomimo tej całej dziejowej zawieruchy i wszechobecnemu nastrojowi wywołanemu pandemią ); aby pozostać więc w bożonarodzeniowym nastroju, nucąc któryś z przebojów BoneyM, wyciągnęłam z garnka sporą porcję ciasta piernikowego dojrzewającego od 11 listopada i popełniłam pierwszy świąteczny wypiek:



Pachnie w całym mieszkaniu, korzenny aromat wypełnił najmniejszy zakamarek i tak małej kuchni, wydostał się w tajemniczy sposób do pokoju, a stamtąd do korytarza i na klatkę schodową. To znak, że Święta tuż tuż :)
Co prawda kiszenie buraczanego zakwasu spełzło na niczym, ponieważ po kilku dniach na powierzchni płynu pojawił się niepożądany gość, ale nie poddajemy się - w tym roku zakwas będzie "sklepowy" albo wykorzystam domowy ocet owocowy.
Pomyślę o tym później, a tymczasem staram się skupić na pakowaniu mikołajkowych paczuszek, czyli malutkich drobiażdżków *** zarówno dla tych dwu, jak i czworonożnych. Ci ostatni zdają się nie zwracać uwagi na nasze poczynania i w błogiej nieświadomości nadchodzącego świątecznego huraganu odsypiają zarwaną nockę.








Najpiękniejszy jednak prezent sprawił mi nasz rudy Rysiek - zupełnie dziki kot, który "zamieszkał" z nami na początku czerwca i przez niemal pół roku unikał jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem.



Wyjątkiem były pory karmienia, kiedy z widocznym strachem i obawami podchodził do miseczki z jedzeniem, a wszystkie inne próby nawiązania kontaktu kończyły się porażką.
I nagle stał się mały wielki cud - Ryszard zapragnął poznać rękę człowieka ...







"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś ..."

Pozdrawiam cieplutko, bądźcie zdrowi i uśmiechnięci :hug:

***

Tak, jak drzewiej bywało, tak i teraz staram się, aby tradycji stało się zadość i 6 grudnia pieczołowicie pakuję wyłącznie słodkości w kolorowe owijki lub papierowe torebeczki, aby wieczorem, przy świetle świec w latarenkach szukać śladów istnienia Świętego Mikołaja - i powiem Wam, że od lat sprawia mi to ogromną przyjemność - czego i Wam życzę :hearts:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 05 Gru 2021 14:00 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.

Adasiowe zmagania z Naturą 05 Gru 2021 15:17 #784353

  • Miragoral
  • Miragoral's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 985
  • Otrzymane dziękuję: 6061
Też przybłąkał się do nas na wsi przed kilkoma miesiącami biały kocurek w czarne łatki. Początkowo był bardzo nieufny, na jedzenie przychodził tylko jak nas nie było. Ale obce koty odganiał. Męża już zaakceptował, daje się mu głaskać, a nawet nadstawia uszka raz z jednej, raz z drugiej strony. Nocuje w budce w łazience, jak inne koty. Niestety przede mną ucieka, chyba że daję mu jedzenie, wtedy mnie toleruje.Może gdybym była cały czas na wsi, inaczej by mnie traktował. Pozostałe koty ( 2 kotki i 1 kocur, też przybłąkał się kilka lat temu) zaakceptowały go. Koty mają swój rejon - łazienkę i kotłownię oraz ogród ozdobny. Psy (matka z 3. córkami) są odgrodzone, bo niestety kot nie przeżyłby tego spotkania.
pozdrawiam
Mirka
Pozdrawiam
Mirka
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Kaja, CHI, bietkae, Zielona, Jaedda, anaka, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 08 Gru 2021 17:57 #784694

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Mikołajki, Mikołajki i ... po Mikołajkach.
Mam nadzieję, że Wam minęły lepiej i najbliżsi o Was pamiętali; nie zrażając się jednak tym tradycyjnym już zanikiem pamięci, ubrałam się dziś na iście zimową cebulkę i powędrowałam do najbliższego sklepiku ze słodyczami, fundując sobie niezbędną o tej porze roku ( i przy tej pogodzie ) porcję dobrej energii - co poskutkowało niemal natychmiastową poprawą nastroju.
Nawet nie zdążyłam włożyć batoników do butów, co zresztą nie byłoby dobrym posunięciem, jako że wszędobylskie psie i kocie noski wyniuszą nawet okruszek niedozwolonego smakołyku.

A jak u Was spisał się Św. Mikołaj :)?

Widok za oknem nie uległ zasadniczej zmianie, a jedyne, co wzbudziło moją czujność, to pojawienie się warstwy lodu na leżącym śniegu. Jest bardzo zimno, ale tylko dlatego, że pry temperaturze -3 stopni wieje niesamowicie silny wiatr, a to z kolei dodatkowo czyni powietrze lodowatym. Ptaszyska dostają extra porcje słonecznika, a działkowe koty zyskały grubą i gęstą warstwę siana, którą upchnęliśmy pod altaną - na tę namiastkę ciepła poszły dwa spore wory i chciałabym wierzyć, że choć odrobinę zabezpieczy kocie ogonki przed przenikliwym zimnem. Zresztą, kto wie, czy tylko kocie ...
Zamówiłam jeszcze mix ziaren dla dzikich ptaków i kiedy tylko przesyłka do nas dotrze, zawieziemy je razem z kulami tłuszczowymi dla ogrodowych skrzydlatych gości.

Pokarm dla zwierzaków kupuję w sklepie internetowym, jako że w "moim" sklepie ceny są dość wysokie, a poza tym nie wszystkie artykuły są dostępne. Ostatnio Centrum Handlowe przeżywa prawdziwe oblężenie, przez alejki i sklepy przewijają się ludzkie tłumy, nie wszyscy klienci zakładają maseczki ( o zachowaniu dystansu nie wspomnę ), a nasze naprawdę grzeczne prośby o założenie - reagują wrogością lub cynicznym lekceważeniem. Niestety, szef nie będzie miał uprawnień czy jakiegokolwiek narzędzia do sprawdzenia czy wyegzekwowania świadectwa szczepienia, zarówno wśród klientów, jak i nas, pracowników. Mówi się trudno - z nadzieją, że "jakoś to będzie". Oby :jeez:
Dwa nadchodzące weekendy upłyną pod znakiem handlu - szczerze mówiąc, będę po raz pierwszy w życiu uczestniczyć w marketowym przedświątecznym szaleństwie - choć tylko ze względów zawodowych, ale podejrzewam, że będzie to niezła lekcja życia ...

Dzisiaj Kacperek był z wizytą u pani doktor - zapomniałam o szczepieniu na wściekliznę :oops: . Przy okazji umówiłam Ryszarda na badanie kwalifikacyjne w związku z planowanym zabiegiem kastracji. Wóz albo przewóz - nadeszła ta chwila, a dalsze odwlekanie decyzji o (*****) nie ma sensu ;-) Co ciekawe, że najczęściej płeć męska gatunku Homo sapiens najdłużej opiera się realizacji tego niezbędnego skądinąd zabiegu, a np. kwestia sterylizacji suczek nie budzi w panach takich oporów. Czyżby męska solidarność :happy: ?

Do Świąt coraz bliżej; po raz pierwszy od dłuższego czasu, a już na pewno od dwóch lat, przygotowania do Bożego Narodzenia nie są dla mnie przykrym obowiązkiem - powolutku staram się myśleć o świątecznych dekoracjach ( choć choinki nadal nie ma ), planować skromną kolację wigilijną, ale przede wszystkim staram się cieszyć z tych kilku chwil, które decydują o spokojnym, bezpiecznym i szczęśliwym byciu razem.

Niech przygotowania do Bożego Narodzenia upływają Wam w zdrowiu, poczuciu bliskości, wzajemnym szacunku, tolerancji i uśmiechu :hug:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): gosiaczek1977, Łatka, Kasionek, CHI, bietkae, Zielona, Jaedda, JaNina, Prządka, ewakatarzyna, JaKasiula, renons

Adasiowe zmagania z Naturą 08 Gru 2021 18:24 #784700

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Współczuję Anulko tych tłumów ;) sama już pokupiłam większość niezbędnych produktów bo ze wstrętem myslę o przedzieraniu się przez szarżujące tłumy, i nie jest to wyłącznie skutek pandemii. Nagle ludzie dostają małpiego rozumu, bo czyż sterty żarcia, nietrafione /najczęsciej/ prezenty rzeczywiście polepszą humor? sprawią, że rodziny będą szczęśliwe? jeśli w ciągu roku rodzina jest w kiepskich relacjach to święta niczego nie zmienią ;)
Właściwie sama to świąt nie lubię, szykuję co trzeba ale bez zadęcia, nie zmuszam nikogo do całodziennego siedzenia przy stole bo tak wypada, każdy ma prawo do swoich przyjemności a prezenty będą tylko dla Wnusia, w końcu to święta maluchów, to ma sens :lol:
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, CHI, Prządka

Adasiowe zmagania z Naturą 08 Gru 2021 18:39 #784704

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36350
Adasiowa wrote:
Przy okazji umówiłam Ryszarda na badanie kwalifikacyjne w związku z planowanym zabiegiem kastracji. Wóz albo przewóz - nadeszła ta chwila, a dalsze odwlekanie decyzji o (*****) nie ma sensu ;-) Co ciekawe, że najczęściej płeć męska gatunku Homo sapiens najdłużej opiera się realizacji tego niezbędnego skądinąd zabiegu, a np. kwestia sterylizacji suczek nie budzi w panach takich oporów. Czyżby męska solidarność :happy: ?

Mąż mojej koleżanki wręcz odmówił udziału w tym procederze :ohmy: jak się wyraził i nie miała transportu, bo nie ma prawa jazdy. Musiała sobie radzić sama.

Wiejskie niewykastrowane koty obsikują nasze chałupy, włażą przez okienka piwniczne żeby zaznaczyć teren, zapach :jeez: . Neutralizuje go środek z jałowca z żabą w logo, a drugi to R. przyniósł jakiś preparat przeciw trupim jadom, inaczej w piwnicy długo nie da się wytrzymać.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, CHI, bietkae, Prządka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 08 Gru 2021 18:48 #784706

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
To chyba prawda, co piszecie. :lol:
Jak miałam kocura, dopiero wydane ładne kilkaset złotych (15-20 lat temu) na naprawę jego "obrażeń odniesionych w bojach" hm, zmieniło męska optykę, że się tak wyrażę.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, CHI, bietkae, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 08 Gru 2021 20:02 #784724

  • Zielona
  • Zielona's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1089
  • Otrzymane dziękuję: 4952
Święta, hm, na razie nie mam planu. U mnie -14, więc o wyjeździe do miasta nie ma mowy. Zdaje się, że paliwo zamarzło w aucie, bo za nic nie chce odpalić. Zresztą,jakoś mi się nie chce. Wczoraj upiekłam pierniki, w poprzedni dzień zrobiłam orzeszki. Co jakiś czas piszę na kartce, co mam kupić, ale bez szału. Stawiam na tradycyjne dania, bez jakiś wymyślonych specjałów. Prezenty - jakiś czas temu spotkaliśmy się tj dzieci i wnuki, co będą u mnie i losowaliśmy. Każdy będzie miał prezent, ale skromnie, bez nadmiaru. Ja oczywiście siedzę w necie, by coś wypatrzyć, bo nie ukrywam, chodzenie po sklepach, to katorga dla mnie.
Ja też od jesieni mam zwierzaka, którego niestety wiosną trzeba będzie wykastrować. No i oczywiście jak zwykle mój małżonek jest bardzo temu przeciwny, ba nawet raz na dwa tygodnie kłócimy się o to.
Za to mam przybysza, wielkie kocisko sąsiada, niestety nie kastrowane. Jak moje zobaczą, to nawet widząc z okna chylą się nisko, tylko pies toczy z nim bój, wcale nie boi się pazurów.

IMG-20211206-WA0000.jpeg

A to mój nowy towarzysz

IMG_20211101_095250.jpg
Pozdrawiam Alicja.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Łatka, CHI, bietkae, Jaedda, Prządka, ewakatarzyna, Babcia Ala, renons

Adasiowe zmagania z Naturą 10 Gru 2021 23:29 #784997

  • Prządka
  • Prządka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 484
  • Otrzymane dziękuję: 2454
O mamuńciu, jakie oczęta :hearts: Jak u mojej pierwszej suki - do zakochania.
U mnie też większość rzeczy kupiona. W tym roku również skromnie, choć prezenty kupowałam od lata. Ale wszystko to takie zwyklaki, które się zużyją - kosmetyki z dobrym składem, herbaty, ubranka i coś słodkiego dla dzieci...

I tylko gdy widzę kolejną reklamę elektroniki/innych pierdół w stylu 'kup najnowszy model czegośtam' czy inne 'najmocniejsze w tym sezonie cośtam', zastanawiam się 'po co', skoro mój bardzo poprzedni i wyjątkowo niemodny przedmiot (jeszcze) działa? No, ale ja z tych dziwadeł, co sweter będą cerować albo ulubione cokolwiek innego będą naprawiać lub zapytają obdarowywanego, czy cieszyłby się z takiego, albo takiego prezentu i czy mu to potrzebne.

W sprawie zwierzaków - brawo, Aniu. W dzisiejszych czasach empatia niezbyt często występuje u dużych zwierzaków-ludzi.

Edit: Mała Kota skutecznie powstrzymała mnie od wcześniejszego zdobycia choinki. Moje stare szklane bombki z pewnością by się potłukły, a plastikowych ładnych nie mogę namierzyć. Chociaż kocica od choinki fajniejsza - przychodzi na mizianko, przytula się i mruczy... Czasem ;) Fajnie mieszkać z kumplem.
'Z punktu widzenia Drogi Mlecznej wszyscy jesteśmy ze wsi' Loesje
Ostatnio zmieniany: 10 Gru 2021 23:35 przez Prządka.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, bietkae, Jaedda, ewakatarzyna, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 11 Gru 2021 00:02 #784999

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36350
Można zawiesić tylko lampki i jakiś łańcuch położyć, kilka szyszek, też będzie piękna choinka, a bombek szklanych szkoda. Mała Kota spoważnieje i będziesz mogła ich użyć w następnym roku. Jak ich jednego roku nie będziesz oglądać, to w następnym będą Ci "zocniejsze" (wartościowsze) :happy3: .
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, bietkae, Prządka, ewakatarzyna

Adasiowe zmagania z Naturą 13 Gru 2021 07:48 #785286

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9413
  • Otrzymane dziękuję: 61935
Aniu, powinnaś dzisiaj otrzymać piękny bukiet kwiatów. Sądzę jednak, że kwiatek z mojego ogródka z odrobiną natury, ucieszy Cię bardziej.

223EC8C0-4545-496B-A3A7-55E5DADAAFC4.jpeg


Aniu, spełnienia marzeń, dużo szczęścia i zdrowia. Samych dobrych chwil.
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Prządka, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 13 Gru 2021 08:22 #785290

  • Zielona
  • Zielona's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1089
  • Otrzymane dziękuję: 4952
20170816_195346.jpg
:kiss3:
Aniu, to dla Ciebie. :)
Pozdrawiam Alicja.
Ostatnio zmieniany: 13 Gru 2021 08:23 przez Zielona.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Prządka, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 13 Gru 2021 08:30 #785294

  • Kajtkowa
  • Kajtkowa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 736
  • Otrzymane dziękuję: 3041
Aneczko, wszystkiego najlepszego, radości ,szczęścia moc ..... i kufereczek stóweczek :hug:



20190619_080504.jpg


i moja ulubiona, łososiowa malwa :hearts:
Ela
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Prządka, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 13 Gru 2021 09:08 #785296

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
FB_IMG_1635188286454.jpg


100 lat Aneczko
Ostatnio zmieniany: 13 Gru 2021 09:09 przez whitedame.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Prządka, Babcia Ala


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 1.000 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum