TEMAT: Adasiowe zmagania z Naturą

Adasiowe zmagania z Naturą 19 Gru 2025 12:54 #886921

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Opowieść wigilijna ...

To był jeden z tych ponurych, szarych, listopadowych dni, podczas których człowiek najchętniej nie wyściubiałby nosa z domu, a idąc dalej w tych rozważaniach - nie opuszczałby ciepłego i miękkiego kocyka z kotami oblegającymi wszystko i wszędzie; od samego rana niebo zasnuły ciężkie, ołowiane chmury, z których siąpiła drobna mżawka, powietrze było przesycone dotkliwie zimną wilgocią, a całości obrazu dopełniała mgła i wciskający się przez nieszczelne okna "zapach" smogu.
Ot, kolejny dzień w mieście, pod koniec listopada. Pamiętam, że stałam wtedy w oknie, kiedy zobaczyłam Ją na skraju chodnika - szła bardzo niepewnie, nawet zataczając się i opierając rękoma o parkujące wzdłuż ulicy samochody. Co jakiś czas zatrzymywała się i pochylała, aby w końcu upaść twarzą na jezdnię.
Tuż obok mijali Ją przechodnie.
Narzuciłam na grzbiet jakąś kurtkę i pobiegłam do Niej, stopując mijające nas auta. Nikt się nie zatrzymał. Pomogłam Jej wstać i obie cofnęłyśmy się na chodnik - miała pokaleczone czoło, policzek i krwawiące, popękane usta; jeszcze młoda, wychudzona, skromnie, ale schludnie ubrana, z wyraźnym, alkoholowym oddechem.
Objęłam Ją, podniosłam podniszczoną torbę z zakupami (?) i powolutku poszłyśmy we wskazanym przez Nią kierunku, zatrzymując się po drodze kilka razy, aby mogła odpocząć. Okazało się, że mieszkała w kamienicy naprzeciwko mojej.
Zapamiętałam też, że starała się zrozumieć, jak mogła doprowadzić się do takiego stanu i była bardzo zawstydzona sytuacją, w której się znalazła.
Na koniec naszego spotkania, kiedy już udało Jej się otworzyć drzwi wejściowe, spojrzała na mnie i zapytała: "Kim jesteś" ?
Uciekłam.

Wiosną tego roku dowiedziałam się, że nie żyje.
Mam tylko cichą nadzieję, że tam, dokąd trafiła, jest już bezpieczna, spokojna i piękna. Nie potrzebuje żadnego znieczulenia.

edit: nie wymyśliłam tej historii; wydarzyła się naprawdę, w 2024r.

kotianio.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 19 Gru 2025 13:03 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, sierika, whitedame, Marlenka, CHI, koma, Bobka, EwG, Sonka, IwonaJak


Zielone okna z estimeble.pl

Adasiowe zmagania z Naturą 19 Gru 2025 21:20 #886934

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Najlepszy reżyser, scenarzysta, najlepszy pisarz nie przebije historii, które życie tworzy. Smutne, ponure, dramatyczne, czasem pełne szczęśliwych chwil, po prostu życie :whistle: Przychodzimy, odchodzimy ale to jakie wypełnienie pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami zsyła los? ruletka życiowa. Czasem wydaje się, że sami wytyczamy drogę ale to chyba myślenie na wyrost.
Jest taka piosenka pt. Zima, w wolnym tłumaczeniu jest ktoś kto nad nami czuwa, obserwuje, ktoś komu dane jest znać nasze życie przed czasem, i o nikim nie zapomina a nam pozostaje tylko czekać na każdy kolejny dzień i to co on przyniesie.
Zawsze powtarzam, że szarpiemy się z życiem a ono i tak jest zaplanowane od zarania, co komu pisane... taka moja refleksja ;)
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Marlenka, CHI, Babcia Ala, Sonka

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 16:01 #886996

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Masz rację - nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć choćby następnego dnia, ani go zaplanować ze 100% pewnością, że wszystko ułoży się po naszej myśli. A z drugiej strony każdy kolejny poranek zaprasza nas do następnego kroku w życie :)

Podzieliłam się z Wami tą opowieścią przede wszystkim dlatego, aby pokazać, że nie zmienimy tego świata, aby wyczulić nas na to, że nie zawsze ktoś daleko potrzebuje pomocy, słów wsparcia czy zwykłego, dobrego słowa - niekiedy jest tuż obok, w zasięgu wzroku, który czasami wstydliwie lub z obojętnością odwracamy. Pamiętam też bardzo podobne zdarzenie, rozgrywające się w wielkiej galerii handlowej zimą, podczas bardzo mroźnego, chyba styczniowego dnia. Mój nieszczęsny nałóg palenia papierochów tym razem okazał się "szczęśliwy". Na ławce przed wejściem do centrum zamarzał człowiek - był wyraźnie "pod wpływem", ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami ostrej balangi i nie wyglądał zachęcająco, a wręcz przeciwnie. W siatce miał jedyną towarzyszkę swojego dnia - butelkę wódki i jakąś spożywkę. Nie reagował na głos i dotyk, był siny. Mijało nas mnóstwo ludzi, bo poświąteczne zakupy nadal przyciągają sporo klientów.

... Karetka przyjechała błyskawicznie, niemal w ostatniej chwili - chcę wierzyć, że nie na próżno. Pomógł mi pan ochroniarz, bo nawet koleżeństwo z pracy nie wykazało chęci pomocy. Bywa i tak.
Oczywiście nie muszę pisać, że chwilę po tym, jak pogotowie odjechało na sygnale, z siatki zniknęła zawartość. Tak też bywa.

Kochani - dzisiaj czwarta, ostatnia niedziela adwentu - wg tradycji to niedziela miłości - niech zatem właśnie ona będzie z nami zawsze wtedy, kiedy potrzebuje jej druga istota.
Pozdrawiam cieplutko :hug:


gru9.jpg



grwita4niedziela.jpg




grwita3.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 21 Gru 2025 16:02 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, sierika, Jagoda254, Łatka, Marlenka, CHI, Babcia Ala, lusinda, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 16:18 #887000

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Aniu, jak dobrze, że nie całkiem wyginęła populacja tych nieobojętnych.
Myślę, że jest ich nawet sporo, inaczej nasz świat dawno by się wykoleił. Tyle, że w przeciwieństwie do agresywnych krzykaczy, niezbyt widać takich "szarych bohaterów".
Chylę czoła.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jagoda254, Adasiowa, Marlenka, CHI, Babcia Ala, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 16:27 #887002

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Łatko :hug:


listopadkacperek4.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, Marlenka, CHI, Babcia Ala, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 19:05 #887003

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Łatko, zdjęcie tej szczęśliwej istotki świadczy o tym, ze nieobojętni są :) nie przechodzą, pomagają i dzielą się tym co mają :) Nie ma znaczenia dla mnie czy to człowiek czy zwierzątko, każde życie jest ważne.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Łatka, Marlenka, CHI, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 21:42 #887013

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Niech się dzieje :)

Okna nie muszą błyszczeć, ciasto może mieć zakalec i nawet może nie być pierogów.

Niech Święta będą w nas, w naszych sercach, oczach i dłoniach :hug:


grwita2.jpg



grwita4.jpg



grwita7.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, whitedame, Łatka, Marlenka, Evien, renmanka, Babcia Ala, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 21 Gru 2025 22:47 #887017

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
Aniu,

masz rację "Okna nie muszą błyszczeć, ciasto może mieć zakalec i nawet może nie być pierogów."

w święta liczy się zupełnie coś innego, spędzenie czasu z bliskimi, docenienie tego co się ma :)
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI

Adasiowe zmagania z Naturą 22 Gru 2025 00:13 #887019

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4120
  • Otrzymane dziękuję: 13529
Aniu mogłaś wcześniej pisać o tych oknach, a tak głupia umyłam wszystkie 4 :happy3:
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, whitedame, Marlenka, CHI

Adasiowe zmagania z Naturą 22 Gru 2025 09:59 #887028

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 7677
  • Otrzymane dziękuję: 36346
A ja się cieszę, że telefon służbowy i poczta elektroniczna w święta "milczą", bo moja głowa odpoczywa, reszta czyli otoczenie materialne, jest nieważne, to i tak stale się zmienia. Najważniejsi są ludzie wokół. A okna, nic to, od nich nic nie zależy, co najwyżej ilość światła, ale o tej porze roku i tak trzeba palić światło :wink4:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 22 Gru 2025 10:02 przez Babcia Ala.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI, zwykły chłop, Rumianek

Adasiowe zmagania z Naturą 22 Gru 2025 15:29 #887037

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4978
  • Otrzymane dziękuję: 19104
Nauczyłam się dawno temu, że okna myje się wtedy, gdy muchy śpią – raz na wiosnę, raz na zimę. Wiem, że to mało śląskie podejście, bo tutaj okno musi lśnić, ale taką szkołę dała mi Babunia. Dziadziuś, choć był Ślązakiem z krwi i kości, do okien się nie wtrącał!
​Dlatego wszystkim życzę przede wszystkim bliskości przy świątecznym stole, wspólnego śpiewania kolęd, zapachu choinki i blasku świec. Gwarantuję, że w takiej atmosferze nikt nawet nie pomyśli, żeby patrzeć na okna.”
Ostatnio zmieniany: 22 Gru 2025 15:30 przez whitedame.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI, renmanka, Babcia Ala, Rumianek, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 23 Gru 2025 11:31 #887060

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4211
  • Otrzymane dziękuję: 23022
Nie myję okien. Raz, że budowa, dwa mój kot Krówek ma "rozciągłość" 95 cm - przed chwilą zmierzyłam :ouch:

Przy tak "pięknej pogodzie" jak obecnie mam u.. (umazane :devil1: ) okna i drzwi balkonowe błotem do tej wysokości. Jak mój próg odporności na to zostanie przekroczony, to przecieram wilgotną chusteczką.

jak tego nie znacie, to polecam.
PC233978_kadr_may.jpg


Kupuje się w Dino, najlepiej w promocji. Czyści wszystko, włącznie z olejem silnikowym. Córka przyjaciółki poleciła mi lata temu do samochodu. Normalnie rewelacja. Używam do wszystkiego, od psa do płyty elektrycznej :wink4:

A swoją drogą, jak odporne muszą mieć skórę bobasy, jak wytrzymują taką chemię? A może to przygotowanie do życia w środowisku :supr:
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jagoda254, Adasiowa, whitedame, Marlenka, Babcia Ala, lusinda, Rumianek

Adasiowe zmagania z Naturą 23 Gru 2025 12:04 #887062

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Kochane Ludki, pięknie dziękuję za tyle mądrych i dobrych słów :) Jak tylko ogarnę rzeczywistość, to uczciwie i porządnie odpiszę, dodając - jak zwykle - swoje "trzy grosze".
Bardzo się cieszę, że mogę być tutaj z Wami i uczestniczyć we wspólnych pogaduszkach, zwłaszcza teraz :hug:
Pozdrawiam cieplutko ...

p.s. okna i kurz nie uciekną; a więc niech czekają na inny termin ;-)


babcialuzik.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Jagoda254, whitedame, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, lusinda, Rumianek

Adasiowe zmagania z Naturą 23 Gru 2025 19:42 #887088

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Wczoraj jeden z klientów ( tej starszej, hmmm, generacji ;-)) złożył mi niecodzienne, jak na dzisiejsze czasy, życzenia. Otóż oprócz powszechnych "zdrowych, wesołych" życzył mi znalezienia pod choinką choć małego prezentu - na moje zdziwione spojrzenie dodał:" bo wie pani, nawet drobiazg świadczy o tym, że ktoś o nas pomyślał i pamiętał"....
Coraz częściej słyszałam też życzenia, aby nie było wojny - doskonale pamiętam stan wojenny i pierwszą w tym czasie wigilię. Byłam wtedy nastolatką i niewiele wiedziałam o świecie, ale patrząc z perspektywy tamtych lat nawet nie chcę wyobrazić sobie prawdziwej wojennej rzeczywistości.
A zatem życzę Wam, moi najmilsi, aby każdy z Was znalazł pod choinką jakiś dowód pamięci i miłości, oraz aby ominęła nas wojenna zawierucha.
Abyśmy mogli wszyscy zanucić "Wśród nocnej ciszy..."

Powoli kończę przygotowania do jutrzejszej wieczerzy - kolacja dla dwóch osób nie jest żadnym wyzwaniem, więc przyznaję, że obyło się bez kulinarnych szaleństw: tradycyjnie będzie barszcz, kapucha z grzybami, sos z prawdziwków, makaron z tuńczykiem, smażony dorsz, sałatki śledziowe i warzywne, no i sernik :hearts: Pierniczki upiekłam na początku grudnia i nawet trochę ich zostało.
Amen. To wszystko w temacie kucharzenia :)
Pewnym odstępstwem od corocznego schematu jest nieobecność choinki - na stare lata zrobiło mi się żal tych wycinanych lub wciskanych na siłę do ciasnych doniczek drzewek, z którymi później nie wiadomo, co zrobić. Do pewnego momentu sadziliśmy takie świerczki na działce, ale nie mogę mieć przecież lasu na państwowym ogrodzie. Dlatego w tym roku dom ozdobiłam stroikami, gałązkami i wiankami. Przynajmniej koty nie będą latać po kuwetach ;-), bo zazwyczaj "choinka" oznaczała jej podskubywanie i sami wiecie co ;-)

Na jutrzejszy dzień zostawiłam pakowanie prezentów, wyczesanie Kacperka z nadmiaru sierści, ostatnie porządkowe szlify, przegląd parapetowej roślinności, głównie pod kątem stanu rozwoju hipolitów i podjęcie próby znalezienia czegoś, co będzie udawało obrus ;-)

Plan na święta ? Jeśli pogoda pozwoli, to pakujemy wałówkę i termosy do koszyków i włóczymy się po lesie, następnie buszowanie po tzw. półce wstydu w poszukiwaniu smakowitej lektury ( mam co najmniej kilka książek odłożonych specjalnie na świąteczne lenistwo ), obowiązkowo wieczór kolęd w TV i pisanie kartek świątecznych przeznaczonych do wysyłki na "po świętach".
W sobotę powrót do pracy.
Pozdrawiam cieplutko :hug:


gruyczeniaforum5.jpg






gruyczeniazkotami.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 23 Gru 2025 20:03 przez Adasiowa.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, sierika, Jagoda254, whitedame, Marlenka, ewakatarzyna, Rumianek, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Gru 2025 19:36 #887314

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Zanim napiszę ostatni post ( w tym roku oczywiście ), to chciałabym zwrócić Waszą uwagę na całkiem miłą, jak mniemam, tradycję żegnającą stary rok.
Otóż należy koniecznie ( !!! ) kupić COŚ na nową drogę - niekoniecznie musi to być nowy samochód , ha ha - mogą to być np. buty, rower, rolki, breloczek do kluczy, etc.
Pomyślałam sobie, że można pokusić się o cokolwiek wskazującego na chęć poznania, doświadczenia czegoś nowego, nabywania nowych umiejętności, dzięki którym skierujemy swoje myśli i działania w nieznanym nam kierunku. Dla mnie takim drogowskazem, być może, okaże się zgłębianie tajemnic hippeastrów.
Pierwsze kroki już poczyniłam i trzy cebule zawitały dzisiaj w moim domu :hearts: , jako że starsi bywalcy kuchennego parapetu zdecydowali się już albo na spoczynek, albo senne kwitnienie.

Pozdrawiam cieplutko :hug:


gruwigilia-3.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, Marlenka, Babcia Ala, IwonaJak

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Gru 2025 21:25 #887320

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
Aniu, czy cebule przyszły w zadowalającej kondycji?
Tej firmie zdarza się niestety, że hm, pakowacz sięgnie nie do tego pudła, co trzeba, ale na początku każda kwitnąca zwartnica cieszy ogromnie.
Później się robi człek marudny, "po co mi trzeci Red Lion?"
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Gru 2025 21:33 #887322

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Aneczko, to chyba telepatia, bo przed chwilą wysłałam do Ciebie pytanie na pw :hug:
Przepraszam, że ciągle niepokoję Cię moimi pytaniami. Mam nadzieję, że wkrótce nabędę na tyle doświadczenia odnośnie techniki uprawowej, że będę bardziej samodzielna.
Tak, wydaje mi się, że cebule są w dobrym stanie: są całkiem duże, bez śladów uszkodzeń, chorób czy zgnilizny. Liczne korzenie są grube i bez złamań, aczkolwiek zasuszone.

p.s. masz rację - początkujący amator cieszy się ze wszystkiego, bez względu na cokolwiek :happy:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, Babcia Ala

Adasiowe zmagania z Naturą 30 Gru 2025 21:44 #887324

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95941
A na które się zdecydowałaś?
Temat został zablokowany.


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.948 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum