TEMAT: Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 13 Paź 2017 23:14 #569549

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11819
  • Otrzymane dziękuję: 7178
Najbliższy weekend i jeszcze parę dni ma być cieplutkie, będzie można jeszcze nacieszyć się kwiatami. A ja mam nadzieję, ze zdążę przed przymrozkami zebrać z działki wszystkie doniczki wywiezione na wakacje :happy:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka


Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 15 Paź 2017 20:35 #569896

  • Dorka
  • Dorka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Błądzę we mgle...
  • Posty: 2618
  • Otrzymane dziękuję: 3256
Aniu - u Ciebie pięknie, kolorowo, złocista jesień się rozpanoszyła. U mnie do wczoraj padało, dziś po obiedzie zaświeciło słoneczko, zrobiło się nieco cieplej, wykopałam ostatnie dalie i mieczyki, nawet nie musiałam kopać, wszystko jest tak nasączone wodą, że wystarczy pociągnąć i samo wychodzi. Niby rabaty podwyższone, ale i tak robię rowki melioracyjne przy każdej rabacie, grzęzawisko.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 15 Paź 2017 22:54 #569927

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3872
  • Otrzymane dziękuję: 5112
Doroto - ja jeszcze właściwie nic nie wykopuję, zawsze czekam z daliami, aż przymrozek zwarzy kwiaty; a ziemia mokra strasznie, przynajmniej w mieście, ciapate błoto zamiast trawników.
Moje doniczki stoją nadal na tarasie, nie wniosłam nawet, Alino największych wrażliwców, jak ołownik. Nie ma się do czego spieszyć, im dłużej rośliny zażywają naturalnego światła, tym lepiej.
Geniu,tak, dobrze czytasz, jestem szczęśliwą stypendystką ZUS ;) od pierwszego - wnioskuje, że jesteśmy w takim razie równolatkami, lub prawie - bo ja popracowałam odrobinę dłużej, tak, jak to przewidywało prawo poprzednio obowiązujące - i jeszcze do końca roku akademickiego.
Ewo, ślimory absolutnie nie odpuszczają, gdybym miała tylko dwa - to wzięłabym je chyba pod ochronę, a tak to - :hammer: . Żrą dosłownie wszystko. A druga plaga - mszyce, nawet teraz widziałam na ostatnich różach :jeez:
Spędziłam piękne dwa dni w górach; kwitną tojady







Są wspaniale szafirowe - czy ktoś je wstawił na "Niebieską rabatę"?
Moja wiejska hortensja też w tym roku bardzo grzeczna, niedbana, nienawożona, niezakwaszana - kwitła na kilku pędach, teraz ślicznie się przebarwia.



Guernsey Cream przypomniał sobie, że jest powojnikiem powtarzającym kwitnienie... jednym kwiatuszkiem powtórzył :happy:



Za płotem postawiono mi taki drogowskaz



He he - jedna "czarownica" górska (choć przesiedlona z lubelskiego) wpadła do mnie nawet na kawkę - co prawda nie z krukiem, czy czarnym kotem - ale z białym bulterierem :happy:

A prócz tego - "Płoną góry, płoną lasy..."
















Ostatnio zmieniany: 16 Paź 2017 21:01 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, broja, grula, zeberka363

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 07:40 #569943

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1504
  • Otrzymane dziękuję: 1649
Pięknie płoną te góry i lasy :woohoo: :woohoo: :woohoo:
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 09:23 #569956

  • lucysia
  • lucysia's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Cogito ergo sum
  • Posty: 1878
  • Otrzymane dziękuję: 2095
Uwielbiam taką jesień.Po prostu miodzio!Zazdraszczam widoków.
Kobieta z miasta ,która nie widzi świata poza wsią.
…………………………………………………………………………………………
kosmetykinaturalnelucysi.blogspot.com
…………………………………………………………………………………………
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...26398-ogrodek-lucysi
…………………………………………………………………………………………

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 09:42 #569958

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 812
  • Otrzymane dziękuję: 1681
Aniu - dziękuję za miłe spotkanie przy kawie - z widokiem na góry :hearts:

Teoretycznie miałam dostać tylko nasionka pysznogłówki, a Ania wyciągnęła szpadel i moja kolekcja roślinek powiększyła się o:

Tojad - faktycznie piękny i wielki -tu wystaje prawie nad dach szklerenki

PA167566.jpg


Kloniki:

PA167569.jpg



PA167568.jpg


Rododendrona:
PA167560.jpg


I takie coś, bardzo kolczaste i wielkolistne - kto wie co to jest:

PA167564.jpg


PA167530.jpg


Wszystko zadoniczkowałam wczoraj - tylko nasionek nie wysiałam...

Widok tych samych Karkonoszy z dziś, ale od mojej strony:

PA167538.jpg


Tylko Aniu - wypraszam sobie - żadna czarownica - jeśli już to wiedźma (wg Walonów = kobieta, która WIE)
Za tę wiadomość podziękował(a): broja, Łatka, zeberka363

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 18:23 #570006

  • dordar
  • dordar's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 362
  • Otrzymane dziękuję: 429
Piękne widoki, choć i u nas w łódzkim drzewa wspaniale się prezentują w jesiennych barwach ;)
Pozdrawiam
Dorota

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 21:36 #570039

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3872
  • Otrzymane dziękuję: 5112
Dziewczyny, jak nie lubię tej pory roku - ostatnie dni są naprawdę piękne, gdyby do grudnia dostarczano z góry takie ilości światła i - choć w przybliżeniu - tyle ciepła - niechby jesień sobie była.

Małgosiu - no dobrze, wiedźmo Małgosiu :rotfl1: , napisałam, co napisałam, bo mieszkasz na uroczysku, w chatce na kurzej nóżce, gadasz ze zwierzętami, a że Cię rozumieją, a Ty je - z pewnością masz w sobie Moc ;)
Z tym, że pysznogłówek to ja nie mam, tym bardziej nasion - to, co dostałaś, to jeżówki, a jakie - się pokaże.
Kloniki - roczne siewki - są od Beatki beatazg, ja je tylko hm, wyklułam.
Jak tylko pojechałaś, przypomniałam sobie, rh to rododendron rozesłany (repens) Scarlet Wonder, jest niemiłosiernie wyciągnięty, bo z biegiem lat klon i modrzew nad nim tak się rozrosły, że mu zabrały całą wodę i światło. Jak mu dasz te dwie rzeczy, powinien się ładnie zagęścić - jego braciszkowie ewakuowani wcześniej już się mają lepiej.
To "kolczaste" już raz zostało zidentyfikowane na tym forum - ale mam głowę jak durszlak, więc nie pamiętam ani nazwy, ani kto i gdzie rozpoznał. Może ktoś pomoże?
W mieście nieomal letnia pogoda z jednej strony rozwinęła późne pąki dalii - z drugiej przyspieszyła wybarwianie liści; dziś miałam dzień pod górkę, ale rano nie omieszkam obfotografować. Cieszmy się złotem, póki można
Za tę wiadomość podziękował(a): broja

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 16 Paź 2017 22:07 #570046

  • zeberka363
  • zeberka363's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1491
  • Otrzymane dziękuję: 1026
Aniu ja też bym chciała,żeby TAKA jesień trwała i trwała,a potem od razu niech przyjdzie wiosna :hug:
Tojad cudny :woohoo: I ten Twój i od Małgosi :)
mocno początkująca ogrodniczka kochająca piękną przyrodę ;-) zapalona kucharka :-D
pozdrawiam agnieszka
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...6217-ogrodki-zeberki
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/1...a-parapetach-piszczy
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 17 Paź 2017 07:56 #570078

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 812
  • Otrzymane dziękuję: 1681
Aniu :hug:
Wiedźma jest z urodzenia, a czarownicą się zostaje przez zgłębianie magii - wg "Hexalogi o Dorze Wilk" Anety Jadowskiej :devil1:

I kto tu mówi o "dziurawym mózgu" - fakt jeżówki, ale te główki na zdjęciach były "pyszne" :happy4:
To kolczaste to aralia japońska - męczyło mnie, to znalazłam przez "wujka Google".
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 17 Paź 2017 16:30 #570118

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2737
  • Otrzymane dziękuję: 2190
Aniu jak miło było znów popatrzeć sobie na te zielone okiennice, powspominać piękne górskie widoki :hearts:
Stypendium Zusowskiego nie zazdroszczę ... ale tego luzu juz trochę tak. Jak wracam z pracy to już na ogród nie mam siły.
A zostało tyyyyyyyyyyyyyyyyyle do zrobienia przed zimą :jeez:

Wątek o roślinach do suchych ogrodów jak najbardziej dla mnie, nie dość że mam "żyzne" kurpiowskie piaski to jeszcze górka ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 17 Paź 2017 20:11 #570156

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3872
  • Otrzymane dziękuję: 5112
Małgosiu, dzięki za nazwanie "kolczatka", teraz już postaram się pamiętać.

Doroto, tak naprawdę to ciągle coś, dokończenie remontu, problemy rodzinne, trochę zdrowotne - na ogród wyrywam po chwilce.
Ale jasne, nie czuje przynajmniej tej presji, że muszę, muszę zdążyć punkt 7.30 - albo o której tam zaczynałam.
Pogoda naprawdę fenomenalna, dalie odżyły.













Ta Elfe to naprawdę śliczności





Jeden kwiatek rozwija Folklore - no ale to wielkokwiatowa...



Niektóre z moich róż są nieomal całkowicie ogołocone z liści - skutek plamistości. Inne - w świetnej formie, tuż obok. Wiem, że nowe odmiany mają gen odporności - ale nie widzę tak prostej zależności: stara/nowa. Generalnie na wsi są dużo zdrowsze, bez plam.
I jeszcze kolorowe widoczki.







Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, broja, grula, Kasionek, CHI, zeberka363

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 18 Paź 2017 09:22 #570223

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Moja działka 0aza spokoju
  • Posty: 846
  • Otrzymane dziękuję: 577
Aniu cudne kolory w obu ogrodach, Wrocław zachwyca daliami, które uwielbiam ale nienawidzę wykopywania i przechowywania, więc nie mam ani jednej :wink2: i róże dają jeszcze radę, szkoda, że wrzesień się nie udał pogodowo, za to teraz możemy się jeszcze nacieszyć ogrodem....
Aniu mam pytanko zauważyła, że niektóre moje rodki gubią od dołu liście, żółkną a potem brązowieją, nie mają plam, ani ogryzionych liści tylko żółte, czy to normalne o tej porze roku?
Pozdrawiam
Edyta
Zapraszam:
Moja działka oaza spokoju
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 18 Paź 2017 15:43 #570241

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3872
  • Otrzymane dziękuję: 5112
Edyto - zależy w jakiej skali to żółknięcie i opadanie.
Liście nie są wieczne, u roślin "wiecznie zielonych" też nie, wiec jeśli powiedzmy 10% - to jest raczej norma; ja tam moim wielkim nie zaglądam pod sukienkę, :P , ale te zdrewniałe łodygi, gałęzie właściwie, są przecież częściowo gołe, pokryte dość solidną "korą".
Poza tym są odmiany "niby/pół - wiecznie zielone", jak rododendrony karolińskie (mój najwcześniej kwitnący na wsi, PJM Elite w mieście) - te wymieniają do 25% liści. Jak to nawet widać powyżej, część listków czerwienieje lub żółknie - i oczywiście opada.
Pokażę jeszcze "cóś" z mojego tarasu :P



Ta cytryna zawiązała się ubiegłej jesieni (listopad?), zawiązek przetrwał zimę, mimo że większość liści z drzewka opadła, nie wiem, czy skutkiem zmasowanego ataku tarczników, czy niedostatecznej ilości światła w stosunku do ciepła (mimo że stało w kuchni,dość chłodnym i najjaśniejszym z moich pomieszczeń, przy samych tarasowych drzwiach). Jak tylko ustąpiły większe spadki temperatury poniżej 0 wystawiłam drzewko na zewnątrz, nakrywając nocami plandeką. Zawiązek miał rozmiary... małego korka od wina. Rósł całe lato - no i dojrzał.
Biedne drzewko ma pomylenie z poplątaniem, bo powinno kwitnąć bardzo wczesną wioną, no, końcem zimy - ale wstawienie do domu jest jednak szokiem termicznym, myślę, że stąd kłopoty... Kilka wiosennych kwiatków nie dało zawiązków. Mimo, że byy wśród nich "dziewczynki" ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66, broja, grula, CHI

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 18 Paź 2017 20:28 #570272

  • zeberka363
  • zeberka363's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1491
  • Otrzymane dziękuję: 1026
A ja myślałam,że to tylko moim daliom szaleństwo w główkach ;)
Piękna cytryna :woohoo:
mocno początkująca ogrodniczka kochająca piękną przyrodę ;-) zapalona kucharka :-D
pozdrawiam agnieszka
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...6217-ogrodki-zeberki
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/1...a-parapetach-piszczy
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 19 Paź 2017 09:44 #570333

  • broja
  • broja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Moja działka 0aza spokoju
  • Posty: 846
  • Otrzymane dziękuję: 577
Aniu no to mnie uspokoiłaś, bo już się martwiłam, że coś z nimi nie tak- cytrynka piękna, gratuluje takiego okazu :thanks:
Edyta
Zapraszam:
Moja działka oaza spokoju
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 19 Paź 2017 19:16 #570403

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2385
  • Otrzymane dziękuję: 2151
Za te kolory lubię jesień, jest cudownie :flower2:
Tojad, mam dwa i w tym roku u mnie pięknie kwitły ale ostrzegają mnie przed nimi.I to bardzo.Jak na razie nic mi nie zrobiły ale też ich nie głaszczę i nie dotykam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 22 Paź 2017 22:11 #570952

  • Margo2
  • Margo2's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3568
  • Otrzymane dziękuję: 1563
A ja zazdroszczę tej emerytury
Przy tym co sie ostatnio w pracy dzieje mam już jej dość
Masz jeszcze mase koloru u siebie
U mnie liście nie chcą sie przenarwiać
Prędzej opadną niż nabiora koloru
Za tę wiadomość podziękował(a): broja, Łatka

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.285 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum