TEMAT: Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 25 Mar 2016 22:18 #449210

  • lelumpolelum
  • lelumpolelum's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 456
  • Otrzymane dziękuję: 468
Ok, Harold oddaje beaglom palmę pierwszeństwa w dziedzinie ucieczek :) Trzydzieści kilometrów to nie jest dystans na nerwy przeciętnego psiarza.
Wracając do rodków, azalii itp.: U nas na Pomorzu jedyne, co zostało z dawnych czasów na prowincji to róże i pewnie dlatego mi się wydaje, że one zawsze pasują :) A do tego mam złe przeczucia, że mogłabym się zarazić, szczególnie odkąd pokazałaś tego swojego wcześniaka :happy4:
Miłych i radosnych Świąt , Aniu, a po nich już prawdziwej wiosny i słońca :hearts:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka


Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 26 Mar 2016 09:37 #449292

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1462
  • Otrzymane dziękuję: 1571
Wesołych świąt! i dla każdego pieska po jajeczku :hug:
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 26 Mar 2016 12:11 #449317

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Dziękuję bardzo!
Trochę wielkanocnych obrazków (rano mżyło, potem lało), potem mżyło - jaką godzinę temu pokazało się słońce :dance:)



Za tę wiadomość podziękował(a): Aguniada, Amarant, hanya, Adasiowa, beatazg

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 26 Mar 2016 13:11 #449330

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4634
  • Otrzymane dziękuję: 3774
Aniu, u nas już świeci słoneczko i Święta zapowiadają się piękne :flower2:
Widzę, że Twoje psiaki wystawiają pyszczki na słońce - moje znalazły sobie w pokoju słoneczne plamy i odsypiają przygotowania świąteczne ;) Ja wróciłam od fryzjera i zaraz pędzę do kuchni...
Piękne Rh kupiłaś! W mojej B. były same mizeroty i do tego kiepskie odmiany :(
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :bye:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 26 Mar 2016 14:31 #449337

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Dalu droga, jak miło Cie przywitać w chyba pierwszy prawdziwie wiosenny dzień. :hug:
Również Tobie życzę prawdziwie radosnej wielkiej nocy - mam nadzieje ze w gronie wszystkich, których kochasz.
Poproszę również o przekazanie życzeń i pozdrowień Tacie.
Dalu, te dwa rododendrony to nie z Biedronki. Sternzauber od Ciepłuchy, a Cosmopolitain z Auchan.
Ostatnio zmieniany: 26 Mar 2016 14:52 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): dala

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 26 Mar 2016 17:36 #449360

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2176
Aniu w te Święta życzę Ci radosnego odpoczynku, miłych spotkań i dobrych ludzi wokół.
Niech już wiosna rozgości się na dobre :hearts:

Ps. Przytul te cudne psiunki :)

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 27 Mar 2016 22:11 #449647

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2319
  • Otrzymane dziękuję: 2040
Aniu kochana Zdrowych Pogodnych Świąt :hug:

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 27 Mar 2016 22:44 #449659

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Ha, jestem w górach!
Jutro mam nadzieję wstawić kilka widoczków z mojej "małej ojczyzny" - małej, ale prawdziwej.Choć o ile po ciemku mogłam się zorientować - wiosna tu jeszcze się nie narodziła, właściwie nawet się nie zaczęła akcja porodowa. No, może skurcze zwiastujące :happy:
Za to we Wrocławiu...









i na koniec - moja śliwa wiśniowa - lada chwila, lada moment...




Przepraszam za tło.Moje worki recyklingowe muszą wisieć 2 m nad ziemią - inaczej mam plastikowe opakowania rozniesione po całym ogrodzie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amarant, hanya, beatazg, grula

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 27 Mar 2016 23:17 #449670

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9525
  • Otrzymane dziękuję: 2407
Oj takie już sasanki :woohoo:
Piękne będą te święta Aniu, oby spokojne i zdrowe :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 10:01 #449712

  • wxxx-a
  • wxxx-a's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4013
  • Otrzymane dziękuję: 2329
Dzień dobry Aniu :bye: Piękne rodki sobie sprawiłaś .Sternzauber mam ,to chyba najzdrowszy ze wszystkich rodków jakie u mnie rosną .A Cosmopolitan miałam kiedyś zamówiony w multiflori ,ale niestety nic z tego nie wyszło .A może go gdzieś kupię ,warto właśnie dla jego wielkiej zdrowotności.
Pięknie Cię pozdrawiam i życzę udanego ,drugiego dnia świętowania :drink1:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 20:46 #449846

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Dzień dobry wszystkim i jeszcze raz dzięki za życzenia!
Macie czas? Bo teraz będzie dłuugie opowiadanie. :comp:
Tytuł tego wątku naprawdę nie jest kokieterią. Tak się jakoś składa, że w moim życiu wiele jest podwójności. Mam dwie córki - bardzo różne. Dwa psy :P . Można powiedzieć, że i dwa zawody - choć wykonywane z różną intensywnością. A, jestem prawie dwujęzyczna. Zaś od roku 2002 mieszkam w dwóch miejscach. Mieszkam, bo wychodzę z jednego miejsca właściwie nic nie zabierając i dwie godziny oraz 120 km później wchodzę w inne wnętrza, inne ciuchy, innych znajomych, inny sposób życia. Mój czas dzielę miedzy wielkie miasto a chatkę pod lasem - niestety, nie po połowie, ale w proporcji mniej więcej 4/1.
No i mam dwa ogrody - czy coś w tym rodzaju.
Tu, w Karkonoszach - 18 arów, które kiedyś były górska łąką. Kawał ziemi.
Ja, która zawsze unikałam "uziemienia" :happy:
Jak do tego doszło? Niezbadane są wyroki...
Muszę zacząć od tego, że w Karkonoszach bywałam od zawsze. Znaczy, od kiedy żyje. Chore na koklusz (nie było szczepień) czteromiesięczne niemowlę leczono klimatem w schronisku pod Łabskim Szczytem. Kto schodził na nogach ze Śnieżki, wie , gdzie to.
Często wzdychając: och, fajnie by było tu mieć coś własnego.
Podobnie jak niektóre kobitki wzdychają, patrząc na nieosiągalny diament u jubilera :rotfl1:
To było nierealne - nie tylko z powodów finansowych.
Otóż... jesteśmy nomadami. Podróżujemy, gdy tylko jest to możliwe. Najlepiej za słońcem, na Południe. Nigdy samolotem. Slow-trips, czyli rzemiennym dyszlem. Oglądamy. Smakujemy podróże. A własna ziemia? Toż to kotwica nad kotwice!
Ale...
Teraz będzie jak w filmie, gdy akcja cofa się o ponad 10 lat.
Streszczam się, jak to tylko możliwe.
W latach 1987-1989 mieszkaliśmy (a mój maż pracował) w Bagdadzie. Tak, też i dlatego ciągnie nas na południe. Latem 1989 przyjechaliśmy do Polski tylko na chwilę- i już nie mieliśmy jak wrócić do Iraku. Cudem mieliśmy przy sobie podpisany (przez Irakijczyków)kontrakt na następny rok.
Po 12 latach dostaliśmy odszkodowanie - wynagrodzenie za rok pracy.
Skutkiem zmian, które starsi pamiętają, a młodsi słuchają o nich, jak bajki o żelaznym wilku, suma która w 1989 była wielka, skurczyła się do wartości średniej klasy samochodu.
W co by tu zainwestować? Może w kawałek łąki w Karkonoszach? :woohoo:
Może namiot tam postawić? :rotfl1: Przyczepę kempingową :rotfl1:?
W majowy weekend 2001 zobaczyliśmy na tablicy ogłoszeń urzędu gminy kawałek ziemi - po przetargach, śmiesznie tanio (potem okazało się, ze praktycznie bez dojazdu ;) ).
No to zaoferujmy 80% ceny ;)
Chcą nam sprzedać! natychmiast!
Jedziemy, z gotówka w zębach, płacimy, kupujemy w Jeleniej szampana, pijemy - na swoim!
A tu leci chłop z widłami! Czego?
No, właśnie kupiliśmy od gminy ten kawałek...
Pani, gmina to sprzedaje tamten, wyżej!
Wyżej - czyli droga zarośnięta leszczyno-jeżyną, nijak od szosy podciągnąć media... Tacy z nas byznesmeni :rotfl1:
Mimo wszystko, po rocznych perypetiach po prostu tu nastaliśmy. Drewniany domek z elementów Ślązacy postawili nam w jeden dzień. Bardzo lubię Ślązaków. Za to.
Parę widoczków.

Tak zwany psi ogródek

Widok z łąki - na pierwszym planie mój Złoty Łosoś.
I z okna



Mój śliczny rh. praecox - obżarty w połowie przez sarnę :mad2:

Jednak coś tam się budzi...

I z dzisiejszej przebieżki - widok na Zaporę Sosnówka i zachodnia część Karkonoszy, aż po Izery.
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2016 20:47 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, Aszka, r-xxta, futrzasta, Dorota15, Amarant, hanya, edulkot, beatazg, broja, grula, Zuza

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:07 #449858

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2553
  • Otrzymane dziękuję: 3124
Aniu widoczki piękne , widać śnieg na szczytach tak jak ode mnie na połoninach .
Różaneczniki jak kwitną to chyba jest cudnie , a ile ich masz ? I dlaczego rosną za płotem :)
Widać ,że ładnych parę latek już mają .Aha płot jest dla psiaczków :lol:

Beata :flower2:
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2016 21:16 przez beatazg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:15 #449864

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2723
  • Otrzymane dziękuję: 2176
Aniu opowiadanie brzmi jak bajka :hearts:
Fajne życie wiedziesz ... acz rozdwojone.
Widoki przepiękne, można się zrelaksować :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:26 #449870

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2319
  • Otrzymane dziękuję: 2040
Barwne życie wiedziesz...dom w górach do pozazdroszczenia...rododendrony :thanks:
Ja wędrowna nie jestem ale dawniej marzyliśmy o takim domku

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:33 #449882

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane dziękuję: 4788
Beato, u nas jest mnóstwo śniegu, tak powyżej 800-900 m. Chyba do maja będzie leżał, bo w marcu napadało więcej, niż od grudnia. Zielony płotek jest zrobiony specjalnie dla psów. Żeby mogły choć odrobinę pobiegać luzem, żeby nie trzeba ich wiązać, gdy np. mamy gości i siedzimy pod domem. Za płotkiem zaczyna się ostry stok, dawna łąka, niestety, zniszczona przez ekipę budującą fundamenty i plantującą teren pod dom. Cały teren pierwotnie był ogrodzony symbolicznie, drewnianymi dragami, jak pastwisko B) . Nie cierpię płotów! Ale jednej chyba drugiej zimy (bardzo ostrej) jelenie zjadły mi pierwsze posadzone rh, do pieńków. Wtedy zrobiliśmy ogrodzenie z leśnej siatki. Tylko cóż to za przeszkoda dla beagle! Gdy nastała Łateńka, w roku 2004, wybudowaliśmy ten mały, zielony płotek wokół jakichś 100 m2. I to jest miejsce, gdzie mam hm, rabatki - pod płotkiem i pod ściana domu. Takie w zamyśle wsiowe rośliny, jak dawniej gospodynie sadziły - malwy, piwonie itd. Ostatnio kilka różyczek.
Nie wiem dokładnie, ile sztuk rh mam, ale nie licząc mikrusków (repens i miniaturek) mam teraz 37 odmian rododendronów i 14 azalii wielkokwiatowych. Oczywiście nie wszystkie tak duże, jak te na pierwszym planie - sadzone jakieś 10-12 lat temu. Dużo nowych, bo wycięliśmy w zeszłym roku trochę "chaszczy" i wyrobiło się miejsce.
Olu, Dorotko- z tą barwnością bez przesady, a życie w dwóch miejscach ma i moc wad. Trzeba mieć mocne nerwy, gdy susza, gdy za dużo leje, gdy mróz, gdy za gorąco, gdy śnieg zasypie drogę... :rotfl1:
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2016 21:41 przez Łatka.

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:44 #449896

  • Aszka
  • Aszka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2319
  • Otrzymane dziękuję: 2040
Oj tam ,oj tam....wszystko to będzie i jest legendą opowiadaną przy biesiadnym stole.Nie dalej jak wczoraj po raz kolejny opowiadaliśmy jak to przez tydzień nie mieliśmy prądu i topiliśmy śnieg żeby woda była do mycia.Nie ma prądu nie ma wody a mieszkam 10 km od miasta.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 21:53 #449908

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9525
  • Otrzymane dziękuję: 2407
Zaczytałam się :wink4: no tak, bardzo zajmująca historia :happy-old: Ciekawa jestem tych przenosin :think: tytuł jak najbardziej właściwy zatem.
Fajnie mieć taki azyl z dala od miasta, co?
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Rozszczepiona jaźń i psy ogrodnika 28 Mar 2016 22:01 #449918

  • grula
  • grula's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 330
  • Otrzymane dziękuję: 600
Aniu,miło tu u Ciebie :) U mnie za domem,w ciocinym ogródku, rosną te żółte drobne kwiatki a ja znów zapomniałam ich nazwę :( Uwaga myślę :blink: i myślę :oops: coś od jaśminu?...jaśminowiec????...ale w każdym razie,urocze są ,jak i wszystkie oznaki wiosny w Twoim królestwie :flower1:
Beata...a Grula ,to mój kot:)

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.162 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum