Alino, mam kilka jeżówek, które potrafią zawrócić w głowie, na szczęście minęło mi kupowanie na hurra....
Ewa, wymadrzać sie nie będę co do traw, mogę tylko napisać co u mnie daje radę na piachu, na pewno trzcinniki, prosa i miłki. Możne smiało sadzić, nie nawozic, nie lać wody, oczywiscie gdy juz ukorzenią się, w pierwszym roku nalezy im się odrobina uwagi...
Dorota, napisałam wyżej odnośnie traw na suche i słoneczne stanowiska, w cieniu pozytku z nich nie będzie.
Kasiu, z chwastami nikt nie ma szans, ciągle wyrywam a i tak odkrywam jakies metrowe....
Firletko, hastaty rosna dość wysokie i średnio szczupłe, myslę, że doskonale same rozpychają się swymi zielonymi łokciami

ale są wdzięczne i niekłopotliwe. Dobrze, że głowa wciąż zielona....

Nie sądzę by nagle wszyscy wypoczywali to raczej wynik czerwcowego zamieszania i tak pozostanie....
Ewo, masz rację, że latem warto chłonąć otoczenie, zimą będzie czasu a czasu na komputer.
Biskup, dziekuję.
Gosia, cos z tych: Cviet Jabłoni, Atlant, Edens Smile, Ice Cream, Sweet Summer Fantasy, Eventide, Zolushka, Mishenka, Katerine.....byle nie czerwone

Najchetniej fiolety jasne, niebieskości.
Fotki zaraz wrzucę z aparatu......
Na początek zaległe dla Doroty15, cóz nie tak piękne jak Twoje ale własnoręcznie wymęczone....../wygrzebane po 20 latach ze skrzyni, wymiętolone

/
i ogrodowo...